Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Górski. Wygramy my albo oni

Bodziach, źródło: Legionisci.com

W ostatnich tygodniach na rynku ukazała się kolejna już książka biograficzna nt. wspaniałego przed laty trenera, Kazimierza Górskiego. Początkowo, kiedy zdradzono planowaną okładkę z dopiskiem "Pierwsza biografia Kazimierza Górskiego", na wydawnictwo Znak spłynęła fala krytyki. Ta podziałała i w wydanej już wersji dodano słowo "pełna", które faktycznie zmienia znaczenie. A lektura to naprawdę godna polecenia i pierwsza, która tak szczegółowo opisuje dzieciństwo Górskiego.

Mirosław Wlekły najbardziej skrupulatnie prześledził dzieciństwo Górskiego, jego pierwszą fascynację sportem i mecze rozgrywane we Lwowie, jak również później, kiedy występował w barwach Legii. Dowiadujemy się, co działo się z Górskim w czasie wojny, skąd wziął się jego boiskowy pseudonim "Sarenka" i jak wyglądała jego sytuacja rodzinna.

"Górski i jego oddział docierają do stolicy przez Pragę, zamarzniętą Wisłę przekraczają mostem pontonowym. Nie ma już o co walczyć. Drogami dojazdowymi leje się strumień powracających do miasta mieszkańców. Blokują przejazd wojsku. Dochodzi do sprzeczek. Wielu zamiast rodzinnego domu odnajduje ruinę" - czytamy w rozdziale, w którym znajdujemy również fotografię Górskiego wraz z innymi żołnierzami na stadionie Legii w 1945 roku.

Dowiadujemy się, jak trafia do Legii, gdzie był zarówno piłkarzem, jak i trenerem. "Kazimierz na podstawie rozkazu dziennego z drugiego listopada dostaje etatowe stanowisko trenera piłki nożnej w czwartej grupie uposażenia. Etat szkoleniowca ma mu umożliwić utrzymanie, bo jako piłkarski amator pieniędzy nie może zarabiać. Przy okazji gry w zespole najpewniej trenuje też młodszych. Żartuje, że gra w Legii już po raz drugi: w latach trzydziestych przecież nazywali tak z kolegami podwórkową drużynę" - czytamy w książce.

Opisano również jak bohater książki poznał swoją żonę, kiedy brał ślub i dlaczego w międzyczasie musiał zmieniać miejsce pracy. Jak się okazuje, Legia nie była w stanie zagwarantować mu takich "luksusów", jakie oferowały w tamtych czasach inne kluby w Polsce. Mimo to, do Legii wracał jeszcze kilka razy podczas kariery trenerskiej. "Zbliża się początek sezonu 1950, a Legia nie daje spokoju. Namawia do pozostania. Negocjuje z Syreną: Górscy mogą zostać w nowym mieszkaniu, ale Kazik nadal będzie grać w starym zespole, którego nazwa znów się zmienia. Ostatniego dnia sierpnia Kazimierz kończy pracę w izbie skarbowej i podejmuje obowiązki w klubie o nazwie CWKS. Stanowisko: instruktor zawodnik. Według rozkazu personalnego numer 39 jego uposażenie płacone mu przez wojsko, to 1200 złotych. Otrzymuje je jako instruktor, w piłkę gra za darmo i między swoimi treningami szkoli młodszych piłkarzy" - czytamy.

Oczywiście w liczącej ponad 600 stron książce przybliżono również największe sukcesy Górskiego jako trenera. Poznajemy okoliczności początków z reprezentacją Polski, z którą pojechał na Igrzyska Olimpijskie, gdzie niespodziewanie zdobył złoty medal. Zresztą praca z kadrą, choć uświetniona niesamowitymi sukcesami, wcale nie była lekka, łatwa i przyjemna. Dowiadujemy się o momentach, kiedy Górski chciał odejść z piastowanego stanowiska, jak łączył funkcję trenera w klubie z pracą w kadrze oraz jak doszło do tego, że na dobrych kilka lat związał się z klubami greckimi. Grecka przygoda rozpoczęła się w Panathinaikosie, ale sukcesy osiągał także w innych greckich klubach, a w międzyczasie ponownie prowadził Legię.

Wlekły opisuje całą drogę trenerską Górskiego chronologicznie, okraszając ją różnymi wypowiedziami jego dawnych podopiecznych i współpracowników. Historia wielkiego trenera opisana została aż do ostatnich lat jego życia - poznajemy choroby, z jakimi zmagał się w ostatnich dniach życia. Na lekturę tej ciekawej lektury warto poświęcić trochę czasu.

Tytuł: Górski. Wygramy my albo oni. Pierwsza pełna biografia Kazimierza Górskiego
Autor: Mirosław Wlekły
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 672

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.



Pierwsza wersja okładki:

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

+dodaj komentarz
Darula - 12.05.2021 / 08:42, *.orange.pl

Jak się Te kultowe wypowiedzi Górskiego czyta,albo słyszy, to się człowiek zastanawia czy on był taki mądry, czy taki glupi :)

odpowiedz
*****. ** - 12.05.2021 / 07:28, *.d1-online.com

PAN Trener,przez duże T

odpowiedz
elele - 11.05.2021 / 22:29, *.chello.pl

z całym szacunkiem ale jak sobie przypomne twarze dookola na trybunie to watpie zeby ktos tu czytal ksiazki :)

odpowiedz
Mrok - 13.05.2021 / 10:35, *.chello.pl

@elele: ja mam typowy ryj warszawski, na trybunę chodzę już od kilka dekad a książki czytam (i słucham) jak uzależniony, a jak u Ciebie? w lustro zaglądałeś?

odpowiedz
Autor - 14.05.2021 / 00:13, *.metrointernet.pl

Zachęcam do lektury obu Panów, Mirosław Wlekły, autor

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.