Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
fot. Tomek Janus / Legionisci.com
fot. Tomek Janus / Legionisci.com
Piątek, 6 kwietnia 2012 r. godz. 12:53

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Janas i Magiera: Z Ruchem zagramy ofensywnie

Tomek Janus

W sobotę piłkarze Legii zagrają na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. Trener Maciej Skorża spotkanie będzie musiał obserwować z trybun. Na ławce zastąpią go Rafał Janas i Jacek Magiera. "Wiemy, że Maciej Skorża jest zawieszony i to my podejmujemy wszystkie decyzje. Taka sytuacja była już w ubiegłym roku. Jest to sytuacja trudna i nietypowa. Moim zdaniem nie jest to dobra decyzja, że trener ogląda mecz z trybun. To on jest odpowiedzialny za drużynę i on powinien być na ławce.

To mecz na szczycie, który jest najważniejszy dla sytuacji w tabeli. Maciej Skorża szanuje tę decyzję i nie wracajmy do tego, że nie będzie na ławce rezerwowych" - mówi Magiera przed pojedynkiem z Ruchem.

"Trener miał oglądać mecz w domu w telewizji. Ale ostatecznie pójdzie na trybuny. Nie będzie jednak żadnej łączności z trenerem. Jest to zabronione. Z tego co wiem Maciej Skorża nie może nawet wejść przed meczem do szatni.
Pod znakiem zapytania stoi występ Inakiego Astiza, Ivicy Vrdoljaka i Michała Kucharczyka. Jest jednak jeszcze doba i mamy nadzieję, że będą gotowi do gry. Pamiętajmy, że kilku graczy nie może zagrać z powodu kartek. Bierzemy pod uwagę grę jednym defensywnym pomocnikiem. Nie można wykluczyć, że zagramy dwoma napastnikami. Mamy jeszcze dzisiejszy wieczór i będziemy dyskutować z Maciejem Skorżą o składzie na mecz z Ruchem" - dodał Rafał Janas.

Legia zagra bez kilku zawodników, którzy będą pauzować za kartki. "Ale Legia to 25 zawodników i mamy nadzieję, że brak jednych będzie okazją na pokazanie się z dobrej strony dla innych" - uważa Magiera.

"Pamiętamy mecz, gdy prowadziliśmy z Ruchem 2-0, a przegraliśmy 2-3. Przy naszym prowadzeniu chcieliśmy strzelać kolejne bramki. Ruch grał wówczas cały czas tak samo – z kontry. Nadzialiśmy się na nie i przegraliśmy. Dziś Ruch gra podobnie – nastawiają się na kontry. Ale ich siłą są nie tylko kontrataki. Mają Jankowskiego i Piecha, ale ich mocną stroną jest gra zespołowa. Braki w składzie powodują, że mamy problemy z defensywą. To oznacza, że musimy zagrać bardziej ofensywnie. Oczywiście będziemy pamiętali o kontrach rywali. Są takie sytuacje, że niektóre drużyny nie radzą sobie z presją i liderowaniem. Tak samo było, gdy w lutym jechaliśmy do Wrocławia. Mówiono wówczas, że nasza porażka oznacza mistrzostwo Śląska. Jaki był wynik – pamiętamy. Podobnie jest teraz – chorzowianie mówią, że jadą do Warszawy po wygraną i zajęcie fotela lidera. Ale nie wiadomo czy będą sobie w stanie poradzić z presją. Wiadomo natomiast, że w naszej drużynie są piłkarze, którzy wiedzą jak zdobywać mistrzostwo i radzić sobie z presją" - wyjaśnia Janas.

Trener Magiera zapowiada, że warszawski zespół wybiegnie na boisko walczyć o 3 punkty: "Gramy o wygraną, bo zawsze o nią gramy. Doceniamy Ruch, ale nas interesuje tylko wygrana. Mam nadzieję, że zobaczymy dobry mecz, a przy dopingu naszych kibiców wygramy. Ruch jest drużyną, która zrobiła krok do przodu. Pokonali dwa razy Wisłę i są w czubie tabeli. Pamiętajmy jednak, że chorzowianie zagrają na wyjeździe. Nie spodziewam się więc, że zagrają otwarcie. Na razie tego nie pokazywali."



Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!