Weszło: Pogoń - Orlando 0:1. To się nazywa ironia losu
Ależ to byłaby ironia losu, gdyby Legia – ta mizerniejąca w oczach Legia – dociągnęła jakoś do mistrzostwa akurat dzięki niemu. Dzięki zawodnikowi, który podzielił szatnię, ekspertów i któremu – jak sugerują przecieki z szatni – kompletnie się nie chce. Scenariusz science-fiction? Wcale niekoniecznie. Dziś bowiem Orlando Sa znów pokazał, że umiejętnościami przerasta tę ligę. Dziś też sam zrobił więcej niż Saganowski od początku roku, że nie wspomnimy o Masłowskim czy Żyrze. Aż sami się zastanawiamy, co teraz siedzi w głowie Henninga Berga. „Zawaliłem” czy może „w porę się opamiętałem?”.
Wirtualna Polska: nieSAwodny!
Mimo że Pogoń zamyka tabelę mistrzowskiej grupy, to właśnie ekipę Czesława Michniewicza uważano za tą, która może przesądzić, kto w tym sezonie zostanie mistrzem kraju. Po meczu z Legią, w kolejnej kolejce "Portowcy" jadą bowiem do Poznania.
Na razie Legii szczecinianie nie przeszkodzili w wyścigu po mistrzowską koronę, choć przez większość meczu stawiali jej duży opór, a w pierwszej połowie mieli zdecydowanie większą inicjatywę i 60-procentowe posiadanie piłki.
Rzeczpospolita: Legia wygrała z Pogonią
Legia Warszawa zrobiła w Szczecinie kolejny krok w stronę obrony tytułu mistrzowskiego. Wygrała z Pogonią 1:0 i przynajmniej do niedzielnego wieczora powróciła na pozycję lidera ekstraklasy.
Szczecinianie nie zrobili prezentu swemu prezesowi Jarosławowi Mroczkowi, który w sobotę obchodził 60. urodziny. Za to legionistom udał się prezent z okazji 50. ligowego meczu w roli trenera Henninga Berga.
Piłka Nożna: Udana końcówka Legii. Orlando Sa ponownie bohaterem
Pogoń Szczecin na własnym terenie zmierzyła się dzisiaj z Legią Warszawa. Przez długi czas w tym spotkaniu utrzymywał się bezbramkowy remis, ale przyjezdni w końcówce meczu zapewnili sobie zwycięstwo.
Po przerwie Legia rzuciła się do ataków, a bardzo aktywny był Orlando Sa. Snajper stołecznej drużyny na listę strzelców wpisał się dopiero w 76. minucie. Wówczas fatalny błąd popełniła defensywa Portowców i Orlando Sa skierował piłkę praktycznie do pustej bramki.
Przegląd Sportowy: Schemat Legii w walce o tytuł: gol Orlando i 1:0. Mistrz znów liderem
W akcji, która dała mistrzom Polski zwycięstwo, wszystko zaczęło się od straty rezerwowego gospodarzy Michała Janoty. Piłkę w środku boiska przejął Ondrej Duda, wbiegł w pole karne i próbujący ratować sytuację Matras zagrał do Sa. Legia była lepsza w Szczecinie, ale wygraną wymęczyła. W tym roku, z dziesięciu meczów poza Warszawą wygrała tylko we Wrocławiu (liga) oraz Bielsku-Białej (Puchar Polski). Przynajmniej na jeden dzień warszawianie wrócili na pierwsze miejsce w tabeli – zachowają je tylko pod warunkiem, że w niedzielę Lech nie pokona Lechii w Gdańsku.
Sport.pl: Orlando Sa znów bohaterem mistrzów Polski
Czwarty mecz w rundzie mistrzowskiej i druga wygrana z rzędu. Piłkarze Legii Warszawa po zaciętym i trudnym spotkaniu w Szczecinie pokonali 1:0 Pogoń. Gola na wagę trzech punktów i pozycji lidera w tabeli strzelił dla warszawian Orlando Sa. Po tym zwycięstwie drużyna Henninga Berga wróciła na pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając Lecha o dwa punkty. Jeśli poznaniacy chcą wrócić na fotel lidera, muszą w niedzielę wygrać na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Początek spotkania o godz. 18.