Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Kibice Legii w Szczecinie - fot. Mishka / Legionisci.com
Kibice Legii w Szczecinie - fot. Mishka / Legionisci.com
Wtorek, 7 listopada 2017 r. godz. 11:14

Relacja z trybun: Nie boję się, gdy pada deszcz

Hugollek, źródło: Legionisci.com

Rozgrywanie meczów w niedzielny wieczór i to jeszcze w oddalonym o prawie 600 kilometrów Szczecinie nie należy do najprzyjemniejszych wiadomości dla kibiców gości, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że następnego dnia z samego rana trzeba pokwapić się do pracy, a nie zawsze można sobie pozwolić na "eNŻetkę".

Przez ten niekorzystny termin można się jednak było spodziewać, że zainteresowanie meczem z naszymi byłymi "zgodowiczami" będzie mniejsze niż zazwyczaj; i faktycznie - w niedzielny poranek na podróż do województwa zachodniopomorskiego zdecydowała się czterystuosobowa grupa­­­ legionistów. Do miasta "Gryfa" udaliśmy się samochodami. Sama podróż przebiegała bez zakłóceń - do momentu, w którym mieliśmy wjeżdżać w przystadionową uliczkę. Wtedy "psiarscy" zaczęli robić sceny. Każdy był zmuszony do wyjścia z pojazdu wraz ze wszystkimi rzeczami w celu odbycia szczegółowej kontroli i przeszukania fur. Po co to szopka?

W końcu udało nam się zaparkować auta na quasi-parkingu przy stadionie. Gdy pierwsze osoby zaczęły wchodzić na stadion, do początku spotkania pozostawały trzy kwadranse, co rodziło obawy, że nie wszystkim uda się zobaczyć pierwsze kopnięcie futbolówki. Niestety, obawy się potwierdziły, a w rezultacie zarządziliśmy wstrzymanie się ze śpiewami do momentu, w którym cała nasza grupa znalazła się na obiekcie "granatowo-bordowych". Sam stadion zapełniał się bardzo leniwie, co nie wróżyło najlepszej frekwencji. Ostatecznie na trybunach zasiadło nieco ponad 6000 osób, co na ekstraklasowe standardy i pojemność obiektu przy Twardowskiego nie stanowiło wyniku, którym można i warto by się chwalić. Gospodarze, mimo nikłej frekwencji, stanęli jednak na wysokości zadania i dość przyzwoicie dopingowali swój zespół. Warto dodać, że szczecinianie zaprezentowali efektowną oprawę, która składała się z trzech części: wywieszonego na początku meczu transparentu z godłem Polski, herbem Pogoni i napisem "Trzymamy straż nad Odrą", sektorówki z zabytkami stolicy województwa i napisem "Szczecin" oraz skromnego, acz przyjemnego dla oka pokazu pirotechnicznego, przez który swoją drogą nastąpiła kilkuminutowa, "dymna" przerwa w grze.

fot. Mishka / Legionisci.com

My nasz koncert rozpoczęliśmy w piętnastej minucie pojedynku od głośnego, wyjazdowego "Jesteśmy zawsze tam!" oraz "Mistrzem Polski jest Legia". Nie zapomnieliśmy także pozdrowić naszych zgód. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że tego dnia nie dawaliśmy z siebie wszystkiego. Działaliśmy co najwyżej na pół gwizdka i trudno jednoznacznie stwierdzić, co miało na to wpływ. Być może pogoda, która rozpieszczała nas przez większość dnia (jak na listopad) ciepłem i mało pochmurnym niebem, a podczas spotkania zmieniła się najpierw w mżawkę, a potem w regularny deszcz, który nie zachęcał nikogo do nadmiernego wysiłku wokalnego. Wpływ na kiepską formę naszych gardeł mogło mieć też sprzedawane w miejscowym punkcie gastronomicznym piweczko, które znajdowało swoich amatorów. Tak czy inaczej mogło i powinno być lepiej. Niejednokrotnie przecież jeździliśmy na wyjazdy w podobnych liczbach i śpiewaliśmy wręcz koncertowo.

Spośród całego repertuaru, który uskutecznialiśmy w pierwszej połowie, nie zabrakło m.in. "Ole, ole, ole, ola", "Dziś zgodnym rytmem", hitu z Wiednia czy "Hej Legia goool!". O ile ta ostatnia przyśpiewka wychodziła nam niewątpliwie najlepiej, o tyle "bramkostrzelną" okazała się "Legiaaaaa, Legia Warszawaaaa". Wówczas bowiem "Wojskowi" zdobyli pierwszego gola. W polu karnym sfaulowano "Kuchego". Sędzia bez zawahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Łukasz Broź i celnym strzałem pokonał bramkarza Pogoni. Ucieszyliśmy się, jednak bez przesadnej euforii. Warto dodać, że skandowano także imię i nazwisko Janusza Walusia. Wielokrotnie zaznaczaliśmy też naszą obecność wyjazdową przyśpiewką.



Drugą część meczu rozpoczęliśmy hymnem Legii. Niestety, po tym chwilowym "ryku" ilość decybeli z naszej strony malała z każdą kolejną minutą. Dość powiedzieć, że przez prawie cały mecz doping "granatowo-bordowych" przebijał się do naszego sektora. Szczęściarz starał się nas motywować do wytężonej pracy, jednak jego nawoływania wielokrotnie spalały na panewce. Co gorsza, wszystko wskazywało na to, że piłkarze zaczynali brać przykład z naszego sektora i przez pierwszych kilkanaście minut grali tak, że pożal się Boże. Pogoń robiła z nimi niemal wszystko, co chciała. Musiało się to zemścić i niestety się zemściło - szczecinianie doprowadzili do remisu. Paradoksalnie ta kontaktowa bramka ożywiła nieco nasz lekko uśpiony sektor. Hit z Wiednia, którym motywowaliśmy naszych grajków do wytężonej pracy, wychodził nam bowiem naprawdę nieźle. Naszą niezłomność w kontekście wyniku akcentowaliśmy również przyśpiewką "My kibice z Łazienkowskiej". Szukaliśmy wielu sposobów, aby, jako dwunasty zawodnik na boisku, znaleźć drogę do bramki "Portowców". Nie pomagały ani "Legia CWKS" Wodeckiego ani "Dziś zgodnym rytmem", ani "Tylko Legia", ani "Moja jedyna miłość". Strzałem w dziesiątkę okazała się przyśpiewka "Ole ole, ole ola". W trakcie jej wykonywania ponownie objęliśmy prowadzenie za sprawą Moulina, które dało nadzieje na pomyślne zakończenie tego spotkania. Ponownie podnieśliśmy nasze szaliki, by z dumą odśpiewać legijny hymn. Jako że apetyt rósł w miarę jedzenia, zachęcaliśmy "Wojskowych" do pójścia za ciosem. "Legia gol, allez allez" - krzyczeliśmy. O dziwo, poskutkowało. Michał Kucharczyk podał piłkę w pole karne, ale przejął ją Lasza Dwali. Zrobił to jednak na tyle koślawo, że futbolówka wpadła do bramki strzeżonej przez ekslegionistę Łukasza Załuskę. Trzeci gol niezmiernie nas ucieszył, ponieważ wiedzieliśmy, że nikt nie wyrwie już Legii trzech punktów. Chwilę później mogło być już 4-1, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Nagły przypływ energii w szeregach legionistów spowodował zwiększenie temperatury panującej w naszym sektorze. Mimo siąpiącego deszczu zdecydowaliśmy się na kilkuminutowe prowadzenie dopingu bez koszulek. Niektórzy patrzyli na nas z niedowierzaniem. Pewnie dlatego na poczekaniu wymyśliliśmy "deszczową" piosenkę na melodię znanego utworu z repertuaru Arki Noego: "Nie boję się, gdy pada deszcz, bo zawsze ze mną CWKS". Tu warto podkreślić, że rewelacyjnie, wręcz z podwójną siłą, wykonywaliśmy "Legia gol, allez allez". Raz jeszcze odśpiewaliśmy "Mistrzem Polski jest Legia" i mogliśmy bez spiny zaintonować "Hej sialala, Legia dziś trzy punkty ma". Na odchodne, tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego, odtańczyliśmy legijnego walczyka.

Piłkarze brawami podziękowali nam za doping, po czym udali się do szatni. My z kolei jeszcze przez prawie pół godziny musieliśmy czekać w strugach deszczu na opuszczenie szczecińskiego obiektu. Możliwie jak najszybciej zapakowaliśmy się do samochodów i udaliśmy się w długą drogę powrotną do Warszawy, gdzie zameldowaliśmy się w późnych godzinach nocnych.

Czy kryzys w Legii został zażegnany? Odpowiedź na to pytanie przyniosą najbliższe mecze. Jeden z najważniejszych sprawdzianów zostanie przeprowadzony już 19 listopada przy Łazienkowskiej, gdzie nasi piłkarze zmierzą się z rewelacją sezonu - liderującym beniaminkiem z Zabrza. Wszyscy na Estadio WP!

PS. W naszym sektorze zawisły dwa transparenty: w pierwszej części meczu - "Fabi, jesteśmy z Tobą - NS" oraz w drugiej - "ŚP. Araś 1980-2017, spoczywaj w pokoju", poświęcony jednemu z kibiców Pogoni. Wywiesiliśmy także cztery flagi: "Legia Warszawa", "LEGIA", "Kołobrzescy Legioniści" oraz "Ludzie wierni barwom - Szczecinek". Z kolei Pogoń wywiesiła transparent o następującej treści: "Pamięć to twarda skała, Araś zawsze w naszej pamięci 7.05.1980-1.11.2017".

Frekwencja: 6192
Goście: 400
Flagi gości: 4



Komentarze: (31)

Zażenowany , 07.11.2017 11:26:49 - *.11

Deszcz i piwo wymówką od dopingu, ku**a co tu się odp***dala na naszej Legii...

Greg, 07.11.2017 12:10:01 - *.centertel.pl

Znowu bilety dostają sami kumaci... ciężko jest dać kilkadziesiąt sztuk w wolnej sprzedazy?

c, 07.11.2017 12:15:49 - *.home.aster.pl

czemu skoro schodzi tak malo biletow to nie sa puszczane do wolnej sprzedazy ?

(L), 07.11.2017 12:20:51 - *.dynamic.chello.pl

SP Aras niech Pan Bog ma Cie w swojej opiece bracie nasz.

Adam, 07.11.2017 12:23:51 - *.ctc-energia.com

Szczecinianie z wielkiej litery.

Do zażenowany, 07.11.2017 12:30:19 - *.play-internet.pl

Dokładnie, od jakiegoś czasu ciągłe wymówki i usprawiedliwienia a prawda jest taka że jesteśmy kibicowsko w dołku...

Do Zażenowany , 07.11.2017 12:39:06 - *.centertel.pl

Jak byś był w Bytowie albo w Szczecinie to ciekawe jak ty byś śpiewał.

tomiacab do autora, 07.11.2017 12:50:32 - *.229

Gol wyrównujący to nie to samo co gol kontaktowy

1916&1948, 07.11.2017 12:56:32 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Super weekend w Szczecinie, dzięki Bracia Portowcy :) zawsze dobre balety :)

JJ, 07.11.2017 12:57:58 - *.dynamic.chello.pl

Dajcie bilety do ogólnej sprzedaży to frekwencja od razu podskoczy

68, 07.11.2017 13:10:39 - *.ncbj.gov.pl

Ale geriatria na naszym sektorze... Jakieś stare baby z parasolkami... Dajcie spokój...

Sse, 07.11.2017 14:03:22 - *.cybergrota.com.pl

Wlasnie

soLidny, 07.11.2017 15:01:36 - *.dynamic.chello.pl

Na sektorze dalo sie nawet odczuć brak jakiejś mega wielkiej radosci po kolejnych bramkach dla Legii

olo, 07.11.2017 16:01:19 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

68, 07.11.2017 13:10:39 - *.ncbj.gov.pl

Ale geriatria na naszym sektorze... Jakieś stare baby z parasolkami... Dajcie spokój...
Powiedz to Jankowi Malarzowi i wielu takim po +50, którzy zapierdzielają na prawie wszystkie mecze.
Chyba jeszcze wiele młodzież może się nauczyć.
Dam ci swój przykład, choć może nie jest wcale miarodajny,bo to nie jest późna geriatria.
Ostatnie 5 sezonów ( jeszcze nie skończonych ) prawie 190 spotkań Legii .............ilu nas jest takich starców ?

Fcm , 07.11.2017 16:34:31 - *.centertel.pl

Niezły meczyk.
Brakuje mi tej zgody z Pogonią.
Pozdro

Do olo, 07.11.2017 16:41:23 - *.centertel.pl

Ale ty jestes kumaty...

(L)egiunia Fanatic(L), 07.11.2017 16:47:40 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Niektórzy byli w Szczecinie już wcześniej ;) Wyjazd na plus, ale doping niestety tragedia dawno tak słabo wokalnie nie wypadliśmy :( Pozdrowienia dla Portowców

do Olo, 07.11.2017 18:47:13 - *.nat.highway.a1.net

tylko jak zostać tym "starym" jak nie ma możliwości zapisania się na wyjazd. Wy nie będziecie wieczni, a nowych wyjazdowiczów niestety nie przybędzie. Osobiście chętnie bym pojechał, ale zapisy są na Lecha dwa dni przed wyjazdem i Wisłę. Też jak by nie można była otwartej sprzedaży zacząć kilka dni wcześniej.

LegiaFan, 07.11.2017 19:04:28 - *.play-internet.pl

Mecz na plus, doping na minus.
Pozdrowienia dla Portowców. :)

Tede szkoła lata 90te, 07.11.2017 19:23:03 - *.92.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Legia&Pogon Forever - najlepsza sztama ever !

maciek, 07.11.2017 20:36:34 - *.dynamic.chello.pl

Araś to chłopak, który bardzo cenił sobie zgodę z Legią. Swego czasu byłem u niego częstym gościem, i dawał mi to odczuć na każdym kroku. Spoczywaj w pokoju!

Gonzo, 07.11.2017 20:40:38 - *.213.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Czy ktos moze krotko tresciwie wyjasnic dlaczego ta zgoda upadla?

Do gonzo, 07.11.2017 20:43:39 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Zagłębie Sosnowiec,
Rzym...

Trudne sprawy

Do do Olo, 07.11.2017 18:47 - *.nat.highway.a1.net, 07.11.2017 21:27:45 - *.centertel.pl

To było uruchomić swoje kontakty, a jak nie masz kontaktów to musisz na nie zapracować.

Szczecin, 07.11.2017 22:00:17 - *.dynamic.dsl.as9105.com

Pogon legia

FOREVER LEGIA, 08.11.2017 08:28:09 - *.play-internet.pl

Legia sie pisze z duzej litery-kolego(?) Szczecin.No chyba,ze celowo tak napisales.

Niedzielniak, 08.11.2017 10:19:58 - *.centertel.pl

Komary, kumaci

Do Adam, 08.11.2017 11:25:38 - *.cli.nitronet.pl

Nazwy mieszkańców miast czyli szczecinianie z małej,taka jest zasada pisowni w j.polskim

Do do Olo, 08.11.2017 12:53:13 - *.115.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Ciężko o kontakty jak się mieszka w małopo(L)sce

Fajrant, 08.11.2017 14:33:44 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Hip hip hura ! (L) . A Pogoń w górę tabeli idźcie , pozdro .

Czaro, 08.11.2017 18:12:40 - *.centertel.pl

Kiedy reraz beda sprzedawane bilety w otwartej sprzedazy na jakiś wyjazd? Fajnie bedzie po 5 latach jechać na jakiś wyjazd.

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!