Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Pół wieku królowej

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Sekcja lekkoatletyczna Legii Warszawa wychowała przed laty dziesiątki sportowców, którzy zdobywali medale nie tylko na arenie krajowej, ale stawali również na podium Mistrzostw Europy, świata, czy igrzysk olimpijskich. W wydanej w 1969 roku książce "Pół wieku królowej" znajdujemy opowieści dotyczące różnych czołowych polskich lekkoatletów, w tym oczywiście tych z "eLką" na piersi.

Nad publikacją pracowało całe grono redaktorów: Adam Bilik, Irena Dobrzańska-Krupińska, Tadeusz Garczyński, Witold Gerutto, Andrzej Jucewicz, Tadeusz Olszański, Józef Pliszkiewicz, Stefan Sieniarski, Jerzy Suszko, Mieczysław Szymkowiak, Bohdan Tomaszewski, Edward Trojanowski, Maciej Wierzyński, Stanisław Zakrzewski. Opisano między innymi narodziny lekkiej atletyki, pierwsze starty Polaków w poszczególnych konkurencjach i pierwsze mistrzostwa Polski. Na fotografiach z okresu przedwojennego znajdziemy m.in. Stanisławę Walasiewiczównę w legijnym dresie.

Na osobny rozdział "załapali" się inni legioniści - Marian Foik i Zdzisław Krzyszkowiak. Znajdziemy także sporo fotografii przedstawiających legijnych lekkoatletów podczas zawodów - m.in. wspomnianego wcześniej Foika, Wiesława Maniaka, Marię Piątkowską, Zdzisława Krzyszkowiaka, Andrzeja Badeńskiego, Edmunda Piątkowskiego, Tadeusza Ruta czy Zbigniewa Radziwonowicza.

"(...) Rusza nasz ostatni medal, przepraszam, sztafeta 4x400. Grędziński na piątym torze goni Bona z Kenii, biegnącego po torze szóstym, i Amerykanina Matthewsa. Bon odpadł w biegu indywidualnym na 400m w ćwierćfinale z czasem 46,3 s, a w przedbiegach miał 46,2 sek. (...) Werner szybko połyka Anglika i jest tuż za Niemcem. Hennige to świetny płotkarz, wytrzymuje cały dystans, a na ostatnich metrach oddala się od Wernera i sprawa medalu znów nieaktualna. Na ostatniej zmianie w sztafecie niemieckiej biegnie Jellingshaus, a Badeński jest za nim pięć metrów. Sprint i Badeński jest tuż za Niemcem. Ciągle za nim. Na ostatniej prostej atakuje, przechodzi, Niemiec walczy, jest świeższy, zrównuje się, wychodzi przed Andrzeja, już taśma, Badeński jeszcze ratuje sytuację rozpaczliwym rzutem do przodu. Koniec wspaniałego pojedynku w najklasyczniejszej konkurencji l.a.
1. USA - 2 min 56,1 sek. - rekord świata
2. Kenia - 2 min. 59,6 sek.
3. ?
Po długich przetargach w łonie Jury d'Appel - ogłaszają
3. NRF - 3 min. 00,5 sek. - rekord Europy
4. Polska - 3 min. 00,5 sek.
Dostajemy zdjęcie fotofiniszu. Jesteśmy oburzeni. Badeński uzyskał linię mety co najmniej o 7-8 cm przed Jellingshausem. Szyją. Szyja według obowiązujących przepisów należy do tułowia. Chłopcy zostali pozbawieni medalu. Złożony protest nie daje rezultatów" - czytamy w relacji z wyścigu polskiej sztafety na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku, w 1968 roku. Andrzej Badeński całą sportową karierę spędził w Legii, a w Meksyku, oprócz wspomnianego startu w sztafecie 4x400 metrów, rywalizował również w biegu na 400 metrów (zajął miejsce siódme z czasem 45,42s), a ponadto startował na IO w Tokio (brąz na 400m) i w Monachium.

Na koniec 180-stronicowej publikacji zamieszczone zostało zestawienie statystyczne - rekordy Polski i świata w poszczególnych konkurencjach, zestawienie lekkoatletycznych reprezentantów Polski (z liczbą startów i zdobytych punktów), lista polskich medalistów olimpijskich, polskie rekordy świata, jak również tabela najlepszych polskich wyników w poszczególnych konkurencjach.

Tytuł: Pół wieku królowej
Autor: Adam Bilik, Irena Dobrzańska-Krupińska, Tadeusz Garczyński, Witold Gerutto, Andrzej Jucewicz, Tadeusz Olszański, Józef Pliszkiewicz, Stefan Sieniarski, Jerzy Suszko, Mieczysław Szymkowiak, Bohdan Tomaszewski, Edward Trojanowski, Maciej Wierzyński, Stanisław Zakrzewski
Wydawnictwo: Iskry
Rok wydania: 1969
Liczba stron: 180

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
Taki Jeden - 24.08.2021 / 11:18, *.t-mobile.pl

Lekkoatletyka to jest mega nuda. Ktoś trenuje cały rok, a wystarczy, że za późno wystartuje lub poślizgnie się i całe przygotowania na nic. W sportach zespołowych chociaż jest czas i możliwość na naprawienie błędów i odrobienie start, poza tym jak dla mnie lekkoatletyka to zero wrażeń i zero emocji.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.