Aleksandar Vuković - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Trener o sparingu

Vuković: Przed nami daleka droga

Mishka i Woytek, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- To był nasz pierwszy mecz sparingowy, bo poprzedni musieliśmy odwołać. Jesteśmy zadowoleni, że po ośmiu dniach solidnej pracy mogliśmy sprawdzić się na tle silnego przeciwnika. Wykonaliśmy naszą pracę. Sparing służył temu, żeby po ciężkich treningach wyjść na boisko i poradzić sobie w innych warunkach niż ma to miejsce w trakcie sezonu, kiedy nie trenuje się tak ciężko. Pod kątem fizyczności i tego, jak drużyna miała wybiegać i jak wybiegała ten mecz, jesteśmy zadowoleni - powiedział po sparingu z Botewem Płowdiw trener Legii Warszawa, Aleksandar Vuković.

- Mieliśmy dwóch zawodników w obronie, którzy nie grali na swoich pozycjach. Nie zakładam, że ma to być nasze docelowe rozwiązanie, ale sytuacja kadrowa zmusza nas, żebyśmy zaczęli testować różne rozwiązania. To jedyny taki moment dla nas, kiedy można w ten sposób próbować, bo na pewno nie w lidze. Kilku zawodników już wraca, na razie trenują indywidualnie, ale od poniedziałku wznowią zajęcia z zespołem. Mam nadzieję, że od następnego sparingu będziemy mogli inaczej zestawiać chociażby obronę. Jeżeli chodzi o powracających zawodników, każdy przypadek jest inny. Nie każdy z nich jest na tym samym etapie, ale jest szansa, że niektórzy z nich wystąpią 19 lub 20 stycznia. Przewiduję, że całe grono tych zawodników pojawi się w jednym z dwóch pozostałych sparingów. Jeżeli chodzi o Slisza i Charatina, to ich miejsce jest przede wszystkim w środku pola. Sytuacja kadrowa dała nam jednak do myślenia, bo jest całe grono zawodników, którzy będą odgrywać ważne role w lidze, jak Slisz czy Sokołowski. Chcieliśmy, żeby zagrali po 60 minut. Jeśli by obaj mieli zagrać w środku, to tylko po 45 minut, więc tego czasu byłoby mniej. Chcieliśmy dać im po 60 minut. Nie wydaje mi się, żeby środek obrony był pozycją dla Slisza. Charatin też jest zawodnikiem środka pola, ale Slisz powinien dawać nam potrzebną mobilność.

- Josue bardzo dobrze pracuje na treningach, cała grupa robi wszystko na treningach, żeby dojść do dobrej formy. Do tego jeszcze daleko i jesteśmy tego świadomi. Jeśli zawodnicy teraz zainwestują w ciężką pracę, będą mogli wykorzystać ten potencjał w meczach. O to w tym wszystkim chodzi. Daleka jest droga przed nami i daleko do tego, żeby powiedzieć, że któryś z zawodników jest w formie, bo nie może być w tym momencie. Po takich treningach nikt nie może dać z siebie tego, co najlepsze.

- Jeżeli nie zdarzy się nic nieoczekiwanego, to raczej będziemy się skłaniali ku takiemu ustawieniu zespołu jak teraz. To nie jest dobry pomysł, żeby zmieniać ustawienie. Trzeba wyszlifować na bardzo dobrym poziomie jedno. Zdecydowaliśmy się na takie ustawienie, obserwując i oceniając profile naszych zawodników. Uważamy, że ten system gry będzie odpowiedni.

- Jestem bardzo zadowolony z młodych zawodników. Już w sparingu wewnętrznym zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, a dzisiaj to wejście na 30 minut było odpowiednim rozwiązaniem. Oni chcą się pokazać, wykorzystać każdą minutę, którą dostają na boisku. Tylko tak myśląc i pracując, mogą zasłużyć na swoją szansę w lidze. Bardzo dużo zależy od nich samych. Za dzisiaj zasługują na pochwały.

- Wydaje się, że będzie trudno o to, żeby w Dubaju dołączył do nas jakiś nowy zawodnik. Ten nasz czas tutaj powoli dobiega końca. Zostało kilka dni. Mówiliśmy o różnych potrzebach, nic się nie zmieniło. Na pewnych pozycjach konieczne są wzmocnienia, jeśli chcemy grać, tak jak założyliśmy. Nie jest łatwo o to w momencie, kiedy pewne rzeczy nie zależą tylko i wyłącznie od chęci jednej strony.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.