Henning Berg - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Berg: Jedna bramka od mistrzostwa

Tomek Janus, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Henning Berg (trener Legii): Jesteśmy bardzo rozczarowani, że nie zdobyliśmy mistrzostwa Polski. Po rundzie jesiennej byliśmy w bardzo dobrej sytuacji. Na wiosnę nie graliśmy jednak już na tym samym, wysokim poziomie. Choć wygraliśmy Puchar Polski, to boli, że do mistrzostwa zabrakło nam jednego meczu, jednej bramki. Wówczas mistrzostwo byłoby w Warszawie.

Gdyby sezon zakończył się po 30 kolejkach, świętowalibyśmy dublet. W fazie play-off straciliśmy jednak przewagę. Niestety wygrywaliśmy tu za rzadko. Dodatkowo Lech wygrał z nami na naszym boisku. Na wiosnę przestaliśmy być tak pewni na boisku. Porażki zaczęły pojawiać się za często. To dla nas wskazówka, że w przyszłym sezonie musimy być w stanie grać i wygrywać na wszystkich frontach.

Zawsze jestem zły po porażkach, ciężko więc wskazać jeden moment z zakończonego sezonu, który wspominam jako szczególnie bolesny. Jetem zawiedziony całym sezonem. Nie powinny mieć miejsca dwie porażki z Lechem Poznań. Nie powinniśmy sobie na to pozwolić. Po tych meczach margines naszego błędu był bardzo mały. Ale nie trzeba sięgać daleko w przeszłość. Przecież w środę mieliśmy doskonałą okazję, żeby pokonać Lechię Gdańsk. Wówczas dzisiejszy remis w Poznaniu miałby inny smak.

Jak będzie wyglądała Legia w nowym sezonie? Mam nadzieję, że podobnie do Legii z jesieni 2014 r. Musimy strzelać więcej bramek i grać tak, jak kilka miesięcy temu. Wówczas byliśmy w stanie osiągać dobre wyniki i w lidze, i w europejskich pucharach, i w Pucharze Polski. Musimy też znaleźć sposób na płynne wprowadzanie do zespołu nowych zawodników.

Nie dziwię się, że kibice gwizdali, gdy odbierałem medal. W Legii wszyscy mierzą w najwyższe cele. Jestem pierwszym trenerem, więc nie dziwi mnie fakt, że krytyka spada na mnie. Reakcja kibiców mnie nie dziwi.

Zostaję w Legii na kolejny sezon. Mam ważny kontrakt i władze klubu już w styczniu postanowiły, że w Warszawie będę przez najbliższe trzy lata. Na razie nic się nie zmieniło. Będę starał się wydobywać maksimum umiejętności z piłkarzy. Nie ukrywam jednak, że inaczej grało się nam jesienią, gdy był z nami Miroslav Radović.

Można się spodziewać, że przed nowym sezonem do drużyny dołączą nowi zawodnicy. W klubie jest przekonanie, że potrzebujemy wzmocnień. One są niezbędne, jeżeli chcemy rywalizować na trzech frontach. Na nazwiska nowych graczy jest jeszcze za wcześnie. Nie zajmujmy się plotkami. Nie ma co jednak ukrywać, że potrzebni są nam nowi zawodnicy. Pamiętamy oczywiście o zawodnikach, którzy są wypożyczeni do innych klubów. Tak jest np. z Jakubem Arakiem, który często strzelał w II lidze. Chcemy go sprawdzić. Ale nie zapominamy, że i u nas mamy wielu młodych i dobrych zawodników.

Wielu naszym graczom kończą się kontrakty. Jednym z nich jest Helio Pinto, który raczej odejdzie z Legii. Ale za wcześnie, żeby o tym mówić oficjalnie. Co do Orlando Sa, to nadal ma on ważny kontrakt z Legią. Nie będę więc spekulował, czy odejdzie od nas. Jakie są moje relacje z tym piłkarzem? Normalne - jak trenera z piłkarzem. Na pewno Sa to zawodnik, który dał drużynie wiele wsparcia i jakości.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.