fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Wywiad z trenerem

Vuković: Pielęgnujemy i doskonalimy naszą koncepcję

Woytek

- Po pół roku zespół funkcjonuje już na takim poziomie, że pewne rzeczy można tylko doskonalić. Właśnie na tym mi zależało i na tym się skupiliśmy. Oczywiście daleki jestem od tego, by powiedzieć, że w naszej grze wszystko funkcjonuje perfekcyjnie - tak nigdy nie będzie, jednak dążenie do tego jest jedyną drogą. Nie można więc co chwilę zmieniać koncepcji i czy wdrażać zupełnie nową. Nasza koncepcja jest wybrana i dostosowana do tego jakich mamy zawodników - mówi na zakończenie zgrupowania w Turcji Aleksandar Vukoivić.

Zapraszamy do lektury!

Nie dłużyło się Wam to zgrupowanie? Zwykle była możliwość powrotu na 2-3 dni do kraju, do rodzin i złapanie oddechu.
Aleksandar Vuković - Przyznam szczerze, że tegoroczna opcja bardziej mi się podoba. Zwykle jeździliśmy na dwa zgrupowania po 10 dni, teraz mieliśmy 18 dni bez przerwy i nie traciliśmy czasu na podróże. To bardziej optymalne rozwiązanie. Wspólne skoszarowanie przez dłuższy czas staje się w pewnym momencie męczące, ale uniknęliśmy tego typu objawów. Zresztą mieliśmy możliwość przebywania z drużynami z Rosji, które mają trzy obozy po 12-14 dni z czego nasi zawodnicy zdają sobie sprawę, więc nie ma co narzekać.

Czy w te 18 dni udało się zrealizować cały plan treningowy?
- Bezproblemowo. Mieliśmy bardzo dobrą pogodę, a wiem, że rok temu różnie w Turcji z tym bywało. Nie musieliśmy zmieniać żadnego treningu oprócz jednego "wietrznego", który był nieco krótszy. Przygotowania nie wyglądają już tak jak kiedyś, bo praca nie różni się tak bardzo od tego, co później robimy tuż przed meczami. Po prostu przerwa między ostatnim treningiem w grudniu a pierwszym w styczniu nie jest tak długa, więc zawodnicy szybko wskakują na swój poziom i można normalnie trenować. W czasach gdy ja grałem w piłkę, było to niewyobrażalne, by po dziesięciu dniach obozu zagrać 90 minut w sparingu.

Czyli akumulatory nie były całkowicie wyładowane i nie trzeba było ładować ich jak tak mocno jak rok temu w Troi?
- Trzy tygodnie przerwy to nie jest dużo. Przez ten okres zawodnicy nie stracili tyle żeby tylko się nad tym skupiać. Dla nas najważniejszy jest sposób gry i to, co chce się realizować na boisku. Każdy moment musimy wykorzystać na to, by to doskonalić. Dobre przygotowanie fizyczne jest dodatkiem - wydaje mi się, że w Polsce nadużywana jest jego ważność i skala w funkcjonowaniu drużyny. Większość zespołów w lidze będzie pod tym względem na podobnym poziomie. Różnic trzeba będzie szukać w innych aspektach, takich jak jakość gry i automatyzmy - to jest coś, co robi różnicę. Bardzo rzadko się zdarza, że ktoś jest poniżej przyzwoitości, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne.

Okresy przygotowawcze często są poligonem doświadczalnym. Ostatnio mieliśmy do czynienia z próbami zmiany ustawień (Jozak, Klafurić), Sa Pinto robił z Kucharczyka obrońcę… W Belek tego nie ma, bardziej widać pracę na podtrzymywanie tego co oglądaliśmy jesienią.
- Sami byśmy sobie przeczyli, gdybyśmy tego nie pielęgnowali i nie doskonalili. W Leogangu zaczęliśmy pracę od podstaw, szybko przyszły mecze o punkty co 3 dni, więc więcej było teorii ogrywanej meczami. Po pół roku zespół funkcjonuje już na takim poziomie, że pewne rzeczy można tylko doskonalić. Właśnie na tym mi zależało i na tym się skupiliśmy. Oczywiście daleki jestem od tego, by powiedzieć, że w naszej grze wszystko funkcjonuje perfekcyjnie - tak nigdy nie będzie, jednak dążenie do tego jest jedyną drogą. Nie można więc co chwilę zmieniać koncepcji i czy wdrażać zupełnie nową. Nasza koncepcja jest wybrana i dostosowana do tego jakich mamy zawodników.

Częścią tej koncepcji jest szybka kombinacyjna gra przed polem karnym, podania z pierwszej na małej odległości?
- Przyspieszenie gry i automatyzmy są bardzo ważne, ale ważne jest także zachowanie drużyny kiedy trzeba się bronić. Musimy umieć funkcjonować pod własnym polem karnym i w środkowej strefie boiska. Nad tymi poszczególnymi elementami także pracujemy, bo samo się to nie zrobi. Bardzo istotne jest, by każdy zawodnik potrafił odróżnić w jakiej fazie gry znajdujemy się w danym momencie. Bez treningu w tym zakresie nie będzie to możliwe. Natomiast jeśli chodzi o samą ofensywę… w moim odczuciu to jak gramy, determinuje dobór zawodników. Można grać jednym systemem, ale mając inny typ zawodnika na danej pozycji funkcjonowanie i gra jest inna. Mamy drużynę zbudowaną z zawodników gotowych, by grać szybko, technicznie i wykorzystać swoją szybkość lokomocyjną.

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

Jak bardzo odejście Jarosława Niezgody zmienia plan i pomysł na grę Legii?
- Na koniec poprzedniego okienka transferowego, mimo odejścia Carlitosa i Kulenovicia, z optymizmem patrzyłem w przyszłość i nie martwiłem się o to, jak zareaguje drużyna. Po utracie Jarka też nie ma zmartwienia, ale fakt jest taki, że straciliśmy zawodnika, który dawał bardzo dużo. Z jego pomocą wygrywaliśmy mecze i nie da się ukryć, że odejście takiego piłkarza zawsze jest dużą stratą. Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że Jarek był odciążony, jeśli chodzi o zaangażowanie w pracę w momencie kiedy nie mieliśmy piłki. Teraz to się zmieni. Zawodnicy występujący na tej pozycji mają już nieco inne zadania, przez co stać nas będzie na agresywniejszą grę z przodu, a co za tym idzie, cała drużyna będzie mogła inaczej podejść do rywala. Napastników rozlicza się z bramek, ale ja nie tylko na to zwracam uwagę. Najważniejsze jest funkcjonowanie drużyny, która sama wydobywa jednostki. Jeśli to dobrze funkcjonuje, to mamy graczy, którzy mogą się wyróżnić z korzyścią dla drużyny. Najważniejsze więc byśmy jako drużyna dobrze funkcjonowali. Bez Jarka będziemy funkcjonowali inaczej, ale niekoniecznie gorzej.

Czy jest pan pogodzony z tym, że on odejdzie, czy dopuszcza myśl, że może wróci?
- Nie przeżyłbym wielkiego załamania gdyby wrócił (śmiech). Jestem jednak pewien, że Jarek zostanie w USA. Sam fakt, że tamci ludzie postanowili przeprowadzić ten zabieg i zająć się nim, świadczy o determinacji i o tym, że go doceniają. Jestem w stu procentach pogodzony, że Jarek nie wróci jako zawodnik Legii.

Świerczok lub Alibec mogą zastąpić Niezgodę?
- To są zawodnicy, którzy są mi znani. Nie jest to jednak jedyna dwójka na naszej liście. Rozmowy prowadzimy na kilku frontach i zobaczymy jak się to potoczy. Zdaję sobie sprawę, że dobrze by było, gdyby już było po sprawie, natomiast rozumiem, że pewne rzeczy mogą się przeciągać. Nie bawię się w menedżerkę, a w trenowanie - wierzę w chłopaków, których mamy i na nich się skupiam.

Czy trener otrzymał zapewnienie od prezesa lub dyrektora sportowego, że wydacie np. milion euro na napastnika?
- Jestem za tym, by klub jak najwięcej zarabiał, a jak najmniej wydawał. Nie jesteśmy jednak najmądrzejsi na świecie. Są ludzie, którzy się lepiej w tym odnajdują, więc nie zawsze będziemy sprzedawali drogo a kupowali tanio. Jesteśmy zgodni w jednym: odejście Jarka Niezgody, czyli trzeciego napastnika od początku sezonu, pierwszy raz powoduje sytuację, w której potrzebujemy napastnika do klubu. Jak odchodził Carlitos i Kulenović nie mieliśmy takiego wrażenia i jak się okazało nie było to błędne myślenie. Teraz jesteśmy zgodni, że powinien do nas trafić ktoś z odpowiednią jakością.

Czy Legii jest potrzebne wzmocnienie na innej pozycji niż napastnik?
- Chcemy napastnika. Jesteśmy w momencie ustabilizowania drużyny i pracy z tymi, którzy są. Oczywiście cały czas prowadzone są obserwacje i rozmowy o tym jak można byłoby wzmocnić skład, ale napastnik jest priorytetem.

Jaki profil piłkarza ma zastąpić Niezgodę?
- Szukamy zawodnika z jakością, który wzmocni nas i będzie w stanie dopasować się drużyny, która chce grać ofensywnie, intensywnie, wypracowywać sobie sytuacje, ale też pracować nad odbiorem piłki. Najłatwiej byłoby powiedzieć, że potrzebujemy zawodnika, który strzeli tyle samo bramek co Jarek Niezgoda, ale do końca tak nie jest. Jestem przekonany, że Jose Kante jest w stanie zastąpić Jarka bardzo dobrze, choć niekoniecznie musi z taką samą częstotliwością i łatwością strzelać bramki. Ma walory, które sprawią, że inni zawodnicy dołożą coś od siebie.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Czyli rola Jose Kante na boisku nie zmieni się? Nadal będzie grał nieco niżej i wspierał drużynę w odbiorze?
- Jesienią przerobiliśmy wszystkie scenariusze. Wygrywaliśmy mecze bez Niezgody, przegrywaliśmy z Niezgodą w składzie. Jose Kante występował w ostatnich dwóch meczach z Jarkiem, ale bywał też numerem jeden i nie najgorzej to wychodziło. Musimy sprawić, by wyglądało to tak, jak do tej pory. Przez cały czas powtarzałem, że mamy dwóch równorzędnych napastników, którzy mogą zagrać razem, a mogą osobno. Jesteśmy coraz bliżej, by do tego doprowadzić. Można to zrobić transferem - i na pewno tak będzie - ale pracujemy także nad młodymi zawodnikami, którzy są w kadrze drużyny i grają w ataku.

Od początku roku w drużynie nie ma Ivana Obradovicia i Salvadora Agry. Jeżeli zostaną w klubie, to mogą jeszcze dostać szansę?
- Każdego z nich nie ma z zupełnie innych powodów i zostało to przedstawione drużynie. Nie przewiduję, by się to zmieniło, bo chcemy, by obowiązywały pewne zasady. Obaj mają kontrakty z Legią, natomiast powiem szczerze, że w tej chwili skupiam się na tylko tych, na których liczymy w kontekście najbliższych spotkań. To bardziej sprawa poza mną.

A może pan zdradzić te powody? Jeszcze w grudniu prezes mówił, że nie skreślałby Obradovicia, a pan dwa tygodnie później go skreślił.
- Prezes bardzo logicznie myślał, zresztą tak jak każdy z nas, że Obradović to zawodnik, który ma takie umiejętności, że w końcu to "zaskoczy" i będzie wyglądało tak, jak chcemy. Natomiast mamy w zespole pewien etos pracy, który jest taki sam dla wszystkich. Bardzo łatwo zauważyć ludzi odstających pod kątem zaangażowania i energii wkładanej w to, co jest robione na boisku. Pół roku to bardzo dużo czasu, żeby do siebie przekonać, spróbować coś zmienić i wystawić piłkarzowi ocenę. Byłem niezwykle cierpliwy w stosunku do Obradovicia, ale w pewnym momencie to się skończyło. Nie ma to związku ze mną i Obradovciem. Ma związek z funkcjonowaniem drużyny, od której wymagamy zaangażowania i wkładania maksimum energii w każde zajęcia. Zespół musi być złożony z ludzi, których na to stać.

Po jednym ze sparingów powiedział pan o Karbowniku, że musi nad wieloma rzeczami pracować. Jak pan się zapatruje na to, że ma być powołany do reprezentacji narodowej na prawą obronę?
- To zawodnik prawonożny, więc skoro daje sobie radę na lewej obronie, to widzę w tym logikę. U nas jest zapotrzebowanie na lewej obronie i tam prezentuje się bardzo dobrze. Ma jednak sporą przestrzeń do rozwoju i to jest jego największą zaletą. To jest chłopak, który musi poprawić grę w defensywie jako obrońca. Doskonale sobie radzi, wspierając nasze ataki, ale tu też są możliwości, by był lepszy. Z każdym tygodniem i miesiącem w każdym elemencie może zrobić postęp.

Luis Rocha nie składa jednak broni. Prezentuje się zdecydowanie lepiej niż w rundzie jesiennej.
- Też tak uważam. Miał dobry początek po kontuzji na początku sezonu, potem trochę grał gorzej, natomiast teraz dobrze pracuje i jest człowiekiem do rywalizacji z Karbownikiem. “Karbo” czuje, że go naciska i chce wskoczyć do składu.

fot. Hagi / Legionisci.com
fot. Hagi / Legionisci.com

Kadra jest dość szeroka 30 zawodników. Będą jakieś ruchy związane z jej uszczupleniem?
- W tej chwili mamy 26 zawodników i 4 bramkarzy. W tych 26 jest trzech młodych, którzy dopiero łapią pierwsze doświadczenia z drużyną. W 23-osobowym gronie jest też ekipa młodych bardziej ogranych i gotowych do rywalizacji. Nie powiedziałbym więc, że to jest aż tak szeroka kadra. Z tym jednym uzupełnieniem na pozycji napastnika będzie optymalna na to, co chcemy zrealizować w najbliższym półroczu i następnym sezonie. Klub musi myśleć już teraz o tym, że jest realna szansa na grę w europejskich pucharach. Kadrę trzeba mądrze prowadzić, czyli mieć minimum dwóch zawodników na każdą pozycję, bo w innym wypadku skończy się to fiaskiem.

Umowa Kante kończy się w czerwcu. Zasugerował pan dyrektorowi sportowemu co zrobić?
- Myślę, że to już jest w zasadzie klepnięte. W tym wypadku to kwestia kilku dni żeby potwierdzić automatyczne przedłużenie. Zdecydowanie bardziej kwestia administracyjna niż w Portland.

Jak wygląda sytuacja z Cafu i Andre Martinsem?
- Oni są w innej sytuacji niż pozostali zawodnicy, bo kończą się im kontrakty. WIem, że rozmowy trwają i nie są takie proste, bo z naszej strony są pewne ograniczenia, a zawodnicy mają też swoje wymagania. Wierzę, że niedługo dojdzie do porozumienia, zależy mi na tym. Liczę, że nie będziemy mieli sytuacji z zeszłego roku, gdy wielu zawodników miało niepewną przyszłość i było bardzo nerwowo. Gdy jest taka sytuacja, to wszystko jest wtedy niezdrowe, włącznie z atmosferą w szatni.

Jakie plany ma trener wobec Mateusza Praszelika?
- Bardzo dobrze pracuje, rozwija się i robi duże postępy. Mocno w niego wierzę. Czasami jest tak, że dla jednego młodego piłkarza szansa otwiera się szybciej niż dla drugiego. Nie zawsze jest to kwestia tego, jak dany zawodnik się prezentuje. Często zależy to od pozycji i kilka rzeczy musi się zgrać w czasie. Od przyszłego sezonu Mateusz może być zawodnikiem bardzo mocno branym pod uwagę, jeśli chodzi o grę w pierwszym składzie. Nie mówię, że teraz nie jest, ale w tym momencie ma trochę dłuższą drogę, by wskoczyć do jedenastki. Zawodnicy mają też swoje plany, ale ja mogę głośno powiedzieć, że jeżeli będę trenerem na początku kolejnego sezonu, to jestem pewien, że będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu w wielu meczach. Oczywiście dużo zależy od samej pracy i codziennej rywalizacji, nie zamykam mu drogi i nie myślę o nim w kontekście oddania czy wypożyczenia - jest wręcz przeciwnie.

A co z trójką młodych juniorów?
- Po powrocie zdecydujemy. Myślimy o tym i opcje mogą być różne. Może być tak, że ktoś częściej będzie z nami trenował.

fot. Woytek / Legionisci.com

Podstawowymi skrzydłowymi prawdopodobnie będą Novikovas i Wszołek, ale chyba cieszy pana postawa Cholewiaka. Wygląda na gracza, który stara się wykorzystać każdą daną mu szansę?
- To jest przemyślany ruch z naszej strony. Mateusz to piłkarz, który ma zwiększyć rywalizację na tej pozycji i dać pole manewru w ataku. Liczę na to, że wykorzysta każdą nadchodzącą okazję, by pomóc drużynie. Nie wykluczam, że jeżeli będzie prezentował tak jak w sparingach, to jest w stanie trafić do pierwszej jedenastki. Bardzo jestem zadowolony z tego jak pracuje. Chcieliśmy mieć takiego zawodnika w składzie.

Piotr Pyrdoł to melodia przyszłości czy wzmocnienie na teraz?
- Jest chłopakiem z dużym talentem i umiejętnościami, ale też z pewnymi zaległościami w porównaniu z naszymi młodymi zawodnikami. Legia jako klub zapewnia doskonałą opiekę nad młodymi. Pracujemy indywidualnie, wzmacniamy fizyczność, przygotowujemy ich ciała do wysiłku i gry na wyższej intensywności. Pyrdoł musi przejść długą drogę pod kątem wzmocnienia się i dostosowania się do intensywności naszego treningu.

Na zgrupowaniu Kacper Kostorz miał różne momenty. Pokazywał potencjał, ale też często złościł się, gdy coś nie wychodziło.
- Ronaldo też się złości jak nie strzela, także akurat w tym jednym aspekcie Kacper jest do niego podobny. To perspektywiczny zawodnik, dwa lata starszy od Karbownika, ale w piłce każdy przypadek jest inny. Jeden potrzebuje więcej czasu, by nazywać go młodym i utalentowanym, a drugi nie. Zarówno on jak i Maciej Rosołek są zawodnikami z przyszłością. Od nich samych będzie zależało jak daleko zajdą. Talentu i potencjału na pewno im nie brakuje.

Podstawowa jedenastka wyklarowała się w sparingach. Nie różni się zbytnio od tej z jesieni.
- Faktycznie nie jest to trudna zagadka, że bliżej są ci, którzy grali w ostatnich meczach popołudniowych. To jednak niczego jeszcze nie przesądza, bo bardzo istotna jest rywalizacja. Mam szczęście, że cała drużyna walczy o skład tak jak sobie tego życzę. Dodatkowo pod uwagę to, co każdy z nich zrobił ostatnich kilku miesiącach i jaką pozycję sobie wypracował. Żeby utrzymać tę pozycję na pewno nie można spocząć na laurach, bo inni naciskają. Ci, którzy dostaną pierwszą szansę i będą bronić swojej pozycji, będą grali, ale w drużynie musi być świadomość, że każdy czeka na swoją szansę.

A jest jakiś plan na poprawę stałych fragmentów gry? Mateusz Wieteska strzelał, Gwilia dużo dośrodkowywał, ale są nieco dalej od podstawowego składu.
- To jest jeden z elementów, nad którym pracujemy. Ze stałymi fragmentami jest zawsze trochę tak, że są niewytłumaczalne. Czasami jest dobre wykonanie, a skuteczność nie jest na najwyższym poziomie, a czasami jest odwrotnie. Musimy zacząć od tego, by nadal nie mieć problemów z bronieniem stałych fragmentów. W tej kwestii musi być stabilizacja, a następnie będziemy próbowali wykorzystać coś z przodu, nie licząc tylko na “Wietesa”.

fot. Hagi / Legionisci.com
fot. Hagi / Legionisci.com

Czy ligę wygra ktoś z trójki Legia, Pogoń, Cracovia?
- Myślę, że jest szersze grono klubów, które będą chciały coś ugrać, wykorzystać każdą możliwą szansę. Na przykład zeszłoroczny mistrz zaczynał rok z większą stratą niż ma teraz. Z tyłu głowy mam tego pełną świadomość, natomiast interesuje mnie jedynie to, jak my mamy wykorzystać swoje szanse. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne zadanie, bo Legii nigdy nie jest to łatwo i na tym się skupiamy. Robimy wszystko, byśmy mogli w maju cieszyć z wygrania ligi.

Z Legii odchodzi Niezgoda, z innych drużyn też odchodzą kluczowi piłkarze. Czy to trend osłabiania ligi?
- Ten wątek mnie nie interesuje, nie będę tego oceniał. To tylko takie mówienie, że liga się osłabia. Przede wszystkim mówią tak ci, którzy i tak uważają, że jest dramatycznie słaba, więc... to są rzeczy drugorzędne. Klimala do wczoraj był pośmiewiskiem, dziś mówimy o nim, że jego odejście osłabi ligę. Liga jest na takim, a nie innym poziomie. Wiele jest powodów, by na nią narzekać, ale jest wiele powodów, by myśleć, że są zawodnicy, którzy na pewno prezentują poziom tych co z niej odchodzą.

Udało się przetrwać obóz bez większych kontuzji. To dobra wiadomość.
- Tak, to jest duży plus. Nie biegaliśmy wielu kilometrów dookoła boiska, pracowaliśmy natomiast bardzo intensywnie na zrywach, zwrotach i przyspieszeniach, które mogły powodować ryzyko uszkodzenia czegoś. Duża w tym zasługa całego sztabu medycznego i przygotowania fizycznego na czele z Łukaszem Bortnikiem. Prewencja i to jak dużo pracujemy nad zawodnikami w przygotowaniu się do treningu i po zajęciach sprawia, że mogliśmy z nich korzystać w stu procentach. Trochę szkoda anginy Pawła Wszołka, ale on jest maszyną, która bardzo szybko zacznie funkcjonować - o to się nie martwię. Nieco większe zmartwienie to uraz mięśniowy Jose Kante. Chłopak pracuje na dużej intensywności, nie oszczędzał się w żadnej sekundzie, więc musimy mocno zadbać o to, by był zdrowy.

Od kilku miesięcy z drużyną pracuje psycholog Michał Dąbski. Są efekty?
- Śmiałem się, że w Legii psycholog jest najbardziej potrzebny trenerowi. Daj Boże doprowadzimy do sytuacji, że wszyscy powiedzą, że tak naprawdę ja nic nie robię, a wszystko jest zasługą kogoś innego. Życzyłbym sobie tego.
Legia jako klub kojarzona jest z nie wiadomo jakimi możliwościami i bogactwem, a w rzeczywistości wypadamy lepiej na tle niektórych drużyn w Polsce. Największą zaletą jaką daje Legia jest rozwój zawodnika i możliwości pracy nad jego karierą. To jest coś, co jest absolutnie na światowym poziomie. Psycholog to kolejny aspekt, który wprowadza ten zakres na jeszcze wyższy poziom. Zawodnicy muszą umiejętnie z tego korzystać. Ja osobiście też staram się tak robić.

W trakcie obozu zagraliście mecz sztabu szkoleniowego... jak forma?
- No i już zaczynają się prowokacje... następne pytanie proszę (śmiech). Powiem jednym słowem: tragedia. Serce i głowa chcą, ale nic innego nie nadąża... Trzeba tylko pogratulować drużynie młodych i zawziętych rywali, że ruszali się sprawniej. Był plan, żeby zagrać z dziennikarzami, ale ostatecznie nie udało się.

W takim razie umówmy się, że zagramy latem.
- To najlepsze czego mogliście mi życzyć na najbliższe miesiące.

Rozmawiał Wojciech Dobrzyński

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (65)

+dodaj komentarz
(L)egionowo - 02.02.2020 / 22:13, *.orange.pl

Bez Cafu, bez Niezgody i Majeckiego...co to będzie, co to będzie

odpowiedz
Atomek - 02.02.2020 / 12:39, *.t-mobile.pl

Niech on lepiej się już nie daje wywiadów do prasy ,bo z każdym coraz bardziej bredzi ! On myśli ,że Kante i młodymi M.P zdobędzie .Korpo gadanie i robienie dobrej miny a wesoło nie jest ! Ciekawe co powie jak go LKS ogoli ?

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 01.02.2020 / 15:45, *.play-internet.pl

Vukovič,jedyne czego się nauczył,będąc atrapą trenera,to.....korpogadka.Coś w rodzaju "nie jest tak źle,jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać,a będzie jeszcze lepiej,bo mamy wizję rozwoju klubu,poza tym wszystko idzie w dobrym kierunku,tylko trzeba nam czasu........".Wystarczy dię wczytać w "wywiady",które są z nim przeprowadzane.Poza tym regularnie sobie przeczy w tym co mówi,np."Bez Jarka będziemy funkcjonowali inaczej,ale niekoniecznie gorzej",żeby kilka zdań później powiedzieć " ........ale teraz napastnik jest priorytetem".Czyli coś w rodzaju -nie potrzebujemy,ale koniecznie trzeba kupić-.No i oczywiście "jestem za tym,żeby klub mało wydawał,a dużo zarabiał"-tu nie trzeba komentarza.Vuko to słup i tyle.Mioduski kupìl i jego i NaS.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 01.02.2020 / 13:29, *.play-internet.pl

Mioduski mu pół zespołu sprzedał,a ten "pielęgnuje koncepcję".Qrwa padłem.

odpowiedz
atmosferic - 31.01.2020 / 16:45, *.orange.pl

Poczekamy, zobaczymy czy ta koncepcja da Legii mistrzostwo i puchar. Bo przeciez nie mozna winic Vuko za to co robi handlarz zywym towarem pan prezes. Kazdy przeciez wiedzial, ze jak tylko przyjdzie okno transferowe to on bedzie sprzedawal. Dla mnie to zadne zaskoczenie, porobil dlugow i teraz je lata. Pytanie jaki to ma sens? Jak co roku jest to samo i popelnia te same bledy, jestem przekonany na 90% ze trofeum za mistrza wzniesie znowu ktos inny. Bo oni sie nie rozbraja tak znacznie jak Legia przed runda wiosenna. A ktory to juz rok z rzedu, ze sie sprzedaje zloto i zamienia na miedz? Tak sie dzieje od dawna, odkad ten czlowiek przejal stery tego klubu.

On jest za biedny na bycie wlascicielem klubu. Niech da sobie spokoj. To nie jest zabawa dla dusigroszy.

odpowiedz
:) - 30.01.2020 / 16:17, *.chello.pl

sprzedali mi napastnika, lidera strzelcow i pierwszego bramkarza, ale co tam, gorsze sa problemy w zyciu, i bez LE można żyć hehehe

odpowiedz
kibic Legii od zawsze - 30.01.2020 / 14:01, *.chello.pl

Mnie przekonuje to,co mówi / i robi/ Vuko! Najwyższa pora,żebyśmy wszyscy zrozumieli,że Legia należy do europejskich średniaków i to z dolnej części tej grupy! Finansowo nie wytrzymamy porównania z czołówką .Trzeba spróbować iść drogą Ajaxu czy Feyenoordu i stworzyć podwaliny pod finansową stabilizację! Czasy "partyzantki" Leśnego się skończyły,moim zdaniem tamta koncepcja była na dłuższy czas nierealna! Choć przyjemnie było oglądać mecze z Realem,Dortmundem....ale to "se ne wrati" przez kilka/kilkanaście lat! Jeżeli uda nam się na stałe "zakotwiczyć" w LE a czasem na chwilę wpaść do LM to będzie to,na co możemy optymistycznie liczyć! Dlatego - moim zdaniem - powinniśmy wspierać Vuko a nawet prezesa bo to jedyna szansa na to,żeby Legia była klubem liczącym się w Europie!

odpowiedz
filand - 30.01.2020 / 16:10, *.t-mobile.pl

@kibic Legii od zawsze: Wishful thinking.

odpowiedz
kibic Legii od zawsze - 30.01.2020 / 17:55, *.chello.pl

@filand: maybe , but possible !

odpowiedz
eduardo - 30.01.2020 / 18:33, *.tpnet.pl

@kibic Legii od zawsze: widze ze juz Miodek przyzwyczail poniektorych do przecietnosci

odpowiedz
kibic Legii od zawsze - 30.01.2020 / 19:48, *.chello.pl

@eduardo: To nie "przyzwyczajenie do przeciętnośći" tylko trzeżwa ocena sytuacji poziomu możliwości finansowych POLSKIEGO klubu!!!!Radzę zastanowić się,ćzy polskie kluby piłkarskie stać na piłkarzy za dziesiątki i setki milionów euro!?!?Długo jeszcze będziemy przeciętniakami europejskimi,pesymistycznie patrząc będzie coraz gorzej we wszystkich klubach....Chyba,że w Polsce odkryjemy złoża ropy):):):)

odpowiedz
Lopez nie Carlos - 02.02.2020 / 08:51, *.tpnet.pl

@kibic Legii od zawsze: Bogate kluby nie chcą w LM takich jak my. Już dawno odjechali finansowo i nie ma szans na zmianę.

Zobacz jaką kasę mają w Anglii spadkowicze!!!!!
Cardiff - 102 mln funtów
Fulham - 101 mln funtów
Huddersfield - 96 mln funtów

odpowiedz
kibic legii od zawsze - 02.02.2020 / 17:17, *.chello.pl

@Lopez nie Carlos: Właśnie to cały czas próbuję uświadomić niektórym "optymistom",którym marzy się potęga....

odpowiedz
SŁABO - 30.01.2020 / 12:22, *.centertel.pl

Słabo to wygląda... zarobili ponad 10 milionów euro... a nie sprowadzili nikogo kto byłby realnym wzmocnieniem.

odpowiedz
tomiacab - 30.01.2020 / 11:08, *.237.5

Wreszcie gada z sensem, a nie jak latem.

odpowiedz
@Krzeszczu - 30.01.2020 / 08:07, *.128.102

Mam sprawdzone info że ManUtd chce Karbownika. Jeszcze tej zimy. W ciągu swych dni będzie pewnie już oficjalne info.

odpowiedz
@@ - 30.01.2020 / 08:50, *.t-mobile.pl

@@Krzeszczu: a RealM. zainteresowany jest "trenerem"

odpowiedz
Mario - 30.01.2020 / 15:23, *.timplus.net

@@Krzeszczu: Ale podobno w pakiecie z prezesem Mioduskim :)

odpowiedz
Krzeszczu - 02.02.2020 / 11:51, *.bredband2.com

@@Krzeszczu: kolejna ciota podszywa sie pod moj nick. Co bylo do przewidzenia widzac jaki poziom intelektualny zapanowal na niniejszym forum.

odpowiedz
Jerz z Potoku - 02.02.2020 / 17:41, *.chello.pl

@Krzeszczu:
Wspomniany przez Ciebie [poziom intelektualny] zaczyna być wprost proporcjonalny do obecnych klubowych realiów. Do tego smutnego miodowego kompletu brakuje jeszcze zweryfikowania wiosennej jakości sportowej, którą już niebawem "powinna" zaprezentować drużyna Legii.
Ps.: Jak sam widzisz, starszyzna plemienna (czyt.: forumowa) zdecydowanie ograniczyła swoją aktywność, a to niechybny znak czasu...
Serdeczności

odpowiedz
filand - 29.01.2020 / 23:07, *.t-mobile.pl

Po przeczytaniu materiału (wywiadu) z gatunku Chwiila dla Debila dochodzę do wniosku: #Polska #jensyk #tródna #jenzyk.
Dziękuję.Dobranoc.

odpowiedz
Juri - 29.01.2020 / 17:46, *.inetia.pl

Defensywny napastnik potrzebny.

odpowiedz
SEBO(L) - 29.01.2020 / 14:38, *.centertel.pl

Czyli z łks coś dla sponsora z branży bukmacherskiej,i przypadkowy X,czy "niespodziewana" 2..? Lojalność wobec sponsora rzecz święta,strata punktowa nie będzie duża,a i liga ciekawsza... P.S. W ostatnim meczu sparingowym przed rundą z Wisłą Płock pewna wygrana...?

odpowiedz
olew - 29.01.2020 / 13:29, *.vectranet.pl

Trener niewątpliwie najlepiej (od wielu lat) przygotowany do kontaktów z mediami, trener niewątpliwie fartowny, nie gada głupstw, ale też nie jest specjalnie otwarty, ma wyniki, więc trzeba mu kibicować. Dobrze , że Legia jest normalna, w skali Polski najbogatsza i dobrze zarządzana. LEGIA MISTRZ !!!!

odpowiedz
JA - 29.01.2020 / 19:42, *.t-mobile.pl

@olew: Nie gada głupot? Jeszcze takiego wywiadu nie widziałem. Przy piątym pytaniu mówił, że piłkarze muszą się nauczyć rozpoznawać się czy drużyna jest fazie obrony czy ataku, A by piłkarz poją tą tajemną wiedzę potrzeba treningu. To jest wiedza na poziomie orlików czy tam żaków.

odpowiedz
Andre (L) - 29.01.2020 / 21:56, *.centertel.pl

@JA: ile czasu potrzeba żebyś poją(ł) tajniki języka polskiego?

odpowiedz
Jełopie... - 29.01.2020 / 21:59, *.play-internet.pl

@JA: GOSCIU ??????
1) ... muszą się nauczyć rozpoznawać się ... ??????
A może Ty musisz się nauczyć gramatyki się
2) Przed "fazie" brakuje CI chyba jakiejś literki ????
W - pupe sobie wsadź ten komentarz
3) Po przecinku dałeś "A" z dużej litery
4) Poją tą? ???
Co robią?
Reasumując. To jest pisownia na poziomie pierwszaków czy tam przedszkolaków.


odpowiedz
Arek - 29.01.2020 / 23:02, *.tpnet.pl

@JA: marnujesz się na tym forum. Dlaczego jeszcze nie jesteś trenerem?

odpowiedz
LWGZ - 29.01.2020 / 13:16, *.tpnet.pl

Koniec zgrupowania wiec czas na przygotowywanie do najblizszego meczu w rundzie wiosennej tylko czy bedzie tez napastnik !!!!

odpowiedz
pol - 29.01.2020 / 11:46, *.chello.pl

pinokio niedojdo.
Koncepcja jest taka,że w tej gównianej lidze przy najwyższym budżecie powinniście już mieć 15 pkt przewagi.....a tu co chwila wpadka z ogórami

odpowiedz
monopol - 29.01.2020 / 18:07, *.135.24

@pol: Powinniśmy odjechać tej g... lidze conajmniej na tyle punktów, co w ostatnich sezonach

odpowiedz
Arek - 29.01.2020 / 23:05, *.tpnet.pl

@pol: niedojdo! Koncepcja jest taka, żebyś w końcu coś mądrego tu zostawił. A tak, powtarzasz się i piszesz w kółko jeden i ten sam farmazon.

odpowiedz
Adam - 01.02.2020 / 10:25, *.chello.pl

@Arek: tą niesamowitą lojalność do ludzi, którzy są związani z klubem pewnie wyssałeś z mlekiem matki. Pytanie skąd ona wyssała...

odpowiedz
(L)eve(L)64 - 29.01.2020 / 11:13, *.cyfrowypolsat.pl

Nie wiem czy Vuko jest dobrym trenerem, czas to pokaże. Natomiast jest jednym z trenerów od bardzo, bardzo wielu lat który nie żyje mrzonkami że klub kupi z pięciu zawodników którzy będą wzmocnieniem i dzięki nim będą zdobywane trofea. Vuko jest realistą i stara się wyciągnąć maximum z tych zawodników na których może obecnie liczyć.

odpowiedz
XXX - 29.01.2020 / 11:00, *.182.46

Vuković dobrze gada! Mówi na przykład, że po odejściu Kulenovica patrzył na przyszłość z optymizmem. Czy któryś z Was mi teraz powie, że nie myślał podobnie i się z naszym trenerem nie zgadza? ;)

odpowiedz
xD - 01.02.2020 / 10:26, *.chello.pl

@XXX: 'Gada' jak typowy przygłup, tyle w temacie.

odpowiedz
Warszaeiak1234 - 29.01.2020 / 10:58, *.chello.pl

Nie docenialem Vuko jako trenera. Zobaczymy pod koniec maja. Miejmy nadzieje. Sama sympatia i atmosfera nie zajedziemy po koronacje. Praca, zaangazowanie, talent to tylko 30% jak mawia Pele.

odpowiedz
Siwy - 29.01.2020 / 10:26, *.as43234.net

Panie trenerze moze warto porozmawiać z prezesem i zamiast ładować 1,5 ojro plus kotrakt na Rumuna którego szczytem formy był sezon 15/16 16 golami a w przyszłym roku skonczy 30 lat,przeznaczyć kasę na pensję dla Nikolicia który jest do wzięcia,zna klub,kibiców i nawet jak do konca nie odpali to lepiej on jak ten rumunski napastnik

odpowiedz
Leśny Dziadek - 29.01.2020 / 10:36, *.centertel.pl

@Siwy: Na tej samej zasadzie nie ma sensu pakowac jakiejkolwiek kasy w Nikolicia. Poza tym to typ napastnika nieco przypominajacy Jarka. A tu potrzeba bardziej drugiego Kante, walczaka, rowniez w grze defensywnej.

odpowiedz
Siwy - 29.01.2020 / 11:33, *.as43234.net

@Leśny Dziadek: porównaj dorobek obu panów.Zauwazysz róznice. Niko tylko w Legii strzelił więcej bramek niż Alibec w całej karierze. Uważam że Niko to byłoby optymalne rozwiązanie.

odpowiedz
BRL - 29.01.2020 / 13:24, *.tktelekom.pl

Przede wszystkim po co dwóch napastników, którzy raczej narobią wiatru i uderzą z dystansu, zamiast jednego Kante i lisa pola karnego? Bez sensu, niech Kante się uzupełnia z kimś, kto jest bardziej skuteczny, a przy naszej obecnej taktyce tak naprawdę nie ma miejsca na 10. Uwielbiam Jose, ale on nie jest gościem do grania na szpicy, ofensywnego gra Louqinhas, który nie czuje się dobrze na skrzydle. Może Jose by zamiast Novikovasa pograł?
Nikolicia nie doceniałem za czasów gry w Legii, ale zgadzam się, to byłby wariant idealny.

odpowiedz
JA - 29.01.2020 / 19:27, *.t-mobile.pl

@Siwy: Wątpie czy Nikolić będzie chciał wrócić do Legii po tym co zrobił prezes z zasłużonymi piłkarzami w lato. Aspekt sportowy też nie jest atrakcyjny, ma już tytuł Mistrza Polski z czasów gdy liga prezentowała wyższy poziom.

odpowiedz
Józefowianin - 29.01.2020 / 10:25, *.tpnet.pl

Kiedy Vuko chce zgrać z drużyną,nowego napadziora?Musi to być wyjątkowy kozak,skoro nie potrzebuje aklimatyzacij i wejdzie z marszu do grania.

odpowiedz
Roma - 29.01.2020 / 11:47, *.plus.pl

@Józefowianin: w tym istota sprawy, że nie wejdzie. Nie oceniając trenera i słuszności jego decyzji, widać wyraźnie, że jest nastawiony na grę z Kante i tylko kontuzja może zmienić to nastawienie. Vuko już kilkakrotnie pokazał, że ma swoje typy i uprzedzenia. Jarek Niezgoda nie pasował do jego koncepcji ( podobnie jak Carlitos ), a grał regularnie w drugiej części sezonu, bo przy jego skuteczności trudno byłoby się wytłumaczyć z sadzania go na ławę.

odpowiedz
Leśny Dziadek - 29.01.2020 / 10:24, *.centertel.pl

Pozyjemy, zobaczymy. Na pewno zaczyna sie dziac lepiej, gra sie poprawia. Myslenie o wzmocnieniach tez nieco inne. Jezeli przyjdzie dobry napadzior, to bedzie dobrze. A wszystko i tak zweryfikuje Europa. Bo jezeli sie znow nie zakwalifikujemy do pucharow...Ale moze tym razem bedzie inaczej...W kazdym razie: MP PP i co najmniej grupy LE, a przede wszystkim zdrowia i spelnienia wszystkich marzen tym, ktorzy nisza Legie w sercu.

odpowiedz
Semper Fidelis - 29.01.2020 / 09:20, *.play-internet.pl

Chciałbym choć raz przeczytać tu jakiś komentarz ludzi co się trochę znają.
Mają jaja by nie męczyć swoimi pierdolami zdrowych kibiców.
Vuko do przodu pcha ten wózek.
Gdyby nie Mioduski to Legia mogła by upaść dużo niżej.
Poczytajcie trochę, zaczerpnięcie wiedzy, a potem komentujecie.
Wstyd i żenada to czytać.
Kochana Redakcjo- dla Legii Walczę, dla Legii Umieram.

odpowiedz
Po(L)ubiony - 29.01.2020 / 09:50, *.chello.pl

@Semper Fidelis: Czyli jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.

odpowiedz
Atomek - 29.01.2020 / 10:14, *.t-mobile.pl

@Po(L)ubiony:
W kasie , bo nie na boisku ! W Lato odejdą jakościowi zawodnicy i będzie po zabawie .Jak się słucha Vuko to człowiek się zastanawia czy on wieży sam w to co mówi na temat napastnika !Rosiłek w sparingach wyglądał blado aby nie powiedzieć bardzo źle ! Zaklinanie rzeczywistości ciąg dalszy a przy tym punktuje u prezesa !
Brak M.P może przez to uratować mu du....pcię ! Vuko to nie jest trener na sukcesy tylko na przyzwalanie na sprzedaż najlepszych !

odpowiedz
BRL - 29.01.2020 / 13:44, *.tktelekom.pl

@SemperFidelis: "Poczytajcie trochę, zaczerpnięcie wiedzy, a potem komentujecie."

Bez szydery, czy sarkazmu: o czym poczytać?

odpowiedz
dino - 30.01.2020 / 09:36, *.vectranet.pl

@Semper Fidelis:
Mioduski zbawca Legii bardzo ciekawe

odpowiedz
WSTYD - 29.01.2020 / 08:57, *.centertel.pl

" Jestem za tym, by klub jak najwięcej zarabiał, a jak najmniej wydawał. "
Od razu widać, że to jest towarzystwo wzajemnej adoracji - Vuković liże dupe Mioduskiemu.
Najlepiej jakby napastnik przyszedł za darmo. Panowie zarobiliście mnóstwo kasy ponad 10 milionów euro na transferach to wstyd, że nie macie 1-2 mln euro na napastnika.

odpowiedz
vadisodjidjiaofoe - 29.01.2020 / 10:02, *.247.205

@WSTYD: "Dobre przygotowanie fizyczne jest dodatkiem - wydaje mi się, że w Polsce nadużywana jest jego ważność i skala w funkcjonowaniu drużyny"
Kolejna złota myśl, która tłumaczy dlaczego zawodnicy nie chcą zwalniać obecnego trenera.
Widać, że Vuko umie dogodzić wszystkim.
Ale czy z tego będą wyniki?

odpowiedz
BRL - 29.01.2020 / 13:34, *.tktelekom.pl

Ja tam nie siedzę w kasie klubu, ale wydatków mamy sporo. Jawnie deklarują, że chcą napastnika, który daje jakość, z oceną transferów poczekajmy do końca okna. Być może nie chcą wydać 1-2 milionów na kolejnego Obradovicia i są ostrożni?
Ja tam nie śledzę światowej piłki jakoś uważnie, ale z tego co się orientuję, to nasza liga faktycznie jest wybitnie fizyczna, a nasi grajkowie mają pier...olca na punkcie profesjonalizmu, zamiast umieć grać w piłkę, więc Vuko może mieć rację. Ocenimy po rundzie, jak tam siły do biegania.

odpowiedz
xyz - 29.01.2020 / 08:56, *.cyfrowypolsat.pl

Czy jest sens umieszczania jakiś wywiadów na tej stronie?
Wystarczy przeczytać komentarze. Panowie redaktorzy tych bałwanów interesuje tylko "niekompetencja zarządu i Pana Prezesa Mioduskiego"
Także może o tym piszcie i oczywiście nie zapomnijcie napomknąć, że w oficjalnym sklepie i drogo i niespecjalnie dobrze z jakością, a w sklepie żyleta, o to tanio i dobrze.

odpowiedz
xD - 01.02.2020 / 10:34, *.chello.pl

@xyz: może część osób, która tu komentuje po prostu nie kupuje tego serbskiego bełkotu. Można też łykać w ciemno, jak np. woytek, Twój wybór.

odpowiedz
Darek - 29.01.2020 / 08:10, *.t-ipconnect.de

Cóż przez ostatnie lata klub był tak zarzadzany,że nie grał w europie.Narobiło się z tego długów i trzeba najlepszych pilkarzy sprzedawać.10 dni do rundy wiosennej a my nie mamy napastnika.Całe "wzmocnienia"Legii to młody Pyrdoł o którym sam trener mówi melodia przyszlosci i obronca Cholewiak,który ma grać na pomocy a w razie czego w ataku.Człowiek orkiestra niczym nasz wlasciciel i prezes w jednym.
Teraz straty kadrowe i tak nie będą tak duże jak zapewne po sezonie.Teraz odszedl tylko Niezgoda.Odejdzie też Majecki ale do końca sezonu bedzie u nas jeszcze grał.
A co po sezonie?
Mioduski zapewne znowu sprzeda kilku wyróżniających się pilkarzy.Stawiał bym tu na Karbownika,Luquinhasa i Wszolka bo ten podpisał tylko dwu letni kontrakt.Jak go nie sprzedadzą teraz to za pół roku może już szukać nowego klubu.Do tego nie bedzie już z nami Majeckiego.Nie przedłuża też kontraktów Martins i Cafu.Połowa podstawowego skladu odejdzie na kilka tygodni przed eliminacjami do europejskich pucharow.Czy uda się wymienić pół składu i zastąpić ich innymi tańszymi pilkarzami w kilka tygodni?Bez szkody dla drużyny?Pewnie nie.Wiec na grę w europie bym nie liczył.
A trener?Będzie siedział cicho i przytakiwał Mioduskiemu.Bo jak zacznie za dużo sie odzywać to ten pojedzie na nim jak na Magierze.
A po meczu z łks-em zapewne uslyszymy tlumaczenia w stylu czujemy w nogach trudy obozu ale wszystko idzie w dobrym kierunku.Wiemy nad czym mamy pracować.

odpowiedz
JA - 29.01.2020 / 20:14, *.t-mobile.pl

@Darek : Transfer Cafu to idealny przykład zerowego poziomu zarządzania w klubie. Niby dzięki opcji pierwokupu kupiliśmy go tanio przy jego wartości po odbudowie w Polsce (0,8 mln przy wartości 2mln), ale podpisali z nim kontrakt na rok. Było wiadomo , ze w następnym okienku transferowym może zacząć się dogadywać z innymi więc inwestycji się nie zwróci. Można było by zrozumieć ten ruch gdyby w Legii brakowało środkowych pomocników, ale tych u nas dostatek.

odpowiedz
Miodulski niszczyciel Legii - 29.01.2020 / 07:29, *.chello.pl

Chcemy trenera a nie Miodulskiego klakiera!

odpowiedz
Twardy Legiunia - 29.01.2020 / 07:15, *.plus.pl

Potrzebujemy trenera co ma jaja jak arbuzy A to co prezentuje wukowicz to zwykłe lizanie Mioducha po jajcach

odpowiedz
Miodulski MUSI ODEJŚĆ - 29.01.2020 / 07:09, *.chello.pl

Kiedy będziesz miał tyle honoru żeby pocisnąć szkodnika Miodulskiego?

odpowiedz
:o - 29.01.2020 / 14:55, *.t-mobile.pl

@Miodulski MUSI ODEJŚĆ : vuko i honor??

odpowiedz
L Kibic L - 29.01.2020 / 06:56, *.t-mobile.pl

 "Jestem za tym, by klub jak najwięcej zarabiał, a jak najmniej wydawał" - a ja jestem za tym żeby to było w miarę wyrównane. Tanie mięso psy jedzą. Wiadomo że klub musi zarobić ale przy zbliżonych wydatkach można stworzyć dobrą drużynę. Ja tak zrobiłem z firmą i sobie chwale A Ty Vuko wyjdź już z d *..y Prezesa.

odpowiedz
Mario - 29.01.2020 / 07:22, *.timplus.net

@L Kibic L: Pięknie go właściciel urobił. A taką bałkańską krew miał :) Teraz żeby tylko utrzymać stanowisko, to wystawi każdego kogo chce prezes, a i każdego zgodzi się sprzedać i w sumie powie, że wzmocnienia nie są mu potrzebne :) Trener, jak złoto ;)

odpowiedz
Andre (L) - 30.01.2020 / 04:20, *.centertel.pl

@L Kibic L: chyba masz kiosk z pączkami ...
nie potrafisz zauważyć jaka jest w Legii relacja przychodów do kosztów ...

odpowiedz
L Kibic L - 30.01.2020 / 07:17, *.chello.pl

@Andre (L): Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź Vuko, później to co ja napisałem i pomyśl, to nie takie trudne. Czytaj Ga *oniu ze zrozumieniem zanim będziesz chciał kogoś wyśmiać bo robisz z siebie De *ila a sam nawet kiosku z pączkami byś nie potrafił otworzyć (no chyba że łomem).

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.