REKLAMA

Antoni Piechniczek bez tajemnic. Fascynująca biografia legendy

Redakcja

3 maja tego roku odbyła się oficjalna premiera książki pt. Antoni Piechniczek. Bezkompromisowa biografia. Datę tę wybrano nieprzypadkowo, ponieważ tego dnia słynny "Antoś" obchodził 80. urodziny. Poznajcie historię piłkarza i jednego z najbardziej zasłużonych trenerów w historii polskiego futbolu. Antoni Piechniczek był piłkarzem Legii Warszawa w latach 1961–1965.

Publikacja jest dostępna na https://bit.ly/legionisci-piechniczek

Fragment książki:

Popescu, jak wszyscy trenerzy z Bałkanów, olbrzymią wagę przywiązuje do wyszkolenia technicznego. Uwielbia triki na boisku. Jego ulubieńcem jest Lucjan Brychczy, jedna z największych sław warszawskiego klubu, zawodnik Legii w latach 1954–1972.
Jeszcze w latach 50. Brychczy tworzy legendarne śląskie trio w Legii, razem z innymi fantastycznymi napastnikami: Ernestem Pohlem i Edmundem Kowalem (ten drugi do 1949 roku nazywał się Erwin Ernest Schmidt). Wszyscy jadą do stolicy odsłużyć wojsko.
Dzięki nim w latach 1955–1956 Legia jest najlepsza w Polsce. Ślązaków w tamtej drużynie jest znacznie więcej, Legia wtedy więcej „godo”, niż mówi. W Warszawie długo zastanawiają się, którego z nich po zakończeniu służby zatrzymać. Początkowo Brychczy chce wracać na rodzinny Śląsk. Ostatecznie zostaje w Warszawie, a z Legią wiąże się na zawsze. Mistrzostwo Polski zdobywa cztery razy. Karierę kończy w wieku 38 lat. Brychczego podziwiają wszyscy, również koledzy z drużyny. Po latach zostaje honorowym obywatelem Warszawy.
Piechniczek: – Zawsze byłem pod ogromnym wrażeniem talentu Brychczego. Czasem człowiek uśmiechał się pod nosem, kiedy widział sposób, w jaki ogrywał rywali. Kiedy był w formie, potrafił wygrać mecz w pojedynkę. Hierarchia w drużynie była ustalona według umiejętności piłkarskich. Dla wszystkich było jasne, że numerem jeden jest Brychczy. Kiedy graliśmy z Duklą Praga podczas Spartakiady Armii Zaprzyjaźnionych w 1963 roku w Wietnamie, Brychczy ośmieszał na boisku słynnego Josefa Masopusta. „Kici” robił z nim, co chciał, a przecież Masopust rok wcześniej zdobył wicemistrzostwo świata i „France Football” uznał go za najlepszego piłkarza Europy!
Brychczy: – Antek Piechniczek, jeśli sobie coś zamarzył, potrafił osiągnąć cel. Wiedział, jak to zrealizować. Szybko wyszło, że do nas pasuje, ma umiejętności, żeby grać w pierwszym zespole. Zawsze bardzo poważnie podchodził do obowiązków. Potem te same cechy pokazywał jako trener. Z Jackiem Gmochem tworzyli naprawdę dobrą parę obrońców.
W Legii Piechniczek jest blisko z niemal równolatkami: napastnikiem Henrykiem Apostelem (urodzonym w 1941 roku), pomocnikiem Bernardem Blautem (1940), obrońcami Antonim Trzaskowskim (1941) i Wiesławem Korzeniowskim (1944).
W Legii gra jednocześnie czterech piłkarzy, którzy w przyszłości zostaną selekcjonerami reprezentacji Polski: Gmoch (1976–1978), Piechniczek, Apostel (1993–1995) i Władysław Stachurski (1995– 1996). Blaut był długoletnim asystentem i choć Antoni Piechniczek zaliczył najwięcej oficjalnych meczów jako selekcjoner (73), to zmarły w 2007 roku Blaut 96.
Piechniczek: – Kiedy analizuję moją karierę zawodową, wiem, że nigdzie nie dostałem takiego przyspieszenia jak w Warszawie. W cztery lata zostałem magistrem wychowania fizycznego, trenerem II klasy, grałem w Legii i reprezentacji młodzieżowej.

Opis okładkowy książki

Mark Twain napisał kiedyś: „Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś, oraz ten, w którym dowiedziałeś się, po co”. Antoni Piechniczek urodził się 3 maja 1942 roku w Chorzowie i już w wieku sześciu lat wiedział, co chce robić w życiu. Duża w tym zasługa jego śp. babci Jadwigi, która zabrała wnuka na pierwszy mecz – Ruchu z Polonią Warszawa. Od tamtego momentu „Antek” nie potrafił przestać myśleć o futbolu i związał się z nim niemal na całe życie.

Jako młokos śledził losy Alfredo Di Stéfano, José Andrade oraz Gerarda Cieślika, a następnie sam z powodzeniem zaczął zawodowo grać w piłkę, zdobywając tytuł mistrzowski z Niebieskimi i Puchar Polski z legionistami. Po zawieszeniu butów na kołku błyskawicznie zajął się trenerką. Wyrobił sobie markę jako szkoleniowiec Odry Opole, a później odniósł spektakularny sukces z reprezentacją Polski. Niespodziewanie wywalczył z Orłami brązowy medal na mundialu w Hiszpanii, powtarzając osiągnięcie legendarnej drużyny Kazimierza Górskiego z 1974 roku, dzięki czemu na trwałe zapisał się w historii polskiego futbolu.

Który mecz był jego najważniejszym w roli selekcjonera reprezentacji Polski? Jaką propozycję złożył mu prezydent RP Aleksander Kwaśniewski po meczu z Anglią na Wembley w 1996 roku? Co usłyszał od jednego z wpływowych działaczy podczas pracy w Zatoce Perskiej? Jaki samochód kupił sobie za pieniądze zarobione w trakcie gry w barwach Châteauroux i czego do dziś nie może zapomnieć Pawłowi Wojtali?

Syn ziemi śląskiej, patriota i erudyta, który wszedł do panteonu wielkich polskich trenerów, zyskując u rodzimych i zagranicznych kibiców dozgonny szacunek. W tej znakomitej reporterskiej książce – dzięki jego wspomnieniom, a także wypowiedziom dziesiątek rozmówców – poznajemy prawdziwy obraz człowieka, którego popularność w Polsce sięgnęła zenitu latem 1982 roku.

Dane o książce

Tytuł: Antoni Piechniczek. Bezkompromisowa biografia
Data wydania: 3 maja 2022
Cena okładkowa: 42,99
Liczba stron: 576

Wkrótce w naszym serwisie będziecie mogli wygrać kilka egzemplarzy tej książki!

Publikacja jest dostępna na https://bit.ly/legionisci-piechniczek

Okładka książki Antoni Piechniczek

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

+dodaj komentarz
lideksynubeka - 19.05.2022 / 16:30, *.chello.pl

Odstawienie Szarmacha, bo nie chciał Piechniczkowi kupić dachówki co dało przegrany półfinał '82,złośliwr wykończenie Jana Jałochy i zeszmacenie się w PO. Jest o tym w tej książce?

odpowiedz
Reader - 19.05.2022 / 19:57, *.chello.pl

@lideksynubeka:
i numery z Andrzejem Iwanem

odpowiedz
NaSpokojnie - 18.05.2022 / 08:26, *.t-mobile.pl

Dla tych co pamiętaja 1982 w Hiszpanii, ogromny szacun dla Trenera.

odpowiedz
gekon - 18.05.2022 / 09:18, *.chello.pl

@NaSpokojnie:
Ta, szczególnie za wykończenie Matysika.

odpowiedz
Entliczek - 19.05.2022 / 00:59, *.tpnet.pl

@gekon: A to nie było tak , że Matysik (który faktycznie bardzo się napracował na tych Mistrzostwach Świata) sam myślał (wtedy) , że jakoś da radę i chciał grać pomimo dużego zmęczenia ? Na Wikipedii pisze , że pomimo choroby , potem doszedł do siebie i grał w Reprezentacji Polski aż do 1989 roku .

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.