Josue strzelił dla Legii honorowego gola - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Miedź 2-2 Legia

Cudem uniknęli lania, ale zmarnowali szansę

Wiśnia, źródło: Legionisci.com

Legia Warszawa nie wykorzystała potknięcia Rakowa i niespodziewanie zremisowała na wyjeździe z ostatnią w tabeli Miedzią Legnica 2-2. Ten remis to jak wylanie kubła zimnej wody - w notabene Poniedziałek Wielkanocny. Dla graczy Kosty Runjaicia była to bowiem świetna szansa, aby odrobić do lidera dwa "oczka". Tego dnia "Wojskowym" nie wychodziło niemal nic, a remis w doliczonym czasie uratował Josue.



Początek spotkania należał do legionistów, którzy zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce. Goście nie potrafili jednak oddać celnego uderzenia w kierunku bramki strzeżonej przez Mateusza Abramowicza. W 10. minucie wreszcie na próbę z dystansu zdecydował się Bartosz Kapustka. Piłka przez niego kopnięta poszybowała wysoko ponad poprzeczką. Przez kolejne minuty obraz gry nie ulegał zmianie. "Wojskowi" nadal byli stroną aktywniejszą, natomiast Miedź liczyła głównie na grę z kontrataku. Potem Legia stworzyła sobie dwie znakomite okazje do wyjścia na prowadzenie. Najpierw po rzucie wolnym główkował Bartosz Slisz, ale Abramowicz był dobrze ustawiony i spokojnie interweniował. Chwilę potem jeszcze bliżej szczęścia był Tomas Pekhart. Czeski napastnik dostał świetnie dośrodkowanie ze skrzydła od Filipa Mladenovicia i w stuprocentowej sytuacji niestety pomylił się. Te niewykorzystane okazje zemściły się na Legii w 27. minucie... Fatalny błąd w rozegraniu popełnił Dominik Hładun wespół z Maikiem Nwrockim. Ten pierwszy stracił piłkę na rzecz jednego z przeciwników i ostatecznie za moment strzał oddał Maxime Dominguez, który na raty pokonał bramkarza Legii. Zawodnik gospodarzy miał sporo szczęścia, gdyż futbolówka odbiła się po drodze jeszcze od Yuriego Ribeiro, przez co kompletnie pozbawiła golkipera z Warszawy szans na skuteczną interwencję. Trzeba jednak przyznać, że sam pomysł i zgranie Nawrockiego do Hładuna też pozostawiało wiele do życzenia.

Od tego momentu Legia rzuciła się do odrabiania strat. Zadanie to nie było jednak łatwe, ponieważ legniczanie bronili się niemal całą jedenastką. Pod polem karnym Miedzi widzieliśmy sporo niedokładności, co ostatecznie skutkowało zepsuciem akcji ofensywnej. Kiedy wydawało się, że do przerwy utrzyma się skromne prowadzenie podopiecznych Grzegorza Mokrego, nadeszła 41. minuta i rzut wolny z dogodnej pozycji. Tuż przed polem karnym ze stałego fragmentu gry perfekcyjnie przymierzył Josue, dzięki czemu zmusił Abramowicza do kapitulacji. Tym samym Legia strzeliła pierwszego gola z rzutu wolnego od 26 sierpnia 2018 roku, czyli spotkania z Wisłą Płock. Wtedy to do siatki trafił Carlitos, który starcie z Miedzią zaczął na ławce rezerwowych.

WYNIKI SONDYCzy wierzysz w mistrzostwo Polski Legii Warszawa w sezonie 2022/23?
SUMA GŁOSÓW: 12416
START: 25.02.2023 / KONIEC: 01.05.2023



Niedługo po zmianie stron ładne uderzenie z rzutu wolnego Chuci, z którym poradził sobie Hładun. Zaraz potem Miedź dopięło już swego, a w roli głównej znowu wystąpił Chuca. Pomocnik doszedł do podania ze skrzydła ubiegł Mladenovicia i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Od tego momentu stało się jasne, że przed niemrawymi tego dnia w ofensywie legionistami jeszcze trudniejsze zadanie niż dotychczas. Minuty uciekały, a piłkarze Kosty Runjaicia nie mieli kompletnie pomysłu na rozmontowanie defensywy Miedzi. Dopiero po godzinie gry do wysiłku zmuszony został Abramowicz. Z dystansu lewą nogą mocno uderzył Ernest Muci, wtedy jednak golkiper gospodarzy udanie odbił piłkę do boku. Schemat rozgrywania akcji jednak nie zmieniał się. Cały czas były to głównie ataki skrzydłami, które kończyły się dośrodkowaniami - niestety najczęściej niecelnymi. Czas uciekał, a Legii nadal niewiele wychodziło. Dobre okazje do strzelenia gola można było policzyć na palcach jednej ręki.

Pomimo tego, że arbiter do drugiej połowy doliczył aż dziesięć minut, to nic nie zapowiadało tego, że wynik ulegnie zmianie. Aż wreszcie w 93. minucie arbiter przeanalizował z pomocą VAR zagranie w polu karnym Huberta Matynii, u którego dopatrzył się zagrania ręką. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a do ustawionej piłki podszedł Josue. Portugalczyk pewnym strzałem doprowadził do remisu! Legioniści mieli więc jeszcze kilka minut, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Niestety, zabrakło im czasu i ostatecznie podzielili się z Miedzią punktami.

Ekstraklasa
27. kolejka
#MIELEG
5575
Legnica
10.04.2023
20:00
Miedź Legnica
Legia Warszawa
Miedź Legnica
2-2
Legia Warszawa
27' Dominguez
50' Chuca
(1-1)
Josue 41'
Josue (k) 90+5'
31 Mateusz Abramowicz
5 Levent Gülen
25 Nemanja Mijusković
27 Andrzej Niewulis
23 Jurich Carolina
20 Damian Tront
10 Maxime Dominguez
8 Chuca 91'
16 Dawid Drachal 75'
7 Angelo Henríquez 71'
19 Dimityr Wełkowski 91'
40 Stefanos Kapino
3 Hubert Matynia 91'
6 Szymon Matuszek
9 Luciano Narsingh 71'
15 Santiago Naveda 91'
11 Koldo Obieta
7 Michael Kostka
21 Giánnis Massoúras 75'
37 Wiktor Bogacz
Dominik Hładun 30
62' Maik Nawrocki 17
Rafał Augustyniak 8
Yuri Ribeiro 5
62' Makana Baku 28
79' Bartosz Slisz 99
Josue 27
62' Bartosz Kapustka 67
Filip Mladenović 25
Ernest Muci 20
78' Tomas Pekhart 7
Kacper Tobiasz 1
Lindsay Rose 29
62' Artur Jędrzejczyk 55
Patryk Sokołowski 18
79' Jurgen Celhaka 16
62' Paweł Wszołek 13
Igor Strzałek 86
78' Maciej Rosołek 39
62' Carlitos 19
Trener: Grzegorz Mokry
Asystent trenera: Radosław Bella
Kierownik drużyny: Tomasz Kodzis
Masażyści: Maciej Kuczyński
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Aleksandar Rogić
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Karol Malec
Masażyści: Bartosz Kot
Sędziowie
Główny: Damian Kos
Asystent: Bartosz Heinig
Asystent: Dariusz Bohonos
Techniczny: Marek Opaliński
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.