Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Niedziela, 31 października 2010, godz. 17:15
Ekstraklasa - 11. kolejka
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 88' Radović
  • 90' Mezenga
2 (0)
Herb Górnik Zabrze Górnik Zabrze
  • 53' Sikorski
1 (0)

Sędzia: Hubert Siejewicz
Widzów: 17887
Pełen raport
fot. Mishka

Zabójcze dwie minuty

W ramach 11. kolejki Legia podejmowała na swoim stadionie Górnika Zabrze. Pierwszy raz od ładnych kilku lat Górnik na "klasyk" przyjechał będąc w ligowej tabeli wyżej od Legii. Na boisku po dramatycznej końcówce lepsza okazała się jednak Legia wygrywając po golach Radovicia oraz Mezengi w 88 i 90 minucie. Wcześniej trafienie dla zabrzan zaliczył Sikorski.

Mecz rozpoczęła Legia i ruszyła do ataku próbując narzucić swój styl gry. Goście odgryzali się kontratakami, które powstrzymywali defensorzy wojskowych. Na trybunach od pierwszego gwizdka trwał nieustający doping. Pod koniec pierwszego kwadransa Legia stworzyła sobie dwie dobre okazje. Najpierw po rzucie rożnym stojący na szesnastym metrze Borysiuk za długo składał się do strzału i stracił piłkę. Po chwili prawą stroną pomknął Radović, dośrodkował na piąty metr do Vrdoljaka. Kapitan Legii nie sięgnął jednak dobrze piłki i przeniósł ją nad poprzeczką. Górnicy często faulami przerywali akcje Legii, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł. Gospodarze niczym Barcelona próbowali rozmontować defensywę przyjezdnych dużą ilością podań oraz ciągłą zmianą pozycji. W 34. minucie z akcją ruszył Kucharczyk. Młody napastnik gospodarzy mając przed sobą tylko obrońcę i bramkarza zdecydował się na strzał z dwudziestu metrów. Niestety uderzenie przyblokował defensor i piłka padła łupem Stachowiaka. W 43. minucie zagotowało się pod bramką Machnowskiego. Po sporym zamieszaniu piłkę ostatecznie wybił Astiz. Była to najgroźniejsza akcja Górnika. Po doliczeniu dwóch minut Hubert Siejewicz zaprosił piłkarzy do szatni.

Pierwsza odsłona była wyrównana z lekką przewagą gospodarzy. Bezbłędnie grająca obrona Legii nie pozwoliła na nic zabrzanom.

Druga połowa rozpoczęła się bez zmian personalnych w Legii. W ekipie ze śląska Pazdana zastąpił Jop. W 53. minucie Manu po błędzie Jopa stanął przed szansa na gola, ale nie zdołał opanować piłki. Kilkanaście sekund później konsternacja na Łazienkowskiej. Z lewej strony Wodecki ograł Rzeźniczka i oddał strzał na bramkę Legii. Kostia sparował uderzenie, jednak uczynił to wprost pod nogi Sikorskiego, który z najbliższej odległości musiał trafić do pustej bramki. Gospodarze raz po raz głównie za sprawą Borysiuka próbowali uderzać z dystansu. Standardowo niecelnie… W 69. minucie bardzo dobra akcja Kucharczyk – Radović. Ten ostatni ładnie zwiódł obrońcę i uderzył po długim rogu. Fantastyczną interwencją popisał się Stachowiak i wynik pozostał bez zmian. Od straty gola Legia biła głową w mur… aż do 88. minuty. Rzut wolny wykonywał Kiełbowicz. Idealnie dośrodkował na głowę Radovicia a ten doprowadził do remisu. Gospodarze ruszyli za ciosem. W 90. minucie ponownie wolny dla Legii. Kiełbowicz ponownie dośrodkował. Akcję pięknie zamknął BRUNO MEZENGA i tak jak w meczu z Lechem dał wygraną LEGII! W doliczonym czasie gry nic już się nie wydarzyło.

Po dramatycznym meczu Legia pokonała Górnika Zabrze 2-1. Cichym bohaterem meczu został Kiełbowicz, który dwa razy idealnie dośrodkował piłkę. Gospodarze zanotowali trzecie zwycięstwo na swoim boisku. Wszystkie w stosunkach 2-1 i w dramatycznych okolicznościach strzelając zwycięskiego gola w ostatnich minutach. Jak wygrywać na Łazienkowskiej, to w dramatycznych okolicznościach.

Autor: Kamil