Jan Urban na konferencji przed meczem z GKS-em Bełchatów, nie ukrywał, że chce w sobotę zdobyć komplet punktów - fot. turi
REKLAMA
REKLAMA

Urban: Zakończyć rok w dobrych humorach

Tomek Janus, źródło: własne - Wiadomość archiwalna

W sobotę legioniści rozegrają ostatni mecz w 2008 r. Jak przyznaje Jan Urban spotkanie to może być zaskakująco trudne. I nie chodzi tylko o samego przeciwnika. "Przed ostatnią kolejką w roku panuje lekki rozgardiasz. Piłkarze myślą już o urlopach i zbliżających się świętach. Dlatego mam nadzieję, że gdy wyjedziemy na zgrupowanie przed meczem, skupią się na zbliżającym się spotkaniu. Bo to ono jest najważniejsze" - wyjaśnia Urban.
Trener Legii zwraca uwagę, że drużyna ze stolicy węgla brunatnego nie będzie łatwym rywalem. "Na początku Bełchatów nie mieścił się w czołówce ligi. Ale teraz mają tylko dwa punkty mniej od nas. Chcemy więc ten mecz wygrać, bo to pozwoli nam na przystąpienie do spotkań wiosennych z dobrej pozycji wyjściowej. Tym bardziej, że na wiosnę czeka nas tylko 13 kolejek. Jeśli wygramy, będziemy mogli powiedzieć, że runda była udana. Nie ważne czy po weekendzie będziemy liderem. Ważne jest zdobycie 3 punktów i to na nich się koncentrujemy" - dodaje Urban.

Obie drużyny spotkały się ze sobą niecały miesiąc temu. Wówczas w Bełchatowie górą byli gospodarze. Legia będzie miała okazję do wzięcia rewanżu za tamo spotkanie "Minęło zbyt mało czasu, żeby coś zmieniło się w grze GKS-u. Wiemy czego możemy się po nich spodziewać. Opanowali dobrze wiele elementów gry, ale żaden z nich nie jest wytrenowany perfekcyjnie. Na pewno są groźni przy stałych fragmentach gry. I nie chodzi tylko o Łukasza Gargułę, ale także o wysokich zawodników, którzy dobrze grają w powietrzu" - wylicza Urban.

To właśnie strzelec jedynego gola w listopadowym meczu wydaje się być najgroźniejszą bronią bełchatowian. Tym bardziej, że będzie toczył pojedynek z Maciejem Iwańskim. "Garguła miał trafić do nas, ale był i jest bardzo drogi. Trudno go było sprowadzić do Legii. Obydwaj zawodnicy mają duży wpływ na grę swoich drużyn. Garguła jest takim wolnym elektronem, który może grać gdzie chce. Wykorzystuje to bardzo dobrze. W pierwszym meczu górą był Garguła, bo zdobył gola. Iwańskiemu zabrakło do tego niewiele. Jutro trzeba więc uważnie przyjrzeć się ich grze, bo może być tak, że obydwaj będą grać w reprezentacji Polski" - uważa Urban.

Jutrzejszy mecz będzie także pojedynkiem trenerów. Urban nie obawia się jednak Pawła Janasa. "Prawda jest taka, że tyle czasu spędziłem za granicą, że nie wiem o nim zbyt wiele. Czy pojedziemy po meczu razem na polowanie? Bez przesady. Gdyby taka sarenka spojrzała mi w oczy, to prędzej ja bym padł" - kończy trener Legii.






Jan Urban na konferencji przed meczem z GKS-em Bełchatów, nie ukrywał, że chce w sobotę zdobyć komplet punktów - fot. turi
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.