Nacho Novo i Ismael Blanco - fot. Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Oceniamy zimowe transfery Legii - notowanie 2.

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Dwukrotny król strzelców ligi greckiej i zawodnik, który jako gracz podstawowej jedenastki cieszył się z trzech tytułów mistrza Szkocji – tacy piłkarze trafili w zimowym okienku transferowym do Legii Warszawa. Ismael Blanco i Nacho Novo legionistami są od końca lutego. Mieli więc okazję wystąpić w kilku meczach w składzie "wojskowych". Jak w nich wypadli?

Ismael Blanco

ISMAEL BLANCO
Liczba meczów: 6
W pierwszym składzie: 4
Czas gry: 332 min
Gole: 2
Strzały: 9
Odbiory: 6
Straty: 25
Faulował: 1
Faulowany: 4
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0



Od wielu miesięcy Maciej Skorża skarżył się, że zarówno on, jak i Legia potrzebują napastnika. W końcu szkoleniowiec "wojskowych" dostał zawodnika, którego dotychczasowy dorobek strzelecki może budzić respekt i... posadził go na ławce rezerwowych. Co prawda Blanco wystąpił w pięciu meczach, ale gra głównie w rozgrywkach o Puchar Polski. Ligowe mecze wydają się być zarezerwowane dla Danijela Ljuboji.

Początkowo kibice mieli nadzieję, że Blanco i Ljuboja będą grali razem w ataku Legii. Po dotychczasowych meczach okazuje się jednak, że ich wspólne przebywanie na murawie nie przynosi drużynie zbyt wiele pożytku. Maciej Skorża woli więc stawiać na Serba, a Argentyńczyk występuje w pucharowych potyczkach. "Blanco jest przyzwyczajony do bardziej technicznego futbolu. Musi się przestawić na ostrą grę w Polsce. Powinien ogrywać się w lidze, ale my potrzebujemy punktów, bo sezon jest krótki" – wyjaśnia trener.

Gdy Blanco już pojawia się na boisku, prezentuje się jak lis pola karnego, który żyje z dobrych podań. Tak było chociażby w meczu z Arką Gdynia. W 34. minucie piłka trafiła wówczas do Argentyńczyka, a ten wiedział, co z nią zrobić, choć miał obok siebie dwóch rywali. Po chwili jeden z nich spowodował rzut karny dla Legii, którego na gola zmienił właśnie Blanco. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się odważniejsze przetestowanie ustawienia, w którym Argentyńczyk grałby wysuniętego napastnika, a za jego plecami zagrałby coraz częściej wracający się po piłkę Ljuboja. Przetestowanie takiego schematu wiąże się jednak z ryzykiem, którego Maciej Skorża raczej nie podejmie na obecnym etapie sezonu. Pytanie czy mecze Pucharu Polski wystarczą by Blanco przekonał do siebie szkoleniowca i w barwach Legii grał również w przyszłym sezonie?

Nacho Novo

NACHO NOVO
Liczba meczów: 10
W pierwszym składzie: 5
Czas gry: 389 min
Gole: 0
Strzały: 15
Odbiory: 13
Straty: 42
Faulował: 6
Faulowany: 5
Żółte kartki: 2
Czerwone kartki: 0



"Część fanów już orzekła, że Novo niczym nie różni się od Manu" – ocenialiśmy Novo w pierwszym notowaniu ocen zimowych transferów. Minęło kilka tygodni i dla wielu kibiców Hiszpan jest "godnym" następcą Portugalczyka, któremu ustępuje tylko pod względem szybkości. Novo częściej niż Blanco występuje w meczach ligowych. Dotychczas ani jednego z nich nie rozegrał jednak w pełnym wymiarze czasowym. Szansę na to miał w Krakowie, ale po czerwonej kartce dla Janusza Gola trener zdecydował się na korekty w ustawieniu i Novo powędrował na ławkę.

Na korzyść Hiszpana przemawia jego ambicja na boisku i duża chęć do gry. Nie wynika jednak z tego zbyt wiele. Novo faktycznie ma dobre chęci i stara się pomagać drużynie, ale w wielu sytuacjach popełnia proste błędy, za które powinien wstydzić się nie tylko gracz, który ma za sobą grę w drużynach z Szkocji i Hiszpanii, ale każdy zawodowy piłkarz.

"Novo prezentuje się znacznie lepiej na treningach niż w czasie meczu. Mam jednak nadzieję, że w końcówce sezonu będzie naszym mocnym punktem. On chce wejść do gry i od razu pomagać zespołowi. Wie, że trafił do drużyny, która walczy o najwyższe cele. Czuje, że gra pod presją" – mówi Maciej Skorża. Na dziś wydaje się, że Novo ma większe szanse na przekonanie do siebie trenera niż Blanco. Nie można jednak zapomnieć, że Hiszpan miał być następcą Macieja Rybusa. Na razie dziury po "Rybie" nie udało mu się załatać.


W ocenach pod uwagę nie był brany Albert Bruce, który nie wystąpił dotychczas w pierwszej drużynie Legii.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.