Marek Popiołek - fot. Bodziach
REKLAMA
REKLAMA

Popiołek: Wygrany puchar znaczy dla mnie więcej, niż posada

Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com / Polsat Sport

- Przyjemnie było patrzeć jak ta drużyna rośnie z każdym dniem. Jestem bardzo dumny z tego, że we wszystkich drugich połowach graliśmy jak drużyna, razem. Nie kalkulowaliśmy, nie graliśmy egoistycznie. Na to miało wpływ bardzo dużo czynników, a ten zespół miał wielu bohaterów - powiedział po zwycięstwie Legii w finale Pucharu Polski tymczasowy trener "Zielonych Kanonierów", Marek Popiołek.

- Stresowałem się przed dzisiejszym meczem. Stresuję się przed każdym meczem odkąd pamiętam i w każdej roli, w jakiej występowałem. Nawet jako małe dziecko, gdy zaczynałem swoją przygodę, to pojawiał się stres. Teraz, jako trener, stresuję się trochę inaczej, ale to nadal jest. Może dziś ten stres i mrowienie w brzuchu było trochę większe.

- Jestem bardzo zadowolony z naszego fizycznego przygotowania do turnieju. To można długo analizować. Myślę, że to wielomiesięczna praca naszego szerokiego sztabu nad tym, by przygotować zespół odpowiednio na najważniejsze mecze. Nie będę ukrywał - granie na dwóch frontach, cały czas jesteśmy w FIBA Europe Cup, pomogło nam złapać rytm, dzięki któremu, potrafimy szybko dostosowywać się do kolejnych spotkań.

- Czy zostanę głównym trenerem do końca sezonu? Szczerze mówiąc, nie zaprzątałem sobie tym głowy. Ale powiem tak - wygrany puchar znaczy dla mnie więcej, niż posada. Z posadą jest tak, że można ją dostać i można ją utracić. Tak się toczy życie każdego trenera. Pucharu Polski nikt nie zabierze ani Legii Warszawa, ani mi.


REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.