Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Wtorek, 8 listopada 2016 r. godz. 20:35

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Plusy i minusy po meczu z Cracovią

Jeleń, źródło: Legionisci.com

Po historycznym wyczynie ze środy, który kosztował legionistów mnóstwo sił, trudno było wymagać pięknego widowiska. Można było za to oczekiwać wygrania meczu, a to akurat wyszło „Wojskowym” bardzo dobrze. Zapraszamy na analizę trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu.

Bartosz Bereszyński + - Rewelacyjny mecz prawego obrońcy. „Bereś” wszedł w spotkanie niezwykle pewnie i z każdą upływającą minutą przekładało się to na jego dyspozycję. Bartek znakomicie radził sobie w każdej strefie boiska. Z zadań defensywnych wywiązywał się bez zarzutu – świetnie odbierał piłkę rywalom, mądrze potrafił się z nią zastawić i niemal przy każdej akcji był o krok przed zawodnikiem „Pasów”. Grę Bereszyńskiego do przodu można by zawrzeć w podręczniku pod tytułem: „Jak powinien atakować boczny obrońca”. Znakomite przerzuty, świetna szybkość i wygrane pojedynki jeden na jeden w wykonaniu naszego piłkarza, walnie przyczyniły się do sukcesu drużyny. W końcówce popełnił za to jeden jedyny błąd, kiedy po jego stracie z 87.minuty Steblecki huknął w słupek. Na szczęście skończyło się tylko na strachu, choć konsekwencje mogły być potężne.

Miroslav Radović + - Jeśli ktoś jeszcze nie wybaczył mu odejścia z Legii do Chin, to w końcu będzie musiał to zrobić, bo Radko w każdym meczu oddaje Legii kawał serca. Piłkarzom Cracovii Serb będzie się śnił po nocach. Pomocnik Legii był dosłownie wszędzie, biegał od szesnastki do szesnastki i pod każdą z nich miał coś mądrego do powiedzenia. Potrafił odebrać piłkę, a jak już miał ją przy nogach, to robił z nią co chciał. Kapitalnym podaniem do Bereszyńskiego umożliwił mu zanotowanie asysty, a w końcówce meczu piękną bramką przypieczętował zwycięstwo Legii. Podobno Tomek Brzyski wciąż dochodzi do siebie po tym, co przy drugim golu zrobił z nim Radović.

Jakub Czerwiński + - Obiecał, że w Legii się rozwinie i słowa już zdążył dotrzymać – Czerwiński zagrał naprawdę świetne spotkanie. Być może łysa głowa działała deprymująco na rywali, bo kiedy odbierał im piłkę wyglądali tak, jakby chcieli oddać mu jeszcze portfel. Największe brawa należą się Kubie za interwencję z 37. minuty, kiedy świetnym wybiciem z linii bramkowej uratował zespół przed utratą bramki. Pazur potrafił pokazać też w ataku – w 34. minucie świetnym dryblingiem sam wyprowadził akcję, a w 55. mógł nawet zdobyć gola, jednak nie trafił w zagraną do niego piłkę. Nie myli się jednak ten kto nic nie robi, a Czerwiński w niedzielę harował za dwóch.

Thibault Moulin + - Doczekaliśmy się. W końcu Francuz powrócił do formy z czasów swych pierwszych występów w Legii. Przeciwko Cracovii przez sporą część pierwszej połowy był raczej mało aktywny, ograniczając się do kontrolowania środka pola, ale kiedy już odpalił, to piłkarzom „Pasów” mogło zakręcić się w głowie. Thibo raz za razem przecinał ich akcję, a gdy tylko miał futbolówkę przy nodze, krakowiakom miało prawo robić się gorąco, bo Francuz jednym zagraniem potrafił rozruszać tryby warszawskiej maszyny. Najpoważniejszy błąd popełnił w końcówce meczu, gdy nierozważnie stracił piłkę, ale – na jego i nasze szczęście – obyło się to bez poważniejszych konsekwencji.

Jakub Rzeźniczak + - Kolejny piłkarz, któremu trener Magiera pozwolił odżyć. Przeciw Cracovii „Rzeźnik” pokazał, że dany mu kredyt zaufania jest pewniejszą inwestycją niż kredyt we frankach. Kuba od początku grał z dużym spokojem, a kiedy goście przycisnęli, raz po raz wybijał im z głowy pomysły atakowania warszawskiej bramki. Największe cojones pokazał w 83 minucie, gdzie dwukrotnie znakomitymi interwencjami zablokował dośrodkowania z lewego skrzydła. Za takim Rzeźniczakiem wszyscy tęskniliśmy.

Adam Hlousek + - Adaś znów latał po skrzydle jakby jego płuca składały się z żelaza, co przekładało się na jego dobrą postawę zarówno w ataku jak i w linii obrony. Mógł co prawda skomplikować życie wszystkich, gdy w 37. minucie zgubił krycie Piątka, a sytuację wybiciem z linii musiał ratować Jakub Czerwiński. Był to jednak jego pierwszy i ostatni błąd. Od tej pory Hlousek wziął się w garść i był skoncentrowany w 100%. Miał szansę na asystę, lecz w 15. minucie jego podania nie wykorzystał Guilherme. W defensywie także poczynał sobie bardzo pewnie, choć nie zrobił aż tak dobrego wrażenia jak Bartek Bereszyński.

Nemanja Nikolić + - Mogą denerwować jego niewykorzystane sytuacje (przeciw Cracovii zmarnował świetną szansę w 16. minucie) ale nie sposób zaprzeczyć, że Węgier ze swoich zadań wywiązał się bardzo dobrze. Po pierwsze zdobył bramkę, po drugie sam umożliwiał partnerom zdobycie ich. Mógł zanotować asystę, ale jego podania w 83. minucie nie wykorzystał Odjidja. Co prawda „Niko” byłby w stanie zagrać jeszcze lepiej (kłania się chociażby permanentne nietrzymanie linii spalonego), ale swoją robotę Nemanja znów wykonuje bardzo sumiennie. Napastnik ma strzelać, a Nikolić strzela.

Radosław Cierzniak + - Mieliśmy pełne prawo bać się o jego występ – był to bowiem dopiero legijny debiut Cierzniaka w Ekstraklasie. Obawy okazały się nieuzasadnione – co prawda golkiper nie miał zbyt wiele szans do wykazania się, ale należy pochwalić go za bardzo pewne wyjścia z bramki i dobrą grę nogami. Strzały rywali Radek także wyłapywał z dużym spokojem. Jedynym kamyczkiem do jego ogródka było niepewne wyjście z 58. minuty, które musiał naprawiać Czerwiński.

Vadis Odjidja-Ofoe – Nie był to najlepszy mecz w karierze Belga, ale trudno też raczej doszukiwać się w nim dramatu. Po genialnych spotkaniach w wykonaniu Vadisa w końcu musiało przyjść to słabsze – pomocnikowi zdarzały się straty piłki, niedokładne podania, czy zmarnowane sytuacje strzeleckie. Trzeba mu jednak oddać, że przez 90 minut walczył cały czas i miewał przebłyski naprawdę dobrych zagrań. To jednak zdecydowanie za mało by móc przyznać mu plusa.

Aleksandar Prijović – Szwajcar nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale widać jak bardzo zależy mu na regularnym występowaniu w pierwszym składzie. Przeciwko Cracovii „Prijo” pokazał się z niezłej strony, bo już w 16. minucie powinien zaliczyć asystę po świetnym zagraniu piętą, jednak Nikolić zmarnował wykreowaną mu sytuację. Napastnik chętnie podłączał się do akcji, ale ani razu nie potrafił oddać strzału na bramkę. W drugiej połowie wyraźnie przygasł i w 52 minucie został zmieniony przez Jodłowca.

Guilherme – Brazylijczyk bardzo chciał dać z siebie wszystko, ale po prostu nie miał swojego dnia. Często starał się być pod grą, pokazywał się kolegom, jednak kiedy już otrzymywał od nich piłkę, po prostu zawodził. Głupie straty (których, trzeba przyznać, trochę niestety zaliczył) przeplatał świetnymi zagraniami, jak choćby znakomite podanie piętą w 62. minucie. Miał też szansę na zdobycie bramki po kapitalnym rajdzie z 54. minuty, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Swoją dyspozycję na boisku zmieniał jak kobieta nastrój.

Zmiennicy:

Tomasz Jodłowiec – Miał aż 40 minut na zaprezentowanie się trenerowi i kibicom. Początkowo nic nie wskazywało na jakąkolwiek poprawę jego gry (coś w rodzaju strzału z 60. minuty można chyba skwitować milczeniem), ale z czasem „Jodła” zaczął poczynać sobie coraz pewniej. Mądrze zastawiał się z piłką, udało mu się zaliczyć parę odbiorów i przede wszystkim to on w końcówce wyłuskał piłkę, którą w ostatniej chwili posłał do Radovicia przy bramce. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale warto wierzyć, że Tomek powolutku będzie wracał na właściwe tory.

Michał Kucharczyk – Po wejściu na boisko zachowywał się nieźle. Dobrze wspomagał kolegów z tyłu, a dzięki swojej szybkości błyskawicznie potrafił wyjść z akcją. Mogłoby być bardzo dobrze, gdyby nie fatalne pudło w 87. minucie. Trudno jest uderzyć precyzyjnie głową, ale we wspomnianej sytuacji Michał powinien zachować się o wiele lepiej.

Michał Kopczyński – Grał zbyt krótko by móc go ocenić.



Komentarze: (13)

pozdro600, 08.11.2016 21:49:42 - *.dynamic.chello.pl

Ja za Rzezniczakiem nie tesknilem. To slaby pilkarz. Sedzia powinien podyktowac karnego, przez jego faul w polu karnym. Nikolic mimo bramki tez slabo. Z reszta sie zgodze. Pozdrawiam.

Miarka, 08.11.2016 22:30:58 - *.dynamic.chello.pl

Moim zdaniem Prijo, a zwłaszcza Gui i Odjidja zasługują na "plusa". To, że "siedli kondycyjnie" w II poł. meczu jest naturalną konsekwencją bardzo dużego zaangażowania jaki ww. wnieśli w środową victorię.
Ps.: tak na dobrą sprawę za wygraną z Cracovią, po 3 dniach od meczu z Realem, na "zbiorowego plusa" zasługuje cała drużyna. Kol. Jeleń, inaczej być nie może!

Do pozdro000, 08.11.2016 23:21:41 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Idź napij się piwa.

ostet, 09.11.2016 00:10:59 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Michał Fatalczyk zdecydowanie odstaje poziomem od reszty, że temu fatalnemu grajkowi przedłużyli kontrakt tylko dlatego że żaden inny klub go nie chciał, amator Żewłakow za to i za Hasiego powinien polecieć z klubu.

Fcm , 09.11.2016 09:08:23 - *.centertel.pl

Legii najbardziej brakowało Radovica, teraz widać jaką daje różnice. Dobrze że wrócił.

Pawel, 09.11.2016 09:51:25 - *.gemini.net.pl

Co z Langilem? Odstawiony na boczny tor?

ajg, 09.11.2016 11:21:15 - *.dynamic.chello.pl

Gui zasłużył na minusa! Ale na największego minusa zasłużył niejaki "ostet" , który od dłuższego czasu hejtuje Kuchego. Można się nie znać na footballu,można być durniem ale po co o tym pisać?

Do ostet , 09.11.2016 12:26:03 - *.centertel.pl

Jakby strzelił i 3 bramki to też napisalbys że zagrał źle. Nie jestem jego fanem ale tragedii nie było. No ale z ciebie chyba taki znaFca jest...

eugeniusz, 09.11.2016 20:50:17 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Prośba do Redakcji aby kasowała wpisy " osteta', przez jego debilne i jadowite wpisy odchodzi ochota aby czytać wpisy innych znających się na piłce.

mietek, 10.11.2016 09:41:00 - *.ssp.dialog.net.pl

Fakt, Bereś zagrał bardzo fajny mecz. Ale bądźmy już w 100% obiektywni i spójrzmy, kogo miał naprzeciw siebie. Przecież Brzyskiemu u nas nie raz zarzucaliśmy, że się nie wraca do obrony, albo jest na to za wolny. U pasiastych nagle się szybszy nie zrobił.

@Pawel: Ponoć Magic miał dość jego olewania gry w obronie i na razie dał mu odpoczynek od grania.

@ostet: Gościu, Kuchy może i jest drewniany, ale przynajmniej walczy. A nie to co ta pokraka Aleksandrow. Wolę już jak Kuchy zmarnuje kilka dobrych okazji, ale po meczu zejdzie spocony, niż jak Aleksandrow przez 90 minut sobie postoi na boisku.

ostet, 10.11.2016 11:38:52 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

@mietek

Michał Fatalczyk walczył ale pod biurkiem u Żewłakowa o nowy kontrakt i widać że ze szczęśliwym zakończeniem dla nich dwóch ale ze szkodą dla kibiców że to fatalne beztalencie nadal będzie trzeba w Legii oglądać...

stary kibic, 10.11.2016 14:02:41 - *.dynamic.chello.pl

Nie jestem zwolennikiem cenzury ale w przypadku niejakiego osteta to jest mniejsze zło! Bo nie powinno się na stronie kibiców Legii publikować hejtów obrażających zawodnika naszego klubu! Do tego jeszcze piłkarza,który prawie całą karierę zawodniczą poświęcił Legii!

ostet, 10.11.2016 19:53:04 - *.centertel.pl

@stary kibic

Zapomniełeś dodać NIESTETY prawie całą MARNĄ karierę zawodniczą poświęcił Legii... a tylko dlatego że żaden inny klub nawet za darmo by go nie chciał...

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!