Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Legnica - Środa, 24 września 2014, godz. 17:45
Puchar Polski - 1/16 finału
Herb Miedź Legnica Miedź Legnica
    0 (0)
    Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
    • 22' Vrdoljak
    • 48' Radović
    • 56' Kosecki
    • 90+2' Radović
    4 (1)

    Sędzia: Zbigniew Dobrynin
    Widzów: 5100
    Pełen raport

    Różnica klas

    Legia Warszawa wygrała w ramach 1/16 finału Pucharu Polski w Legnicy z Miedzią 4-0. Pierwszego gola dla mistrzów Polski zdobył w pierwszej połowie Ivica Vrdoljak. W drugiej odsłonie na listę strzelców wpisali się ponadto Miroslav Radović (dwukrotnie) i Jakub Kosecki. W kolejnej rundzie legioniści zmierzą się na własnym stadionie z Pogonią Szczecin, która wyeliminowała Dolcan Ząbki.

    Spotkanie 1/16 finału Pucharu Polski lepiej rozpoczęli legioniści, którzy niepodzielnie panowali w środkowej strefie boiska. Pomimo tego, pierwszą groźną akcję stworzyli sobie gospodarze. W 9. minucie gry Miedź Legnica wyprowadziła groźną kontrę, którą nieco niecelnym strzałem zakończył Wojciech Łobodziński. Na odpowiedź podopiecznych Henninga Berga nie trzeba było długo czekać. Już chwilę potem po dokładnym dograniu ze środowej strefy w dobrej sytuacji znalazł się Miroslav Radović, ale jego próbę instynktownie odbił Aleksander Ptak. Z biegiem czasu mistrzowie Polski rozkręcali się coraz bardziej, czego efektem były następne niebezpieczne akcje przez nich stwarzane. W 13. minucie Ondrej Duda dokładnie podał po ziemi do czekającego na futbolówkę Michała Kucharczyka, lecz jego lekki strzał spokojnie wyłapał golkiper Miedzi. Nieco ponad kwadrans po rozpoczęciu gry ponownie groźnie zaatakowali gracze Wojciecha Stawowego. Po błędzie Jakuba Rzeźniczaka mocno piłkę kopnął Wojciech Łobodziński i po raz pierwszy wykazać się musiał Dusan Kuciak, odbijając ją na raty do boku.

    W 20. minucie stuprocentowej szansy dla Legii nie wykorzystał Ondrej Duda. Słowacki pomocnik dostał bardzo dobre podanie ze skrzydła od Michała Kucharczyka, jednak wbiegając w pole karne nieznacznie przestrzelił obok lewego słupka. Chwilę potem przyjezdni objęli już w pełni zasłużone prowadzenie. Tomasz Jodłowiec wywalczył na lewej stronie piłkę, dograł ją do niepokrytego Ivicy Vrdoljaka, a ten mierzonym uderzeniem pokonał bezradnego Aleksandra Ptaka. Potem przez dłuższy czas na placu gry nie działo się zbyt wiele. "Wojskowi" po objęciu prowadzenia przestali już tak zaciekle atakować ekipę rywali, chociaż cały czas kontrolowali wydarzenia boiskowe. Dopiero w 36. minucie szczęścia ponownie spróbował chorwacki pomocnik, który wyraźnie przestrzelił zza pola karnego. Tuż przed końcem pierwszej połowy bardzo groźną kontrę przeprowadzili legniczanie. Po jednym z przechwytów pierwszoligowcy szybko ruszyli na bramkę Dusana Kuciaka, w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii znalazł się Mateusz Szczepeniak, jednak trafił zaledwie w słupek.

    Chwilę po zmianie stron Legia po raz drugi zaskoczyła Aleksandra Ptaka. Miroslav Radović ograł w polu karnym rywala aż trzech piłkarzy i uderzeniem po poprzeczkę podwyższył prowadzenie ekipy mistrzów Polski. Siedem minut potem Miedź sama sobie utrudniła grę. Marcin Garuch nierozważnie sfaulował Łukasza Brozia za co otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, więc zmuszony był opuścić boisko. Zaraz potem trzecią bramkę dla Legii Warszawa strzelił Jakub Kosecki, czym na dobre rozstrzygnął już losy rywalizacji. Pomocnik mistrzów Polski wykończył podanie od Michała Kucharczyka i z najbliższej odległości zmusił do wyciągnięcia piłki z siatki Aleksandra Ptaka.

    Po godzinie gry w szesnastce Miedzi futbolówkę świetnie opanował Ondrej Duda i w ostatnim momencie zdołali zablokować go oponenci. Kilkadziesiąt sekund później po dobrej centrze z rzutu rożnego dobrze główkował Tomasz Jodłowiec i tym razem gospodarzy uratował już tylko słupek. W 82. minucie świetnie indywidualną akcją popisał się Ondrej Duda. Słowak wbiegając w pole karne przedryblował kilku przeciwników, ale nie wygrał starcia sam na sam z Aleksandrem Ptakiem. W doliczonym czasie gry wynik starcia ustalił Miroslav Radović. Najlepszy strzelec Legii doskonale wyszedł do podania z głębi pola od Jakuba Koseckiego i pewnym strzałem wpakował piłkę do siatki.

    Autor: Wiśnia