fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Kataja Joensuu 112-105 Legia Warszawa

Woytek, źródło: Legionisci.com

W czwartym meczu fazy grupowej FIBA Europe Cup koszykarze Legii Warszawa przegreali na wyjeździe z fińską drużyną Kataja Joensuu 105-112.

Gospodarze zaczęli od szybkich ataków, często kończąc skutecznie akcje na długo przed końcem regulaminowych 24 sekund. Udane akcje zaowocowały przewagą w postaci prowadzenia 15-8 w połowie pierwszej kwarty. Liderem warszawskiego zespołu był Filip Matczak z sześcioma punktami na koncie. Za sprawą dwóch celnych rzutów za trzy z rzędu Finowie uciekli warszawianom na dystans dziesięciu „oczek” (21-11). Gospodarzom dopisywała skuteczność zza łuku: cztery próby z sześciu zakończyły się sukcesem. Pierwsza kwarta wyraźnie na korzyść przeciwników, 31-14.

Nieco lepiej drugą odsłonę meczu zaczęli podopieczni trenera Tane Spaseva, ale po chwili gra się wyrównała. Legioniści razili nieskutecznością, nawet z czystych pozycji. Po celnym rzucie Przemysława Kuźkowa Kataja prowadziła 37-25, w fińskim zespole prym wiódł Omar Calhoun, który w ciągu niemal 14 minut gry zgromadził na swoim koncie 15 punktów. Tuż przed wybrzmieniem syreny oznaczającej koniec pierwszej połowy z dystansu trafił Jakub Nizioł. Do szatni drezyny udały się przy prowadzeniu gospodarzy 50-40.

Trzecią kwartę od celnej „trójki” rozpoczął Michał Michalak. Po rzutach wolnych Filipa Matczaka przewaga Finów stopniała do siedmiu punktów. Ponownie jednak w grze stołecznego zespołu coś się zacięło, a stan ten wykorzystali Finowie. Omar Calhoun, Jarred Jackson i Brandon Walters sprawili, że miejscowi wygrywali 61:45 po czterech minutach od momentu powrotu z szatni. Legioniści nie potrafili przejąć inicjatywy, zaliczyć udanej serii punktowej, choć zdołali odrobić kilka punktów. Przed decydującą częścią meczu miejscowi wygrywali 71-62.

Oblicze gry odmieniło się w czwartej kwarcie – trzy rzuty osobiste na punkty zamienił Filip Matczak, za trzy trafił Drew Brandon, a wsadem akcję zakończył Jakub Nizioł. Mocny początek Legii i tablica wyników pokazała zaledwie dwupunktowe prowadzenie gospodarzy 73-71. Kataja odpowiedziała trafieniem Waltersa, ale Jakub Nizioł po raz kolejny skarcił rywali trafieniem z dystansu. Odważne wejście pod kosz Michała Michalaka przyniosło efekt i wyprowadziło Legię na prowadzenie 77-75. Ten sam zawodnik kilkanaście sekund później trafił również za trzy i skłonił trenera Finów do poproszenia o przerwę. Sytuacja wkrótce zmieniła się i Kataja odzyskała prowadzenie. O losach spotkania decydowały ostatnie jego momenty – na pięć sekund przed końcem regulaminowego czasu gry faulowany był Michał Michalak, ale wykorzystał tylko jeden rzut osobisty, który dał Legii remis 87-87. Kataja miała jeszcze rzut mogący dać jej zwycięstwo, ale Joni Herrala chybił i do rozstrzygnięcia starcia niezbędna była dogrywka.

W niej stołeczny zespól wyszedł na czteropunktowe prowadzenie (94-90), ale nie trwało ono długo i wkrótce tablica wyników ponownie pokazała remis, a po kolejnych akcjach gospodarzy punkty swojemu zespołowi (97-94) na 40 sekund przed końcem dogrywki zapewnił najlepszy tego dnia na parkiecie Omar Calhoun. Wojskowi grają jednak do końca i nie zamierzali poddawać się również tym razem. Do remisu 97-97 doprowadził Drew Brandon i po raz kolejny przed szansą zwycięstwa stanęła Kataja, po raz drugi nie wykorzystując jej, co oznaczało drugą dogrywkę. Od pięciu punktów z rzędu zaczęli ją miejscowi, lecz legioniści szybko odrobili straty i wyszli na minimalne prowadzenie dzięki rzutom Michała Michalaka i Michaela Finke. Zmęczenie dawało o sobie znać coraz bardziej, Legia coraz wolniej poruszała się po boisku, odrabianie wysokich strat kosztowało sporo zdrowia. Swój koncert grał Omar Calhoun. To właśnie ten zawodnik zadał decydujący cios trafiając za trzy punkty na 29 sekund przed końcem drugiej dogrywki. Warszawianie nie zdołali odrobić strat, przegrali po wyczerpującym starciu 105-112.

Za tydzień, w środę, 20 listopada o godzinie 20:00 w hali Koło legioniści podejmą węgierski Egis Kormend.

FIBA Europe Cup: Kataja Joensuu 112-105 Legia Warszawa
Kwarty: 31-14, 19-26, 21-22, 16-25, d. 25-18


Tabela grupy H po 4 kolejkach:
1. Bakken Bears 7 340-320
2. Egis Kormend 7 322-302
3. Legia Warszawa 5 333-325
4. Kataja Joensuu 5 312-361

Centrum informacji o koszykarskiej Legii -> legionisci.com/kosz

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
Kibic (L) - 17.11.2019 / 12:06, *.com.pl

Wygrywając, doprowadzili do dogrywki. Ciapciaki nie koszykarze Legii.

odpowiedz
Lebaid - 14.11.2019 / 06:25, *.vectranet.pl

Po meczu na Torwarze, gdzie to ich roznieśliśmy, liczyłem, że to będzie spacerek, a tu proszę ... bęcki po dwóch dogrywkach ! :(

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.