REKLAMA
Puchar Polski
Finał
#LEGRCZ
44701
Warszawa
2.05.2023
16:00
Legia Warszawa
Raków Częstochowa
Legia Warszawa
0-0
Raków Częstochowa
1 Kacper Tobiasz
55 Artur Jędrzejczyk
8 Rafał Augustyniak
5 Yuri Ribeiro
13 Paweł Wszołek
67 Bartosz Kapustka 86'
27 Josue 106'
99 Bartosz Slisz
25 Filip Mladenović 106'
20 Ernest Muci 43'
7 Tomas Pekhart 62'
30 Dominik Hładun
17 Maik Nawrocki 43'
29 Lindsay Rose
18 Patryk Sokołowski 106'
16 Jurgen Celhaka 86'
28 Makana Baku 106'
86 Igor Strzałek
39 Maciej Rosołek 62'
19 Carlitos
Kacper Trelowski 12
Stratos Svarnas 4
47' Tomas Petrasek 2
Zoran Arsenić 24
Fran Tudor 7
Ioannis Papanikolaou 66
68' Ben Lederman 8
Jean Carlos Silva 20
Władysław Koczerhin 30
98' Ivi Lopez 11
68' Vladislavs Gutkovskis 21
Vladan Kovacević 1
Gustav Berggren 5
98' Mateusz Wdowiak 17
47' 91' Patryk Kun 23
Bogdan Racovitan 25
68' Bartosz Nowak 27
91' Wiktor Długosz 71
Marcin Cebula 77
68' Fabian Piasecki 99
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Aleksandar Rogić
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Bartosz Kot
Trener: Marek Papszun
Asystent trenera: Dawid Szwagra
Kierownik drużyny: Kamil Waskowski
Sędziowie
Główny: Piotr Lasyk
Asystent: Radosław Siejka
Asystent: Krzysztof Myrmus
Techniczny: Damian Sylwestrzak
VAR: Paweł Malec
AVAR: Marcin Borkowski
Relacja

Mamy to!

Legia Warszawa z Pucharem Polski w sezonie 2022/23! Stołeczny zespół po rzut karnych okazał się lepszy od Rakowa Częstochowa. Wcześniej legioniści przez dwie godziny grali niemal bezbłędnie w defensywie, gdyż musieli od 6. minuty meczu grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Ribeiro. Spotkanie przysporzyło ogrom emocji i ostatecznie to gracze Kosty Runjaicia wznieśli trofeum ku niebu!




Bardzo ważny dla dalszych losów spotkania moment miał miejsce już w 4. minucie gry. Wtedy to legioniści skomplikowali sobie sytuację za sprawą nieodpowiedzialnego zachowania Yuriego Ribeiro. Obrońca przegrał pojedynek biegowy z Franem Tudorem, chciał wślizgiem wybić mu piłkę, ale niestety w nią nie trafił. Portugalczyk powalił pomocnika i po analizie VAR sędzia wyrzucił piłkarza Legii z boiska... To był wprost fatalny start w wykonaniu gospodarzy wtorkowego spotkania. Raków mógł szybko wykorzystać fakt gry w przewadze. Po mocno bitym rzucie wolnym przez Iviego Lópeza dobrą interwencją popisał się Kacper Tobiasz. Piłkarze Legii musieli natychmiastowo przejść do planu B. Niestety, ale częstochowianie zdobywali coraz więcej przestrzeni w środku pola.

W 13. minucie jeszcze lepszą szansę miał Vladislavs Gutkovskis. Napastnik po podaniu z głębi pola stanął oko w oko z golkiperem Legii, ale Tobiasz zachował się znakomicie i wygrał z nim pojedynek! Potem mocno iskrzyło zarówno na boisko jak i na ławkach rezerwowych obydwu klubów. W pewnym momencie starli się ze sobą nawet trenerzy - Marek Papszun i Kosta Runjaić. Niebawem ponownie na wysokości zadania stanął Tobiasz. Tym razem bramkarz wybronił mocny strzał po ziemi Władysława Koczerhina. Pomocnik Rakowa dostał podanie na skrzydle w dosyć przypadkowy sposób, gdyż po wcześniejszej interwencji Augustyniaka.

Przez pierwsze dwa kwadranse obserwowaliśmy raczej jednostronny pojedynek. Należy jednak wyróżnić grę Legii za dobrą grę w defensywie, która nie pozwalała tego dnia Rakowowi na stworzenie żadnych bramkowych okazji. Potem obraz gry był niezmienny. Raków nadal próbował atakować, jednak nie potrafił przełamać dobrej obrony warszawskiego zespołu. W 41. minucie jednak z nielicznych szans Legii na strzelenie gola. Po dobrze bitym rzucie rożnym do strzału złożył się Filip Mladenović. Próba Serba z półwoleja była jednak bardzo niedokładna.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy niebezpiecznie ponownie było w szesnastce Legii. Defensorzy tym razem nieco się zagapili, pozwalając, aby piłka trafiła do niepilnowanego Gutkovskisa. Łotysz raz jeszcze tego dnia znalazł się sam przed Tobiaszem i znowu lepszy był bramkarz, umiejętnie skracając kąt. W ostatniej akcji pierwszej połowy dobrze z rzutu wolnego dośrodkował Josue, który dograł wprost na głowę Bartosza Slisza. Niestety, pomocnik nie uderzył jej czysto, przez co zaprzepaścił szansę na gola. Za moment sędzia Piotr Lasyk zakończył pierwszą odsłonę, w trakcie której trenerzy dokonali już po jednej zmianie. W Legii za Muciego wszedł Nawrocki, który miał za zadanie uszczelnić obronę, a w Rakowie Kun zmienił Petraska.

fot. Mishka / Legionisci.comfot. Mishka / Legionisci.com

Kilka minut po przerwie wreszcie dobra kontra w wykonaniu Legii. Akcję środkiem pola poprowadził jeden z legionistów, a w kluczowym momencie odegrał do biegnącego skrzydłem Josue. Portugalczyk dośrodkował w kierunku Pekharta, któremu przewrotka się nie udała, ale sytuację mógł jeszcze uratować Mladenović. Niestety, strzał Serba przeleciał ponad poprzeczką. Formalnie gospodarze tego spotkania starali się grać szczelnie w obronie i liczyć na szybkie przechodzenie do ataku, lecz Raków atakował wysoko pressingiem. Po godzinie gry stuprocentowa okazja dla Lópeza. Środkiem pola pobiegł Koczerchin, a będąc przed polem karnym wypatrzył niepilnowanego Iviego. Gwiazda Rakowa zbyt długo zwlekała z oddaniem strzału, przez co udany i bardzo ważny powrót zanotował Mladenović.

Druga połowa nie była tak bardzo emocjonująca, jak pierwsza. Raków totalnie nie miał pomysłu na to, w jaki sposób podejść tego dnia legionistów. Czas uciekał i coraz więcej wskazywało na to, że na Stadionie Narodowym zobaczymy dogrywkę.

Ta miała podobny przebieg, co pozostała część meczu. Dopiero w 97. minucie Raków zaskoczył obronę stołecznego klubu. Prostopadłe podanie do wychodzącego na czystą pozycję Bartosza Nowaka, ale ten w trudnej sytuacji nie zdołał przerzucić piłki nad Tobiaszem. W 112. minucie dobra akcja Rakowa. Lewą stroną urwał się jeden z zawodników, jednak kluczową interwencję zanotował wprowadzony niewiele wcześniej Patryk Sokołowski. Pomocnik ofiarnie zablokował strzał przeciwnika. Dwie minuty potem fenomenalna obrona Tobiasza, który zbił do boku strzał Koczerchina! Do końca drugiej połowy dogrywki wynik nie uległ już zmianie i arbiter zaprosił zawodników obydwu drużyn do rzutów karnych. Legia wytrwała, bo tak trzeba nazwać grę w osłabieniu przez prawie dwie godziny, do rzutów karnych. To właśnie w nich miały rozstrzygnąć się losy finału Pucharu Polski w 2023 roku.

Rzuty karne lepiej strzelali legioniści i to oni wznieśli trofeum za zwycięstwo w Pucharze Polski!!!

karne: 1-0 Bartosz Slisz, 1-1 Fran Tudor, 2-1 Maciej Rosołek, 2-2 Strátos Svárnas, 3-2 Rafał Augustyniak, 3-3 Fabian Piasecki, 4-3 Patryk Sokołowski, 4-4 Bartosz Nowak, 5-4 Paweł Wszołek, 5-5 Jean Carlos Silva, 6-5 Maik Nawrocki, (6-5 Mateusz Wdowiak - obroniony)

Minuta po minucie

14:05 - Dzień dobry! Już niebawem stadion Narodowy będzie gościć gwiazdy światowej estrady. Jednak nie czekamy do czerwca na pierwsze występy. Jesteśmy, Legia Warszawa, już dziś na narodowym obiekcie, żeby świętować 20. Puchar Polski w historii klubu. Czekamy na piłkarski koncert, na mocne uderzenie fanów stołecznej drużyny, którzy licznie będą dopingować Legię. Po Puchar Legio marsz!
14:07 - Kibice Legii zmierzają już na stadion. Kilka minut temu otwarto sektory neutralne. Jednak główna, kilkutysięczna grupa stołecznych fanatyków ruszyła Narodowy spod stadionu Legii.
14:11 - Na wczorajszej konferencji obie strony były pewne swego. Josue przekonywał, że jako drużyna są zdeterminowani i gotowi, żeby wznieść puchar.
14:19 - Ostatni raz Legia była w finale w 2018 roku. Pięć lat temu pokonaliśmy Arkę Gdynia. Z tamtejszej meczowej osiemnastki ostał się jedynie... Artur Jędrzejczyk, który akurat nie grał we wspomnianym spotkaniu.
14:25 - Jeżeli chodzi o aspekty czysto kibicowskie, związane z oprawą, wejściem na stadion etc., to nie ma powodów do niepokoju.
14:44 - Jaka jest sytuacja Rakowa, doskonale wiemy. Częstochowianie są o krok od zdobycia mistrzostwa Polski. Dodatkowo, ekipa Marka Papszuna dwukrotnie sięgała po krajowy puchar. Dziś będą chcieli to powtórzyć. Z jednej strony zdobywając pucharowy hattrick, z drugiej - dublet. Dodatkowo były to element godnego pożegnania Marka Papszuna z Rakowem, który po sezonie odchodzi z klubu. Jednak... Legia ma swoje plany i marzenia. Nie bacząc na sytuację przeciwnika, chcemy po prostu wygrać i cieszyć się z trofeum.
14:46 - Najlepsi strzelcy Legii w tej edycji Pucharu Polski to Carlitos oraz Josue, którzy trzykrotnie trafiali do siatki przeciwników. Jednak w wyjściowym składzie znalazł się tylko kapitan drużyny. Natomiast Hiszpan będzie opcją rezerwową. Nie mamy nic przeciwko temu, żeby Carlitos znowu dał o sobie znać w pucharowej potyczce.
14:52 - Przypomnijmy drogi obu ekip do finału Pucharu Polski. Zacznijmy od zespołu gości. Raków wyeliminował Zagłębie Sosnowiec, Pogoń Szczecin, Motor Lublin oraz Górnika Łęczna. Co ciekawe, w trzech spotkaniach "Medaliki" wygrywały tylko 1-0. Tylko ekipa z Lublina przyjęła trzy bramki nie strzelając żadnej.
14:55 - Legia Warszawa szła na Narodowy przez Niecieczę, Płock, Gdańsk, Zieloną Górę oraz Kalisz. Często to były spotkania, gdzie emocje i losy ważyły się do samego końca.
15:00 - Arbitrem dzisiejszego finału będzie Piotr Lasyk. "Ulubiony" sędzia Marka Papszuna prowadził 8 spotkań Legii w tym sezonie. Bilans? 3 zwycięstwa, 5 remisów. Dla częstochowian gwizdał dwukrotnie. Wówczas Raków wygrał raz i doznał jednej porażki (z Legią).
15:06 - "LEGIA WARSZAWA!" poniosło się z trybun zajmowanych przez kibiców gospodarzy. Czuć moc, a przecież sektor jest wypełniony tylko w ułamku dostępnych miejsc.
15:07 - "LEGIA WARSZAWA!" poniosło się ponownie na wyjście bramkarzy stołecznego klubu. "Kacper! TOBIASZ!" skandują kibice.
fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
15:09 - Kacper Trelowski i Vladan Kovacević przywitani przez burzę gwizdów.
FOTOREPORTAŻ Z PRZEMARSZU
15:14 - "Jesteśmy z Wami, hej Legio jesteśmy z Wami!" na wyjście piłkarzy Legii na rozgrzewkę.
15:20 - To tylko preludium... "Puchar jest nasz!" niesie się z sektora legionistów.
15:25 - Wybrańcy Marka Papszuna już na murawie. Ostatni etap przygotowań do meczu rozpoczęty.
15:42 - Piłkarze Legii już zakończyli rozgrzewkę. Za chwilę to samo uczynią gracze gości.
15:43 - Rzut oka na trybuny Do rozpoczęcia spotkania pozostało już kilkanaście minut. Jednak do kompletu, do ideału brakuje jeszcze trochę.
15:46 - Czas na garść ogłoszeń, zroszenie murawy i prezentację składów obu ekip. Najpierw Raków, a za chwilę Legia. Ole!
15:54 - Na trybunie zajmowanej legionistów pojawił się już element oprawy. Piękna warszawska syrenka i hasło "WARSZAWA KOCHA ZWYCIĘZCÓW". Oczywiście to nie wszystko, czego możemy się spodziewać.
15:55 - Ruszyli. "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest!"
15:58 - Piłkarze Legii już na murawie. Gospodarze zagrają na biało-czarno. Raków na czerwono-granatowo. Rozpoczęcie spotkania poprzedziło odśpiewanie hymnu Polski.
16:00 - "LEGIA! LEGIA WARSZAWA!" niesie po trybunach.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Rozpoczęli gracze Rakowa.
2' - Josue, Slisz, Ribeiro... Legia próbuje przedzierać się lewą flanką, ale bez powodzenia.
2' - Ruszał Lopez, ale Augustyniak przerwał akcję częstochowian.
4' - Trelowski. Patrzy komu podać... Zagrywa do Svarnasa, na którego naciskał Muci. Aut dla rywali.
4' - fot. Woytek / Legionisci.com
4' - Ribeiro z faulem na rywalu, który ruszał na bramkę Tobiasza. Nic z tego. Gramy dalej... Dopiero teraz sędzia przerwa grę.
5' - Leży na murawie Tudor. Swoją drogą, ależ wystartowała ławka rezerwowych częstochowian. Momentalnie!
5' - Sędzia Lasyk pobiegł do monitora obejrzeć całą akcję. Czyżby czerwona kartka?
6' - Arbiter obejrzał co miał obejrzeć i wrócił między piłkarzy. Jeszcze nasłuchuje wozu...
7' - Czerwona kartka: Yuri Ribeiro (Legia)
7' - Żółta kartka: Josue (Legia)
7' - To zaczął nam się mecz. Ribeiro schodzi od szatni i musimy radzić sobie w osłabieniu.
8' - Rzut wolny dla Rakowa. Ivi Lopez przy piłce. Przed nim mur piłkarzy obu ekip. Do celu jakieś 18-19 metrów.
9' - Lopez... Celny strzał, ale Tobiasz zdołał obronić ten strzał!
10' - Tudor do Papanikolau... Raków środkiem, ale musi wycofać do Ledermana. To goście mają teraz przewagę jednego gracza, co pewnie ich uskrzydliło.
10' - Żółta kartka: Paweł Wszołek (Legia)
12' - A jeszcze odnośnie czerwonej kartki Ribeiro... Podciął, sfaulował Tudora, który wychodził na czystą pozycję.
13' - A tymczasem Tobiasz! Wybronił akcję Gutkovskisa sam na sam. Piękny pajacyk. Inna sprawa, że liniowy podniósł chorągiewkę. Był spalony, ale czujnym trzeba być do końca.
13' - Stadion Narodowy drży w posadach. "Tańczymy labada..." na trybunach legionistów.
14' - Żółta kartka: Zoran Arsenić (Raków)
15' - Tymczasem trenerzy nie trzymają ciśnienia. Marek Papszun ma sporo do powiedzenia pod adresem sztabu legionistów.
16' - Mladenović, Slisz do Wszołka. Jędrzejczyk, Augustyniak... Podanie w kierunku Muciego, ale niedokładne. Jednak mimo wszystko wciąż jesteśmy w posiadaniu.
17' - Legia czysto w destrukcji. Kapustka już pędzi z piłką... Podał do Josue, który uruchomił Mladevnocia. Serb w pole karne i wywalczył rzut rożny. Szansa dla Legii.
18' - Kapustka w narożniku boiska... Dośrodkowanie w pole karne... Podbita piłka głową powróciła do Kapustki, ale pomocnik Legii był na pozycji spalonej w momencie dogrywania.
19' - Tudor... Prawa strona boiska. Wrzutka w pole karne, ale ani legioniści nie wybijają, ani częstochowianie nie zamykają tego strąceniem w kierunku bramki Tobiasza.
21' - "Nie poddawaj się, ukochana ma..."
21' - Tymczasem Tomas Pekhart leży na murawie. Pomocy potrzebuje też gracz Rakowa.
22' - Petrasek już gotowy do dalszej gry. Wygląda na to, że z Pekhartem też już OK.
23' - Rzut rożny dla Legii. Josue zmierza do narożnika boiska.
23' - Josue w pole karne... I choć piłka leciała w kierunku Pekharta, to nie zdołał do niej dopaść. Napastnik Legii zderzył się bark w bark z Petraskiem.
24' - Czysto Augustyniak. Josue na uwolnienie w kierunku Muciego. Trelowski opuścił pole karne, żeby wybić na aut.
25' - Rozciągnięcie do Mladenovicia, Kapustka z powrotem do Josue... Jędrzejczyk na 15 metr. Czaił się Muci, ale był uprzedzony.
25' - Tymczasem akcja rywali. Gutkovskis rozpędził się na połowie legionistów, ale Augustyniak wybił mu czyściutko piłkę. Jeszcze nie koniec, jeszcze szedł z pomocą gracz gości, ale Tobiasz stanął na wysokości zadania.
26' - Jean Carlos Silva na lewej stronie, ale gospodarze oddalają zagrożenie.
27' - Svarnas na lewą stronę, ale był tam Wszołek. Jean Carlos Silva uprzedzony.
27' - Żółta kartka: Vladislavs Gutkovskis (Raków)
27' - Faul napastnika Rakowa na Augustyniaku, który zabierał się z futbolówką od własnego pola karnego.
28' - Tobiasz, Mladenović, Augustyniak. Raków próbuje naciskać, ale Augustyniak wybił na połowę rywala. Trelowski.
29' - Papanikolaou... Nieudane rozegranie Rakowa na lewej stronie.
30' - Tobiasz do Josue, który momentalnie uruchomił Pekharta. Muci prz piłce... Faulowany? Sędzia nie reaguje. Dopiero jak leży dwóch graczy częstochowian. Arsenić już się podniósł. Wjeżdża sztab medyczny do drugiego z zawodników.
32' - Tudor z prawej flanki w pole karne, ale wybijają legioniści. Mimo wszystko Raków wciąż w posiadaniu i siedzi na połowie stołecznej ekipy.
34' - Mladenović posadził na tyłku Ledermana. Za chwilę Kapustka czyściutko w destrukcji. To się może podobać kibicom.
36' - Hit z Wiednia i Wielka Flaga na trybunie legionistów. A całość dopełniają świece dymne oraz pirotechnika. "Legia Warszawa!"
37' - A na murawie obraz bez zmian. Raków z piłką, ale bez konkretu w przedniej formacji.
38' - Papanikolaou... Czai się, stoi, podaje do Tudora, jest Svarnas. Nic z tego...
39' - Muci do Kapustki, ale wcześniej Ernest był faulowany. I to będzie okazja do wrzutki w okolice 11. metra. Tymczasem Josue przy piłce, a jego koledzy tuż przed szesnastką.
40' - Josue na głowę Jędrzejczyka. Obrońca Legii zgrał głową do środka, ale połapał się gracz Rakowa i zdołał wybić na róg.
41' - Josue z narożnika... Przed pole karne do Mladenovicia. Obrońca Legii złożył się do strzału i uderzył z pierwszej piłki. Niestety niecelnie...
41' - Tymczasem Maik Nawrocki czeka już do wejścia na boisko.
42' - Tudor do Svarnasa, który posyła piłkę w pole karne. Jędrzejczyk podbija głową, ale to Raków cieszy się z posiadania. I ponownie Tudor...
43' - Svarnas... Augustyniak wybija niedokładnie i mogło to się źle skończyć. Jednak goście nie skorzystali z prezentu.
43' - Zmiana Legia: Ernest Muci Maik Nawrocki
44' - Rzut wolny dla Rakowa, ale nikt nie sięgnął futbolówki. Tobiasz wznowi grę od bramki.
45+1' - Będzie też zmiana w szeregach Rakowa. Do wejścia szykuje się przyszły zawodnik Legii, ale jeszcze obecny Rakowa, czyli Patryk Kun.
45+1' - Sędzia dolicza 6 minut.
45+2' - Zmiana Raków: Tomas Petrasek Patryk Kun
45+3' - Papanikolaou w kierunku Gutkovskisa, ale Tobiasz minimalnie i odważnie uprzedza przeciwnika.
45+3' - I ponownie Tobiasz! Broni akcję Gutkovskisa. Fatalny błąd legionistów. I to będzie korner dla rywali. Ivi Lopez zmierza do narożnika...
45+4' - Krótko rozegrana piłka. Lederman... Podanie do kolegi. Akcja wykończona strzałem, ale bardzo niecelnym.
45+5' - Wszołek wzbił się w powietrze po zagraniu Tobiasza. Jednak przeleciał przez plecy Svarnasa i runął na ziemię. To będzie jeszcze rzut wolny dla legionistów.
45+6' - Kapustka i Josue. Przed nimi dwóch rywali... Josue w pole karne na głowę Slisza, ale ten fatalnie uderza nad bramką przeciwnika.
45+7' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Po pierwszych 45 minutach mamy bezbramkowy remis. To nie jest porywające widowisko. Jednak szybko złapana czerwona kartka przez legionistów, znacząco wpłynęła na dalsze wydarzenia na boisku.
fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com
Obie jedenastki powróciły już na boisko. Skoro zmiany były w przerwie, to teraz roszad brak.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Gramy. Druga odsłona rozpoczęta przez legionistów. "Niepokonane miasto, niepokonany klub..." niesie się po stadionie.
48' - Raków siedzi na połowie legionistów, ale jak na razie niewiele z tego wynika.
49' - Kibice Legii wciąż wierzą... "O zwycięstwo walcz, ukochana ma, Puchar będzie nasz, Legio Warszawa..." niesie się po stadionie.
50' - Slisz wsadził głowę tam, gdzie inni baliby się głowę. Odważnie. W efekcie faulowany pomocnik Legii.
51' - Lopez w pole karne, ale Jędrzejczyk wybił głową. Niestety pod nogi Tudora.
51' - Svarnas, Lopez, Kun, ale przy nim Wszołek. Pomocnik Legii asekurował akcję do samego końca. Tobiasz wznowi grę.
54' - Nawrocki, Mladenović, Nawrocki wybija, ale niestety pod nogi Arsenicia.
55' - Slisz... Pędzi z piłką ile sił w nogach. I choć pokazuje mu się Pekhart, to podaje do Josue. Portugalczyk w pole karne, gdzie Tomas składał się do strzału przewrotkę. Bez powodzenia. Jeszcze Mladenović próbował zamknąć akcję strzałem, ale nic z tego.
56' - Gracz Rakowa wyrzucony do boku, doszedł do piłki, ale ta wyturlała się poza plac gry. Tobiasz od bramki.
57' - Lopez przy piłce... Slisz próbował zastopować rywala. Ostatecznie Legia zdołała odperzeć atak przeciwnika.
57' - Co jak co, ale jakość tego spotkania jest marna. Nie chcę napisać, że widowisko, bo byłoby to nadużycie zdecydowanie.
58' - Składna akcja częstochowian. Znowu Ivi Lopez w ataku. Minimalnie spóźniony przy linii boiska.
59' - Żółta kartka: Tomas Pekhart (Legia)
59' - Tomas Pekhart powalczył o piłkę na połowie rywala. Zdaniem arbitra aż za mocno.
60' - Ivi Lopez.. Mógł tylko wykonać jęk zawodu po podaniu od kolegi. Spalony.
61' - Maciej Rosołek szykuje się do wejścia na boisko.
62' - Pięknie pogubili się gracze Rakowa w akcji ofensywnej. Koczerhin do kolegi w pole karne, ale tam było dwóch legionistów, którzy czysto odebrali piłkę przeciwnikowi.
62' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Maciej Rosołek
63' - Maciej Rosołek zdobył trzy bramki w historii występów w Pucharze Polski w barwach Legii. Wszystkie w spotkaniu z GKS Bełchatów. Nie mamy nic przeciwko temu, żeby dzisiaj ponownie trafił do siatki rywala.
64' - Lederman rozciągnął na prawą flankę. Był tam Mladenović, który nie dopuścił, aby piłka spadła pod nogi rywala.
64' - Kapustka w środkowej strefie boiska... Faulowany? Zdaniem arbitra nie było mowy o przekroczeniu przepisów.
65' - Lederman, Svarnas... Bez polotu i pomysłu Raków. Dośrodkowanie w pole karne w poszukiwaniu Gutkovskisa, ale Augustyniak był na posterunku. Rzut rożny dla przyjezdnych.
67' - Jean Carlos Silva... Podłączył się Tudor, który był momentalnie faulowany. Rzut wolny dla Rakowa na prawej stronie boiska.
68' - Zmiana Raków: Vladislavs Gutkovskis Fabian Piasecki
68' - Zmiana Raków: Ben Lederman Bartosz Nowak
68' - Marek Papszun nie może dłużej patrzeć na postawę swoich graczy. Efekt? Podwójna zmiana.
69' - "Za kibicowski trud, za święte barwy Twe..." śpiewają kibice Legii.
70' - Tobiasz piąstkuje. Josue, Mladenović, Kapustka... Legia nie może, nie potrafi wyjść z własnej połowy chociaż na chwilę.
71' - Slisz... Niedokładne podanie do Kapustki przy wyprowadzaniu ataku. I piłka wraca do Tobiasza przez Jędrzejczyka.
71' - Augustyniak czysto... Gramy dalej.
71' - Piasecki zablokowany poza szesnastką.
71' - Koczerhin, Tudor... Stojanow.
72' - Akcja Rakowa. Dośrodkowanie w pole karne... Uderzeni głową, ale piłka w ogóle nie zmierzała w światło bramki. Pudło częstochowian.
73' - Koczerhin rozpędza się środkiem, ale Kapustka przerwał zapędy przeciwnika. Jednak podbita piłka spada u stóp rywali, którzy wywalczyli rzut rożny.
73' - Ivi Lopez z narożnika... Odchodząca piłka. I odeszła aż do Kuna, który wrzucił w szesnastkę, ale teraz nie było szans na dobre wykończenie akcji. Tobiasz.
74' - Tymczasem fanatycy głośno... "LEGIA! LEGIA WARSZAWA !!!" na pełnej.
74' - Rośnie poziom decybeli na stadionie Narodowym. "LEGIA! LEGIA WARSZAWA !!!"
75' - Josue do Wszołka, który powalczył o piłkę ze Svarnasem. Jednak sędzia zasygnalizował, że futbolówka opuściła plac gry.
76' - Dobra postawa legionistów w polu karnym. Czysto odebrali piłkę Piaseckiemu, który w odpowiedzi ciągnął Kapustkę za koszulkę.
77' - Josue sprytnie. Piłka adresowana do Mladenovicia... Rzut rożny dla legionistów.
77' - Wzmaga się doping dla Legii... Może teraz?!
78' - Kapustka do Josue, który wrzucił w pole karne. Ratują się częstochowianie wybiciem na róg.
78' - Tymczasem otrzymaliśmy wiadomość, że na stadion zawitało dziś 44701 kibiców.
79' - Dośrodkowanie Josue, ale piłka poza polem karnym. Jeszcze Augustyniak w szesnastkę, ale trochę nieporadności w szeregach gospodarzy.
79' - Żółta kartka: Rafał Augustyniak (Legia)
79' - Faul taktyczny Augustyniaka, który szarpnął Piaseckiego w środkowej części boiska.
80' - Svarnas w pole karne... Za wysoko dla Piaseckiego. Tobiasz wznowi grę od bramki.
81' - Żółta kartka: Bartosz Kapustka (Legia)
81' - Kapustka poszedł w ślady Augustyniaka. Faul taktyczny na Piaseckim, który rozpędzał się w kierunku bramki legionistów.
82' - "Gdybym jeszcze raz, miał urodzić się..." Żyleta nie zwalnia tempa.
84' - Nawrocki dobrze odczytał zamiary rywala, ale już gdy przyszło kreować sytuację i podać do kolegi, to nie poszło tak dobrze.
84' - Jurgen Celhaka szykuje się do wejścia na murawę.
85' - Zmiana Legia: Bartosz Kapustka Jurgen Celhaka
86' - Ależ doping dla Legii! "Gdyby jeszcze raz miał urodzić się...!"
87' - Ivi kontra Josue. Lopez do kolegów. Koczerhin w kierunku Kuna, ale Wszołek popsuł mu intencje. Tobiasz wznowi grę.
89' - Tudor... Schodzi do środka, ale Rosołek i spółka poradzili sobie z graczem Rakowa.
90' - Kun, Svarnas... Raków na połowie legionistów.
90' - Kun.. Próbuje oszukać Wszołka, ale ten nie daje za wygraną.
90+1' - Jeszcze Kun przedziera się w pole karne, ale Jędrzejczyk wybija poza boisko. Korner.
90+1' - Tymczasem sędzia dolicza 3 minuty.
90+1' - Tobiasz... O mały włos, a dałby się zaskoczyć, bo podbita piłka zmieniła kierunek lotu. Czujny do końca Kacper!
90+2' - Jeszcze Josue faulowany w środkowej części boiska.
90+3' - Jeszcze rzut z autu dla Legii na wysokości pola karnego Rakowa.
90+4' - Koniec drugiej połowy i nadal brak rozstrzygnięcia. Przed nami dogrywka!
90+4' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com

Koniec! A jednak dogrywka! To jednak niebywałe, że Raków grający z przewagą zawodnika nie potrafił zdobyć bramki. Przed nami dodatkowe "emocje"!

91' - Zmiana Raków: Patryk Kun Wiktor Długosz
91' - Początek pierwszej części dogrywki
91' - Do póki piłka w grze... Trzeba walczyć ile sił w nogach.
94' - Tudor, Długosz, Papanikolau... Raków forsuje atak prawą stroną, ale Jędrzejczyk i spółka umiejętnie się bronią.
94' - Karny? Już doskakują gracze Rakowa do sędziego Lasyka. Już mogliby dać sobie spokój, naprawdę.
95' - Strzałek, Baku, Rose, Carlitos na rozgrzewce.
95' - Celhaka dobrze w destrukcji. Jednak Legia nie rozkręca ataku, bo Josue został sfaulowany momentalnie.
96' - Slisz czysto i skutecznie przeszkadzał Piaseckiemu. Odzyskujemy piłkę.
97' - Próba Rakowa... Rywale mogą tylko złapać się za głowę. Próba przerzucenia Tobiasza zakończona niepowodzeniem.
98' - Zmiana Raków: Ivi Lopez Mateusz Wdowiak
98' - Ivi Lopez... Przed chwilą próbował sam rozstrzygnąć tę akcję. Uderzył jednak niecelnie obok dalszego słupka.
100' - Slisz... Tylko gest "sorry, zwaliłem" po nieudanym dośrodkowaniu w pole karne.
100' - Koczerhin, Svarnas.. Raków próbuje zagrywać po ziemi, ale to nie otwiera im drogi do celu.
101' - Tobiasz do Mladenovicia, ale Serb osamotniony w przedzieraniu się między czterema rywalami.
102' - Tudor w pole karne... Do nikogo.
103' - Legia zamknięta na własnej połowie. Jednak to obrazek, który oglądamy przez większość meczu.
103' - Wdowiak próbuje przedzierać się w szesnastkę. Jednak Mladenović zatrzymał rywala.
103' - Widać, że zmęczenie daje się we znaki. Mladenović kolejny raz leży na murawie, jakby już nie dawał nieco rady.
104' - Rosołek faulowany przez Arsenicia...
104' - Jednak arbiter nie sięga po kartkę dla gracza Rakowa.
105' - Josue w pole karne... Rosołek powalczył o piłkę. Jędrzejczyk w narożniku mając rywala u boku. Jednak nie udało się stworzyć zagrożenia.
105' - Sędzia dolicza 1 minutę.
105+2' - Koniec pierwszej połowy dogrywki. Za chwilę ostatnie 15 minut.

106' - Początek drugiej części dogrywki
106' - Zmiana Legia: Josue Patryk Sokołowski
106' - Zmiana Legia: Filip Mladenović Makana Baku
106' - Gramy! Na ostatni kwadrans pojawili się jeszcze Makana Baku i Patryk Sokołowski.
107' - Tobiasz w kierunku Wszołka, ale to Jean Carlos Silva wznowi grę z autu.
108' - Legia wychodzi spod opresji. Slisz przy piłce, ale był faulowany na własnej połowie.
110' - Kacper Tobiasz ustawił piłkę pieczołowicie... Wybicie w kierunku Wszołka. Sokołowski faulowany.
110' - Żółta kartka: Ioannis Papanikolaou (Raków)
112' - Wdowiak do Nowaka. Ten złożył się do strzału, ale został zablokowany.
112' - Cóż za przypadek... Piłka odbija się między zawodnikami, ale to Legia wychodzi obronną ręką.
113' - Baku próbował ruszyć z piłką, ale ledwo co, a już aut.
114' - O mamma mia! Co za KACPER TOBIASZ?! Ależ obronił ten strzał zza pola karnego.
114' - Żółta kartka: Kacper Tobiasz (Legia)
115' - Za spowalnianie gry Tobiasz został upomniany przez sędziego kartką
115' - Faulowany Sokołowski, ale sędzia nie sięga do kieszeni.
116' - Sokołowski przy piłce... Wybił na uwolnienie w kierunku Trelowskiego.
117' - Jeszcze 4-5 minut do końca i... No właśnie. Czy któraś ze stron jeszcze zdoła trafić do siatki czy czekają nas rzuty karne?
117' - "Gdybym jeszcze raz...!"
118' - Celhaka blisko Długosza, który padł w polu karnym Legii. Jednak nie ma mowy o jedenastce.
119' - Legioniści wybijają na połowę rywala. Arsenić głową do Trelowskiego.
120' - Jean Carlos Silva... Próbował uderzyć w kierunku bramki Tobiasza, ale nic z tego. Nieudane wykończenie akcji przez częstochowian.
120+1' - Sędzia dolicza jeszcze 1 minutę. Wytrzymaj to Legio!
120+1' - Jeszcze rajd Rakowa, a raczej próba. Klasyczna.
120+1' - Żółta kartka: Filip Mladenović (Legia)
120+1' - Będący na ławce rezerwowych Mladenowvić obejrzał kartkę
120+2' - Sokołowski jeszcze wślizgiem po nogach Arsenicia. Rzut wolny.
120+2' - Nowak... Tobiasz!
120+3' - "Gdybym jeszcze raz, miał urodzić się..."!
120+3' - Koniec drugiej części dogrywki. Zaczynamy rzuty karne!

Legioniści dotrwali do rzutów karnych. Raków nie potrafił znaleźć sposobu, żeby pokonać legionistów, a przecież grali przez 113 minut z przewagą jednego zawodnika.
Przed Legią konkurs jedenastek. Przypomnijmy, że już w Gdańsku stołeczny zespół potrzebował rzutów karnych, żeby awansować do kolejnej fazy rozgrywek.
Obie ekipy już po naradach. Za chwilę losowanie stron i będzie wiadomo, kto pierwszy będzie uderzać na bramkę.
Rzuty karne będą wykonywane na bramkę Rakowa. Kacper Trelowski już zmierza w kierunku bramki. Zatem to on będzie bronić jako pierwszy.
Bartosz Slisz bierze piłkę pod pachę, ustawia na 11. metrze i...
Wzmaga się doping dla Legii. Kibice Rakowa gwiżdżą.
1-0 Slisz!
Tudor będzie uderzać jako pierwszy ze strony Rakowa. Gwizdy na stadionie.
1-1 Tudor. Nie pomylił się.
2-1 Rosołek. Bezbłędnie!
2-2 Svarnas. Precyzyjnie.
3-2 Augustyniak. Zmylił bramkarza całkowicie!
3-3 Piasecki w prawo. Tobiasz w lewo.
4-3 Sokołowski. Tak jest!
4-4 Nowak. Idą łeb w łeb.
5-4 Wszołek. Wytrzymał to!
5-5 Jean Carlos Silva.
6-5 Nawrocki. Cóż za dokładność!
6-5 Wdowiak. Pomylił się!!!
TAAAAAAAAAAAAAK !!!!!!!!!!
BRAWO LEGIA !!!!!!!!!! PUCHAR JEST NAAAAAAAAAASZ !!!
KACPER TOBIASZ OBRONIŁ RZUT KARNY WYKONYWANY PRZEZ MATEUSZA WDOWIAKA!!!
PUCHAR JEST NAAAAASZ!!!
"Gdybym jeszcze raz, miał urodzić się!" niesie się po stadionie. Zaraz odbędzie się ceremonia wręczenia pucharu.
Zawodnikiem meczu został wybrany Kacper Tobiasz.
Oczywiście ekipa sztabu szkoleniowego Rakowa wystartowała do legionistów. Klasyka gatunku...
Kibice Rakowa opuszczają już stadion. Ich zawodnicy czekają przy linii. Trzeci finał, ale przegrany.
Czas na dekorację. Nagrody wręczy prezes Cezary Kulesza oraz przedstawiciele PZPN. Najpierw upominki dla ekipy sędziującej.
Marek Papszun oraz jego piłkarze odbierają pamiątkowe medale.
Czas na piłkarzy Legii, którzy odbierają medale, a zaraz wzniosą puchar. Ku górze. Nasz! 20. w historii.
Legioniści już na podium i.... TAK!!!
Legioniści skąpani w złotym konfetti cieszą się ze zdobytego pucharu. Zasłużenie. Tak, to była długa podróż do finału. To była ciężka przeprawa już w samym finale. Jednak fakt jest taki, że to nam przyszło cieszyć się z wygranej. PUCHAR JEST NASZ!!!
Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na więcej na stronę Legionisci.com. Materiały wideo, zdjęcia, wypowiedzi pomeczowe.
Koniec meczu!

Czerwona kartka: Filip Mladenović (Legia)
Czerwona kartka: Jean Carlos Silva (Raków)

Relacja z trybun

Warszawa kocha zwycięzców

Kiedy w 2018 roku graliśmy trzeci finał na stadionie Narodowym, wydawało nam się, że 2 maja będziemy gościli na kolejnych edycjach regularnie. Tymczasem musiało minąć pięć lat, zanim po raz czwarty Legia zagrała na Narodowym.


Fotoreportaż z meczu - 460 zdjęć Michała Wyszyńskiego / SKLW



Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że nasz udział w finale skończy się na zewnątrz stadionu - podobnie jak w przypadku lechitów w zeszłym roku, gdy nie im wpuszczono flag i oprawy. To zresztą zakomunikowaliśmy na niedawnym meczu przy Ł3 z Lechem, wywieszając doskonale widoczny transparent "Finał PP bez oprawy = finał bez kibiców Legii". Poskutkowało, bowiem szybko odpowiednie osoby załatwiły sprawę z odpowiednimi organami i nagle straż pożarna przestała szukać bzdurnych pretekstów nt. łatwopalności materiału, z którego robione są kibicowskie sektorówki. Jak zachowałby się Raków, w przypadku niewpuszczenia flag i oprawy? To chyba wiemy doskonale po zeszłorocznym finale. My zaś mamy swoje zasady.



Możemy zastanawiać się, czy kibicom Rakowa spowszedniały już finały na Narodowym na tyle, że nie są w stanie zapełnić trybuny za bramką na 10,5 tys. osób. Czy może to zwyczajnie obecna forma - trudno przekonać tak wielu pikników do poświęcenia "majówki". Faktem niezaprzeczalnym jest, że w przeciwieństwie do lat ubiegłych, tym razem Raków nie wykorzystał pełnej puli wejściówek i na trybunie za bramką stawił się w ok. 8 tysięcy osób. "Racovia" do stolicy przyjechała dwoma pociągami specjalnymi (drugi z nich nie był wypełniony), a także sporą liczbą autokarów i fur. Ci z nich, którzy postanowili pozwiedzać przy okazji Warszawę, zamiast udać się w eskorcie policji na przygotowane parkingi, potracili barwy w ilościach hurtowych. A mieli na ten mecz przygotowane okazjonalne szaliki, smyczki oraz koszulki "Droga po hattrick". Ekipa z Częstochowy wspierana była przez Lechię Gdańsk, Stomil Olsztyn i Chemika Kędzierzyn.



Nasza zbiórka zaplanowana była na godzinę 12:00, czyli na cztery godziny przed rozpoczęciem meczu. Wymarsz miał początkowo nastąpić o 12:30, ale ostatecznie nieznacznie się opóźnił i przed 13 ruszyliśmy z Łazienkowskiej przez most Łazienkowski w kierunku stadionu Narodowego. Można przyjąć, że w przemarszu wzięło udział około trzech tysięcy fanów. Pozostali docierali na miejsce nieco później. Od momentu przemarszu już do samego spotkania, wyłączony z ruchu kołowego był most Poniatowskiego. Oczywiście wszystkie drogi w pobliżu stadionu, mosty, jak i stacje kolejowe, były konkretnie obstawione przez policję.

Legioniści maszerowali w okazjonalnych koszulkach "Po puchar Legio marsz!", których wzór zaprezentowany został kilka dni wcześniej, wraz z okazjonalnym muralem, w odsłonięciu którego brali udział nasi zawodnicy.



Na bramkach właściwie wszystkich czekało długie oczekiwanie do wejścia. Im bliżej było rozpoczęcia meczu, tym dłużej przyszło nam czekać na przekroczenie bram. Tak samo jak przed pięciu laty - najpierw sprawdzano posiadanie biletu, później miało miejsce przeszukanie i dopiero na trzeciej "stacji" skanowanie wejściówki, uprawniające do wejścia na konkretny sektor. Przed meczem w mediach pojawiały się informacje nt. naszej oprawy, protestów z tym związanych i tego, że Raków "przykładnie" dał swoją prezentację do kontroli na zasadach PZPN. Każdy robi co uważa za stosowne - najważniejsze, że wszystkie nasze elementy oprawy ostatecznie znalazły się na stadionie.

Sektor za bramką został przez nas wypełniony po brzegi - wejściówki rozeszły się błyskawicznie. Doskonale widać było, że zdecydowana większość trybun neutralnych wypełniona była kibicami Legii, którzy podobnie jak "Żyleta", mieli na sobie białe koszulki i w trakcie meczu regularnie włączali się do dopingu. Wraz z nami obecne były liczne delegacje wszystkich zgód - Zagłębia Sosnowiec, Radomiaka Radom (400), Olimpii Elbląg i FC Den Haag (50). Tak jak na poprzednich finałach, na środku dolnej trybuny ustawiony był konkretny podest dla gniazdowego oraz bębniarzy. Nasze nagłośnienie nie było do końca tak dobre jak planowaliśmy, co na pewno nie pomagało w organizacji dopingu na tak dużej trybunie. Ważne więc role odgrywały osoby z megafonami rozstawione w miarę gęsto na poszczególnych sektorach. Oflagowanie wywiesiliśmy na trzech poziomach - dole i górze dolnej kondygnacji, a także na płocie kondygnacji górnej. Dla porównania Raków wywiesił raptem kilkanaście flag.



Spektakl rozpoczęliśmy od oprawy przygotowanej przez Nieznanych Sprawców. Na trybunie rozciągnięta została wielka malowana sektorówka przedstawiająca Syrenkę z tarczą z legijnym herbem, hasło "Warszawa kocha zwycięzców". Tło uzupełniły chorągiewki w barwach, a także kilkaset rac odpalonych do oprawy. W trakcie choreografii odśpiewaliśmy "Mistrzem Polski jest Legia", a następnie "Mazurka Dąbrowskiego".



Raków swoją oprawę pokazał chwilę później - dwa transparenty tworzące hasło "Twojej chwały wielki dzień", pomiędzy którymi rozwinięta została sektorówka przedstawiająca kibica trzymającego herb Rakowa, nad którym znajdował się stadion Narodowy. Tło uzupełniły folie aluminiowe w barwach, a na dole RKS odpalił kilkadziesiąt rac w jednej linii.

Raków przez całe spotkanie non stop nam ubliżał, choć dowiedzieliśmy się o tym już po meczu, bowiem na naszych sektorach śpiewy "Medalików" nie były słyszalne, a kiedy już cokolwiek dobiegało, nie dało się ich zrozumieć. Z naszej strony w pierwszej połowie obyło się bez jakichkolwiek uprzejmości pod adresem częstochowian. Jedynie w drugiej połowie i później już po meczu, niosło się "Jeb...ć Raków Częstochowa, hej, hej!".



Jeśli przed meczem w naszych szeregach była - w sumie nie wiedzieć czemu - wielka pewność siebie, że spokojnie wygramy na boisku z Rakowem, jak to miało miejsce parę tygodni wcześniej w meczu ligowym przy Ł3 (3-1), to już w drugiej minucie spotkania ta wiara została wystawiona na ciężką próbę. Pewnie mało kto na na trybunach dostrzegł całą sytuację z murawy, bowiem cały czas "obraz" był nieco zamglony z powodu odpalonej chwilę wcześniej pirotechniki, ale po analizie VAR, sędzie Lasyk, któremu na psychę dzień wcześniej próbował (jak widać skutecznie) wjechać Marek Papszun, ukarał obrońcę Legii czerwoną kartką. Oj, nie był to dobry znak. Szykowało się murowanie bramki przez ponad 85 minut.



Jeśli jednak ktoś pomyślał, że gra w osłabieniu będzie miała negatywny wpływ na nasz doping, to się grubo mylił. Koordynacja dopingu na tej trybunie nie należała do łatwych, a boki czasem później łapały to, co zostało zarzucone plus dochodziły problemy z synchronizacją góra/dół. Jednak przez cały mecz nadawaliśmy ton wydarzeniom na trybunach. W końcu mieliśmy sporą przewagę liczebną, bowiem na sektorach "neutralnych" kibiców Rakowa była garstka. Parokrotnie w trakcie spotkania przypominaliśmy hasło, które towarzyszy nam przez cały sezon i które powinno być na zawsze wyznacznikiem Legii Warszawa, a mianowicie walka do upadłego. "Legia walcząca, Legia walcząca do końca" - niosło się z tysięcy gardeł, i na pewno pomagało piłkarzom przetrwać trudniejsze chwile. Raków cisnął, przeważał, ale ambitni legioniści przetrzymywali kolejne ataki i szukali okazji do kontrataków. W naszym reprertuarze nie mogło zabraknąć pieśni śpiewanej już podczas wyjazdów do Zielonej Góry (ćwierćfinał), czy Kalisza (półfinał) - "O zwycięstwo walcz, ukochana ma, Puchar będzie nasz, Legio Warszawa".



W drugiej połowie Raków zaprezentował drugą choreografię - transparenty "Rowdy Boys", sektorówkę z buldogiem w wieńcu laurowym w barwach klubowych, a całość zwieńczyło ok. 30 rac. Ilość pirotechniki odpalonej przez RKS była nieporównywalnie mniejsza. Tym bardziej biorąc pod uwagę drugą z naszych finałowych prezentacji.



Najpierw na górnej kondygnacji rozciągnięta została sektorówka w barwach a'la "Boras", później zaś na dolnej kondygnacji trybuny za bramką rozciągnięta została Wielka Flaga - co pokazało różnicę wielkości trybuny, którą zajmowaliśmy względem Żylety, gdzie płótno przykrywa cały nasz młyn. Uzupełnieniem wielkiej sektorówki z napisem "LEGIA" było ponad 100 dużych flag na kijach (powiewały przez większość meczu) oraz niezliczone ilości pirotechniki - świec dymnych w barwach, ogni wrocławskich i rac.

Nasz doping do 70. minuty spotkania stał na naprawdę dobrym poziomie. Ale to co wydarzyło się właśnie w tym momencie, to było coś niesamowitego. Taki trans, takie zaangażowanie, istna petarda przy okazji naszej najbardziej "klasycznej" pieśni - "Legia, Legia Warszawa!", to było coś k...a nie do opisania! Ostatnim razem podobny poziom fanatyzmu miał miejsce w 2004 roku, przy okazji wyjazdowego meczu z Austrią Wiedeń (to właśnie wtedy 'narodził' się "Hit z Wiednia"). Przez 10-12 minut śpiewaliśmy tę samą pieśń, nakręcając się z każdą kolejną minutą. Później zaś, mniej więcej na 10 minut przed końcem, ruszyliśmy z hitem, którego w dniu finału nie śpiewaliśmy wcześniej ani razu - "Gdybym jeszcze raz, miał urodzić się...".



Piłkarze dowieźli bezbramkowy remis do końca regulaminowego czasu. My zaś w dogrywce śpiewaliśmy długo "Nie poddawaj się, ukochana ma...". A kiedy mijały kolejne minuty, coraz bardziej nabieraliśmy wiary w końcowy sukces. W końcu doliczony czas dobiegł końca i można było się szykować na rzuty karne. Najpierw losowanie bramki. Kiedy okazało się, że jedenastki będą egzekwowane na bramkę, za którą siedzi Raków, częstochowianie cieszyli się, jakby zdobyli trofeum. Taki ch...!



Najpierw przed karnymi skandowaliśmy nazwisko Kacpra Tobiasza, a następnie przy każdym z karnych dla Legii śpiewaliśmy "Puchar jest nasz lalalalalalala". Kiedy do piłki podchodziły grajki RKS-u, buczeliśmy i gwizdaliśmy ile tylko sił pozostało w płucach. Przez pierwszych pięć serii nikt się nie pomylił, ale w końcu w serii szóstej, Kacper Tobiasz wybronił jedenastkę i... co tu dużo mówić. To co działo się wtedy na naszej trybunie jest nie do opisania. Starzy, młodzi, wszyscy legioniści rzucili się sobie w ramiona - mogliśmy świętować zdobycie trofeum, które Legia wywalczyła po raz dwudziesty! Trofeum, do którego droga w tym sezonie była naprawdę długa i kręta - kto pamięta końcówkę i dogrywkę wyjazdowego meczu w Niecieczy, rzuty karne w Gdańsku, czy męczarnie w Kaliszu - doskonale wie, o czym mowa.



Nie trzeba było długo czekać by pod naszym sektorem zameldowała się cała drużyna wraz ze sztabem Legii. Pośpiewaliśmy chwilę z nimi, a następnie czekaliśmy na dekorację zwycięzców. Kiedy legioniści odebrali medale, przybyli z trofeum na naszą trybunę. Trzeba przyznać, że hasło "Cała Legia zawsze razem" zostało pięknie podkreślone, kiedy kilkanaście tysięcy gardeł skandowało nazwisko Yuriego Ribeiro - zawodnika, który na początku meczu ukarany został czerwoną kartką i możemy domyślać się, co czuł przez ponad dwie godziny. W trakcie samej dekoracji mocno wygwizdani przez nas zostali sędziowie oraz prezes PZPN. Oprócz gwizdów, z naszej trybuny niosło się oczywiście "PZPN, PZPN, j...ć, j...ć PZPN".

fot. Woytek / Legionisci.com

Trybuna, na której zasiadał Raków, bardzo szybko po meczu opustoszała. Częstochowianie nie czekali na dekorację swoich grajków, a oflagowanie zdjęli jeszcze przed rzutami karnymi. Szybko po meczu udali się do swoich specjali oraz autokarów i w minorowych nastrojach wracali do swojego smutnego miasta. W zupełnie innych nastrojach wracaliśmy ze stadionu my - zwycięzcy Pucharu Polski. Co ciekawe wiele osób dopiero w drodze do domu dowiedziała się o czerwonej kartce dla Ribeiro. Ale przecież dla fanatyków, to co dzieje się na murawie niekoniecznie jest najistotniejsze. Zapewne większość klubów z okazji zdobycia PP organizowałaby fetę, i inne hece. My pobalowaliśmy trochę na mieście, ale szybko trzeba było wracać do normalnego życia. Wszak już w niedzielę czeka nas daleki wyjazd do Szczecina, gdzie nie było nas dobrych kilka lat. Nawet więcej niż na Narodowym.

Nasze oflagowanie na meczu finałowym: Teddy Boys 95, Legia Warszawa, WFH, Barra Bravas, Warriors, Nieznani Sprawcy, UZL, Centralny Wojskowy Klub Sportowy, Żyleta jest zawsze z Wami, Wielkie Księstwo Warszawskie, Legia Warszawa, Radomscy Chuligani, czaszka 1916, (L)egia Fans, Legia To My, North Power Olimpia Elbląg, Tradycja Pokoleń, Legia - FC Den Haag, Radomiak ("To my Warchoły"), Zagłębie Sosnowiec, Legia Warszawa ("To historia, której nic nie dorówna"), Legijna Emigracja, Capital City.

Frekwencja: 44 701
Kibiców Rakowa: 8000
Kibiców Legii: ok. 35 000 (w tym 10 500 za bramką)

Autor: Bodziach

Statystyki
Legia Warszawa-Raków Częstochowa
2strzały22
0strzały celne4
5rzuty rożne4
16faule18
4spalone4
0słupki0
0poprzeczki0
5żółte kartki2
1czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.