Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Niedziela, 26 kwietnia 2009 r. godz. 14:00

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Poledica: Dzisiaj jest piłka meczowa

turi, źródło: własne

"Legia jest faworytem dzisiejszego meczu, bo gra u siebie i jest obecnie w lepszej formie niż Lech. To może jednak nie mieć dziś znaczenia. Wygra prawdopodobnie ta drużyna, która pierwsza strzeli bramkę. Zwycięzcą będzie zespół, który lepiej wytrzyma presję" - mówi LegiaLive! Mirko Poledica, obrońca który grał zarówno w barwach naszego klubu, jak i "Kolejorza". "Moje serce jest podzielone, chciałbym chyba, żeby padł remis" - dodaje.


Poledica wspomina czas, gdy grał w Legii bardzo dobrze. "Wszystko było wspaniałe oprócz działaczy" - mówi zawodnik, który w październiku ubiegłego roku procesował się z KP Legia przed Sportowym Sądem Arbitrażowym w Lozannie. Chodziło o bezprawne rozwiązanie kontraktu z Serbem. Mirko wygrał odszkodowanie w wysokości ponad 120 tys. euro.

"Miło słyszeć, że na Legii będzie dziś doping. Legia ma dobrych kibiców, ale w klubie brak jest ludzi, którzy mogą to zrozumieć. Trzeba pamiętać, że piłka nożna bez kibiców to nie jest piłka nożna. Szacunek dla kibiców Legii. To oni tworzą ten klub. Mało zachodnich klubów może się pochwalić takimi fanatykami" - podkreśla Poledica.

Były obrońca Legii i Lecha nie może zrozumieć, jak Legia mogła wypuścić z rąk Roberta Lewandowskiego. "Już kiedy grałem z nim w drugim zespole Legii było widać, że może zostać wielką gwiazdą. Tylko działacze tego nie widzieli, lub nie chcieli widzieć. Robert ma to, czego szukają wielkie zespoły - szybkość, strzał i skuteczność. Do tego to dobry i skromny chłopak" - ocenia napastnika "Kolejorza". O Chinyamie za wiele nie może powiedzieć. "Nie poznałem go, jednak słyszałem, że to bardzo dobry napastnik" - mówi krótko.

Według Poledicy siłą Legii jest obrona. "Macie świetnego bramkarza, Choto gra na wysokim poziomie już od lat, a i Astiz to bardzo dobry zawodnik. W Lechu natomiast wyróżnia się Bosacki, z którym miałem przyjemność występować. Trzeba pamiętać, że to bardzo doświadczony gracz" - mówi. Czyli bramka i obrona dla Legii, a pomoc i atak? "Tu przewagę będzie miał mimo wszystko Lech. Legii brakuje teraz kogoś takiego jak Vuković. Aco to typ piłkarza, którego trzeba mieć w zespole, jeśli się walczy o mistrza. Waleczny, konsekwentny" - tłumaczy.

"Polska liga jest w tym roku niezmiernie ciekawa. O losach mistrzostwa może zdecydować jeden mecz. U nas, w Serbii, Partizan już na 5 kolejek przed końcem zapewnił sobie tytuł. Tu wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Na remisie w dzisiejszym meczu zyska Wisła. Moim zdaniem jeśli Lech przegra na Łazienkowskiej, może się pożegnać z marzeniami o tytule. Jeśli 3 punkty straci Legia, wciąż jeszcze będzie miała szansę, ale zdecydowanie mniejszą. Dzisiaj jest tzw. piłka meczowa" - kończy Poledica.


przeczytaj więcej o:,


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!