REKLAMA
Ekstraklasa 2023/2024
12. kolejka
#ŚLĄLEG
39583
Wrocław, Polska
Stadion Miejski
21.10.2023
17:30
Śląsk Wrocław
Legia Warszawa
Śląsk Wrocław
4-0
Legia Warszawa
46' Schwarz
71' Exposito
73' Samiec-Talar
77' Exposito
(0-0)
12 Rafał Leszczyński
19 Patryk Janasik
4 Łukasz Bejger
5 Aleks Petkow
33 Jehor Macenko
16 Peter Pokorny 90'
8 Patrick Olsen 85'
17 Petr Schwarz
10 Nahuel 91'
9 Erik Exposito 95'
24 Piotr Samiec-Talar 84'
35 Kacper Trelowski
2 Aleksander Paluszek
3 Cameron Borthwick-Jackson
7 Kenneth Zohore 95'
18 Karol Borys
22 Mateusz Żukowski 84'
23 Daniel Łukasik 90'
26 Burak Ince 91'
28 Michał Rzuchowski 85'
Trener: Jacek Magiera
Asystent trenera: Tomasz Łuczywek
Kierownik drużyny: Szymon Mikołajczak
Lekarz: Wojciech Sznajder
Fizjoterapeuta: Krzysztof Bukowski
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Przemysław Małecki
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Sędziowie
Główny: Piotr Lasyk (Polska)
Asystent: Krzysztof Myrmus (Polska)
Asystent: Damian Rokosz (Polska)
Techniczny: Tomasz Wajda (Polska)
VAR: Paweł Malec (Polska)
AVAR: Konrad Sapela (Polska)

Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 26.73 lat
Podstawowa + zmiennicy: 25.75 lat
Cała kadra meczowa: 26.1 lat

Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 181.8 cm
Podstawowa + zmiennicy: 182.7 cm
Cała kadra meczowa: 184.1 cm
Relacja

Nadszedł kryzys

Legia Warszawa została znokautowana we Wrocławiu przez Śląska, przegrywając z nim aż 0-4. Jedynym z bohaterów wieczoru był Erik Exposito, który dwukrotnie pokonał Kacpra Tobiasza. Dla graczy Kosty Runjaica to czwarta przegrana z rzędu z czego trzecia w Ekstraklasie. Wydaje się, że Legię dopadł pierwszy w tym sezonie kryzys.


Początek meczu należał do Legii. Jako pierwszy przed szansą na strzelenie gola stanął Yuri Ribeiro. Portugalczyk doszedł do główki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak jego próba przeleciała ponad poprzeczką. Wkrótce do interwencji został zmuszony już golkiper Śląska Wrocław. Rafał Leszczyński bardzo pewnie wyłapał jednak mocny strzał z półwoleja Marca Guala. Napastnik znalazł sobie trochę miejsca przed polem karnym gospodarzy, jednak niestety siła była odpowiednia, lecz zabrakło mu precyzji. Śląsk długo czekał na swoją szansę. Nieco po 20 minutach od rozpoczęcia gry dwukrotnie bliski szczęścia był Piotr Samiec-Talar. Napastnik Śląska najpierw niecelnie strzelał głową, a potem nogą, chociaż za drugim razem był naprawdę bardzo bliski szczęścia. Kopnięta przez niego piłka w nieznacznej odległości przeleciała obok prawego słupka.


Potem gra nieco się uspokoiła. Żadna z drużyn nie zmusiła do większego wysiłku bramkarza drużyny przeciwnej. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy dwie dobre okazje pod obydwoma bramkami, chociaż zdecydowanie bliżej trafienia byli legioniści. Marc Gual dostał podanie od jednego z kolegów, zdołał odwrócić się z piłką i huknąć w kierunku Rafała Leszczyńskiego. Tym razem bramkarz nie miałby nic do powiedzenia, jednak wrocławian uratowała poprzeczka... W odpowiedzi gospodarze popędzili z szybką kontrą, którą mocnym strzałem sfinalizował Erik Exposito. Hiszpan trafił jednak wprost w dobrze ustawionego Kacpra Tobiasza. Niebawem sędzia Piotr Lasyk zakończył pierwszą połowę. Niestety, wynik nadal pozostawał bezbramkowy, chociaż więcej dogodnych okazji na strzelenie gola wypracowali sobie piłkarze Legii.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Na drugą połowę zespoły wyszły bez zmian w składach. Już kilka minut po przerwie na prowadzenie wyszli jednak gracze Śląska. Do prostopadłego podania z głębi pola doszedł Petr Schwarz, który pokonał Tobiasza dokładnym strzałem przy słupku. W tym momencie taktyka "Wojskowych" musiała ulec diametralnej zmianie, gdyż widmo kolejnej porażki zaczęło zaglądać głęboko w oczy. Obraz gry nie ulegał jednak zmianie. Wkrótce na boisku pojawił się Gil Dias, który miał rozruszać ataki na lewym skrzydle. Po godzinie gry Portugalczyk faktycznie pokazał się z dobrej strony, lecz jego groźne dośrodkowanie wyłapał Leszczyński.


W 71. minucie było już 2-0 dla Śląska. To była niemal bliźniacza sytuacja do tej, kiedy wrocławianie wyszli na prowadzenie. Tym razem do prostopadłego podania wyszedł Exposito, z łatwością zostawił w tyle Rafała Augustyniaka i w sytuacji sam na sam pokonał Tobiasza. Bramkarz warszawskiego klubu bliski był sparowania tego strzału, jednak próba Hiszpana był bardzo mocna. Kilka minut potem trzecie trafienie dla wrocławian. Ładna akcja na lewej stronie Nahuela, który z łatwością ograł Augustyniaka i wstrzelił piłkę wzdłuż legijnej bramki. Tam odnalazł się Samiec-Talar, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.


Obrona Legii była w totalnej rozsypce. Gospodarze stale powtarzali schemat prostopadłych podań pomiędzy dwóch środkowych obrońców przeciwników, na co regularnie nabierali się gracze Kosty Runjaicia. Kolejny tego przykład zobaczyliśmy w 77. minucie. Wówczas po zagraniu od jednego z kolegów ponownie oko w oko z Tobiaszem stanął Exposito i raz jeszcze zmusił legionistę do kapitulacji. To był nokaut.


Osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry przebudzili się goście. Wówczas wprowadzony Ernest Muci zagrał do innego rezerwowego - Blaza Kramera, jednak jego strzał pewnie wyłapał Leszczyński. Widać jednak było, że w piłkarzach Legii brak już jest wiary. Kolejne akcje kończyły się niepowodzeniami, a honorowy gol strzelony wkrótce przez Guala nie został uznany, gdyż Hiszpan był na pozycji spalonej.

Minuta po minucie

16:28 - Witamy z Tarczyński Arena we Wrocławiu! Za trochę ponad godzinę na tym obiekcie legioniści powalczą o kolejne ligowe punkty ze Śląskiem.
16:45 - Na rozgrzewce pojawili się właśnie bramkarze Legii. Od kilku minut rozgrzewają się również golkiperzy Śląska.
16:50 - Znamy składy obu drużyn na dzisiejsze widowisko. W wyjściowej jedenastce "Wojskowych" cztery zmiany podług ostatniego ligowego spotkania z Rakowem. W obronie za Burcha i Kapuadiego zagrają Augustyniak oraz Pankov. Zmiana nastąpiła również w ofensywie, gdzie w miejsce Muciego wskoczył Rosołek. Z powodu pauzy za żółte kartki nie zagra dziś również Josue, którego zastąpi Elitim.
16:53 - Do bramkarzy dołączyli pozostali piłkarze Legii, którzy przed rozpoczęciem przygotowań podbiegli do sektora gości, by przywitać się z kibicami.
16:55 - Wrocławianie w tym sezonie radzą sobie zaskakująco dobrze. Pod wodzą Jacka Magiery Śląsk zdobył w tym sezonie 23 punkty, wygrywając siedem spotkań na 11. Jedyne porażki, które ponieśli miały miejsce w rywalizacji z Zagłębiem Lubin i Stalą Mielec, czyli kolejno w 2. i 3. kolejce ligowej. Są także zespołem, który w tym sezonie wraz z Piastem Gliwice stracił najmniej goli (10 - średnio ok. 0,9 bramki na spotkanie).
17:00 - Kluby ogólnie mierzyły się ze sobą 101 razy, a legioniści zwyciężali 56 razy. Śląsk lepszy okazywał się 19-krotnie, za to remisów padło 26. Bilans bramkowy to 159-70 na korzyść warszawiaków. Jak pokazują powyższe wyniki, w ostatnich trzech spotkaniach we Wrocławiu padała maksymalnie jedna bramka. Warto dodać, że w tym wieku Legia tylko czterokrotnie przegrywała ze Śląskiem, występując w roli gościa, a takich spotkań odbyło się aż 24.
17:05 - Dzisiejszy mecz na szczycie ligowej tabeli cieszy się również ogromnym zainteresowaniem kibiców. Śląsk już na około tydzień przed spotkaniem ogłosił sold out biletów. Ogromna mobilizacja pojawiła się także w szeregach Legii, gdyż nasi kibice wykupili pełną pulę biletów przyznanych im na to spotkanie i pojawią się dziś we Wrocławiu w liczbie około 3500 fanów. Czeka nas nie tylko dobre widowisko sportowe, ale również kibicowskie.
17:12 - - Mieliśmy w środę trening na głównej płycie i już było czuć tę atmosferę, że coś jest innego, wyjątkowego, widać było przygotowania do oprawy. To jest fajne, tak powinna wyglądać Ekstraklasa, piłka nożna, gdzie kibice są na stadionie. Sam fakt, że bilety zostały wykupione tydzień wcześniej świadczy o tym, jak duży jest ciężar gatunkowy tego spotkania - mówił przed dzisiejszym meczem obecny trener Śląska i wieloletni gracz oraz szkoleniowiec Legii, Jacek Magiera.
fot. Woytek / Legionisci.com
17:14 - - Cieszymy się na konfrontację z liderem. We Wrocławiu gra przy pełnych trybunach nie zdarza się co kolejkę. Ważne, by dobrze zaprezentować się przed naszymi kibicami, którzy licznie stawią się na stadionie. Chcemy osiągnąć pozytywny wynik i zagrać skutecznie, a nie tylko ładnie dla oka - powiedział równie pozytywnie nastawiony trener "Wojskowych", Kosta Runjaić.
17:15 - Zawodnicy Śląska opuścili już murawę, do szatni powoli zmierzają również piłkarze Legii.
17:20 - Trwa prezentacja składów. Zostało już tylko 10 minut!
17:21 - "Legio, Legio..." ryknęli głośno kibice z Warszawy!
17:26 - Piłkarze już są ustawieni w tunelu.
17:27 - Ruszyli!
17:28 - Statuetkę piłkarza miesiąca, drugi raz z rzędu, odbiera właśnie napastnik Śląska, Erik Exposito.
17:29 - Jeszcze przywitanie kapitanów, losowanie stron i zaczynamy! Pod nieobecność Josue, drużynę w roli kapitana prowadzić będzie Paweł Wszołek.
17:30 - Piłkarze Legii jeszcze raz podbiegli pod sektor gości i zostali przywitani głośnym "Legia Warszawa"!

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Zaczynamy! Od środka legioniści.
1' - Rosołek zgrywa z lewej flanki do środka, piłka jednak szybko do niego wraca i musi wycofać do tyłu.
2' - Strata Kuna na połowie rywala, ale szybko naprawiona przez Elitima.
3' - Exposito ograł Augustyniaka, popędził prawym skrzydłem, ale wycofał.
3' - Centra na skraj pola karnego Legii, wybita przez Slisza przewrotką.
3' - Przerzut gospodarzy na lewą flankę zbyt mocny, Legia wraca do posiadania.
4' - Ribeiro rozpędzał atak Legii i został ostro potraktowany przez Olsena.
4' - Żółta kartka: Patrick Olsen (Śląsk)
5' - Ribeiro centruje na pole karne, ale nie zdołał opanować piłki Gual.
6' - Dalekie wybicie Leszczyńskiego, ale zbyt mocno i z autu zacznie Legia.
7' - Wszołek rozpędza się na prawej stronie, ale jest powstrzymany.
8' - Dalekie podanie Augustyniaka w kierunku Kuna przecięte przez obrońców. Śląsk wychodzi z kontrą, ale zdołali szybko wrócić legioniści.
9' - Wysokie zagranie na pole karne do Pekharta, Czech przyjmuje, ale wycofuje. Jeszcze jedna wrzutka Wszołka... zablokowana. Będzie pierwszy korner.
9' - Centra Elitima na bliższy słupek dociera na głowę Ribeiro, ale Portugalczyk minimalnie przestrzelił.
10' - Kun próbuje dośrodkować na pole karne do Pekharta, główkuje Bejger.
11' - Wszołek górą na pole karne do Guala, Hiszpan przyjmuje i uderza, ale jego strzał jest blokowany.
11' - Przerzut na lewo do Kuna, ten schodzi do środka, lecz traci.
12' - Kontra gospodarzy, świetny powrót Slisza z odbiorem. Przyciskany Tobiasz wybija jednak na aut.
12' - Problemy Wszołka, który leży na boisku i potrzebuje pomocy medycznej.
13' - Z wahadłowym Legii wszystko dobrze, wracamy do gry.
14' - Faul Pankova na lewej stronie przy linii bocznej, około 25. metrów od bramki Legii.
15' - Centra na dalszy słupek w kierunku Exposito zdecydowanie przeciągnięta, od bramki Tobiasz.
16' - Rosołek rozpędza się na prawym skrzydle i jest nieprzepisowo powstrzymywany.
17' - Augustyniak na przebój w środku pola, podaje do Wszołka, ten centruje, ale wybijają obrońcy. Piłka trafia jeszcze pod nogi Guala, który uderza bez problemu dla golkipera.
18' - "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Legia gra" - niesie się głośno z trybuny gości.
18' - Ribeiro próbował wysoko ze środka pola na pole karne, ale dobrze reagują defensorzy.
19' - Odbiór Śląska na własnej połowie, ale fatalnie zagrywa Exposito i łatwo traci.
20' - Kun odbiera na połowie Śląska, Elitim jednak źle przyjmuje i naprawia swój błąd faulem.
20' - Exposito pograł piłką z Nahuelem, ale dobrze poradził sobie z nimi Slisz.
21' - Rozpędzony Macenko wbiega z piłką w pole karne, świetna reakcja Pankova, który wybija za linie boczną.
22' - Janasik rozpędza się na prawym skrzydle, dobrze zabezpiecza tą strefę Kun.
23' - Schwarz z łatwością mija Pankova przy polu karnym Legii, centruje na głowę Samca-Talara, ale skrzydłowy przestrzelił.
24' - Kun prostopadle w kierunku Guala, Hiszpan upada, wydaje się, że był popychany w polu karnym przez obrońcę, ale gwizdek arbitra milczy.
25' - Szybki kontratak Śląska, rozpędzony Schwarz zagrywa przed pole karne do Samca-Talara, zawodnik składa się do strzału... obok słupka.
25' - Pankov wysoko na pole karne do Guala, Hiszpan znów upada po jakimś kontakcie, ale po raz kolejny bez reakcji sędziego.
26' - Gual świetnie z dryblingiem wbiega z lewej strony pola karnego, lecz pogubił się.
27' - Kontra gospodarzy, prostopadłe podanie w kierunku niepilnowanego Nahuela świetnie przecięte przez Pankova.
27' - Wszołek faulowany na połowie rywala.
28' - Centra Elitima doszła na głowę Pankova, lecz obrońca jedynie ją musnął.
30' - Kun zagrywa do Elitima, ten rozpędza się w środku pola i jest faulowany około 25. metrów od bramki Śląska.
31' - Centra Elitima na dalszy słupek wybita przez jednego z defensorów, będzie rzut rożny.
31' - Elitim na bliższy słupek, nie trafił w piłkę Slisz i wybijają ją jak najdalej obrońcy.
32' - Żółta kartka: Peter Pokorny (Śląsk)
33' - Pokorny ostro wślizgiem potraktował Slisza w środku pola.
33' - Kun centruje na pole karne, ale przeciągnął swoje zagranie.
34' - Akcja Śląska prawą stroną dobrze powstrzymana przez Kuna.
35' - Odbiór Pankova na własnej połowie, ale z faulem.
35' - Stały fragment rozegrany na krótko, ostatecznie dośrodkowanie wybite przez Augustyniaka.
36' - Przy walce o pozycję w polu karnym ucierpiał jeden z zawodników Śląska, który potrzebuje pomocy medycznej.
37' - Trwa chyba jeszcze analiza tej sytuacji na wozie VAR.
37' - Gramy dalej, piłka dla Legii.
38' - Przerzut na prawą stronę do Wszołka, ale dobrze radzą sobie z nim obrońcy. Jeszcze centra Slisza na pole karne... po raz kolejny górą defensywa Śląska.
38' - Płaska centra Kuna na pole karne trafia do Rosołka, napastnik uderza z woleja, ale pudłuje.
39' - Gospodarze w rozegraniu, przyciśnięci pressingiem wybijają na aut.
40' - Wszołek wypuszcza Rosołka na prawej stronie, ale do piłki pierwszy doszedł jeden z obrońców i nabił jeszcze legionistę.
41' - Ribeiro z Kunem na lewej stronie, zagranie do Augustyniaka, który przyśpiesza i odgrywa do Rosołka, ale napastnik traci.
42' - Gual ładnie pograł z Rosołkiem w polu karnym Śląska, zagranie prostopadłe do Wszołka, który próbuje dośrodkować zewnętrzną częścią stopy, lecz jest wyblokowany.
44' - Ribeiro ze środka wysoko na pole karne do Pekharta, ale Czech nie dosięgnął piłki.
44' - Olsen dostaje piłkę na prawym skrzydle, ale jest na pozycji spalonej.
45' - Pekhart zbiera wysoką piłkę, podaje do Rosołka, który z pierwszej piłki zagrywa do Guala, Hiszpan rozpędza się, uderza, ale prosto w obrońcę.
45+1' - Kun centruje z lewej strony prosto w rękę rywala, lecz sędzia podejmuje błędną decyzję i nie wstrzymuje gry.
45+1' - Pierwsza połowa przedłużona o minimum trzy minuty.
45+2' - Olsen zagrywa na pole karne w kierunku Samca-Talara, ale ten jest świetnie blokowany przez Augustyniaka, a piłkę wyłapuje Tobiasz.
45+2' - Pankov zagrywa wysoko na pole karne do Pekharta, Czech przyjmuje na klatkę piersiową, ale wycofuje i z dobrej akcji nici.
45+4' - Dwójkowa akcja Rosołka z Wszołkiem na prawej stronie, ten drugi centruje, główką do Guala zgrywa Pekhart, Hiszpan zwleka ze strzałem, w końcu uderza... poprzeczka!
45+4' - Kontra Śląska, strzał z dużej odległości wpada wprost w ręce Tobiasza.
45+4' - Koniec pierwszej połowy

Do przerwy we Wrocławiu bezbramkowy remis. Pierwsza część hitu mogła lekko zawieść oglądających, brakowało w niej większych sytuacji bramkowych. Legioniści jednak kontrolowali większą część tego widowiska i miejmy nadzieję, że w drugiej połowie zwiększą swoją skuteczność i otworzą wynik spotkania. Z pierwszej połowy szczególnie szkoda ostatniej akcji i strzału Guala w poprzeczkę, ale co się odwlecze, to nie uciecze.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Wracamy do gry. Obie ekipy bez zmian, od środka gospodarze.
46' - GOL! Śląsk Wrocław
47' - I niestety szybkie otwarcie tej drugiej części w wykonaniu Śląska. Prostopadłą piłką w pole karne między obrońców obsłużony Schwarz, który pokonuje bezradnego Tobiasza. Legio walcz!
47' - Strzelec gola: Petr Schwarz (Śląsk)!
48' - Dalekie podanie w kierunku Exposito, Hiszpan fauluje w walce Augustyniaka.
48' - Gual z dryblingiem przy polu karnym Śląska traci piłkę.
49' - Podanie górą na pole karne w wykonaniu gospodarzy przejęte przez Tobiasza.
50' - Odbiór Śląska na własnej połowie, z piłką biegnie Samiec-Talar, który próbuje dograć na pole karne do Exposito, ale świetnie wyprzedził go Ribeiro.
51' - Na boisku leży jeden z legionistów, który ucierpiał przy tym odbiorze.
52' - Sytuacja Slisza nie wygląda dobrze, kuleje i nie wiadomo czy będzie w stanie wrócić do gry.
52' - Pomocnik podejmuje próbę powrotu.
53' - Wszołek na pole karne do Rosołka, napastnik próbuje zagrać w głąb, będzie rzut rożny.
54' - Celna centra Elitima na głowę Pekharta, ale Czech przestrzelił.
54' - Zmiana Legia: Patryk Kun Gil Dias
55' - Tym razem jeden z gospodarzy cierpi w kole środkowym, ale nie będzie potrzebował pomocy medycznej.
56' - Odbiór Śląska na połowie Legii, wysokie podanie w kierunku Exposito, ale dobrze radzi sobie z tym Tobiasz.
57' - Dias zagrywa do Guala, Hiszpan uruchamia na lewej flance Ribeiro, który centruje na głowę Pekharta... strzał obok bramki.
58' - Ribeiro fauluje Exposito w walce na własnej połowie.
59' - Centra dochodzi na głowę Petkova, ale defensor uderzył nad bramką.
59' - Dalekie podanie w kierunku Pekharta, Czech w walce o górną piłkę fauluje rywala.
59' - Żółta kartka: Tomas Pekhart (Legia)
61' - Slisz rozpędza się w środku pola, zagrywa do Guala, ale Hiszpan musiał wycofać.
61' - Dias uruchomiony na lewym skrzydle, płasko centruje na pole karne, gdzie nie zdołał przeciąć piłki Gual i złapał ją golkiper.
62' - Elitim z niecelnym przerzutem na prawą stronę. Próbował naprawić to Wszołek, ale faulował.
63' - Nahuel odbiera na połowie Legii, podanie do Exposito na skraj "szesnastki", ten centruje, ale niecelnie. Jeszcze Dias fauluje rywala i będzie rzut wolny dla Śląska.
64' - Groźny centrostrzał z trudem wypiąstkowany przez Tobiasza.
65' - Strata Slisza w środku pola, Śląsk jednak z poszanowaniem przetrzymuje piłkę.
65' - Wszołek centruje na skraj pola karnego, ale nie ma tam nikogo z legionistów.
66' - Kontra gospodarzy, centra na pole karne, Exposito wyprzedza Diasa, ale naprawia jego błąd Ribeiro.
67' - Gra zostaje przerwana przez zbyt małą widoczność. Racowisko w wykonaniu kibiców Legii.
69' - Dym nie ustępuje, wznowienie gry wciąż niemożliwe.
69' - Gramy dalej, z autu Śląsk.
70' - Daleki wyrzut na pole karne Legii wybity przez jednego z defensorów.
71' - GOL! Śląsk Wrocław
71' - Strzelec gola: Erik Exposito (Śląsk)!
72' - Niestety przegrywamy już 0-2, kopia pierwszej akcji bramkowej. Tym razem prostopadła piłka zagrana do Exposito, Hiszpana nie udało złapać się w pułapkę ofsajdową, popędził w stronę bramki i pewnie pokonał Tobiasza. Nie wygląda to dobrze.
72' - Zmiana Legia: Radovan Pankov Marco Burch
72' - Zmiana Legia: Juergen Elitim Igor Strzałek
73' - GOL! Śląsk Wrocław
74' - Posypała się gra defensywna Legii. Nahuel popędził lewym skrzydłem, z łatwością minął Augustyniaka, zgrał w głąb pola karnego, na pustą bramkę do Samca-Talara i mamy już 0-3. Jest fatalnie.
74' - Strzelec gola: Piotr Samiec-Talar (Śląsk)!
75' - Pekhart w walce siłowej faulowany na połowie rywala.
76' - "Nie poddawaj się ukochana ma..." - wzmagają swój doping fani Legii.
76' - Rozegranie Legii, Slisz do Rosołka, który popełnia błąd przy przyjęciu i traci.
77' - Gual zagrywa w środku pola do Diasa, ten łatwo traci.
77' - GOL! Śląsk Wrocław
77' - Strzelec gola: Erik Exposito (Śląsk)!
78' - Strata, kontra, prostopadłe podanie między obrońców - powtarzalny dziś schemat w wykonaniu gospodarzy. Niestety znów legioniści nabierają się na niego i tracą kolejną bramkę. 0-4.
79' - 39 583 to liczba kibiców obecnych na dzisiejszym spotkaniu.
80' - Zmiana Legia: Maciej Rosołek Ernest Muci
80' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Blaz Kramer
81' - Strzał Schwarza z bardzo dużej odległości daleko obok bramki.
82' - Muci na przebój w środku pola, ale traci. Jeszcze dośrodkowanie na pole karne w kierunku Kramera... strzał łapie Leszczyński.
83' - Muci próbuje uderzenia z około 25. metra... po ziemi i bardzo niecelnie.
84' - Rozegranie Legii lewą stroną, Dias próbuje przedłużyć z pierwszej piłki i wybija na aut.
84' - Zmiana Śląsk: Piotr Samiec-Talar Mateusz Żukowski
85' - Zmiana Śląsk: Patrick Olsen Michał Rzuchowski
86' - Centra Ribeiro przed pole karne, przejmuje ją Muci, ale piłka podskakuje i traci.
87' - Ribeiro próbuje wysoko na pole karne, ale do nikogo.
87' - Dias odbiera na lewej stronie, ale wychodzi z piłką za linie boczną.
89' - Dias świetnie zagrywa płasko w pole karne do Wszołka, który pakuje z pełną mocą piłkę w siatce, ale jest na pozycji spalonej.
90' - Slisz próbuje uruchomić Wszołka na prawej stronie, bardzo niecelnie.
90' - Zmiana Śląsk: Peter Pokorny Daniel Łukasik
90+1' - Zmiana Śląsk: Nahuel Burak Ince
90+2' - Jeden z graczy gospodarzy leży na boisku i potrzebuje pomocy medycznej.
90+3' - Druga połowa przedłużona o sześć minut.
90+3' - Exposito podnosi się z murawy wznawiamy grę.
90+4' - Burch odbiera na połowie rywala, dobrze przyśpiesza do Strzałka, ale młodzieżowiec łatwo traci.
90+4' - Wszołek centruje na dalszy słupek w kierunku Kramera, ale napastnik nie doskoczył do piłki.
90+5' - Zmiana Śląsk: Erik Exposito Kenneth Zohore
90+6' - Strzałek dobrze zagrywa na lewo do Diasa, Portugalczyk centruje, ale wybijają obrońcy.
90+7' - Starcie bark w bark Kramera z Petkowem, Słoweniec fauluje.
90+7' - Kramer przytomnie, prostopadle uruchamia Diasa, Portugalczyk płasko centruje i za linie końcową wybija defensor.
90+8' - Gual zbiera się do strzału na skraju "szesnastki"... zablokowany.
90+8' - Koniec meczu!






Relacja z trybun

Kibice za Legią jadą!

Wyjazdy do Wrocławia zwykle cieszą się sporym zainteresowaniem wśród kibicowskiej braci. Dowód na to stanowi chociażby eskapada sprzed niemal czterech lat, kiedy w grudniu 2019 roku zameldowaliśmy się na stadionie Śląska w blisko 3400 osób. Tegoroczna mobilizacja na dolnośląską podróż była ogromna, jako że znów chcieliśmy wypełnić sektor gości do ostatniego miejsca.

Trzy ośmiowagonowe pociągi specjalne, osiem autokarów i trudna do oszacowania liczba pojazdów indywidualnych dały łącznie komplet kibiców „Wojskowych” w obiekcie zbudowanym na Euro 2012, zwanym obecnie pieszczotliwie „Areną Kabanos”.



Ci z nas, którzy podróżowali „specjalami”, wysiadali z pociągów na dobrze nam znanej stacji Wrocław Stadion, skąd do obiektu na piechotę było już rzut beretem. Pozostali, przemieszczający się transportem kołowym, zostawiali swoje pojazdy na przystadionowym parkingu. Jako że trasy dojść fanów z Warszawy i Wrocławia do stadionu przebiegały gdzieniegdzie niemal równolegle względem siebie, dziwi nieco zachowanie funkcjonariuszy, którzy jakby do końca „nie ogarniali”, że mają obok siebie kibiców dwóch zwaśnionych drużyn. Dochodziło przez to co chwilę do spięć, a miejscowi, którym notabene dopiero po raz pierwszy od 10 lat udało się wykupić wszystkie wejściówki na mecz, co chwilę słyszeli z naszej strony dosadny komentarz: „Przyszliście chamy dlatego, że my tu gramy!”. W poprzednim sezonie, gdy Śląsk niemal cudem uniknął degradacji do pierwszej ligi, stadion wrocławian podczas większości spotkań świecił pustkami. W tym, gdy Dolnoślązakom w lidze idzie nadspodziewanie dobrze, cieszy się on dla odmiany nie najgorszą frekwencją. Najwyraźniej nad Odrą istnieje wielu kibiców sukcesu.


Dość późny przyjazd naszych pociągów, a także opóźnienie jednego z nich, spowodowały, iż nie zdołaliśmy niestety zjawić się na stadionie całą grupą o czasie. Gdy nasi zawodnicy wkroczyli na murawę, usłyszeli od części z nas zgromadzonej już na trybunach „Mistrzem Polski jest Legia”; zapewniliśmy ich również o naszym wsparciu. Zawodnicy podeszli do naszego sektora i brawami podziękowali nam obecność.


Z właściwym dopingiem wstrzymaliśmy się do 9. minuty spotkania – wtedy bowiem ostatnim osobom z naszej grupy udało się finalnie wejść na stadion. Nasze śpiewy rozpoczęliśmy od rozgrzewki melodią „Tylko Legia, ukochana Legia!”, po czym systematycznie dokładaliśmy decybeli do naszego wokalnego pieca. Świetnie wychodziło nam wykonywanie: „Do boju, Legio marsz!”, „Nasza Legio, będziemy zawsze z Tobą”, „Legiaaaa! Legia Warszawa!” oraz „Gdybym jeszcze raz miał urodzić się”. Można śmiało stwierdzić, że w pierwszej połowie w pełni wykorzystywaliśmy nasz potencjał wokalny, zwłaszcza że miejscowi, mimo iż przewyższali nas liczebnością ponad dziesięciokrotnie, nie prezentowali się jakoś przesadnie dobrze wokalnie. W zasadzie przede wszystkim śpiewał ich młyn, choć i tu odnosiło się wrażenie, że do pełnej mocy sporo im brakowało.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Na boisku pierwsze 45 minut meczu wyglądały całkiem przyzwoicie. Wierząc, że w drugiej połowie „Wojskowi” ugrają pozytywny wynik, krzyczeliśmy do nich, by ci jechali z... wiadomo kim.


Jak bardzo mieliśmy się tego wieczora rozczarować, okazało się już na wstępie drugiej części meczu. Ledwie odśpiewaliśmy hymn naszego klubu i chcieliśmy zaangażować naszych grajków do wytężonej pracy na boisku donośnym „Warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz!”, a padł gol dla wrocławian za sprawą Schwarza. Wydawało się, że jedna bramka to nie problem, by z dobrą grą wrócić do wyniku. Jeśli jednak prezentuje się taką „padakę”, jaką legioniści zaczęli pokazywać w drugiej połowie, to wygranie pojedynku, czy choćby uzyskanie remisu, nie staje się sprawą oczywistą. Niestety, „Wojskowi” zupełnie nie przypominali drużyny z pierwszych 45 minut. Wydawało się, że ktoś ich dosłownie pozamieniał i wsadził w koszulki zupełnie inne osoby.


Część fanów Śląska z pewnością nie zdołała nawet zobaczyć gola dla swojego zespołu, jako że zaczęli się przygotowywać do zaprezentowania swojej oprawy, a nad ich młynem rozciągnięto sporych rozmiarów koszulkę-sektorówkę. Na dolnym płocie pojawił się z kolei transparent „Silesia Renesans” z inicjałami ich klubu między oboma wyrazami.



Zanim Władcy Dolnego Śląska zdążyli jednak w pełni zademonstrować swoją choreografię, my pokazaliśmy swoją. Gdy zaczęliśmy śpiewać „Za kibicowski trud”, nasz sektor wypełnił się czerwonymi, białymi i zielonymi machajkami, które dopełniało podświetlenie kilkudziesięcioma stroboskopami. Chwilę później, jeszcze w kłębach dymu po użytej pirotechnice, zaopatrzeni cały czas w setki małych flag w legijnych barwach, uskutecznialiśmy hit z Wiednia. Co ciekawe, zadymienie było na tyle duże, że sędzia przerwał na chwilę mecz. Gdy go wznowił, niemal natychmiast Śląsk przystąpił do prezentacji swojej oprawy. Składały się na nią racowisko wraz z ogromną sektorówką z napisem „Wielki Śląsk” w koronie, pomiędzy słowami którego namalowano dwugłowego, czarno-białego orła, a po bokach którego znalazły się wartości – Bóg, honor, ojczyzna (po lewej) oraz zasady, braterstwo, lojalność (po prawej), oraz wspomniany wcześniej transparent „Silesia Renesans”. Na murawie ilość dymu pochodzącego z żarzących się flar ponownie znacząco wzrosła. Liczba goli dla dolnośląskiej drużyny niestety także. Erik Expósito z łatwością ograł Rafała Augustyniaka i bez problemu pokonał Tobiasza.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Niezrażeni niekorzystnym obrotem sytuacji dalej żarliwie dopingowaliśmy Legię. Nie minęła jednak chwila, a wrocławianie podwyższyli stan rywalizacji na 3-0 za sprawą Samca-Talara. Część z nas łapała się za głowy i z niedowierzaniem patrzyła na to, co działo się na murawie – Legia dostawała solidne bęcki od Śląska. W tym momencie pozbyliśmy się górnej warstwy odzieży i przystąpiliśmy do dopingowania bez koszulek tego bardzo ciepłego jak na październik wieczora. „Nie poddawaj się!” – z całych sił kierowaliśmy swe okrzyki w kierunku boiska, licząc na jakiekolwiek wyjście z tego kryzysowego położenia.


Z przykrością i szczerością trzeba przyznać, że zaprezentowany przez wrocławian napis na sektorówce przekładał się tego wieczora na realia; piłkarsko oczywiście. Podopieczni Jacka Magiery w ciągu kilku minut zdeklasowali bowiem stołeczny zespół, dokładając mu jeszcze czwarte trafienie. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w tym pojedynku było już po ptokach i dlatego skoncentrowaliśmy się po prostu na jak najlepszej zabawie na trybunach. Odśpiewaliśmy m.in.: hit z Lokeren z przerobioną końcówką na „śląska k****!”, „Niepokonane miasto” czy „Moją jedyną miłość”. Bardzo dobrze prezentowaliśmy się podczas wykonywania „Gdybym jeszcze raz”.


Dość długo skandowaliśmy nazwisko naszego ekspiłkarza i byłego szkoleniowca, a obecnie trenera dolnośląśkiej drużyny Jacka Magiery, który kilkukrotnie w geście podziękowania wznosił w naszym kierunku brawa sprzed ławki trenerskiej. Co by nie mówić, ale „Magic” jak mało która osoba zasługuje na nasz szacunek, żeby przypomnieć choćby prowadzenie Legii podczas spotkań fazy grupowej Champions League.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Na koniec regulaminowego czasu gry ponownie zaśpiewaliśmy „Mistrzem Polski jest Legia”, a gdy sędzia główny oznajmił światu tryumf wrocławskiego zespołu, my nieustannie trwaliśmy w dopingu – zupełnie tak, jakby pojedynek nadal się toczył. Niczym w transie wydobywaliśmy z naszych gardeł słowa przyśpiewki „Gdybym jeszcze raz”.


Gdy zawodnicy podeszli w okolice naszego sektora, spodziewali się najpewniej tęgiej bury i reprymendy. Zamiast tego zapewniliśmy ich o naszym nieustannym wsparciu gromkimi „Jesteśmy z Wami, hej Legio, jesteśmy z Wami!”, „Legia walcząca do końca” oraz „My kibice z Łazienkowskiej”. W geście podzięki piłkarze zdjęli swoje trykoty i rzucili je w naszym kierunku. Dało się jednak dostrzec, że miny mieli nietęgie. Trudno się jednak dziwić – czterobramkowe baty z pewnością musiały ich nieźle zaboleć.


Dolnoślązacy, chcąc się zapewne napawać okazałym zwycięstwem, długo nie opuszczali stadionu i wspólnie ze swoimi zawodnikami celebrowali pokonanie naszego klubu. By im nieco „uprzyjemnić” ten czas, śpiewaliśmy hit z Lokeren z adekwatnie przerobioną końcówką. Potem dalej bawiliśmy się w najlepsze, uskuteczniając „Nasza Legio, będziemy zawsze z Tobą!”, odpowiadając „Staruchowi” na jego klasyczne „Ceeeeee...!”, czy po raz wtóry odśpiewując „Gdybym jeszcze raz miał urodzić się”. Na sam deser zaś zaśpiewaliśmy melodię, którą każdy z nas nosi w sercu, czyli hymn naszego klubu.


Po wszystkich emocjach przyszło nam długo oczekiwać na wyjście ze stadionu. Najdłużej w cierpliwość musieli się uzbroić podróżujący ostatnim „specjalem”, gdyż ten odjechał ze stacji mniej więcej kwadrans przed dziesiątą. Do stolicy wracaliśmy w minorowych nastrojach, a meldowaliśmy się w niej na raty między 2:00 a 3:00 w nocy.



Niewątpliwie w naszej Legii trwa kryzys – jak na razie bowiem każde październikowe spotkanie (czy to w lidze, czy w pucharach) kończyło się porażką. Dawno nie zaliczyliśmy już tak fatalnej passy i od dawna tak boleśnie nie przegraliśmy. Musimy jednak pamiętać, że z Legią Warszawa musimy być zawsze, niezależnie od wyniku, a nasz obowiązek stanowi jej wspieranie – zwłaszcza w tak trudnych momentach jak ten obecny. Najbliższa okazja do okazania wsparcia „Wojskowym” będzie już w najbliższą niedzielę o 15:00 przy Łazienkowskiej. Legioniści zmierzą się wówczas z mielecką Stalą. Wcześniej nasi zawodnicy udadzą się wprawdzie do Mostaru, gdzie w ramach Ligi Konferencji zmierzą się z miejscowym Zrinjskim, jednak ze względu na zakaz wyjazdowy, jaki nałożyła na nas UEFA, nie będzie nam dane wybrać się do Bośni i Hercegowiny.


Nie zapominajmy także, że w najwyższej klasie rozgrywkowej występują nasi koszykarze, którzy w sobotę o 15:30 podejmą na Bemowie gdyńską Arkę, a w niedzielę o godzinie 18:00 w hali OSiR Włochy futsaliści zmierzą się z Clearexem Chorzów. Już teraz gorąco zachęcamy Was do nabywania biletów na te trzy spotkania.


P.S. W naszym sektorze wywiesiliśmy transparent „Ś.P. Ćwirek”.


Frekwencja: 39 583
Kibiców gości: 3388
Flag gości: 17 („Capital City”, „Tradycja Pokoleń”, „ZKS”, „Zachodnia Koalicja”, „Ursynów”, „Zjednoczone Południe”, „Wola”, „Ochota”, „Sochaczew”, «„Żyleta” jest zawsze z Wami», „Dolny Śląsk”, „Gocław”, „Jelonki”, „Grochów”, „Grójec”, zakaz skrętu w lewo, mała flaga w barwach miasta z syrenką)


Fotoreportaż z meczu - 100 zdjęć Mishki

Statystyki
Śląsk Wrocław
Statystyki
Legia Warszawa
11
strzały
16
6
strzały celne
3
0
rzuty rożne
5
9
faule
10
0
spalone
1
0
słupki
0
0
poprzeczki
1
2
żółte kartki
1
0
czerwone kartki
0
Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.