Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com
Niedziela, 20 listopada 2016 r. godz. 20:32

Plusy i minusy po meczu z Jagiellonią

Jeleń, źródło: Legionisci.com

W piątkowym meczu nastąpiło starcie między dwoma mocami. Gospodarze byli bardzo mocni w gębie, a piłkarze Legii na boisku. „Wojskowi” po profesorsku wypunktowali Jagiellonię i pokazali, że oprócz flag legioniści potrafią wywozić z Białegostoku też komplety punktów.

Vadis Odjidja-Ofoe + - Jeśli w ogóle można mówić o diamentach w Ekstraklasie, to legijna koszulka z numerem 8. skrywa całkiem pokaźną liczbę karatów. Vadis zagrał rewelacyjny mecz, choć na początku – podobnie jak całej drużynie – szło mu dość opornie. Po przerwie pokazał jednak dlaczego określa się go najlepszym piłkarzem polskiej ligi. Obsługiwał kolegów świetnymi podaniami, miał niesamowity przegląd pola, aż wreszcie w 62. minucie zdobył gola kolejki i poważnego kandydata do bramki sezonu. Pod koniec spotkania skwitował swój występ asystą drugiego stopnia przy bramce Prijovicia, kiedy znakomicie wypatrzył wbiegającego Hamalainena, a w ostatniej akcji meczu zupełnie znienacka po raz drugi przepiękną prostopadłą piłką obsłużył Szwajcara. Jedyną wtopę zaliczył w 76. minucie, kiedy spektakularnie nie trafił z 5 metrów na pustą bramkę – no cóż, Ekstraklasa musi pozostać Ekstraklasą.

Jakub Rzeźniczak + - Z kapitanem w takiej dyspozycji można nie tylko grać w piłkę, ale nawet brać udział w regatach. „Rzeźnik” w Białymstoku bardzo poważnie wziął sobie do serca swój pseudonim, bo z rywali naprawdę robił pasztet podlaski. Kuba raz po raz nękał białostocczan świetnymi interwencjami, a kiedy ci już witali się z gąską, to za każdym razem „do widzenia” mówiły im fantastyczne wślizgi Rzeźniczaka. Gdyby nie jego interwencje w 35. i 55. minucie, moglibyśmy wracać do domu w dużo gorszych humorach.

Michał Pazdan + - Miejscowi kibice nie przyjęli go w Białymstoku najlepiej, ale to i tak nic w porównaniu z powitaniem, jakie Michał zgotował napastnikom „Jagi”. Gospodarze musieliby chyba umieć latać, żeby przejść zaporę postawioną przez „Pazdka”. Nasz stoper przez cały mecz utrzymywał stuprocentową koncentrację, znakomicie czytał grę i zawsze był o krok przed piłkarzami rywala. Genialnie zablokował strzał Romańczuka w 21. minucie, a chwilę potem powtórzył swój wyczyn wybijając piłkę poza boisko. Można przyczepić się tylko do niewykorzystanego podania z 12. minuty, kiedy Michał źle uderzał głową, ale to zaledwie kropelka dziegciu w naprawdę wielkiej beczce miodu.

Guilherme + - „Mały, ale wariat” - to powiedzenie idealnie sprawdza się w przypadku Brazylijczyka. „Gui” od początku dawał kolegom sygnały do ataku – najpierw w 16. minucie popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego, które z najwyższym trudem odbił Marian Kelemen. Potem jednak słowacki golkiper nie miał nic do powiedzenia, kiedy filigranowy pomocnik Legii posłał na bramkę potężny strzał, dając tym samym prowadzenie naszemu zespołowi. W pierwszej połowie był najlepszy na boisku, w drugiej nieco mniej rzucał się w oczy, ale to dlatego, że odciążyli go Miro Radović i Vadis Odjidja-Ofoe. Na minus można policzyć mu tylko niedokładne wybicie z 65. minuty gry.

Bartosz Bereszyński + - Jest ostatnio w takim gazie, że jeszcze trochę i będziemy mogli uniezależnić się energetycznie od Rosji. „Bereś” w Białymstoku potwierdził, że rozgrywa jeden z najlepszych okresów w karierze. W obronie był praktycznie bezbłędny – znakomicie zabezpieczył całą prawą flankę, dzięki czemu mógł poszaleć także z przodu. Potrafił błysnąć świetnym rajdem, czy posłać do kolegów otwierające podanie. Nie zapominał jednak przy tym o jego podstawowych obowiązkach i kiedy trzeba było, to notował świetne powroty do defensywy. Brak Jędrzejczyka w końcu przestał boleć.

Miroslav Radović + - Jeśli ktoś przed sezonem twierdził, że „Rado” nie przyda się Legii, to musi uderzyć się w piersi i to najlepiej kilka razy. 32-latek w Białymstoku grał z taką lekkością, jakby liczby wyrażające jego wiek zamieniły się miejscami. Nie bał się pojedynków jeden na jeden, bo w tych rywale musieli uznawać jego wyższość. Przed zejściem do szatni znakomitym wycofaniem do Guilherme zapewnił sobie asystę, a i po przerwie był wiodącą postacią w warszawskiej ofensywie. To on wpuścił w uliczkę Kopczyńskiego, dzięki czemu pomocnik Legii mógł zanotować asystę przy golu Odjidji. Mankamenty w grze Serba naturalnie były – w pierwszej połowie zdecydowanie zbyt często pozwalał sobie na straty, ale swoją postawą w całym meczu, zrehabilitował je z nawiązką.

Michał Kopczyński + - Początek meczu – delikatnie mówiąc – wyszedł mu średnio. „Kopa” grał bardzo niepewnie, tracił piłkę i przede wszystkim otrzymał niepotrzebną kartkę już w 3. minucie gry. Na szczęście w przerwie trener Magiera zrobił z Michałem porządek i na drugą część spotkania Michał wyszedł nastawiony jak szwajcarski zegarek. Świetnie zabezpieczał tyły, notował odbiory w środku pola i potrafił pokazać się także z przodu, gdzie w 62. minucie znakomitym wycofaniem asystował przy bramce na 0-2. Przypadek Kopczyńskiego pokazuje, że nigdy nie jest za późno na spełnienie marzeń – wszedł do poważnej piłki mając na karku 24 lata i w niczym nie odstaje od kolegów z drużyny.

Adam Hlousek + - Rewelacyjnie grający „Bereś” sprawił, że sporo osób zapomniało o pracy, jaką w piątkowe zwycięstwo włożył czeski obrońca. Adamowi co prawda przydarzało się więcej błędów niż jego koledze po prawej stronie (Hlouskowi zdarzyło się głupio stracić piłkę i zdecydowanie zbyt łatwo dać się przejść rywalowi w 21. minucie), ale summa summarum defensor Legii zaprezentował się solidnie. Potrafił dobrze przeciąć akcję rywala, walczył o każdą bezpańską piłkę i raz po raz wykonywał rajdy od jednego do drugiego pola karnego. Podobno trener narzeka na brak konkurencji na lewej obronie – nie wiemy jednak kogo musielibyśmy kupić, żeby Hlousek oddał miejsce w składzie.

Arkadiusz Malarz + - Pierwszy strzał na jego bramkę Jagiellonia oddała dopiero w 70. minucie, ale za to jaki. Niesygnalizowane uderzenie Romańczuka z bliskiej odległości miało pełne prawo wpaść do siatki, jednak Arek popisał się znakomitym refleksem i wychwycił próbę rywala. Przez cały mecz ograniczał się tylko do pewnych wyjść z bramki, gdzie gospodarze zdołali nabić mu niejednego guza. Przy trafieniu na 1-3 nie miał absolutnie nic do powiedzenia.

Nemanja Nikolić - - Można go bronić gdy na kilka sytuacji wykorzystuje choć jedną, ale ciężko to robić w momencie, kiedy nie stwarza ich sobie wcale. W Białymstoku „Niko” był cieniem samego siebie – notorycznie tracił piłkę, niedokładnie podawał i przegrywał pojedynki z obrońcami gospodarzy. W 52. minucie dostał świetne prostopadłe podanie, ale był po prostu za wolny żeby do niego dobiec. Z takiej formy Nikolicia może skorzystać jedynie Aleks Prijović.

Waleri Kazaiszwili - - „Jak to mówią młodzi ludzie – masakracja”. Gruzin mentalnie został w szatni, bo na boisku po prostu go nie było. Pewnie zdążył się już nauczyć imion kolegów – teraz wystarczy już tylko nauczyć się z nimi grać i wszyscy będą mogli być zadowoleni.

Zmiennicy:

Aleksandar Prijović + - Zmienił na boisku Nikolicia i przez kwadrans zrobił więcej niż Węgier przez cały mecz. „Prijo” zdobył bramkę na 0-3, a potem wynik meczu ustalił Kucharczyk, który dobijał uderzenie Szwajcara. Szkoda też zmarnowanej okazji z 90. minuty, ale napastnika rozlicza się z bramek, a jeśli ten zdobywa je po wejściu na boisko na piętnaście minut przed końcem meczu, to i tak jest naprawdę nieźle.

Michał Kucharczyk + - Prawdziwie dobra zmiana. Michał przysporzył sporo problemów defensywie gospodarzy. Już 10 minut po wejściu na boisko mógł zanotować asystę, ale jego kapitalne podanie zmarnował Odjidja. „Kuchy” w końcu dopiął swego, gdy w końcówce odważnie poszedł za akcją, dzięki czemu to on ustalił wynik spotkania.

Kasper Hamalainen + - Fin nie przebywał na murawie nawet dziesięciu minut, a mimo to udało mu się zanotować dwa świetne podania, z których jedno otworzyło Prijoviciowi drogę do pustej bramki. 5 minut na placu gry i asysta – szanujemy to.




Komentarze: (15)

L, 20.11.2016 20:48:20 - *.play-internet.pl

To jest zadziwiajace jak Hama dużo robi dla drużyny tak mało grając na boisku.Ciekawy. jestem jakie ma statystyki.Szacun

cbert, 20.11.2016 21:15:16 - *.dynamic.mm.pl

A hama juz dzis oklaskiwal w pyralandii swoich kolezkow.ojojoj,jak on sie cieszyl.czyzby transferek powrotny?

krys008, 20.11.2016 22:03:32 - *.serv-net.pl

Największy plus - oglądanie Legii nareszcie nie boli.
Pan Jacek odmienił drużynę, stworzył zespół, przywrócił radość z gry.

Dedi, 21.11.2016 02:09:33 - *.opera-mini.net

Gdyby tak Pan Jacek Magiera był od początku sezonu trenerem Legii, ahh mogłoby to w lidze pięknie wyglądać
ale Lechię się złapie spokojnie za ogon.

We wtorek liczę na fajne emocje na Signal iduna. piwko i meczyk.

Radzik, 21.11.2016 03:56:27 - *.adsl.inetia.pl

Dobre podsumowanie. Mam jeden mały "wniosek" - przy Prijovicu się Panu autorowi coś machnęło i jak nic stoi plusik. O jedną kreskę za dużo. Prijo wszedł na 15 minut i zmarnował 2 setki, które mawet napastnik w ekstraklasie powinien wykorzystać. A jego bramka - cóż, każdy kto oglądał mecz widział, że jego zasługa w tym żadna. Nie wiem jak wy, ale strzelając tego gola (z 3 metrów, nieatakowany) wyglądał mi na zestresowanego jak 150 i prawie to zepsół. Podsumowując: aktualnie nasi napastnicy są potwornie drewniani i Prijo w tym meczu zasłużył na ( -- ).

Lemiesz Grochów , 21.11.2016 05:49:06 - *.centertel.pl

Siedzenie na ławie każdego dołuje i Magiera zapewne to wie .
Kazaiszwili powinien uciekać bo Legia nie chce w niego inwestować .
Ma wychodzić w pierwszym składzie po połówce ze zmiennikiem i będzie dobrze.

Krzeszczu, 21.11.2016 07:37:11 - *.60

"Jeśli ktoś przed sezonem twierdził, że „Rado” nie przyda się Legii, to musi uderzyć się w piersi i to najlepiej kilka razy"

Ja do tych nalezalem i nie raz juz walnalem sie w piersi. Nie raz tez to powiedzialem.
Brawo Rado.
Ten sezon zanosi sie na najlepszy w wykonaniu Rado bo gra jak istny profesor. Rado i Dzidzia po prostu wymiataja.
Dwa diamenty w naszej (szarej?) lidze.
Jeszcze raz brawo!

Nikt, 21.11.2016 08:24:19 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Wszystkie oceny ok.Kazaiszwili został po prostu rozjechany psychicznie i trudno będzie mu się odbudować bo Magiera stawia na innych ( trudno mu odmówić racji )i on nie będzie miał szans gry . Piłkarz to wyśmienity co pokazuje w meczach Reprezentacji a widać było w meczu z Jagielonią że jest spięty zdenerwowany ,bardzo chciał a nic mu nie wychodziło .Dla mnie szkoda by było stracić takiego grajka ale widać że już go skreślono .

mietek, 21.11.2016 08:46:38 - *.emea.ibm.com

Takie małe sprostowanie. Prijo zdobył bramkę na 0:3, a nie 1:3. Chyba, że zapisujecie mu znaczący udział przy bramce dla Jagielloni, to wtedy zgoda.

Phoenix(L)k, 21.11.2016 10:02:35 - *.226

Dacie "Vaka vaka" czas, a odpali... tak jak Odjidja

Piotrek Ochota, 21.11.2016 11:29:01 - *.217.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Krzeszczu - szacunek, nie każdy potrafi się przyznać. Ja akurat byłem zachwycony, liczyłem że będzie zasuwał. Oby tylko zdrowie tej dwójce dopisało i nie sprzedali Vadisa w styczniu, a będzie Stare Miasto ponownie. Pozdrawiam

Krzeszczu, 21.11.2016 14:17:00 - *.cust.bredband2.com

@ Piotrek Ochota: dzieki! Tez tak juz wczesniej mowilem, oby tylko zdrowie to Rado bedzie gral jak z nut. Razem z Dzidzia to sa same brylanty i wymiataja totalnie w naszej lidze.
A na dodatek nasi mlodzi (jest tam kto?) sporo sie naucza od tych dwoch profesorow.

Jesli Dzidzia nie odejdzie w zimie to on, z Rado i Moulinem po prostu rozjada nasza lige, bo widac ze Pan Jacek juz to jakos posklejal. A napewno i pouklada.

Brawo Legia!

m4pierwszy, 21.11.2016 19:29:03 - *.eaw.com.pl

cała trójka która weszła to idealni zmiennicy. każda drużyna potrzebuje takich. nie ma co ich wstawiać w 1 skład

kimbo, 21.11.2016 20:25:37 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

może w końcu pora dac szanse od pierwszych minut zagrać Prijovicovi albo Hamiemu, bo jak narazie żal patrzeć na Niko

Piotrek Ochota , 21.11.2016 21:19:01 - *.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Krzeszczu - nie ma za co ;p
Młodym trzeba dawać szanse
Mocno Legia!

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!