Legioniści w Krakowie - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Relacja z trybun: Mistrzem Polski jest, ukochana ma...

Bodziach, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

O ile nadzieje kibiców na dobry wynik po ostatnich występach legionistów nie były zbyt wielkie - w drodze do Krakowa raczej mało kto przewidywał korzystny dla nas rezultat - to gra naszych piłkarzy przy Reymonta zaskoczyła na tyle pozytywnie, że w doskonałych humorach przez kilkanaście minut bawiliśmy się przy pieśni "Mistrzem Polski jest, ukochana ma, mistrzem Polski jest, Legia Warszawa".

Ostatnio nasza frekwencja wygląda słabo. Zarówno przy Łazienkowskiej nie odnotowujemy liczb na jakie nas stać, a i na wyjazd do Krakowa nie zebrał się komplet chętnych. Dziwne to o tyle, że do końca rozgrywek pozostało naprawdę niewiele spotkań. Na południe Polski wyjechaliśmy pociągiem specjalnym około 9:30 - dość wcześnie, biorąc pod uwagę odległość, jak i godzinę rozpoczęcia meczu. Czas przejazdu w pierwszą wyniósł blisko pięć godzin. Wysiedliśmy na stacji Kraków Główny, skąd przewiezieni zostaliśmy pod stadion Wisły sześcioma przegubowymi autobusami. Pod stadionem byliśmy ze sporym zapasem czasowym, ale na otwarcie bram musieliśmy, podobnie jak ostatnio w Zabrzu, jeszcze trochę poczekać. Cała grupa bez problemu zdążyła wejść na sektor gości przed początkiem spotkania.

Gorzej było z obsługą w punktach cateringowych, która mocno zmieniła się od naszej ostatniej wizyty. Najpierw trzeba było odstać swoje w kolejce do kasy, gdzie składało się zamówienie i uiszczało opłatę, a po otrzymaniu kuponu z listą zakupionych produktów, trzeba było dopchać się do kolejnego okienka, w którym wydawane były hot-dogi, kiełbaski, czy zapiekanki. Bałagan był taki, że wiele osób nie zdołała złożyć zamówienia, sporo osób, którym ta sztuka się udała, nie otrzymało opłaconego żarcia, bowiem miejscowi nie przewidzieli zainteresowania.



W sektorze gości wywiesiliśmy flagi "Legia To My", "Legioniści", "Mocno Legia", "Ultras Legia" oraz czaszkę. Wywieszony został także transparent "Rudy, Zębal - PDW. Czekamy Bracia". Od początku spotkania ruszyliśmy z dopingiem, który rozkręcał się z minuty na minutę. Ostatni kwadrans pierwszej połowy dopingowaliśmy już naprawdę nieźle, ale punktem kulminacyjnym była dopiero druga połowa i czerwona kartka dla Niezgody. Od tego momentu wrzuciliśmy wyższy bieg i bawiliśmy się doskonale do ostatniej minuty.

Spotkanie zgromadziło na trybunach ponad 23 tysiące kibiców, co należy uznać za bardzo dobry wynik. Miejscowi tym razem nie przygotowali oprawy na meczu z nami, a w swoim młynie wywiesili kilkanaście flag, w tym płótna Widzewa, Ruchu oraz Polonii Przemyśl. Z obu stron oczywiście nie mogło zabraknąć wzajemnych uprzejmości. Z naszego sektora niosło się więc "GTS, GTS, GTS, to Wisełka...", czy "Wisła z ch... wytrysła".



W pierwszej połowie najlepiej śpiewaliśmy "Hit z Wiednia" i "Ole ole". Fajnie wychodziła również melodyjnie wykonywana pieśń "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Legia gra, aejao, Wisła k...o". Przez dłuższy czas śpiewaliśmy również "Warszawska Legio zawsze o zwycięstwo walcz". Pod koniec pierwszej połowy, w końcu mieliśmy powody do radości po skutecznym strzale z kilkunastu metrów w wykonaniu Pasquato. Ostatnich kilka minut pozostałych do końca pierwszej połowy dopingowaliśmy ze zdwojoną mocą. Jeszcze lepiej było po przerwie.

Nasi piłkarze w końcu walczyli z takim zaangażowaniem, że miło było patrzeć na murawę. Jako, że sędziowie sprzyjają oczywiście Legii, arbiter tego meczu bezpodstawnie wyrzucił z boiska Niezgodę, zamiast ukarać wiślaka i odgwizdać dla Legii rzut wolny. To był ten moment, kiedy gniazdowy TSW zachęcił swoich kolegów po szalu by "wzięli się za jaja i zapierd..." (cytat dosłowny). My zaś ruszyliśmy z taką petardą, że trudno było słyszeć własne myśli. "Mistrzem Polski jest, ukochana ma, mistrzem Polski jest, Legia Warszawa" - śpiewaliśmy z całych sił. Ostatnich kilka minut dodatkowo dopingowaliśmy bez koszulek, bawiąc się w najlepsze wobec korzystnego wyniku na boisku.

Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za walkę - taką, jakiej oczekujemy od nich w każdym spotkaniu. Pod sektor podszedł podziękować także (tymczasowy) trener Klafurić, którego również nagrodziliśmy brawami. Zabawa na naszym sektorze trwała jeszcze kilka minut. Później stadion opustoszał, a nam nie pozostało nic innego, jak spędzić ponad godzinę na krzesełkach, czas ten urozmaicając sobie uszczypliwymi pozdrowieniami dla przetaczających się pod naszym sektorem pracowników klubu. Pozdrawialiśmy także Arka Malarza, który udzielał wywiadu dla stacji telewizyjnej na środku boiska.

W końcu otwarto bramy i opuściliśmy stadion... Po to, by kolejną godzinę spędzić na stojąco w podstawionych autobusach. W końcu ruszyliśmy mocno na około na dworzec główny, gdzie kolejnych kilkanaście minut czekaliśmy na podstawienie naszego specjala. Droga powrotna upłynęła w bardzo dobrych nastrojach nawet tym, którzy w poniedziałkowy poranek musieli ruszać do roboty. A czasu na sen nie było zbyt wiele, bowiem w Warszawie zameldowaliśmy się o 3 w nocy. Dla wyjazdowiczów nie jest to jednak żaden problem, szczególnie gdy wracamy do stolicy w tak dobrych humorach jak tym razem. Przed nami jeszcze dwa wyjazdy w tym sezonie - do Białegostoku i Poznania, gdzie miejmy nadzieję, przyjdzie nam świętować mistrzostwo Polski.

Wcześniej jednak mecz z Koroną przy Ł3 oraz finał Pucharu Polski z Arką. Przypominamy i gorąco zachęcamy do mobilizacji przy okazji meczu z Koroną. Przy wejściach na stadion prowadzona będzie zbiórka pieniędzy na oprawy finałowego meczu z Arką. Nie szczędzimy grosza i do puszek wrzucamy znacznie więcej niż zazwyczaj. Od każdego z nas zależy jak będziemy prezentować się drugiego maja na stadionie Narodowym.

Frekwencja: 23 156
Kibiców gości: 761
Flagi gości: 5

Autor: Bodziach

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

+dodaj komentarz
Wiślak - 24.04.2018 / 21:24, *..dynamic.chello.pl

Jako kibic Wisły muszę z szacunkiem przyznać,że pod względem wizualnym i wokalnym jesteście najlepszą ekipą jaka do nas przyjeżdża.W niedziele rownież super doping z waszej strony,chociaz nasza dyspozycja też nie była najgorsza ;)
pozdro

odpowiedz
Do Gregor - 24.04.2018 / 10:15, *..dynamic.gprs.plus.pl

Nie jest tak źle. Śmiało się przyznawaj :)

odpowiedz
@ Tom - 24.04.2018 / 06:54, *..unknown.vectranet.pl

GTS-Gwardyjskie Towarzystwo Sportowe -pamiątka z dawnych czasów gdy skisła była milicyjnym klubem.

odpowiedz
Do Tom - 24.04.2018 / 00:38, *..centertel.pl

Gdzie Twoja Stara

odpowiedz
Topos - 23.04.2018 / 21:29, *..centertel.pl

Brawo kibice Legii ,pięknie

odpowiedz
@Tom - 23.04.2018 / 20:59, *..centertel.pl

Gwardyjskie czyli policyjne towarzystwo sportowe

odpowiedz
Wolf - 23.04.2018 / 20:50, *..neoplus.adsl.tpnet.pl

Zapisy byly otwarte bo wiedzieli ze jest lipa z frekwencja. Mimo otwartych zapisow nie bylo kompletu. Slabe jest to ze kibice z otwartych zapisow jada jak sledzie podczas gdy dzielnice maja luz.

odpowiedz
Juri - 23.04.2018 / 20:50, *..wroclaw.dialog.net.pl

Wspaniała atmosfera,obecna stolica ,zwycięża poprzednią.

odpowiedz
Tom - 23.04.2018 / 20:43, *..range81-148.btcentralplus.com

Co oznacza GTS?

odpowiedz
rob bandit - 23.04.2018 / 20:25, *..satfilm.com.pl

brakowało krótkich konkretnych wrzutów typu:gwiazda biała znak pedała itp. oni nie lubią Nas,My nienawidzimy wszystkich!!!FORZA LEGIA!!!

odpowiedz
Do Gregor - 23.04.2018 / 20:10, *..nat.highway.a1.net

A po co sie chealić, ze to Twoj pierwszy wyjazd ?

odpowiedz
Kamil - 23.04.2018 / 20:09, *..nat.highway.a1.net

Może na wyjazd był by komplet, gdyby czesciej były otwarte zapisy, a nie od "święta"

odpowiedz
Cult⚽️Legia - 23.04.2018 / 19:46, *..165

No I był Cultowy doping!Brawo!Wszyscy!

odpowiedz
do gregor - 23.04.2018 / 19:33, *..19-1.cable.virginm.net

a skad ktos bedzie wiedzial ze jestes pierwszy raz? nie chwal sie to nie bedziesz fruwac po przedzialach ;) proste.
W specjalu wsrod tysiaca osob nikt cie nie rozkmini ze jedziesz pierwszy raz

odpowiedz
MF85 - 23.04.2018 / 19:24, *..play-internet.pl

jak dla mnie najwieksze brawa za zmiane tekstu NIE PODDAWAJ SIE...

sorry ale wczesniejsza wersja była denna, pogrzebowa i do tego po prostu nie wypadało nam jej spiewac bo to jest Legia i nigdy nie powinna sie poddawać !!

wystarczyło zmienić jedno zdanie i jest całkiem inny efekt, zarówno w przekazie jak i wokalnie... !!! Nagle daje kopa i jest "ożywiona"

jeszcze raz brawo i mam nadzieje że do poprzedniej wersji już nie wrocimy tym bardziej jak bedziemy przegrywac kiedys z zespolami typu Bruk Bet bo to po prostu wstyd...

BRAWO !!

odpowiedz
Do Gregor - 23.04.2018 / 19:17, *..multi.internet.cyfrowypolsat.pl

Dawno nie byłem na wyjeździe (z 2-3 lata) ale jak jaki był to musztardy słoik musiał uwalić... moze z dwa :) Troche flaszki podpił bez zapity, czasami ktoś pasem dostał.

odpowiedz
Beniamim - 23.04.2018 / 18:29, *..play-internet.pl

Z forum skisly „Gdy zabrałem ze sobą na mecz 9 ( 4 dzieci ) osób pomyślałem sobie, ale będzie piękna niedziela. Pogoda jest wymarzona, plan na niedziele idealny, dzieciaki oszaleją z radości... i faktycznie szalały do godz 18:30 bo po tej godzinie pojawił się pierwszy "ziew" senność i nuda, lecz nie dało się zasnąć, bo siedząc na sektorze H cały czas przez pełne 90 min. dzwięczało nam w głowach " Jesteśmy zawsze tam gdzie nasza Legia gra...". I w tym miejscu chciałbym zapytać czy my nie możemy mieć zajebistego GNIAZDOWEGO który zrobi z R22 przez 90 prawdziwy amfiteatr, show dla kibiców żeby każdy mówił że pomimo wyniku atmosfera była znakomita. Gość który prowadził doping Warszawiaków siedział na "kracie" i ŻYŁ tymi kibicami którzy zdzierali dla niego gardła. Nie było chwili żeby przestali śpiewać, a przy tym mieli bogaty repertuar”

odpowiedz
Zlb - 23.04.2018 / 18:09, *..73.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

To jest to! FANATYZM! IDZIE CZY NIE IDZIE, ZAWSZE Z LEGIA!

odpowiedz
oLaf - 23.04.2018 / 18:05, *..dynamic-ra-01.vectranet.pl

nieźle, w TV było Was świetnie słychać całą drugą połowę!!!

odpowiedz
karnet - 23.04.2018 / 18:01, *..jmdi.pl

ostatnie 20-25 minut to była petardaaa !
potencjał tkwi w NaS niesamowity !

odpowiedz
Gregor - 23.04.2018 / 17:32, *..centertel.pl

Odpowiedzcie mi tak szczerze. Bardzo jest gnębiony ten motyl? Mam 40 lat i nie wiem czego się spodziewać. Pozdro (L)

odpowiedz
Strudzio - 23.04.2018 / 16:54, *..multi.internet.cyfrowypolsat.pl

Dobra QRWA muszę zapytać.
ALE kiedy ostatni raz jakikolwiek trener podszedł pod trybunę?!
Nawet z tego co pamiętam Magic po Poznaniu czy Madrycie się nie zjawił. Jeżeli jestem w błędzie to poprawcie no ale szacuneczek panie Kalufrić.
Ostatni to chyba Berg na PP 2015?

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.