Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Jakub Rzeźniczak kroi tort dla dzieci - fot. Bodziach
Jakub Rzeźniczak kroi tort dla dzieci - fot. Bodziach
Środa, 1 czerwca 2011 r. godz. 13:11

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Rzeźniczak w ogniu pytań dzieci

Bodziach

Dziś o godzinie 10 Sports Bar przy ul. Łazienkowskiej 3 wypełnił się do ostatniego miejsca dziećmi. Te miały okazję wcielić się w dziennikarzy i zadawać pytania obrońcy Legii i reprezentacji Polski, Jakubowi Rzeźniczakowi. Zanim w sali pojawił się Rzeźniczak, rzecznik prasowy klubu wybrał spośród chętnych kamerzystę i fotografa.
Zdjęcia ze spotkania z Rzeźniczakiem - 21 zdjęć Bodziacha

Jedna z dziewczynek otrzymała aparat, którym robiła zdjęcia uczestnikom konferencji, a chłopiec nagrywał materiał video. Kilka minut po 10 pojawił się Jakub Rzeźniczak, który odpowiadał na dziesiątki pytań zebranych dzieci. Co ciekawe, znacznie chętniej pytania zadawały dziewczynki. Rzeźniczak przyznał, że na takiej konferencji z dziećmi ma o wiele większą tremę niż przed meczami.

Później opowiadał o tym, co by robił, gdyby nie został piłkarzem. Zaznaczył, że był dobry z matematyki i pewnie pracowałby w banku. Podczas spotkania dzieci mogły się dowiedzieć, że hobby piłkarza, poza oczywiście piłką, to czytanie książek. "Gdy czeka nas długa podróż, zawsze biorę ze sobą przynajmniej jedną książkę" - przyznał "Rzeźnik". Okazało się, że ulubionym prawym obrońcą legionisty jest piłkarz grający na tej pozycji w Barcelonie. Gdy padło pytanie, czy chciałby grać tak jak Leo Messi, Rzeźniczak roześmiał się. "Myślę, że każdy piłkarz i każdy z Was, chciałby grać tak jak Messi" - odpowiedział.

"Rzeźnik" opowiadał także o swoim przyjściu do Legii, przed 18-tymi urodzinami, pierwszym wyjeździe na zgrupowanie do Austrii, wygranej w Pucharze Polski z Lechem oraz tym, jak przeżywa porażki. Nie zabrakło także pytania, co zawodnik sądzi o "kibolach". W odpowiedzi "Rzeźnik" powiedział, że zdecydowanie lepiej piłkarzom gra się przy dopingu kibiców, ale zdaje sobie sprawę, że teraz fani mają zastrzeżenia do działań rządu.

Na pytanie ile bramek zdobył w Legii, odpowiedział, że zdecydowanie za mało: "Radość po zdobytych bramkach to coś niezwykłego. Na prawej obronie zaczął wystawiać mnie Jan Urban, za co jestem mu wdzięczny, bo dzięki temu bardzo się rozwinąłem. Poza tym my piłkarze gramy tam, gdzie widzi nas trener. Pewnie, gdybym kiedyś zaczynał w ataku, częściej miałbym okazję cieszyć się ze zdobytych bramek".

Później patroni akcji 2012 talentów wypowiedzieli się na temat przedsięwzięcia, które ma zachęcić jak największą grupę dzieci i młodzieży do uprawiania sportu. "Mamy nadzieję, że w tym roku w naszej akcji weźmie udział dwa razy więcej osób niż przed rokiem" - powiedziała Joanna Fabisiak. Organizatorzy serdecznie podziękowali Legii za włączenie się do akcji 2012 talentów.

Zdjęcia ze spotkania z Rzeźniczakiem - 21 zdjęć Bodziacha







fot. Bodziach



Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!