Loren Jackson - fot. Bodziach
REKLAMA

Koszykówka

Arka Gdynia 104-102 Legia Warszawa

Redakcja, vid. Bodziach, źródło: Legionisci.com

W meczu 21. kolejki PLK Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Arką Gdynia 102-104. Legioniści zagrali bez Marcela Ponitki, który doznał urazu na rozgrzewce przed meczem. Po raz drugi nasz zespół poprowadził jako pierwszy trener Marek Popiołek i szkoleniowiec ten poprowadzi również Legię w kolejnym spotkaniu. Kolejne spotkanie legioniści rozegrają 15 lutego ze Startem Lublin, w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski.



Mecz rozpoczął się zaciętą rywalizacją, gdzie od samego początku obie drużyny pokazały, że są zdecydowane walczyć o każdy punkt. Legia, dzięki skutecznym akcjom Josipa Sobina i Christiana Vitala szybko zdobyła 5 punktów. Napięcie rosło, gdy obie drużyny zaczęły wymieniać się celnymi rzutami za trzy punkty. Najpierw Kamiński trafił za trzy dla Arki, a potem Christian Vital i Loren Jackson odpowiedzieli tym samym, co doprowadziło do wyrównania wyniku 11:11. Jednak po faulu Kolendy na Boguckim, który skutecznie wykorzystał oba rzuty wolne, Arka po raz pierwszy wyszła na prowadzenie. W połowie kwarty Sobin miał już na swoim koncie 10 punktów, będąc kluczową postacią w ofensywie Legii. Po kolejnym faulu, tym razem Cowelsa na Alfordzie, trener Marek Popiołek zdecydował się na czas. Alford, choć nie wykorzystał wszystkich rzutów wolnych, pozwolił Arce na zbudowanie 6-punktowej przewagi. Legioniści jednak nie dawali za wygraną. Cowels, celny rzut za trzy, zmniejszył dystans do Arki. Dalsza gra obfitowała w faule i szybkie akcje, co pozwoliło drużynie z Gdyni utrzymać przewagę, choć niewielką. Vital, niezawodny w kluczowych momentach, ponownie zbliżył wynik, realizując akcję 2+1. W ostatniej akcji dzięki determinacji Holmana, który dobił piłkę po niecelnym rzucie Vitala, Legia zdołała zakończyć pierwszą kwartę zmniejszając stratę do gospodarzy na dwa punkty.

Druga kwarta rozpoczęła się od szybkich punktów z obu stron. Grzegorz Kamiński dla Arki i Aric Holman z linii rzutów osobistych dla Legii utrzymywali równowagę na parkiecie. Atmosfera zaczęła się zagęszczać, gdy Marcin Wieluński, zdobywając dwa punkty, doprowadził do wyrównania 32:32. Christian Vital ponownie zademonstrował swoje umiejętności, trafiając za trzy i wyprowadzając Legię na sześciopunktowe prowadzenie. Niezawodny Sobin dodał kolejne punkty, zwiększając przewagę swojego zespołu do 10 punktów, co na moment wydawało się krytycznym momentem dla Arki. Jednak Grzegorz Kamiński, nie dając za wygraną, odpowiedział dwoma precyzyjnymi rzutami za trzy, podtrzymując nadzieje swojej drużyny. Gospodarze, nie ustępując, zdołali odwrócić losy spotkania dzięki efektownym akcjom, w tym jednej zakończonej wsadem Boguckiego, co pozwoliło im zbliżyć się na dwa punkty do przeciwników. Chwilę później ponownie trafił Bogucki i doprowadził do remisu 54:54. Ostatnim momentem kwarty był kolejny rzut Boguckiego, tym razem spod kosza, który ustalił wynik na przerwę 56:54 dla Arki.


Trzecia kwarta rozpoczęła się dynamicznie, szczególnie dla gospodarzy, którzy zdobyli szybkich 11 punktów, odzyskując 11-punktową przewagę nad Legionistami, z wynikiem 67:56. Efektywność Arki podkreśliły cztery celne rzuty za trzy Grzegorza Kamińskiego oraz jeden Alforda, co pozwoliło im na chwilę odskoczyć na 13 punktów. Legia jednak nie zamierzała się poddawać. Vital, precyzyjny za trzy, a następnie Kolenda po indywidualnej akcji, zaczęli skutecznie odrabiać straty. Kolenda, kontynuując dobrą passę, najpierw trafił dwa rzuty wolne, a potem dodał trójkę, zmniejszając dystans do zaledwie sześciu punktów. Sytuacja na parkiecie napięła się, gdy Legia przekroczyła limit fauli, co dało Adrianowi Boguckiemu szansę na kolejne punkty z linii rzutów wolnych. Skutecznie realizując oba, nie tylko zwiększył prowadzenie swojego zespołu, ale także pobił swój rekord punktowy, osiągając 28 punktów.
Kiedy wydawało się, że Arka zyskuje przewagę, Pluta trafił za trzy, podnosząc ją do dziewięciu punktów. Jednak Vital, nie dający za wygraną, również odpowiedział trójką, utrzymując nadzieje Legii przy stanie 83:77. Ostatnia akcja kwarty należała do Alforda, którego próba trójki nie znalazła drogi do kosza, kończąc trzecią część gry ośmiopunktową przewagą Arki, 87:79. Intensywna i pełna zwrotów akcji kwarta obiecywała emocjonujące zakończenie tego zaciętego spotkania.

Ostatnia kwarta tego zaciętego spotkania rozpoczęła się od szybkiej wymiany ciosów obu drużyn. Aric Holman, kontynuując swoją imponującą formę, zaskoczył wszystkich kolejnym efektownym wsadem. Odpowiedź Arki przyszła szybko w postaci celnej trójki Andrzeja Pluty, która utrzymała dziewięciopunktową przewagę gospodarzy, 92:83. Legia, dzięki skutecznym rzutom wolnym Michała Kolendy i kolejnej trójce Holmana, zdołała zmniejszyć dystans do zaledwie czterech punktów. W tym momencie trener Arki, Wojciech Bychawski, zdecydował się na przerwę, która okazała się strategicznym posunięciem. Po wznowieniu gry, Pluta i Bogucki swoimi akcjami ponownie pozwolili Arce odskoczć na dziesięć punktów, co wydawało się przybliżać Arkę do zwycięstwa. Jednak Legia, dzięki wysiłkom Kolendy i Wyki, znów zbliżyła się na trzy punkty, utrzymując napięcie do ostatnich sekund meczu. Końcówka była pełna emocji – faul w ataku Leday’a dał Legii szansę na odrobienie strat. Vital, trafiając jeden z rzutów wolnych i następnie za trzy punkty, doprowadził do wyrównania 100:100. W ostatniej minucie Adrian Bogucki, najlepszy tego dnia na parkiecie, swoją akcją 2+1 ponownie wyprowadził Arkę na prowadzenie. Niecelna trójka Cowelsa zmusiła legionistów do faulowania. Bryce Alford wykorzystał szansę na zwiększenie przewagi.
Michał Kolenda zdobył jeszcze dwa punkty, ale nie zmieniło to już faktu, że to Arka Gdynia zwyciężyła ten dramatyczny mecz 104:102.

PLK: Arka Gdynia 104-102 Legia Warszawa
kwarty: 30-28, 26-26, 31-25, 17-23



Arka Gdynia: [punkty, (celne za trzy)]
32. A. Bogucki 34 (2)
0. A. Pluta 21 (3)
11. G. Kamiński 16 (4)
22. S. Leday 17
20. B. Alford 7 (1)
---
33. S. Kenić 5
34. A. Hrycaniuk 4
2. K. Marchewka 0
3. M. Wilczek 0
7. K. Gordon 0
8. N. Czoska -
77. J. Szumert -

Legia Warszawa: [punkty, (celne za trzy)]
1. C. Vital 34 (7)
23. M. Kolenda 20 (1)
35. A. Holman 19 (1)
8. J. Sobin 12
3. L. Jackson 6 (1)
---
18. R. Cowels III 7 (1)
4. M. Wieluński 2
91. D. Wyka 2
14. G. Kulka 0
42. M. Ponitka -

Komisarz: K. Puchałka
Sędziowie: M. Chrakowiecki, J. Pietrzak, B. Puzoń







fot. Bodziach

Centrum informacji o koszykarskiej Legii -> legionisci.com/kosz

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

+dodaj komentarz
(L)aptop - 12.02.2024 / 15:19, *.235.186

spalona ziemia, sezon należy spisać na straty...złego wrażenia nie zatrze jakakolwiek postawa w Pucharze Polski, ani w FIBA EuroCup.

odpowiedz
KAMIL - 12.02.2024 / 08:01, *.com.pl

play off realnie zagrożone a ratunku nie widać w tej zbieraninie

odpowiedz
lopezzz - 11.02.2024 / 21:16, *.inetia.pl

Za co oni biorą pieniądze ???
Przeszli obok meczu...wstyd i żenada.

odpowiedz
Marcin - 11.02.2024 / 20:40, *.inetia.pl

Ta strata Wyki pod koniec meczu vs. rekord Boguckiego to taki smutne podsumowanie tego spotkania. Nasz kapitan 20 punktów to zdobywał w I Lidze w Krośnie, a u nas od wielkiego swięta zdobędzie więcej niż 10 punktów. Nie wiem, jaki jest plan JJ na dalszą część sezonu, ale nie wygląda to dobrze.

odpowiedz
wnerwiony - 11.02.2024 / 20:32, *.t-mobile.pl

Dawno chyba liście nie spadały...

odpowiedz
p10 - 11.02.2024 / 20:00, *.orange.pl

Na superbasket piszą o serbie jako nowym trenerze: Miodrag Rajković.

Z Turowem Zgorzelec kiedyś zdobył MP Aż przejrzę styl jego druzyn.

odpowiedz
ws - 11.02.2024 / 19:15, *.vectranet.pl

34 punkty Boguckiego pokazuje gdzie jest największy problem. Brak Ponitki nie jest usprawiedliwieniem a występ Wieluńskiego przeciwko Arce wskazuje gdzie jego miejsce.

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 19:33, *.centertel.pl

@ws : w obronie i masz 100 proc racji, z tym, że gre w obronie wydaje mi sie ze latwiej poprawić niz ta w ataku. Byc moze oepuszczamy narazie obrone, chociaz bylo minimalnie lepiej z tym. I byly momenty ze nie lapalisky glupich fauli. Zdobylismy rowniez 100 pkt co swiadczy o naszej wysokiej skutecznosci. Tak wiem- arka rowniez zdobyla, ale u niej to raczej dzień cudów był i wypadek przy pracy. A my ostarnio po 90 pkt by dziś pękła 100. W tamtym sezonie tez w drugiej czesci zaczelismy lepiej grac. Jestem optymista. Do uslyszenia w czwartek !

odpowiedz
p10 - 11.02.2024 / 19:48, *.orange.pl

@grzesiek: Schematy w obronie są trudniejsze do opanowania. Wymagają zgrania całej drużyny. W ataku zawsze możesz liczyć na indywidualną akcję lub rzuty 3 pkt - jak wpada to nie ma problemu.

odpowiedz
ws - 12.02.2024 / 16:57, *.vectranet.pl

@p10: mnie nie chodziło o schematy tylko o centymetry pod tablicą

odpowiedz
Znawaca - 11.02.2024 / 18:30, *.vectranet.pl

Popiołek kolejny Dyzma polskiej koszykówki-najlepszy trener,ale tylko w teorii jako komtator telewizyjny!!!

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 17:36, *.centertel.pl

mimo, że przegrany to dobry mecz w naszym wykonaniu. Kolenda 20 pkt, Holman sredbio skutecznie ale tez praktycznie 20 pkt. Vital klasa. Jackson najgorzej, oby to był jego wypadek przy pracy. Powrót kulki pozwolil odciazyc holmana z zadań defensywnych. W ataku w pierwszej połowie bylo widac zdecydowanie szybszą gre, z wykorzystaniem sobina. Sobin na szczescie ogarnia to. Martwi nie zdobywanie punktow przez wyke.

Czas na Puchar Polski....:)

odpowiedz
Egon - 11.02.2024 / 19:09, *.waw.pl

@grzesiek: Arka, to przedostatni zespół w tabeli, także lipa.
Jackson, to nie jest jakaś rewelacja, więc cudów po jego grze nie oczekuję.
Jeżeli drużyna praktycznie zamykająca tabelę wbija nam ponad 100 punktów i wygrywa, to dobrze nie jest.

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 19:18, *.centertel.pl

@Egon: widze duzo pozytywow, w porownaniu z pierwsza czescia sezonu, ten mecz juz duzo duzo lepszy od poprzednich wolnych. Wiecej zbieramy w ataku, wiwcej sie ruszamy. A szczyt formy mam nadzieje ze dopiero przyjdzie. Popiołek moze byc tylko tłem dla tych swietnych koszykarxy jakich mamy. A po za tym popiołek jako trener chyba nic nie osiagnal to jest jego atut, ze tutaj moze podejsc bardziej amicjonalnie do swojej roli.

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 19:22, *.centertel.pl

@Egon: wiem, arka jest słaba to prawda, ale ten mecz jej wyszedl po prostu. Bogucki przechodził samego siebie. A "nasz" grzesiek kaminski chyba 3/4 za 2 pkt i 4/4 za 3 pkt...

odpowiedz
p10 - 11.02.2024 / 19:45, *.orange.pl

@grzesiek: Jak się traci ponad 100 pkt to jedynym plusem może być wygrana. Inaczej to mecz słaby. Z mocną obroną Arka rzuciłaby max 70.

Josip miał akcje, ale tylko w 1 kwarcie. Z nim -17 nie ma wzrostu na Boguckiego. A Bogucki to nie jest wybitny center. Jednak nawet on uczy się rzucać za 3 pkt. Wyka i Holman też 1 na 1 nie dawali rady. Holman jednak w ataku swoje zrobił. Kulka bardzo słabo. Ani jednej akcji nie miał na siebie. A z nim -14 w 12 minut jego gry.

Jackson nie jest graczem by grać 30 minut co 3 dni. Do tej pory siedział na ławce, więc kondycję musi nadrobić.

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 19:55, *.centertel.pl

@p10: w tym bardzo dobrym skladzie jaki uważam ze mamy. Mamy jeden właśnie minus. Pozycje centra. Miejmy nadzieje, że sobin wytrzyma wydolnościowo trudy sezonu, a Wyce jeszcze forma nie przyszła. Dobrze ze lider sie wykreował.Vital mega kot.

odpowiedz
ws - 11.02.2024 / 21:17, *.vectranet.pl

@grzesiek: ja zawsze pisałem o tej pozycji. Jak już zmienimy styl gry w ataku na bardziej zrównoważony to nawet Groselle dałby radę chaotycznemu Boguckiemu. Żaden Kemp ani Sobin nie zapewni nam skutecznej gry w ataku I obronie . A poziom Wyki to 1 liga tak jak Linowskiego i Wieluńskiego.

odpowiedz
Egon - 11.02.2024 / 22:06, *.waw.pl

@ws : Sobina nawet trudno nazwać centrem.
Centra, to my właściwie nie mamy.

odpowiedz
p10 - 12.02.2024 / 04:03, *.orange.pl

@ws : Boguckiemu dałby radę ktokolwiek masywny. Wystarczy by się nie dał przepchać. Wyka na Plk jest ok. Jednak wcześniej grał często również na pozycji 4. Z Wyką na parkiecie byliśmy + 14.

Na parkiecie uklad wysokich Sobin + Kulka nie dali rady jeden na jeden. Ja się zastanawiam dlaczego my w tym sezonie nie zagramy obrony strefowej.

A problemy nie zaczynały się od Wyki tylko od Jacksona bo zmęczony dał łatwo się mijać na obwodzie. A później z tego robiły się przewagi dla centra.

odpowiedz
p10 - 11.02.2024 / 17:35, *.orange.pl

Z taką grą to nawet playoff nie będzie. Dziki będą w playoff w Legii nie.

Kiedy nie wygrywać jak nie z drużyną z dołu tabeli. Poźniej zostaną same ciężkie mecze. Brak Marcela Ponitki tego nie usprawiedliwia.

Jak zmieniać trenera to trzeba mieć już kogoś dogadanego, a nie zostawiać Popiołka co w poprzednich klubach nie miał wyników.

odpowiedz
mati - 11.02.2024 / 17:34, *.waw.pl

To kompromitacja tych naszych koszykarzy!!!

odpowiedz
p10 - 11.02.2024 / 17:30, *.orange.pl

Wstyd i kompromitacja. Bogucki 34 pkt.

Mam nadzieję, że drugi łysy też poleci, bo się z Legii Astoria zrobiła.

odpowiedz
grzesiek - 11.02.2024 / 18:46, *.centertel.pl

@p10: a ja widze pozytywy w grze, ale z tego co mowil komentator emocji, to Legia rozmawia z kandydatami do pierwszego trenera, wiec watpie aby popiolek zostal. Chociaz ja po tym meczu go nie skreslam i sadze, ze jak Legia dojdzie do finalu PP to jest szansa ze go zostawia.

odpowiedz
ws - 11.02.2024 / 19:32, *.vectranet.pl

@grzesiek: nawet jakby zdobył puchar to trzeba go przegonić jak najszybciej

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.