Jan Urban - fot. Hagi / Legionisci.com
REKLAMA

Urban: Byliśmy lepsi - zawiodła skuteczność

Tomek Janus, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Jan Urban (trener Legii): Nie jest łatwo mówić po takim meczu. Uważam, że byliśmy lepszym zespołem. Graliśmy lepiej. Nie było chaosu. Chcieliśmy uniknąć kontrataków rywali, bo widać było, że na to się nastawili. Po przerwie nie ustrzegliśmy się tego i Dossa Junior otworzył wynik. Zabrakło nam skuteczności. Nie wiem dlaczego tak jest. Mamy sytuacje i nie potrafimy wepchnąć piłki do bramki przeciwnika.

Nie mam zastrzeżeń do gry mojego zespołu. Bardzo chcieliśmy przełamać tę złą passę, ale się nie udało.

Nie mamy już szans na wyjście z grupy, ale nie znaczy to, że odpuścimy pozostałe dwa mecze. Nie zrobimy z nich poligonu doświadczalnego. To będzie dla nas okazja do zdobycia kolejnego doświadczenia. A tego nam bardzo brakuje. Z tego powodu w dwóch ostatnich meczach będę wystawiał najsilniejszy skład.

Dlaczego w lidze dominujemy, a w pucharach łapiemy zera? Wracam do tego, że dziś nie graliśmy słabo. Może to nie rozmowa na dziś, ale Legii brakuje stabilizacji. Trzon drużyny muszą stanowić gracze, którzy grają ze sobą kilka lat. Rotacja w tej drużynie jest bardzo duża. Nie było mnie w Legii przez 2,5 roku. Po powrocie zastałem siedmiu zawodników, którzy grali przy Łazienkowskiej, gdy stąd odchodziłem. A stabilizacja jest kluczem do dobrej gry.

Wiemy, że Legia potrzebuje napastnika. Nawet w sytuacji, gdyby zdrowy był Marek Saganowski, to nie zmienia to faktu, że drużyna, która chce coś grać w Europie, musi mieć czterech graczy w tej formacji. Wiemy, że popełniliśmy błąd i teraz mamy jednego zdrowego napastnika i młodego Patryka Mikitę. A my potrzebujemy gracza, który strzeli 15 bramek w ważnych meczach. Powinniśmy takiego kupić latem, ale nie chcieliśmy ryzykować. Trochę też zaspał nasz skauting. Teraz mamy lepszą siatkę skautingu.

Mamy w składzie młodych graczy, którzy wystrzelili w poprzednim sezonie. Zagościli w pierwszym składzie Legii, grali w reprezentacjach. Ale jest za wcześnie, żeby mówić, iż to od nich zależy, co w Europie pokaże Legia. Pewnie, gdyby nadal grali na takim poziomie, jak grali rok temu, to pewnie nie byłoby już ich przy Łazienkowskiej.

Nie jest sytuacją normalną, gdy kibice ubliżają piłkarzom. Nie można być "wynikowcem". Tym bardziej, że dziś graliśmy dobrze. Wypinać klapę do orderów każdy by chciał. Ale my przecież mamy być na dobre i na złe.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.