Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Bydgoszcz - Środa, 30 października 2013, godz. 20:30
Ekstraklasa - 14. kolejka
Herb Zawisza Bydgoszcz Zawisza Bydgoszcz
  • 7' Gevorgyan
  • 47' Gevorgyan
  • 55' Carlos
3 (1)
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 24' Pinto
1 (1)

Sędzia: Szymon Marciniak
Widzów: 12789
Pełen raport

Mistrz jest nagi

Legia Warszawa przegrała w wyjazdowym meczu 14. kolejki ekstraklasy z Zawiszą Bydgoszcz 1:3. Jedynego gola dla "wojskowych" zdobył w pierwszej połowie Helio Pinto, natomiast dla gospodarzy dwukrotnie trafił Vahan Gevorgyan oraz rad Luis Carlos. To już czwarta porażka podopiecznych Jana Urbana w ciągu ostatnich sześciu pojedynków.

Od pierwszych minut do śmiałych ataków ruszył Zawisza. Beniaminek ekstraklasy już w 7. minucie mógł wyjść na prowadzenie, ale uderzenie Vahana Gevorgyana na raty zdołał odbić Wojciech Skaba. Kilka chwil potem gospodarze zdołali już zaskoczyć defensywę Legii, lecz stało się to przy sporym udziale Jakuba Rzeźniczaka. Środkowy obrońca stołecznej drużyny w łatwy sposób stracił piłkę na rzecz Gevorgyana, który po ograniu wychodzącego z bramki Skaby, pomimo rozpaczliwego wślizgu Dossy Juniora, skierował futbolówkę do siatki. Kwadrans po rozpoczęciu gry, klub z Bydgoszczy mógł prowadzić różnicą dwóch goli. Tym razem Gevorgyan chciał zaskoczyć bramkarza Legii próbą z dystansu, ale lecącą futbolówkę pewnie wyłapał Skaba. W 22. minucie Hérold Goulon zanotował ofensywne wejście środkiem pola, zakończone ładnym technicznym strzałem, który przeleciał nieznacznie ponad celem.
Kilkadziesiąt sekund potem do wyrównania doprowadził Helio Pinto. Portugalski pomocnik Legii popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego i, nie dając szans Wojciechowi Kaczmarkowi, zdobył swojego trzeciego gola w tym sezonie. Blisko dziesięć minut potem ten sam piłkarz mógł po raz drugi zmusić do kapitulacji bramkarza Zawiszy. Pinto złożył się do uderzenia z półwoleja po zgraniu od Tomasza Brzyskiego i zabrakło blisko pół metra, aby Legia wyszła na prowadzenie. Cztery minuty przed końcem pierwszej odsłony gospodarze nie wykorzystali stuprocentowej okazji, żeby znów odskoczyć oponentowi. Luis Carlos zakręcił na prawej stronie rywalami i dośrodkował w pole karne Legii, gdzie świetnie odnalazł się Michał Masłowski. Gracz Zawiszy uderzył wślizgiem lecącą piłkę i czekający na linii bramkowej Dossa Junior uratował swoich kolegów, wybijając futbolówkę w pole.

Po zmianie stron fatalny błąd Wojciecha Skaby zakończył się drugim trafieniem autorstwa Vahana Gevorgyana. Bramkarz przyjezdnych w prostej sytuacji trafił wprost w biegnącego zawodnika rywali, który po przebiegnięciu kilku metrów umieścił piłkę w pustej bramce. Wydawać by się mogło, że po przyjęciu takiego ciosu Legia rzuci się do odrabiania strat, ale tak się jednak nie stało. Wręcz przeciwnie - to Zawisza dalej był ofensywnie usposobiony i czyhał na kolejne bramkowe zdobycze. W 55. minucie legioniści już po raz trzeci musieli rozpoczynać grę od środka pola. Na prawej flance Lewczuk dostał podanie od Gevorgyana, mocno wstrzelił futbolówkę w szesnastkę Legii, gdzie akcję sfinalizował Luis Carlos. Legioniści prezentowali się w tym pojedynku fatalnie. Gracze Jana Urbana nie potrafili stworzyć sobie żadnej klarownej okazji do zdobycia gola, a będąc przed bramką Zawiszy razili nieskutecznością. Kwadrans przed końcem zawód po indywidualnej akcji rozmiary porażki mógł zmniejszyć Henrik Ojamaa, lecz Wojciech Kaczmarek stanął na wysokości zadania.


Autor: Wiśnia
Znalazłeś błąd? Napisz