Żyleta na meczu z Jagiellonią - fot. Mishka

Relacja z trybun: Fanatyzm bez względu na okoliczności

Bodziach, źródło: Legionisci.com

"Jak jest zima, to musi być zimno. Takie jest odwieczne prawo natury" - tekst z nieśmiertelnego "Misia" znajduje odzwierciedlenie w ostatnich dniach lutego. A, że liga nasza już od kilku lat gra od pierwszej połowy tego miesiąca, nic dziwnego, że czasem trochę przymrozi. Zapowiadane na wtorkowy wieczór -15 stopni sprawiło trochę paniki. Mówiło się nawet o przełożeniu całej kolejki, ale ostatecznie do tego nie doszło.

Fani na stadion przy Łazienkowskiej 3 wybrali się opatuleni w kilka warstw ubrań. Można powiedzieć, że ostatecznie wcale tak zimno nie było. Zdecydowanie chłodniejsze spotkania mieliśmy okazję przeżyć na starym stadionie, gdzie podmuchy wiatru potęgowały uczucie zimna. We wtorek klub w sektorze rodzinnym ustawił na promenadzie ogrzewacze do rąk. Może za jakiś czas polskie kluby, podobnie jak te na zachodzie, zainwestują w nagrzewnice montowane pod dachem. Z drugiej strony, nie ma co narzekać - w końcu żadna temperatura nie wystraszy najbardziej fanatycznych kibiców, od wspierania swojego ukochanego klubu. Bez względu na upał, mróz, czy inne okoliczności - każdego dnia dajemy dowód naszej miłości.

W prawdzie kilka tysięcy osób tego dnia wolało obejrzeć mecz w ciepłych kapciach - ich sprawa i ich strata. Liczba sprzedanych biletów na to spotkanie wyniosła 20557. Nie wiedzieć czemu Legia zaczęła od wiosny podawać ją na telebimach, mimo iż znacznie różni się od faktycznej liczby osób na trybunach (12939 na meczu z Jagiellonią). Temperatura na termometrach wskazywała ostatecznie -10 stopni, a fani mogli skorzystać z darmowej herbaty, która serwowana była w kilku punktach na promenadzie. Kolejki do nich były jednak na tyle duże, że spędzenie w miejscu kilkunastu minut, mogło wyziębić znacznie bardziej, niż wspieranie z trybun bez "wspomagaczy". Zresztą tego dnia widoczne było, że kibice rozgrzewali się przed meczem także innymi środkami.



Mecz rozpoczęła minuta ciszy poświęcona jednemu z kibiców, Sebastianowi Końce ps. "Sebko". Wcześniej ktoś nie zdążył na czas ruszyć ze "Snem o Warszawie", przez co pieśń ta została przerwana mniej więcej w połowie, bowiem na plac wychodzili już piłkarze. "Mistrzem Polski jest Legia" - zaintonowała tradycyjnie Żyleta, a po chwili nasz hymn śpiewał cały stadion.
Spotkanie rozkręciło się dość szybko. Najpierw czerwoną kartką po wideo weryfikacji sędzia ukarał jednego z pomocników Legii, a kilka minut później uznał gola dla białostoczan. Już od "czerwieni" stadion skandował na dwa głosy "Stefański! Co? Ty k..." - powtarzając tę frazę raz za razem. Bluzgi nie ustały nawet po tym, kiedy arbiter anulował gola dla gości. Chwilę wcześniej radujący się białostoczanie usłyszeli z Żylety "Taki ch...". Jak widać, dzięki VAR-owi, nie pierwszy już raz, mogą cieszyć się obie strony, a wynik nadal pozostaje bez zmian. Stefański już do końca spotkania pozostawał ulubieńcem trybun, wysłuchując kilka pieśni pod swoim adresem, m.in. "Sędzia weź sznur, i powieś się...".

Po straconej bramce skandowaliśmy pod adresem naszych piłkarzy "Hej Legio jesteśmy z Wami", ale niestety nasi gracze tego dnia wyraźnie odstawali od przeciwników. Końcowy wynik to tak naprawdę najmniejszy wymiar kary, co trudno nawet tłumaczyć grą białostoczan w przewadze. Nie o zmaganiach na murawie jest jednak ten tekst...



Kibice Jagiellonii do Warszawy przyjechali autokarami i samochodami w 300 osób. W sektorze gości wywiesili jedynie biało-czerwony transparent "Żołnierze Wyklęci. Cześć Waszej Pamięci". Ich liczba była dość słaba, zważywszy na rangę meczu, ale biorąc pod uwagę ich ostatnie wizyty przy Ł3, a także temperaturę i wtorkowy termin meczu, można się było tego spodziewać. Nie brakowało głosów, że fani z Białegostoku przyzwyczajeni do jednych z najniższych temperatur w kraju, przyjechali do Warszawy się ogrzać. Zapewne też spora część z nich miała do pokonania znacznie mniejszy dystans, bowiem na co dzień pracuje i mieszka w stolicy. Nie przeszkadza to jednak dumnie prężyć się z szalikiem "Dziękuję ci tato, że nie jestem z Warszawy".

Spotkanie z Jagiellonią odbywało się przy akompaniamencie obustronnych bluzgów, choć te z sektora gości były właściwie niesłyszalne na Żylecie. Ich intensywność była jednak znacznie mniejsza niż zazwyczaj, również dlatego, że aktorem wieczoru pozostał Stefański. "Czy już k... zapomniałaś, jak z sektora spierd..." - skandowali legioniści pod adresem "Jagi". Nie mogło także zabraknąć pieśni "Na ulicy Jurowieckiej ma siedzibę swą...". Pomimo fatalnej gry, piłkarze mogli liczyć na nasze wparcie do końca. Wierzyliśmy, że uda się w jakiś sposób doprowadzić do wyrównania. Niestety zamiast tego, po raz drugi z bramki cieszyli się przyjezdni i... dobrze, że na tym się skończyło.

Chwilę po końcowym gwizdku sędziego goście skandowali "Białystok miasto lidera", po czym musieli jeszcze przez 30 minut poczekać na opuszczenie sektora gości. My zaś w nie najlepszych nastrojach, ale z poczuciem dobrze spełnionego kibicowskiego obowiązku, udaliśmy się do domów. Nasz doping na pewno mógł być lepszy i miejmy nadzieję, taki właśnie będzie w najbliższą niedzielę, kiedy przy Łazienkowskiej podejmować będziemy Lecha. Poznaniacy wraz z zaprzyjaźnionym ŁKS-em, powinni dotrzeć na nasz stadion w dobrej liczbie.

Frekwencja: 12 939
Kibice gości: 303
Flagi gości: 0

Autor: Bodziach

Gwiazdy Legii - zamów teraz!

Komentarze (20)

Lostinnio - 28.02.2018 20:17:57, *.centertel.pl

Mam pytanie .
Czemu nie plonely flagi Baby jagi ?

Gość - 28.02.2018 20:43:51, *.centertel.pl

Po co zaniżać liczbę gości, którzy jasno się określili na 303 osoby

eth - 28.02.2018 20:55:08, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Flagi gości: 0 :)))

Frekwencja na meczu na pewno na duży plus, spodziewałem się max 8 tysi. 13 to przyzwoita liczba.

@@@ - 28.02.2018 21:02:17, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Ile ma być gości w niedzielę?

taki jeden - 28.02.2018 21:54:29, *.dynamic.chello.pl

@lostinnio:

jak rozumiem do końca kalendarzowego roku mecze chcesz oglądać w tv... Myślisz, że - po takiej akcji - komisja ligi poprzestałaby na odwieszeniu kary?

P(L)EBAN - 28.02.2018 22:05:20, *.centertel.pl

Nie wiem czy za duzo emocji i złość wyładowana w tekście na Białorusinów ale to jest słabe. Po pierwsze Jagi ponad 300 - niewiele a po drugie jesli u nich na takim wyjezdzie przy - 15 we wtorek był ktos kto pracuje w Stolicy to szczerze współczuje rozkminki. Autorze trochę szyku jak na Warszawiaków przystało bo nie kopie sie leżącego Kibica. TYLKO LEGIA WARSZAWA

Oczko do @@@ i lostinio - 28.02.2018 22:06:05, *.175.ipv4.supernova.orange.pl

A ch ... Cie to obchodzi

aa - 28.02.2018 22:37:57, *.stansat.pl

Rozwalają mnie te szale Jagi, szczególnie u osób które w naszym mieście mieszkają i dzięki niemu mają co do gara włożyć .

do P(L)EBAN - 01.03.2018 07:42:28, *.147

Nie przesadzaj z tą Białorusią. Białystok jest też w Polsce.

Pozdro (L)

HKS - 01.03.2018 08:23:05, *.play-internet.pl

A mnie rozwalił fragment tekstu autora, poświęcony kibicom, którzy zostali w domu: ICH SPRAWA ICH STRATA. Faktycznie strata ogromna.. Taka ładna pogoda , takie widowisko , zaangażowanie kopaczy i cudowny wynik na koniec. Dodatkowo prymitywne bluzgi na sędziego , który anulować bramkę dla Jagiellonii. STTATA OGROMNA..

do HKS - 01.03.2018 10:51:51, *.79

Marik 12345, to ty? :) :) :)
Ulżyło ci? haha

do HKS - 01.03.2018 11:02:12, *.147

kali rozwalić kali anulować

LW1916 - 01.03.2018 11:28:28, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Mógłby ktoś napisać cały tekst Na ulicy Jurowieckiej... Wstyd się przyznać ale nie znam słów tej przyśpiewki. Z góry dzięki.

Do LW1916 - 01.03.2018 12:44:00, *.jelonki.robbo.pl

... Ma siedzibę swą.
Taka kur.. co ją Jagiellonia zwą
Powiem Ci kur.. czemu nienawidzisz mnie
Bo ja kocham Legię i Ty dobrze o tym wiesz
Lalallalalalalallalallala

Piter - 01.03.2018 14:53:54, *.224.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Szanowny autorze - na całym świecie ludzie szukają szczęścia i lepszego życia w stolicy kraju. Warszawa nie jest wyjątkiem, ale to że tak jest to akurat nie Wasza zasługa. Do stolicy Polski ściągają ludzie "od morza aż do Tatr". Część z nich porzuciło swoje ekipy/ekipki i przechciło się na Legię. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ilu słoików macie na trybunach. Szalik "dziękuję Ci Tato" odnosi się do tego. Można tutaj żyć, mieszkać ale pozostać po właściwej stronie sektora, zamiast zostać przeżutem albo odbić od kibicowania. Więc dziękuję, że nie jestem a nie dziękuję, że nie żyje ( w Warszawie ). Śmieszna ta Wasza propaganda, a wraz z oddalającym się mistrzostwem będzie się zapewne nasilać.

oLaf - 01.03.2018 19:44:30, *.dynamic-ww-08.vectranet.pl

odnośnie "nagrzewnice montowane pod dachem" to na Legii są - nad lożami i strefą GOLD. Ale nie ma czego żałować bo gó...o dają! Serio, sprawdzałem wielokrotnie, żarzą się pięknie ale od dachu do trybuny jest z 15 metrów także ... nic nie dociera.

Piter, 01.03.2018 14:53:54 - 01.03.2018 20:22:29, *.stansat.pl

Pracujesz tutaj, mieszkasz - szanuj to miasto. Nie musisz kochać Legii, ale od Warszawy to się odwalcie !!!

powiślak - 02.03.2018 07:02:06, *.centertel.pl

Dokładnie tak.Jak tu pracujesz to wiedz ze chodzisz ulicami którymi lała się krew jak rzeka. Szanuj miasto za historię albo nie ma tu dla Ciebie miejsca

Piter - 02.03.2018 10:54:19, *.217.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Nie o mnie nie chodzi, tylko o przekaz, którego nie rozumiecie :) Oddzielcie przynależność klubową od historii miasta, wtedy może zrozumiecie przesłanie. Bez odbioru.

do Piter - 02.03.2018 21:29:06, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Gardzę tobą .

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.