Dean Klafurić po meczu w Poznaniu - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Klafurić - asystent na medal

Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Wszystko wskazuje na to, że wbrew wcześniejszym sygnałom, Dean Klafurić będzie dłużej pracował przy Łazienkowskiej. Po zwolnieniu Romeo Jozaka był trenerem tymczasowym, a kontrakt kończy mu się w czerwcu. Do tej pory Chorwat poprowadził Legię w ośmiu meczach - wygrał siedem z nich, zdobywając mistrzostwo i Puchar Polski.

Klafurić na ławce w roli pierwszego trenera Legii zadebiutował 18 kwietnia. Wówczas Legia pokonała na własnym stadionie Górnika Zabrze i zagwarantowała sobie awans do finału Pucharu Polski. Już na starcie osiągnął więc swój mały sukces, choć dosyć wyraźnie pomógł w tym bramkarz gości Tomasz Loska, który w końcówce zobaczył czerwoną kartkę, a gospodarze bardzo dobrze wykorzystali grę w przewadze.

Potem nadszedł chyba najlepszy mecz za jego dotychczas krótkiej kadencji w Legii. Mistrzowie Polski pojechali do Krakowa na spotkanie z Wisłą i wcale nie można było wskazać ich jako zdecydowanych faworytów. Piłkarze jednak wypełnili założenia taktyczne i pokonali przeciwników po pięknym golu Cristiana Pasquato. Wtedy gracze ze stolicy wskoczyli na właściwie dla siebie tory. Pod wodzą Klafuricia wygrali z Koroną Kielce, a za moment w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym ograli Arkę Gdynia. Kilka dni po tym triumfie zremisowali w szczęśliwych okolicznościach w Białymstoku. Tego dnia piłkarze zaprezentowali się wyjątkowo słabo i trudno stwierdzić, czy trener źle przygotował ich taktycznie, czy po prostu nadal odczuwali trudy po finale PP.

Ostatnie trzy spotkania w sezonie to popis legionistów. Z całą pewnością spory w tym udział miał Klafurić, który dobrze przygotował zespół na nadchodzące starcia. Legioniści najpierw pokonali Wisłę Płock 3-2, kiedy pokazali fantastyczny charakter i walkę do końca. Kilka dni później ograli Górnika, a w ostatniej kolejce nie dali szans na wyjeździe Lechowi Poznań.

Klafurić wypełnił więc swoją misję w stu procentach. Kiedy tymczasowo obejmował stanowisko pierwszego trenera, nikt nie oczekiwał od niego cudów. Celem było po prostu zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, a Chorwat wycisnął z tej drużyny tyle, ile tylko zdołał. Sięgnął po dublet, nie przegrywając żadnego spotkania, a nie zapominajmy, że w lidze wszystkie rozgrywane były w ramach grupy mistrzowskiej, więc z teoretycznie najtrudniejszymi przeciwnikami. Dlaczego "Klaf" osiągnął sukces? Odpowiedź wydaje się chyba prosta - trafił do głów piłkarzy. Zmienił problematyczne ustawienie 4-3-3 na sprawdzone 4-2-3-1, postawił na doświadczonych graczy, których znakomicie uzupełnił młody i przebojowy Szymański. Zawodnicy również go polubili, co można było zobaczyć na przykład podczas ich powrotu z Poznania, kiedy w samolocie głośno skandowali "Klaf, Klaf, Klaf!". Czy dzięki dubletowi, zrobieniu czegoś ponad stan, Klafurić dostanie przy Łazienkowskiej szansę w roli pierwszego trenera? Na pewno nie był w czołówce kandydatów na to stanowisko, ale wygląda na to, że ze względu na niepowodzenie w negocjacjach z innymi, otrzyma szansę.

Z jednej strony z bólem serca można by przyjąć informację o zwolnieniu trenera, który zdobył dublet, ale z drugiej dalej nie mamy gwarancji, że w przyszłym sezonie ponownie wszystko będzie działało, jak należy. Czy limit szczęścia się nie wyczerpał? Jak Klafurić przygotuje zespół podczas obozów, czego przecież samodzielnie nigdy nie robił? Jak poradzi sobie z kryzysem, który nadejdzie wcześniej czy później? No i w końcu, co z "doświadczonym trenerem", który tym razem miał objąć stery w klubie?

Jedno jest pewne - z dwoma trofeami zdobytymi z Legią Klafurowiciowi na pewno będzie łatwiej podejmować ewentualne decyzje w roli pierwszego trenera, aniżeli miało to miejsce jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy mógł się pochwalić prowadzeniem chorwackiej kadry kobiet czy drugoligowego HNK Gorica przez pięć meczów.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.