REKLAMA

Biblioteka legionisty: Cwaniaczku, nie podskakuj

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Przez pewien czas Tomasz Jagodziński pełnił rolę dyrektora Muzeum Sportu i Turystyki, był rzecznikiem prasowym PZPN, a w roku 2008 miał kandydować na stanowisko prezesa PZPN. Tymczasem kilkanaście lat wcześniej, w 1993 roku ten sam człowiek wydał głośną w tamtym czasie książkę "Cwaniaczku, nie podskakuj", w której opisywał afery i skandale polskiego futbolu.

"Ma 34 lata. (...) Specjalizował się w tropieniu afer i opisywaniu ciemnej i brudnej strony polskiego sportu. W swojej książce odsłania pasjonujące kulisy wielu afer i skandali w polskim futbolu z przełomu lat dziewięćdziesiątych" - tak przedstawiano wówczas postać autora tej sensacyjnej publikacji.

W książce przeczytamy o licznych aferach, które wówczas próbowano na różne sposoby tuszować. Jedną z głośnych spraw były badania moczu reprezentantów Polski przed igrzyskami olimpijskimi w Barcelonie. Opisana jest także ucieczka Marka Leśniaka do Niemiec, czy wyjazd na mecz młodzieżowej reprezentacji Polski w roku 1989, kiedy jeden z graczy podróżował na paszporcie kolegi.

Jeden z rozdziałów poświęcony jest sędziom, którzy jak wiadomo swego czasu trudnili się handlowaniem na całego. "Środowisko sędziów piłkarskich w Polsce tworzy państwo w futbolowym państwie! To fakt bezsporny, nie podlegający jakiejkolwiek dyskusji. Już na starcie mojej dziennikarskiej kariery przekonałem się, że sędzia wszystko może" - pisze w nim Jagodziński, po czym przytacza różne przykłady sędziowskiego kupczenia. W innym rozdziale dowiadujemy się sporo o Marku Pietruszce, którego doskonale pamiętamy z pracy przy Łazienkowskiej (w różnej roli, m.in. prezesa). Jagodziński opisał czasy wcześniejsze, gdy Pietruszka pełnił funkcję sekretarza generalnego PZPN, ale jego wątek (oraz jego żony) pojawia się także później, przy rozdziale Warsfutbolu.

Kibiców Legii, zarówno tych pamiętających czasy przełomu lat 80 i 90., jak i tych, którzy słyszeli o nich niewiele, najbardziej zaciekawić może rozdział zatytułowany "Warsfutbol, Arteon - handlarzyki bronią". Niestety jest tam wiele smutnych kwestii dotyczących "zarządzania" naszym klubem, a mianowicie wyprowadzania pieniędzy. "Wtedy jeszcze mało kto przewidywał, że ten historyczny twór organizacyjny, reklamujący się jako zbiorowisko sponsorów, będzie kamieniem u szyi albo jak kto woli - gwoździem do trumny - warszawskiej Legii. Póki co niektórzy zachłysnęli się entuzjastycznie perfidnym pomysłem niejakiego Jerzego Wojtysiaka, który - oczywista - został dyrektorem generalnym i zarazem prezesem Rady Fundacji. (...) W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że w międzyczasie sprytni kombinatorzy z konsorcjum Holding Wojtysiak wpadli na iście szatański pomysł. Otóż z innej firmy tego samego holdingu - Towarzystwa Handlu Zagranicznego Arteon - postanowiono utworzyć satelitę Wasfutbolu. Głównym zadaniem Agencji Reklamowej pod nazwą Arteon miało być finalizowanie zagranicznych transferów piłkarzy Legii. Tak więc na pierwszy ogień poszedł właśnie Kaczmarek" - czytamy. Napisano m.in. o przekrętach przy transferze z Legii Zbigniewa Kaczmarka (do Auxerre) oraz Romana Koseckiego (do Galatasaray, choć chętny był również Espanyol, Arsenal i Fenerbahce). Dowiadujemy się o machlojkach przy kontraktowaniu transmisji telewizyjnych z Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1990/91, w którym Legia jak dobrze pamiętamy dotarła do półfinału. "Legia poniosła straty szacowane na około 15 miliardów złotych (z odsetkami). (...) Szef ASPN Legia, płk Janusz Żbikowski publicznie udowodnił, podliczając finansowe operacje, iż to właśnie Legia sponsorowała Warsfutbol i Arteon. Jego oświadczenie opublikowane w prasie doprowadziło do szewskiej pasji bossów obydwu firm" - czytamy w książce.

Autor opisuje także sytuację z końcówki sezonu 1992/93, a dokładniej skupia się na ostatniej kolejce sezonu, w której mistrzostwo wywalczyła Legia. Jak dobrze pamiętamy, tytuł ten został Legii odebrany i przekazany przy zielonym stoliku Lechowi. Sam tytuł "Cwaniaczku, nie podskakuj" wziął się z reakcji działających przy Warsbutbolu działaczy na jeden z artykułów Jagodzińskiego opublikowany w prasie (po meczu z Manchesterem United w półfinale PZP).

Tytuł: Cwaniaczku, nie podskakuj
Autor: Tomasz Jagodziński
Wydawnictwo: BGW
Rok wydania: 1993
Liczba stron: 260

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
LegiaBoks - 26.07.2020 / 19:19, *.centertel.pl

Mam, wygrałem w jakiejś loterii fantowej, warto przeczytać co się działo w polskiej piłce. W ramach ciekawostki: Na Fortach Bema obok sali sekcji bokserskiej Legii, stoi porzucony kontener biurowy z napisem "Fundacja Warsfutbol" tyle pozostało z opisywanych w tej książce mocarstwowych planów...

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.