fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Relacja z trybun: Z piekła... na Narodowy

Bodziach, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Po meczu w Zabrzu wydawało się, że Legia ma wystarczającą zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem i w środowy wieczór na zbyt wiele emocji liczyć nie będziemy. Tymczasem piłkarze zaserwowali nam niesamowity dreszczowiec - na szczęście zakończony happy-endem. Gol strzelony w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, smakuje wyjątkowo. Szczególnie, kiedy jeszcze kilkanaście minut wcześniej z finałem na Narodowym witali się zabrzanie. Oj, zapamiętamy ten wieczór na długo.



Jako, że awans do finału wydawał się nam wielce prawdopodobny, żeby nie powiedzieć pewny, przed spotkaniem Nieznani Sprawcy przeprowadzili zbiórkę na oprawy nadchodzących meczów, w tym właśnie finału Pucharu Polski. Frekwencja tego dnia była trochę lepsza niż na ostatnim meczu ligowym z Zagłębiem, ale nadal niezadowalająca. Co prawda klub podał, że uprawnionych do wstępu było ponad 23 tys. kibiców, ale co z tego, skoro kilka tysięcy z nich, na mecz nie wybrało się?

Zdecydowanie najlepiej prezentowała się Żyleta, która już przed meczem rozpoczęła swój koncert i nadawała ton przez blisko 100 minut spotkania. Generalnie przez zdecydowaną większość meczu doping był "pozytywny", ale zdarzały się momenty, kiedy głośniej pocisnęliśmy zabrzanom ("głównie "J... Górnik jak za dawnych lat"), sędziom ("Polscy sędziowie to..."), czy też wyrażaliśmy - ładnie to ujmijmy - stanowisko nie do końca usatysfakcjonowanych z poziomu gry naszych piłkarzy. Wtedy leciało "Legia grać, k... mać" - okrzyk wyjątkowo często goszczący w naszym repertuarze w obecnych rozgrywkach. Albo więc my wymagamy zbyt wiele, albo druga strona nie daje z siebie tyle ile powinna.

A trzeba powiedzieć, że tego dnia to zabrzanie jako pierwsi mieli powody do radości. Fani KSG do stolicy przyjechali autokarami. Po tym jak okazało się, że zainteresowanie wyjazdem na rewanżowy półfinał z Legią było mniejsze niż zakładali, odwołali zamówiony pociąg specjalny i zmienili środek transportu. Na miejsce dotarli z zapasem czasowym i cała ich grupa zajęła miejsca w klatce przed pierwszym gwizdkiem. Wywiesili w nim cztery flagi - "Będziemy z tobą aż do śmierci", "Ultras", "Ś.P. Pastor" i małe płótno kibiców niepełnosprawnych.

Po samobójczej bramce legionistów, która padła kilkanaście minut po przerwie, zabrzanie ruszyli głośniej z dopingiem, pozbywając się koszulek. Widać było, że uwierzyli w awans do finału PP. Najważniejsze, że nasi gracze od razu ostro ruszyli do przodu i w jednej z akcji uśmiechnęło się do nich szczęście. Bramkarz zabrzan zagrał piłkę ręką poza polem karnym, co widać było nawet z Żylety, ale zagrania nie widziała tylko jedna parówa, tzw. ekspert stacji transmitującej środowe spotkanie - były zawodnik klubu z Górnego Śląska, który opowiadał takie piłkarskie dyrdymały, z których śmiałyby się nawet przedszkolaki kopiące piłkę na osiedlowych boiskach.



Bramkarz Górnika miał problemy z dotarciem do szatni po otrzymaniu czerwonej kartki. Wystraszonego gracza pozdrawiała Żyleta, dodając mu otuchy okrzykami "Wypier...j" oraz "Hej Loska ch... ci na imię". Nie musieliśmy długo czekać, a rzut wolny zza pola karnego wykorzystał Kucharczyk i po chwili cały stadion eksplodował, a fani zaczęli skandować "Kuchy King". Wyrównujący gol sprawił, że fani Górnika znów założyli koszulki, a z nagimi torsami zaczęli dopingować legioniści.

Do samego końca jechaliśmy z całych sił ze wsparciem dla legionistów, licząc że uda się zapewnić awans bez konieczności grania dogrywki. I kiedy niektórzy już zwątpili w powodzenie, w jednej z ostatnich akcji meczu Niezgoda trafił głową do siatki. Takiego szału radości nie było na naszym stadionie naprawdę dawno. Jeśli po wyrównującym golu była euforia, to trudno znaleźć słowa do opisania stanu, w jakim znalazło się kilkanaście tysięcy fanatyków po tym trafieniu. Kilkadziesiąt sekund później sędzia gwizdnął po raz ostatni i mogliśmy już zupełnie spokojnie odśpiewać "Puchar jest nasz...". Wiadomo więc, że tegoroczną majówkę spędzimy na Stadionie Narodowym. I tak należy planować drugiego maja każdego roku - z urzędu tego dnia, Legia grać musi w finale, a naszym obowiązkiem jest wspierać nasz ukochany klub.

Zanim jednak to nastąpi, w niedzielę przyjedzie nam jechać do Krakowa na wyjazdowy mecz z Wisłą, a następnie przy Łazienkowskiej podejmować będziemy Koronę. Na tym meczu przeprowadzona zostanie główna zbiórka pieniędzy na oprawę finału Pucharu Polski, w którym zmierzymy się z Arką. Chyba nikogo nie trzeba zachęcać do konkretnego sypnięcia groszem.

Frekwencja: 16 124
Kibiców gości: 340
Flagi gości: 4

Autor: Bodziach

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

+dodaj komentarz
Piter - 20.04.2018 / 14:21, *..static.chello.pl

11 porażek w lidze, w najbliższą niedzielę wyrównanie rekordu porażek w historii występów w ekstraklasie. Porażki z tuzami ligi typu Termalica czy fartowny remis z Sandecją. Ciśniecie po swoich grajkach co jeden to lepiej, choć oni i tak tego nie rozumieją. Co w związku z tym pisze autor ?

I tak należy planować drugiego maja każdego roku - z urzędu tego dnia, Legia grać musi w finale, a naszym obowiązkiem jest wspierać nasz ukochany klub.

Gdybym był dyktatorem jakiegoś kraju, wiem kto by u mnie był ministrem propagandy :)


odpowiedz
d - 20.04.2018 / 11:50, *..centertel.pl

Feta, jeśli - Bóg da - odbędzie się, chyba bez udziału grajków, którzy to będą wtedy w Poznaniu.

odpowiedz
do kibic - 20.04.2018 / 09:05, *..play-internet.pl

To jak ci sie kibice Legii nie podobają to nie musisz ich oglądać,nikt ci nie kaźe,masz tyle klubów w Polsce i na świecie.

odpowiedz
Gimbi - 20.04.2018 / 08:36, *..play-internet.pl

Hajto zapamiętaj: najpierw biodro, potem RĘKA !!!

odpowiedz
Do Byniek - 20.04.2018 / 07:55, *..centertel.pl

Za bardzo kumaty to ty jestes kibicu w kapciach ...

odpowiedz
Lb - 20.04.2018 / 06:53, *..a2mobile.pl

W sezonie 75/76 było 13 porażek, sezony 91/92 i
76/77 po 12 porażek. Jest jeszcze parę meczów także rekord może być. Nie tak dawno 2010/11 mieli 11 porażek.

odpowiedz
Byniek KMWTW - 20.04.2018 / 06:30, *..dynamic.chello.pl

Za dużo pseudokumatych sie tu w komentarzach mądraluje.

odpowiedz
robL - 20.04.2018 / 00:59, *..centertel.pl

Ja!

odpowiedz
Adi - 19.04.2018 / 23:43, *..internetia.net.pl

Brawo za pocisk po pajacu hajcie :)

odpowiedz
Zlb - 19.04.2018 / 23:37, *..215.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Darek wiesz kto będzie z Nimi świętować i kibicować żeby nie wiem co? Już odpowiadam! PRAWDZIWI KIBICE KTÓRZY Z LEGIA SĄ NA DOBRE I ZŁE, SĄ ZAWSZE!

odpowiedz
Darek - 19.04.2018 / 22:05, *..dynamic.chello.pl

do Strudzio.
Za chwile pilkarze poniosa 12 porazke w sezonie i przejda do historii Legii Warszawa jako ci ktorzy przez 102 lata istnienia Legii przegrali najwiecej meczow w jednym sezonie.Ciekawe jestem kto by chcial z nimi swietowac?

odpowiedz
Do do gruzin - 19.04.2018 / 22:05, *..neoplus.adsl.tpnet.pl

Ależ błyskotliwa odpowiedz na pytanie kolegi

odpowiedz
do gruzin - 19.04.2018 / 21:46, *..dynamic.chello.pl

Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz

odpowiedz
Gruzin - 19.04.2018 / 21:31, *..neoplus.adsl.tpnet.pl

Dlaczego nie ma wzorów koszulek na finał PP? Kiedy będą? W 2015 było od razu wiadomo jakie będą koszulki

odpowiedz
kibic - 19.04.2018 / 21:29, *..dynamic.gprs.plus.pl

nie podniecać się, popatrzcie na frekwencje na meczu ostatnim i tym a na narodowy a teraz cieżko będzie dostać bilety bo dostaną Ci co krzyczą Legia grać ku...a mać , teraz jest super bo weszli do finału a jak nie to po plaskaczu by było .. to są właśnie kibice L

odpowiedz
Strudzio - 19.04.2018 / 21:22, *..multi.internet.cyfrowypolsat.pl

Ja to jestem ciekaw jak to będzie wyglądać na fecie (Trzeba wierzyć :)) Niech nikt nie mówi że nie ma konfliktu na linii kibice-piłkarze bo jest i to nieźle skumulowany.
Starówka przy śpiewach i nagle wszyscy zapominają o tym parszywym sezonie?
Zeby tylko nie wyszło ze my patrzymy na nich śpiewając "Legia to my" a oni patrzą na nas stojąc jak słupy i po temacie.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.