fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Punkty po meczu z Górnikiem Zabrze

Qbas, źródło: Legionisci.com

Wygrana z Górnikiem 2-0 przyszła nieoczekiwanie łatwo. Legioniści relatywnie szybko strzelili gola i dość spokojnie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Cieszy to szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę słaby mecz przeciw Wiśle Płock i ostatnie wyniki zabrzan, którzy dobrze radzili sobie w grupie mistrzowskiej. Solidny, po prostu całkiem dobry występ mistrzów Polski dobrze rokuje też przed spotkaniem z Lechem.

1. Ostatnia prosta. Po remisie w Białymstoku jasnym było, że podstawowym warunkiem utrzymania pierwszego miejsca przed meczem w Poznaniu będą dwie wygrane u siebie: z Wisłą Płock i Górnikiem. Warunek został spełniony i na ostatnie spotkanie Legia pojedzie całkowicie zależna od siebie. Cieszy przy tym, że w końcówce „Wojskowi” są progresywni: od bardzo słabego występu przeciw Jagiellonii, przez słaby z Wisłą, po niezły z Górnikiem. Szansa na ponowną obronę tytułu jest więc ogromna. Po naszej stronie też jest historia. Ostatni lider po przedostatniej kolejce, który przegrał mistrzostwo, dokonał tego w… 1982 r. (Śląsk na rzecz Widzewa).

2. Ludzie dobrej roboty. Wybaczcie, że się powtarzam, ale w mojej ocenie to klucz – nerwowe finisze to dla Legii nic wyjątkowego. Kolejny dzień w pracy, robią swoje, radzą sobie ze stresem, nie przegrywają najważniejszych meczów. Tak też powinni podejść do meczu przy Bułgarskiej i wierzę, że podejdą, a to oznacza duże prawdopodobieństwo sukcesu. Ten zaś nie byłby realny bez znakomitej gry defensywnej, o czym też już parokrotnie wspominałem. W fazie mistrzowskiej Legia Malarzem, Pazdanem, Astizem, ale też Hlouskiem w tyłach stoi. Ci goście gwarantują spokój, dają doświadczenie, dzięki czemu są w stanie poradzić sobie nawet w największych opałach. Prawdziwi ludzie dobrej roboty, bo są nimi przecież!

3. Efektywna rotacja. Legia nie dojeżdża fizycznie, ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Szeroka kadra daje trenerom pole do popisu. Gdy jeden potrzebuje wypocząć, czy wypada ze składu z powodu kontuzji, dość łatwo go zastąpić. Gdy gorsze wyniki wydolnościowe (a także zagrożenie żółtą kartką) miał Hlousek, do składu po dłuższej przerwie wrócił Jędrzejczyk. W miejsce wreszcie przesuniętego do przodu Vesovicia, na prawej obronie pojawił się Broź. Do składu wrócił też Radović, a wypadli podmęczony Antolić i jadący na oparach Remy. Bardzo jednak możliwe, że obaj będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu na Poznań, bo mogli odpocząć. Co ciekawe, gdy wydawało się, że po kontuzji Niezgody nie mamy zastępstwa w ataku, bo Eduardo zawiódł na całej linii i już wielokrotnie udowodnił, że się do Legii nie nadaje, trener Klafurić doszedł do wniosku, że zespołowi łatwiej gra się, gdy na pozycji „9” ma szybkiego zawodnika i do składu wstawił Kucharczyka. To były dobre pomysły, a wszystkie zmiany wyglądały na dokładnie przemyślane i pomogły naszemu zespołowi wygrać.

Pamiętajmy przy tym jednak, że duży wpływ na wynik miały dwie sytuacje – ta niewykorzystana przez Angulo, gdy trafił w słupek i ta, po której Legia dość szybko wyszła na prowadzenie. Bezsprzecznie jednak to spotkanie oglądało się ze spokojem, nie miało się wrażenia, że goście są w stanie urwać punkty mistrzom. Legioniści jedynie przez krótki czas, tak po 10 minutach gry, lekko oddali pole górnikom, a potem kontrolowali boiskowe wydarzenia.

5. Na kłopoty... Szymański. Szymański, po słabym występie przeciw Górnikowi w półfinale Pucharu Polski, zasiadł na ławce w Krakowie. I to mu chyba pomogło, bo parę dni później rozpoczął mecz w wyjściowym składzie przeciw Koronie i w lidze nie oddał miejsca, stał się podstawowym piłkarzem. „Szymi” nie jest jeszcze w stanie rozegrać większej liczby spotkań z rzędu na najwyższym ligowym poziomie, ale w ostatnich spotkaniach, może z wyjątkiem Białegostoku, możemy na niego liczyć. Swą grą pozytywnie wpływa na losy rywalizacji. Tak też było z Górnikiem, gdy owszem, Legia grała nieźle, ale do momentu strzelenia gola nie stworzyła sobie dogodnej okazji. Szymański dał prowadzenie, po tym jak z rzutu wolnego uderzył znakomicie, najlepiej jak mógł - wstrzelił piłkę w pole karne, dokręcając ją w stronę bramki i potem grało się znacznie swobodniej. Warto też podkreślić, że tego dnia piłka dobrze siadała mu na nodze, bo parę minut wcześniej również groźnie uderzył z rzutu wolnego. Był przy tym wszędobylski, parokrotnie otwierał podaniami kolegom drogę w pole karne lub do bramki.

6. Lider Kucharczyk. Każdy widzi jaki jest Kucharczyk. Ten mecz też mu się nie układał, był niewidoczny, a w dodatku zmarnował jedną stuprocentową sytuację. Niemniej, gdy trzeba było powalczyć o piłkę, przytrzymać ją, wziąć rywala na plecy, wyjść na pozycję – robił to. Szczególnie wyróżnił się po czerwonej kartce dla Brozia, gdy biegał za dwóch i umiejętnie odsuwał grę od naszego pola karnego. A jeszcze nieco ponad miesiąc temu był odsunięty do rezerw przez Romeo Jozaka...

7. Pretensje do Malarza? Po sytuacji Angulo, gdy trafił w słupek, wydawało się, że Pazdan ma pretensje do Malarza, że nie zdecydował się wybiec do prostopadle zagranej piłki. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście można byłoby tak myśleć, ale gdy przyjrzymy się powtórkom widać, że taka reakcja bramkarza byłaby bardzo ryzykowna. Nie było bowiem pewności, że to on pierwszy dobiegnie do piłki, napastnik mógł go minąć, a w przecież mogło się to również skończyć faulem i czerwoną kartką. Malarz został więc w polu karnym, umiejętnie skrócił kąt, tak że lewonożny Angulo mając piłkę na prawej nodze znalazł się w trudnej sytuacji – nie miał wiele miejsca, by zmieścić futbolówkę między rękami bramkarza a słupkiem. Brawa więc dla Malarza za znakomitą decyzję!

8. Czerwone zwycięstwa. Górnik? Czerwona kartka dla Legii. Wisła Płock? Czerwona dla Legii. Finał Pucharu Polski z Arką? Czerwona dla Arki. Mecz z Koroną? Czerwona dla Korony. Wisła Kraków? Czerwona dla Legii. Półfinał pucharu z Górnikiem? Czerwona dla Górnika. Jak zauważył na Twitterze @CichyKomentator, „Wojskowi” pod wodzą trenera Klafuricia wygrywają tylko wtedy, gdy w meczu pokazana zostanie czerwona kartka – jedyny remis w Białymstoku obył się bez wykluczenia. Co ciekawe, wszystkie czerwone kartki dla legionistów były efektem dwóch żółtych, a dla rywali bezpośrednich czerwonych. Piłkarze Legii zbyt często osłabiają zespół – w tym sezonie obejrzeli aż 8 czerwonych kartek i tylko jedna była bezpośrednią. Reszta to efekt dwóch „żółtek”. Nie świadczy to zbyt dobrze o ich odpowiedzialności za siebie i zespół.

9. Co było fajne? Pewna wygrana, gol Szymańskiego z wolnego, stabilna gra defensywna, wysoka forma Cafu i Vesovicia, Kucharczyk w ataku.

10. Co było słabe? Kolejna czerwona kartka, zmarnowane „setki” Kucharczyka i Hamalainena, występ Radovicia.

Autor: Jakub Majewski “Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB

REKLAMA Gwiazdy Legii - zamów teraz!
REKLAMA

Komentarze (12)

ludzik - 16.05.2018 14:32:24, *.dynamic.chello.pl

O jedrzejczyju njie ma co sie wypowiadac.
Co do kucharczyka to wlasnie moze zsylka do rezerw podzialala na niego motywujaco i zobaczyl ze nie ma ludzi nie zastapionych.

Słowo.. - 16.05.2018 14:52:10, *.dynamic.chello.pl

Najzabawniejszy jest fakt tej WIELKIEJ mobilizacji Lecha na mecz który dla nich jest meczem " o nic " Najbardziej żenujące jest to że głównym punktem tej mobilizacji nie jest np. pokazanie zarządowi niezadowolenia z tego co wydarzyło się w obecnym sezonie............
Celem nr 1 tego ich pospolitego ruszenia jest chęć poruszenia nieba i ziemi by tylko Legia Warszawa nie zdobyła Mistrzostwa Polski..Czy to nie są kompleksy ??
Przyznam szczerze że mnie to dziwi i napiszę to całkiem szczerze....
Gdyby tak odwrócić sytuacje i (L) byłaby bez szans na tytuł to mimo tej "wielkiej" nienawiści ja osobiście zdecydowanie wolałbym, by Mistrzem został Lech!! a nie totalnie śmieszna, pozbawiona honoru ekipa jaką jest Jagiellonia!! Kosa, kosą, nienawiść nienawiścią, śpiewy bluzganie to tylko jedna strona medalu...
Natomiast charakter i szacunek to ta druga...

Jac - 16.05.2018 15:03:25, *.atman.pl

Co do sytuacji Angulo. Z wysokości trybun ewidentny bład Malarza. Spokojnie doszedłby do piłki przed hiszpanem.

@Slowo.. - 16.05.2018 15:07:12, *.IP.cloudmosa.com

I nie jesteś sam w tych przemyśleniach.Też z pary Jaga-Lech jako potencjalnego MP wybralbym Lecha.
To pokazuje jak głęboko zakorzenione sa te ich kompleksy skoro wolą by mistrzem została Jaga.Podejrzewam że dla nich to nawet nie ma znaczenia kto.Może to i być jakaś frajerska ekipa czy nic nie znaczącą kibicowsko Nieciecza.Każdy byle nie Legia.Z fartem Bracia!Oby było święto a w następną nidziele wszyscy do Chorzowa po awans ZS

Zag(L)ębiak - 16.05.2018 15:17:31, *.centertel.pl

Teraz wszystko w nogach piłkarzy....Mam nadzieję że dostosują się do swoich kibiców. Jeśli tak to będę spokojny.Ale Lecha nie można zlekceważyć tak jak Płocka w Warszawie. Nie mają sensu dywagacje gdzie odbędzie się dekoracja Mistrza jeśli jeszcze go nie mamy.Cały Sosnowiec będzie trzymał kciuki.A być może w następnym sezonie Mecz Przyjażni...Już się na to cieszę...Ale jeszcze trzeba popracować. Pozdrowienia!!!

Jukaa - 16.05.2018 15:19:28, *.IP.cloudmosa.com

Jeśli chodzi o Zagłębie Sosnowiec to ile jeszcze kolejek do końca?

@rek do Jukaa - 16.05.2018 15:25:58, *.dynamic.chello.pl

Bodajże jeszcze trzy kolejki... Pozdro (L)

Do Jukaa - 16.05.2018 15:29:20, *.dynamic.chello.pl

Ostatnie 3 kolejki...Mecze Zagłębia kolejno 19 i 27 maja
Zagłębie Sosnowiec-Podbeskidzie 18:00
Ruch Chorzów-Zagłębie Sosnowiec 12:45
i ostatnia kolejka (oby feta) 3 czerwca
Zagłębie Sosnowiec-Tychy 71 12:45
1.Miedź Legnica-56 pkt
2.Zagłębie Sosnowiec-52 pkt
3.Stal Mielec-50 pkt
4.GKS Katowice-50 pkt
5.Chojniczanka C-50 pkt
Pierwsze 2 drużyny wchodzą więc wszystko w "nogach" Zagłębia

SZACUNEK DLA TRENERA MAGIERY - 16.05.2018 15:33:41, *.tvp.pl

Co do sytuacji z Angulo, to Pazdan miał pretensje o co innego. Mianowicie ta akcja powstała po dalekim (niecelnym) wykopie Arka. Przejęcie piłki, jedno podanie, i sam na sam. A chwilę przed wykopem Pazdan pokazywał Malarzowi "graj do mnie blisko, rozegramy od tyłu". Arek nie posłuchał, i o to miał potem pretensje Michał.

zieLeninka - 16.05.2018 15:40:28, *.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Z innej beczki. Nie słychać nic o ewentualnej strefie kibica abyśmy wszyscy którzy czekają w warszawie mogli razem obejrzeć rozpie #@ol w posraniu? Jak np na Bemowie w 2006 z wisłą?

Jerz z Potoku - 16.05.2018 15:45:58, *.dynamic.chello.pl

Aktualne [Punkty po meczu z Górnikiem] zawierają słowo - klucz przed decydującą i ostateczną konfrontacją w batalii o obronę przez Legię tytułu MP, cyt.: "Solidny, po prostu całkiem dobry występ mistrzów Polski dobrze rokuje też przed meczem z Lechem". Taka racjonalna ocena obecnej drużyny Legii zawiera dużą, ale i uzasadnioną dawkę optymizmu co zapewne naszych fanów cieszy i pozwala względnie spokojnie oczekiwać na niedzielny klasyk.
I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście dni temu stołeczny zespół i klub rozstawał się z panem Jozakiem w diametralnie innych (ponurych) nastrojach. Dość powiedzieć, że przynajmniej ja osobiście cieszyłem się jak przysłowiowe dziecko z faktu, iż zdobyliśmy PP i w ten sposób wywalczyliśmy sobie prawo do gry w el. do fazy gr. LE. A o możliwości dalszej realnej rywalizacji o tytuł MP przestałem (wstyd napisać) nawet marzyć. Był to okres pełen smuty, niepewności i braku perspektyw na lepszą legijną przyszłość. Bardzo dobrze się stało, iż mamy go za sobą. Oby, na jak najdłużej!
Ps.: przedmiotowy tekst Kol. Jakuba odbieram jako analizę kompletną, tego co wydarzyło się w konfrontacji z Górnikiem - z lekką, ale jakże budującą zajawką również tego co może wydarzyć się w najbliższym meczu w Poznaniu...

@rek do SDTM - 16.05.2018 16:05:54, *.dynamic.chello.pl

Pełna racja... Tak było... Pozdro (L)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.