Radość legionistów po bramce Jarosława Niezgody - fot. Mishka / Legionisci.com

Punkty po meczu z Lechią

Qbas, źródło: Legionisci.com

Statystycznie legioniści nad Zatoką Gdańską radzą sobie średnio – w poprzednich 5 meczach legitymują się bilansem 2-1-2, ale i też nie przegrali tam od 2 lat. Tym razem na mecz z Lechią pojechali podbudowani wygraną z Lechem. Gospodarze, mimo fatalnej ostatnio formy, też wierzyli w siebie, bowiem właśnie zmienili trenera i liczyli, że to pozytywnie wpłynie na drużynę. Nie wpłynęło. Legia wygrała dość łatwo, chyba łatwiej niż można było się spodziewać i dogoniła w tabeli Jagiellonię.

1. Zasłużenie. Wygrana nie tylko była łatwa, ale i zasłużona. Legioniści wyszli na spotkanie z pomysłem, który skutecznie realizowali aż uzyskania efektu, czyli strzelenia gola. Po początkowym wzajemnym badaniu się z rywalem i po prostu słabej grze, mistrzowie Polski osiągnęli przewagę w środku pola, w efekcie czego skonstruowali kilka ciekawych ataków, po których stworzyli zagrożenie (dwa razy Cafu, „centrostrzał” Szymańskiego) albo niewiele brakowało, by stworzyli (fatalne podanie Kucharczyka w 9 min.). W tym okresie dobrze prezentował się Radović, Szymański ciekawie rozprowadzał piłkę, a o Cafu będzie w osobnym punkcie. Przewaga szybko przyniosła rezultaty – Niezgoda strzelił gola po odbiorze Vesovicia w strefie obronnej Lechii i podaniu do … Cafu, którego uprzedził właśnie nasz najlepszy strzelec, po czym dzióbnął piłkę do siatki. Wtedy Legia przestała grać. O ile zrozumieć można, że podopieczni Jozaka cofnęli się, by próbować kontratakować, o tyle za głęboko wpuścili gospodarzy i całkowicie stracili kontrolę nad meczem. Na szczęście lechiści strzelali niecelnie albo tak, że Malarz był w stanie obronić. W przerwie, jak przyznał trener, w szatni zrobiło się głośno, bo miał piłkarzom sporo do zarzucenia. „Wojskowi” szybko zdobyli dwie bramki, przy których świetnymi podaniami popisał się Mączyński: najpierw przytomnie prostopadłym podaniem znalazł Radovicia, który idealnie dośrodkował na głowę Remy`ego (debiutancki gol, najlepszy w Legii, choć pamiętajmy, że 10 strat i 10 odbiorów to słaby bilans jak na środkowego obrońcę/pomocnika), a potem zagrał długie podanie do Niezgody, a ten pięknie wycofał do Kucharczyka, który na raty pokonał Kuciaka (też przytomnie odegrał mu Cafu). Przy wyniku 0-3 było już po meczu, ale warto podkreślić, że choć legioniści stracili bramkę na 1-3 w niebezpiecznym momencie, bo w 66. minucie, czyli w sytuacji, gdy do końca zostało dużo czasu, a gospodarze mogli odzyskać wiarę, to zachowali spokój i kontrolowali przebieg wydarzeń. Przy czym sami parokrotnie groźnie kontratakowali. Można więc bez wątpienia powiedzieć, że Legia w przekroju całego meczu była dużo lepsza od Lechii.

2. Uniwersalność w cenie. Vesović na prawej obronie, ale mogący grać w środku pola i na skrzydle, Remy w środku obrony i jako defensywny pomocnik, Jędrzejczyk mogący grać na każdej pozycji w obronie, Radović jako środkowy pomocnik, rozgrywający, skrzydłowy albo napastnik, Eduardo jako skrzydłowy albo środkowy napastnik, tak samo Niezgoda. Do tego bardzo szeroka ławka. To wszystko sprawia, że trener Jozak nie musi szczególnie przejmować się kolejnym absencjami. Czterech z tej grupy zanotowało asysty i gole w ostatnich dwóch meczach. W Gdańsku chorwacki szkoleniowiec dość swobodnie przesuwał zawodników na różne pozycje, w końcówce nawet Kucharczyk zagrał na prawej obronie, i nie mylił się. Dowodem pewne zwycięstwo.

3. Konsekwencja Jozaka. Biorąc pod uwagę problemy (a może raczej „problemy”) kadrowe, a także słabszą formę niektórych, grających ostatnio piłkarzy (Eduardo), przed meczem w Gdańsku można było przypuszczać, że trener zdecyduje się zmienić ustawienie i zagrać systemem 1-4-2-3-1. Nic z tych rzeczy. Jozak pozostał przy swoim 1-4-3-3, a przecież w środku z dotychczasowych pomocników zagrał tylko Mączyński. Trener RJ postawił na debiutującego Cafu i cofnął Radovicia. Zatem nasi pomocnicy grali ze sobą w tej formacji pierwszy raz. Chorwacki szkoleniowiec więc zaryzykował. Trudno jednak jednoznacznie powiedzieć, że był to udany eksperyment. Oczywiście Cafu był jednym z najlepszych w Legii, a „Rado” biegał po całej długości boiska, choć tylko przez 25 minut, bo na tyle starczyło mu sił, ale włożył w mecz całe serce i okrasił występ asystą. Mączyński zanotował zaś dwa kluczowe podania przy bramkach na 0-2 i 0-3, ale poza tym, jak na środkowego pomocnika, prezentował się kiepsko: 76% celnych podań (z pola tylko Hlousek był gorszy), 2 odbiory, 6 strat. Trójka ta potrafiła opanować środek jedynie przez krótki czas (ok. 20 minut meczu), a potem nie była w stanie zneutralizować ofensywnych poczynań Lechii. Z drugiej jednak strony, po przerwie szybko przyczyniła się do zdobycia dwóch goli. Bez wątpienia natomiast trener trafił z zestawieniem ataku. Kucharczyk, Szymański i Niezgoda razem oddali aż 12 strzałów. Szymański niesamowicie się starał i walczył przez cały mecz. Świadczą o tym statystyki, wedle których przebiegł najwięcej z drużyny (11,08km). Niezgoda oczywiście biegał najszybciej (rekord: 33,58 km/h) i zdobył bramkę. Podobnie jak Kucharczyk. Ta trójka wiosną grała ze sobą pierwszy raz od początku, ale pokazała, że drzemie w niej duży potencjał, tylko trzeba go odpowiednio ukierunkować. Co ciekawe, pierwotnie w I składzie miał zagrać Hamalainen. O ile więc Jozak konsekwentnie gra 1-4-3-3, o tyle miesza w składzie, co wynika pewnie tyleż z absencji różnych zawodników, co rywalizacji na treningach, a także po prostu pomysłów na danego rywala. Na razie trener głównie trafia z wyborami. Tak trzymać!

4. Rozmach. Legia miała różne fazy w tym meczu, grała lepiej, gorzej, ale gdy już atakowała, to z reguły robiła to z rozmachem. Szybcy zawodnicy w ataku, agresywny w środku pola Cafu, a potem też Remy, posyłający otwierające podania Mączyński, dobrze oskrzydlający boczni obrońcy (głównie Vesović), zawsze groźny Radović – to wszystko składało się na pozytywny odbiór gry ofensywnej mistrzów Polski. Jasne, brakowało wykończenia, czasem po prostu spokoju, ale patrzyło się na to całkiem przyjemnie. Wynika to też na pewno z faktu, że lechiści grali tylko trójką środkowych obrońców i często bronili się tylko łącznie pięcioma graczami z pola, dzięki czemu legioniści mieli więcej swobody. Ale nie umniejszajmy naszej drużynie.

5. Jodłowiec wersja 2.0? Cafu swoją grą przypominał Jodłowca z jego najlepszych czasów. Silny, dynamiczny w środku, z dobrym przeglądem pola, nie miał problemu z szybkim podejmowaniem decyzji o zagraniu piłki i ułożeniem stopy przy uderzeniach z dystansu. To ostatnie różni go właśnie od „Jocia”, który nie dysponuje taką siłą strzału. Portugalczyk przypominał Jodłowca również od tej gorszej strony jeśli wziąć pod uwagę odbiory i straty. Tylko trzy razy bowiem przejął futbolówkę, a aż dziewięciokrotnie ją tracił. Słabo jak na środkowego pomocnika. Umiejętnie jednak się ustawiał, odcinając rywalom możliwość podań, często podłączał się też do akcji ofensywnych, no i zaliczył asystę przy trafieniu Kucharczyka. Obiecujący występ.

6. 100% Kucharczyka w Kucharczyku. Niby każdy widzi jaki jest Kucharczyk. Niby już po paru minutach wydaje się, że właściwie należałoby go zmienić, a trener się pomylił. Niby przez całą I połowę jest niemal niewidoczny, traci, źle podaje. Słowem: typowy „Kuchy”. No i przychodzi przerwa, a po przerwie… A po przerwie Kucharczyk staje się pierwszoplanową postacią. Nie tylko strzela gola (zresztą po swojemu, bo na raty), ale i staje się aktywny (najczęściej przy piłce z legionistów!), wygrywa pojedynki powietrzne (71% skuteczności), mało traci (6 razy), efektywnie podaje (86% skuteczności), wykonał aż 15 sprintów (najwięcej w drużynie, razem z Hlouskiem) i przebiegł 10,86 km (drugi wynik w Legii). No lider ofensywy.

7. Stałe punkt programu – stałe fragmenty. Nie wiem, czy Legia wreszcie znalazła czas, by przećwiczyć pewne schematy ich rozegrania, ale w końcu była groźna po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. W tym aspekcie prym wiedli Szymański i Kucharczyk – pierwszy z reguły dobrze dośrodkowywał, a drugi oddał dwa znakomite strzały z trudnych pozycji, po których było bardzo groźnie pod bramką.

8. Słaba Lechia, słabiutka. Jeśli drużyna popełnia wiele błędów, tak indywidualnych, jak i zespołowych, to trudno powiedzieć, że dobrze gra. Jeśli do tego nie za bardzo chce się biegać jej zawodnikom, to można zaryzykować tezę, że gra źle. A jeśli jeszcze wydaje się być źle zestawiona personalnie, to po prostu nie ma szans w starciu z Legią. I tyle.

9. Wciąż poważne błędy w defensywie Legii. Oczywiście w Gdańsku wcale nie było tak różowo, że można bezkrytycznie ocenić ten mecz. Legioniści mieli w pewnych fragmentach problemy z utrzymaniem się przy piłce, ale przede wszystkim wciąż popełniali poważne błędy w grze defensywnej. I jako cała drużyna, i jako formacja defensywna, i indywidualnie. Znów bardzo nerwowo robiło się, gdy w pobliżu piłki był Pazdan, który często był trochę spóźniony, nie najlepiej się ustawiał. Wygrał tylko 47% pojedynków, stracił aż 4 piłki (przy 8 przejęciach), do tego na początku II połowy niewiele brakowało, a sprokurowałby rzut karny, gdy ciągnął Paixao. Gdyby Portugalczyk nie próbował się utrzymać na nogach, tylko się przewrócił, to sędzia nie miałby wyjścia – karny. Parokrotnie źle się ustawił Remy notował też straty w pierwszej i drugiej strefie, a Mauricio zagrał bardzo słabo – tylko 50% celnych podań i wygranych pojedynków, wspólnie z Mączyńskim zawinił przy golu i ogólnie sprawiał wrażenie biegającego jakby na sztywnych nogach.

10. Co było fajne? Pewne zwycięstwo, rozmach w ofensywie, fragmentami bardzo dobra gra piłką, spokój, stałe fragmenty, wybory i konsekwencja Jozaka, debiut Cafu, stabilna, wysoka forma Remy`ego, waleczność Szymańskiego, szybkość Niezgody, przemiana Kucharczyka w przerwie.

11. Co było słabe? Pobłażliwość sędziego Przybyła, który nie reagował na ostre faule na Szymańskim, nadmierne oddanie pola Lechii po golu na 0-1, bierność przy golu na 1-3, momenty dekoncentracji obrońców.

Autor: Jakub Majewski “Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB

Gwiazdy Legii - zamów teraz!

Komentarze (25)

kryniek76 - 12.03.2018 14:33:32, *.jmdi.pl

2. uniwersalność
Jędrzejczyk mogący grać na każdej pozycji w obronie
warunek forma 2 x wyższa niż obecnie !

6. 100% Kucharczyka w Kucharczyku
może nie jest techniczny może nie jest medialny ale to KUCHY KING

8. Słaba Lechia, słabiutka.
Bałem się tego meczu !!
Stokowiec jest mega taktyczny, ma prawie tydzień aby utrzeć nosa Leszkowi ! Warunek Peszko Pajszą i inne gwiazdy wezmą się za trening inaczej mega cieżka walka o utrzymanie !

9. Wciąż poważne błędy w defensywie Legii.
Pazdan pokazuje zmiane a schodzi Rado.
Czy jest możliwe aby zabronić zawodnikom Legii wycofywanie piłki do Malarza, przecież on na 10 wybić 3 daje w trybuny, 2 pod nogi przeciwnika kolejne 2 aby dalej ...

ludzik - 12.03.2018 14:46:09, *.centertel.pl

Druga bramka dzieki Cafu. Ładnie tam zaasystowal.
A ladny wypadl Pasquato. Silna ma nogę tez Kiciak mial problem z obrona. Wg mnie częściej powinien wchodzić za Make

@rek - 12.03.2018 15:00:48, *.dynamic.chello.pl

Może teraz byłaby dobra szansa, aby wypożyczyć VOO od Greków... W dniu dzisiejszym grecki rząd postanowił zawiesić rozgrywki ligi greckiej na czas nieokreślony. Podjęta decyzja jest oczywiście pokłosiem zdarzeń, do jakich doszło podczas niedzielnego szlagieru PAOK - AEK... A zatem RJ i DM - do dzieła...!!! Pozdro (L)

ja - 12.03.2018 15:43:21, *.dynamic.chello.pl

Jak dla mnie mecz składał się z 4 faz:
- 30 minut dobrej gry Legii
- 15 minut dobrej gry Lechii
- 10 minut dobrej gry Legii
- chaos do końca meczu

Sawo - 12.03.2018 17:25:07, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

@rek

Jestes pewny iz po zamknieciu okienka transferowego mozna wypozyczac zawodnikow?

@rek do Sawo - 12.03.2018 17:45:53, *.dynamic.chello.pl

Bodajże jest taki zapis w UEFA, iż w przypadku takich nadzwyczajnych zdarzeń można zmienić klub... Poza tym VOO bodajże może rozwiązać w takim przypadku umowę na mocy porozumienia stron (brak możliwości kontynuowania kariery...) Myślę, iż duże pole do popisu wszelakich prawników...:)))

Ja to szczerze współczuję teraz Prijo, bo kroiła mu się zmiana klubu za niezłe pieniążki, ale to właśnie ten krewki prezes z giwerą na boisku zastopował te jego przejście do innego klubu... Tak więc teraz Prijo może zostać na lodzie... Szkoda by było chłopaka...:))) Pozdro (L)

Jerz z Potoku - 12.03.2018 17:54:22, *.dynamic.chello.pl

W meczu z Lechią nasza drużyna całkowicie zaskoczyła i to dosłownie i w przenośni. Zgrabnie to wszystko przedstawił Kol. Jakub w swoim felietonie. Po prostu nic dodać i nic ująć. Oglądanie takiej gry w wykonaniu legionistów, to duża frajda dla kibiców. Oczywiście większość z nas już odzwyczaiła się od futbolu bardzo skutecznego, a jednocześnie granego z polotem i fantazją przez niemalże cały zespół. Sądzę, że zaczyna konkretnie procentować praca nowego sztabu szkoleniowego oraz fakt pozyskania w okresie zimowym kilku nietuzinkowych piłkarzy. Podkreślę jeszcze raz. Przebieg niedzielnej konfrontacji w Gdańsku w sposób naturalny uprawnia do stwierdzenia, iż budowa nowej drużyny Legii idzie w dobrym kierunku, co z kolej może wywoływać uzasadniony optymizm u jej fanów przed kolejnymi meczami ligowymi oraz pucharowymi.

~ @rek - Twoja sugestia - palce lizać! Jednak uwzględniając ewentualne przyszłe korowody logistyczne (zawieszenie rozgrywek na czas nieokreślony) renegocjacja kontraktu dot. choćby wypożyczenia VOO do Legii - jest mało prawdopodobna. Chociaż w obecnej, globalnej piłce mało jest rzeczy niemożliwych...

oLaf - 12.03.2018 17:58:32, *.dynamic-ww-08.vectranet.pl

dobrze że ta Lechia taka słaba była i że Ryży nie poukładał ich dobrze - w takiej formie to Lechia bedzie walczyła o utrzymanie... a pół roku temu mało co nie byli Mistrzem : O

Masakra!

Legia dobrze, chociaż dużo błędów w obronie... fajnie że Cafu i Remy dobrze grają!

Krzeszczu - 12.03.2018 18:10:59, *.cust.bredband2.com

@ @rek: niezly burdel tam sie dzieje.
W tym meczu przy 0-0 i bramce dla PAOKu w chyba 90 minucie sedzia odgwizdal spalonego.
Na murawe wbiegl wlasciciel PAOKu (pol rusek, pol grek)z wlasnymi ochroniazami i... no wlasnie, pistoletem za pazucha!
Zaprezentowal gnata sedziemu i powiedzial ze jego kariera sedziowska jest skonczona.
Co za cyrki tam sie dzieja.
Zastanawiam sie jak bardzo Dzidzia jest zachwycony tamtejszymi, hmmmmm, klimatami?

Legionista - 12.03.2018 18:21:46, *.226

@rek, mała szansa bo okienko transferowe jest już zamknięte, a sam VOO pewnie nie myśli o powrocie... Wiele razy mówił, że nie wyklucza przyjścia do Legii, ale jeszcze nie teraz - Myśli o zachodnim klubem. A Sporting jest zainteresowany VOO.
@kryniek76, Stokowiec to jeden z wielu trenerów. Mówisz, że jest taktykiem - Może i jest, ale w pierwszym meczu z Zagłębiem (Legie prowadził jeszcze Magiera, a Zagłębie Stokowiec) Legia była kryzysie i jakoś potrafiła wygrać 2:1 z tym taktykiem. Jest średnio-słabym trenerem..

tomekc - 12.03.2018 18:28:52, *.dynamic.gprs.plus.pl

Pytanie czy można? A co ważniejsze czy on by chciał?

ludzik - 12.03.2018 18:47:08, *.centertel.pl

A w jaki sposob Lechia pozyskala tego małolata z Indonezji skoro po okienku transferowym jest???

Redakcja (LL!): Kontrakt z zawodnikiem można podpisać kiedy się chce, ale zgłosić go do rozgrywek można jedynie w oknach transferowych.

ludzik - 12.03.2018 18:51:25, *.centertel.pl

A po drugoe VOO tak mowi ze nie wyklucza powrotu do Legii bo...bo on nawet za kilka lat jak juz na zachodzie nie bedzie się sprawdzal to nasza EKSTRAklase bedzie wciagal i to nawet jesli bedzie mial nogi w gipsie. POZDRO

@rek - 12.03.2018 19:08:41, *.dynamic.chello.pl

do Legionista
do Krzeszczu
do Sawo
do Jerz z Potoku

Facet wtargnął na boisko w doliczonym czasie gry, po nieuznanej bramce dla PAOK-u... Tam toczy się walka o Mistrza Grecji... Czterech jego osobistych ochroniarzy nie dawało rady go zatrzymać, jak właził na murawę... Złapał za spluwę, którą miał w kaburze przy pasku (!!!) i groził sędziemu...!!!

Ale najnowsze info z dzisiaj: zostały mu postawione poważne zarzuty i facet może wylądować za kratkami... Tak więc Prijo mógłby rozwiązać kontrakt z winy Pracodawcy i automatycznie staje się wolnym zawodnikiem... Przy przedłużającym się impasie w lidze greckiej, myślę iż wielu graczy z innych klubów także przy pomocy UEFA-y mogłoby rozwiązać kontrakty ze swoimi klubami.... i UEFA musiałaby to uszanować... Oczywiście posypią się kary dla klubów, a od UEFY dla piłkarskiej federacji greckiej... To tyle...

Pytanie tylko, czy faktycznie VOO chciałby wrócić na pół sezonu do nas... Pewnie już nie... Pozdro (L)

Tomek Mokotów - 12.03.2018 19:52:17, *.dynamic.chello.pl

Ofoe pewnie wolałby wypożyczenie... ale do Sportingu, po wuj mu wracać do Legii gdy ofert ma pewnie sporo?
Nikt nie zawiesi rozgrywek z takiego powodu na zbyt długo a teksty o UEFA i karach sobie darujcie bo to w gestii federacji greckiej jest zaprowadzenie porządku.

A Legia zagrała typowo ligowo, masa błędów, pełno strat, obcinek ale i na tyle solidnie, żeby b.slabą Lechię pokonać.

Do zapomnienia.

andreas - 12.03.2018 20:55:57, *.dynamic.chello.pl

cała Polska wie że Malarz przyspawany do linii bramkowej. Więc wszyscy grają w pole karne na aferę a stoperzy też nie wysocy więc kotłuje się w naszym polu karnym . Ilość straconych goli przeraża ponad bramka stracona na mecz. Wczoraj stracony gol czy sytuacja z 91 min są tego dowodem rywale robią co chcą w naszym polu karnym dobrze nie niecelnie strzelają. Ten element poprawić i będzie więcej zwycięstw. Przypominam sytuację rożny chyba z Jagą; VOO do Rado ten wycofuje do Gui i bramka.

Urban - 12.03.2018 21:02:59, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Disc tego Pazdana. Od jesieni to najlepszy zawodnik przeciwnikow. Znow pomagal jak mogl.

.... - 12.03.2018 21:20:00, *.dynamic.chello.pl

Groźny Radović? to jeszcze nie czas na prima aprilis. Jego gra irytuje jak kiedyś, z tym że akurat w tym meczu, na całe szczęście zapomniał "nurkować".

2017(L) - 12.03.2018 22:15:34, *.kampinostelco.pl

@arek:

Dlaczego się nie wypowiesz w sprawie transferu "genialnego diamentu z Indonezji" - Egy Maurana Vikri . Cały czas głosiłeś jakoby Legia pozyskała następcę Messiego. Ja człowieka nie znam i nie wiem czy on naprawdę tak wspaniale się prezentuje,ale Twoje wieści nie zawsze mają odzwierciedlenie pewnych wiadomości. Po prostu wynajdujesz gdzieś zasłyszane pogłoski i czasem coś uda Ci się trafić, a wielka rzesza tutejszych komentatorów uważa Cię za jakąś wszechwiedzącą wyrocznię.Dobrze że nie jesteś w stanie wszystkich skołować.

@rek do 2017(L) - 12.03.2018 23:06:11, *.dynamic.chello.pl

A niby czemu mam komentować status tego Vikri..? Kilka tygodni temu na oficjalnym profilu Vikri i w prasie indonezyjskiej było stwierdzenie, iż jego osobą są zainteresowane 2 kluby z polskiej ligi... (L)egia i jeszcze jeden klub... Od razu podzieliłem się tym "newsem" i jak widać po czasie ten mój news był prawdziwy, skoro jest już w Polsce... A to, iż Lechia go kupiła, a nie (L)egia, to nie jest ani moją "winą"ani moim "zaniedbaniem"... Czep się zatem kogoś innego koleżko... A jeśli samemu posiadasz więcej od innych wiadomości piłkarskich i transferowych, to podziel się nimi na forum ze wszystkimi... Ja samemu chętnie poczytam twoje newsy... Następne okienko już latem... Tak więc zabieraj się do dzieła już dzisiaj... Mogę zapodać ci temat: 4 Polków jest na liście IK na letnie transfery... Rozmowy bardzo zaawansowane... Ty zdobądź te nazwiska i podziel się z nami, jako pierwszy... Good luck...:))) Pozdro (L)

Walerian - 12.03.2018 23:25:54, *.230.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

@2017(L)

Kolego od początku pisałem że rek to bajkopisarz czytający Twittera ale wówczas wielu się z tym nie zgadzała. Jest dokładnie tak jak mówisz. Nie ma takiej informacji płynącej od ręką której nie da się znaleźć w necie co też mu udowodniłem. Rek nie posiada ani nadzwyczajnych umiejętności do wyszukiwania plotek transferowych ani też znajomości w klubie że niby wie coś wcześniej niż my. Jego farmazony o czytaniu serbskiej prasy są tak żałosne że aż ręce opadają. Ponoć rek czytuje też prasę turecka indonezyjska i norweska. Nie tylko z niego wybitny znawca posiadający tajne plecy w klubie ale też poliglota. Gimnaza wchodzi z nim w polemikę i pytają go kto do nas dołączy a ten opowiada opowieści z krypty i robi z nich idiotów większych niż nimi są. No cóż podobno ludzie też czytają horoskopy i w nie wierzą więc nie ma co się dziwic wszech obecnej wierzę w kolegę ręką. Przyklady można mnożyć ale ten co podałeś o tym indonezyjskim Messim jest najbardziej aktualny. Rek gówno wie i tyle w temacie.

Legionista - 12.03.2018 23:26:26, *.226

@rek, ,,Vadis Odjidja-Ofoe: Po zakończeniu sezonu trochę się wahałem, ale podjąłem decyzję, że chcę odejść. Legia wielokrotnie namawiała mnie na podpisanie nowej umowy. Złożyła mi dobrą ofertę, czułem się nią zaszczycony. Mam duży szacunek dla ludzi, którzy mi ją przedstawili. Muszę jednak myśleć o sobie. Uznałem, że dla mnie lepszym rozwiązaniem będzie odejście. Z kolegami z Legii przeżyliśmy razem bardzo dobre momenty, ale trudno byłoby osiągnąć coś więcej. Wywalczyliśmy przecież mistrzostwo, awansowaliśmy do Ligi Mistrzów, zabrakło nam tylko triumfu w Pucharze Polski. Jedyna sprawa, z jakiego powodu jest mi przykro, to fani. Dla nich to był trudny czas, dla mnie też." wywiad przeprowadzony przez Przegląd Sportowy. Może nie teraz, ale za 3-4 lata przed emeryturką możliwe, że byłby zainteresowany. Mam nadzieje, że Lewy też pod koniec kariery przyjdzie do Legii i wtedy możemy mieć niezły skład :)

Jerz z Potoku' - 13.03.2018 00:04:37, *.dynamic.chello.pl

@ 2017(L) - Jesteś prawdopodobnie typowym przedstawicielem tzw. polskiej zaściankowej filozofii obyczajowej. Jeżeli ktoś zdoła zabłysnąć na tle szarego tłumu - natychmiast trzeba go zgasić, zszargać i uśrednić. No nie może tak być, aby ktoś [inny a nie ja] miał czelność "się wywyższać"; to chyba tak działa płyciutka zawiść...
Otóż szanowny Kolego informuję Ciebie, że większości z nas społeczna, informacyjna aktywność Kolegi @rek-a na łamach naszego serwisu bardzo odpowiada. A to, że czasem (w kat. wyjątku) popełni jakiegoś małego info-babolka, to trudno. Dobrze, że w ogóle komuś się chce...

Jerz z Potoku'' - 13.03.2018 00:25:22, *.dynamic.chello.pl

@ 2017(L) - a propos "kołowania"; od dwóch dni "PS" zamieszcza info, iż młody, zdolny Indonezyjczyk został pozyskany przez...Lechię Gdańsk. Zapewne zgłoszony zostanie do rozgrywek ESA w letnim okienku transferowym. Zamiast snuć spiskowe teorie na temat kondycji merytoryczno-intelektualnej "rzeszy tutejszych komentatorów" zacznij częściej i szerzej korzystać z ogólnodostępnych mediów sportowych. Naprawdę warto...

Krzeszczu - 13.03.2018 17:51:05, *.cust.bredband2.com

@ Jerz z Potoku: brawo. Ja tez sie podpisuje pod twoim postem/wpisem.
Pzdr

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.