Ekstraklasa
2. kolejka

7000
Łęczna
30.07.2005
20:00
Górnik Łęczna
Legia Warszawa
Górnik Łęczna
0-0
Legia Warszawa
1 Andrzej Bledzewski
14 Bartosz Jurkowski
2 Grzegorz Bronowicki
3 Artur Bożyk
25 Ronald Siklić 80'
19 Sławomir Nazaruk 70'
6 Grzegorz Wędzyński
11 Artur Andruszczak
23 Tomasz Sokołowski I 74'
9 Andrzej Kubica
4 Veljko Nikitović
1 Przemysław Tytoń
2 Jarosław Popiela
18 Kamil Oziemczuk
23 Cezary Kucharski
8 Rafał Kaczmarczyk 74'
17 Mariusz Pawelec 80'
18 Łukasz Madej 70'
Łukasz Fabiański 21
Tomasz Sokołowski II 6
Dickson Choto 4
Jakub Rzeźniczak 25
Tomasz Kiełbowicz 11
Łukasz Surma 4
Jacek Magiera 38
Aleksandar Vuković 5
69' Sebastian Szałachowski 9
Bartosz Karwan 13
47' Marcin Klatt 8
Jan Mucha 82
Daniel Lopes Cruz 6
47' Piotr Włodarczyk 33
69' Dawid Janczyk 15
Dariusz Zjawiński 22
Paweł Kaczorowski 22
Adam Gmitrzuk 30
Trener: Bogusław Kaczmarek
Asystent trenera: Marek Kostrzewa
Kierownik drużyny: Waldemar Kwiatkowski
Lekarz: Eugeniusz Maksymiuk
Masażyści: Maciej Kołodziejczyk
Trener: Jacek Zieliński
Asystent trenera: Lucjan Brychczy
Kierownik drużyny: Ireneusz Zawadzki
Lekarz: Stanisław Machowski
Masażyści: Jerzy Somow, Zbigniew Sęktas
Sędziowie
Główny: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn)
Asystent: Krzysztof Myrmus
Asystent: Tomasz Wojno
Techniczny: Artur Wiśniewski
Relacja

Szczęśliwy remis

Po kiepskim spotkaniu w Gdyni w pierwszej kolejce, piłkarzy Legii czekał wyjazd do Łęcznej. Podopieczni Bogusława Kaczmarka podbudowani remisem 1-1 z Wisłą Kraków, otwarcie mówili, że się legionistów nie boją i powalczą o wygraną. Dodatkowo szczególnie umotywowanych było pięciu piłkarzy Górnika, którzy w poprzednich sezonach występowali w drużynie z Łazienkowskiej. Z kolei ekipa Jacka Zielińskiego chciała zmazać plamę po kiepskim spotkaniu z Arką i zdobyć pierwsze 3 punkty w tym sezonie.
Kilka minut po 20:00 sędzia Zdzisław Bakaluk dał znak do rozpoczęcia zawodów. Od samego początku przeważali gospodarze. Nie tylko umiejętnie rozbijali akcje legionistów, które były bardzo niedokładne, ale również sami starali się zagrozić bramce Łukasza Fabiańskiego. Pierwszy bardzo groźny atak łęcznianie przeprowadzili w 11. minucie. 35-letni Tomasz Sokołowski zagrał do Andrzeja Kubicy, który odegrał do Artura Andruszczaka. Zawodnik Górnika płaskim strzałem w długi róg próbował zaskoczyć młodego bramkarza legionistów, ale ten pokazał, że godnie zastępuje Artura Boruca broniąc groźne uderzenie. Goście starali się skonstruować równie składną akcję, ale ich zagrania były bardzo niedokładne. Ofensywni gracze Legii co chwila nie dochodzili do podań swoich kolegów przez co tracili piłkę na rzecz rywala. Natomiast drużyna „Bobo” Kaczmarka nadal grała swoje – skutecznie w defensywie, momentami niebezpiecznie dla nas w ataku. Nie inaczej było gdy na zegarze mijała 27. minuta spotkania. Wówczas Tomasz Sokołowski wywalczył korner dla swej ekipy. Dośrodkowanie w pole karne i Kubica strzelił tuż obok słupka bramki Fabiańskiego. Chwilę później ponownie zostały sprawdzone umiejętności młodego legionisty. Atak Górnika i „Fabian” obronił na raty, szczęśliwie chroniąc swój zespół od utraty gola. Im bliżej było do końca pierwszej połowy, tym akcje gospodarzy były coraz groźniejsze. Zespół z Łęcznej raz po raz napierał na bramkę legionistów, ale na posterunku był Fabiański. Natomiast Legia cały czas nie potrafiła przedrzeć się przez defensywę gospodarzy i stworzyć zagrożenia w okolicach pola karnego rywali. W związku z tym oba zespoły do szatni schodziły przy bezbramkowym remisie.
Na drugą połowę goście wyszli z jedną zmianą w składzie. W miejsce Marcina Klatta pojawił się Piotr Włodarczyk. To odmieniło grę Legii. Po zmianie stron goście przystąpili od razu do ataku. Co chwila zespół Jacka Zielińskiego stwarzał zagrożenie pod bramką Bledzewskiego, ale umiejętnie spisywała się obrona gospodarzy. Niestety kibice nie mogli się doczekać zwieńczenia owych akcji upragnioną bramką. Gdy upływała 60. minuta meczu wszystko powoli zaczęło wracać do normy. Głupie straty piłki przez legionistów, od czasu do czasu niezłe ataki Górnika i sprawdzanie kolejny raz umiejętności Fabiańskiego. W 70. minucie trenerzy postanowili dokonać zmian w swych szeregach. U gospodarzy na placu gry pojawił się Łukasz Madej kosztem Sławomira Nazaruka, a w Legii Sebastiana Szałachowskiego zmienił 17-letni Dawid Janczyk. Od tego momentu goście ponownie zaczęli napierać w kierunku bramki Bledzewskiego, ale ich strzały dawały co najwyżej kolejny rzut rożny. Gdy do końca spotkania pozostawał kwadrans gry, drugiej zmiany dokonał Bogusław Kaczmarek. Żegnany brawami Tomasz Sokołowski I opuścił boisko na rzecz Rafała Kaczmarczyk. Po chwili pojawił się również Mariusz Pawelec za Ronalda Siklicia. Wówczas do końca meczu pozostawało 10 minut, a wynik 0-0 jak był tak był. Taki rezultat z pewnością nie satysfakcjonował legionistów, którzy starali się zdobyć zwycięską bramkę. Jednak bliżej tego wyczynu był w 89. minucie Artur Andruszczak. Otrzymał on podanie od Kaczmarczyka i strzelił na bramkę Fabiańskiego, który miał ogromne szczęście, gdyż piłka trafiła… w słupek! Choć sędzia doliczył jeszcze 120 sekund do regulaminowego czasu gry, to żadna z drużyn nie zdołała strzelić tej jednej, jedynej bramki i spotkanie zakończyło się remisem 0-0.
Zatem Legia notuje drugi raz z rzędu bezbramkowy podział punktów. W Gdyni zespół Jacka Zielińskiego uratowała poprzeczka. W Łęcznej od porażki uchronił legionistów słupek. Ciekawe co uratuje legionistów w Bełchatowie, gdzie za tydzień zmierzą się w 3. kolejce z tamtejszym GKS-em.


Autor: Fumen

Minuta po minucie

Witamy ze stadionu w Łęcznej. Już za 45 minut rozpocznie się spotkanie 2. kolejki między miejscowym Górnikiem a Legią Warszawa.
Za około 20 minut rozpocznie się pierwsza połowa dzisiejszego spotkania. Przed meczem trener Jacek Zieliński zapewnia, że Legia zagra dużo lepiej niż w inauguracyjnym meczu z Arką Gdynia.
Piłkarze wychodzą na boisko. Legia w czerwono-czarnych strojach, Górnik w biało-zielonych. Na stadionie komplet widzów, w tym ponad 300 kibiców gości.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Piłkarze Górnika rozpoczynają pierwszą połowę meczu
3' - Legia szybko przejmuje piłkę i wychodzi z kontratakiem. Choto do Karwana a ten długie podanie do Klatta. Strzał obroniony przez bramkarza
4' - Walka w środku pola... długie niedokładne podanie do Karwana
4' - Na trybunach głośne skandowanie w kierunku policji i ochrony, aby wszyscy kibice Legii zostali wpuszczeni na mecz
5' - Surma do Vukovicia lecz bardzo niedokładnie
5' - Bardzo groźny rajd napastnika z Łęcznej powstrzymany przez obronę Legii
6' - Długie podanie Choto do Szałachowskiego lecz ten traci piłkę
7' - Szybkie przejęcie piłki przez Legię, która wymienia podania na środku boiska
8' - Przejęcie piłki przez gospodarzy, atak prawą stroną boiska skutecznie powstrzymany przez Choto
9' - Przy piłce dalej Łęczna dośrodkowanie w pole karne pewnie przechwycone przez Fabiańskiego
9' - Wymiana podań pomiędzy legionistami na naszej połowie
10' - Surma podaje do Sokołowskiego, lecz ten nieudanie dośrodkowuje
11' - Kontra Górnika lewą strona i piękna obrona Fabiańskiego
12' - Goście wychodzą z atakiem, lecz szybko są powstrzymywani na środku boiska
13' - Atak Górnika Tomek Sokołowski I faulowany przez Surmę
14' - 30 metrów do bramki Fabiańskiego... strzał odbija się od obrońców i wychodzi na aut
14' - Klatt faulowany na środku boiska...
16' - Legia rozgrywa atak pozycyjny - długie podanie do Karwana, jednak bardzo niedokładne i piłka opuszcza boisko
18' - Widać delikatną przewagę legionistów, jednak akcje wyprowadzane przez nich są ospałe i bez pomysłu
19' - Atak Łęcznej Kubica podaje do Sokołowskiego I ten zgrywa przed pole karne gdzie piłkę przejmują legioniści
20' - Długie niespodziewane podanie do Kubicy, Fabiański wychodzi z bramki i wybija w ostatniej chwili piłkę na aut
21' - Na trybunach głośny bezustanny doping kibiców ze stolicy
22' - Długa piłka do Kubicy przechwycona przez Choto
23' - Kontra Legii długie podanie do Karwana ten dobiega do linii końcowej, dośrodkowanie do Klatta lecz ten dotyka piłkę ręką i rzut wolny dla Górnika
24' - Atak Legii środkiem boiska, Surma do Sokołowskiego II i dośrodkowanie znowu niecelne
25' - Chwila nerwowej gry z obu stron wiele niecelnych podań i nerwowych interwencji
27' - Atak Górnika Sokołowski I powstrzymany przez Choto lecz piłka laduje na rzucie rożnym
27' - Bardzo ładne dośrodkowanie, uderza Kubica jednak piłka przelatuje obok słupka
29' - Legioniści wychodzą lewą stroną jednak kolejne niedokładne podanie i piłka poza boiskiem
31' - Z trybun słychać głośne "Mistrzem Polski... "
31' - Bardzo groźny atak gości, Szałachowski do Klatta lecz ten nie doszedł do piłki
32' - Mecz toczy się w bardzo wolnym tempie co spowodowane jest prawdopodobnie wysoką temperaturą powietrza
34' - Choto podaje do Vuko ten do Kiełbowicza szybkie podanie do Klatta... powstrzymane przed polem karnym
35' - Atak Górnika, który wymienia podania na środku boiska długie podanie przechwycone przez Choto
36' - Piękna akcja Legii niestety powstrzymana przed polem karnym
38' - Atak Górnika... Fabiański wychodzi z bramki wybija rękami piłkę przed siebie pod nogi napastnika gości... strzał na bramkę na szczęście obok bramki
39' - Kolejny bardzo groźny atak Górnika, legioniści coraz częściej popełniają błedy dopuszczając do strzałów na bramkę Fabiańskiego
40' - Piękne wyjście Rzeźniczaka podanie do Klatta lecz ten ponowie zagrywa piłkę ręką
42' - Bardzo groźny atak Górnika dośrodkowanie w pole karne Legii piłka odbija się od nogi Rzeźniczaka, którą z największym trudem broni Fabiański, ale jej nie łapie piłka trafia do napastnika z Łęcznej i kolejna piękna obrona Fabiańskiego, który godnie zastępuje Artura Boruca
43' - Legia w coraz większych opałach nie potrafi stworzyć sobie sytuacji i popełnia bardzo dużo błędów
43' - Górnik zdecydowanie przeważa i jest coraz bliższy strzelenia gola...
44' - Ładna akcja Legii.. teraz strzał z 30 metrów, ale Kiełbowicz obok bramki
45' - Legioniści próbują uspokoić grę wymieniają podania jednak tracą piłke
46' - Na szczęście zawodnicy Górnika też się mylą i przy piłce znowu Legia
47' - Legia rusza z kontrą Sokołowski II pędzi lewą stroną strzał z 30 metrów bardzo niecelny
47' - Koniec pierwszej połowy

Po pierwszej połowie 0-0. Niestety stroną przeważająca jest zespół gospodarzy. Legia nie ma pomysłu na grę, gra ospale i bardzo słabo. Nie stworzyliśmy praktycznie ani jednej dogodniej sytuacji do strzału. Skuteczność Legii wynosi 0%!!! Jak na razie zapewnienia Zielińskiego nie sprawdzają się. W grze trzeba zmienić wszystko, bo tylko najmłodszy zawodnik w Legii Łukasz Fabiański robi to co do niego należy.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Zmiana Legia: Marcin Klatt - Piotr Włodarczyk
47' - Legioniści rozpoczęli drugą połowę
48' - Dośrodkowanie Vuko do Włodara, ale niecelne
48' - Legioniści dalej w natarciu, lecz znowu obrońcy Górnika poradzili sobie z ich akcją
50' - Piękna akcja Włodarczyka, który przedarł się środkiem boiska... piękny strzał trafia w bramkarza i piłka wylatuje na rzut rożny
50' - Rzut rożny niecelny, ale Legia dalej przy piłce
51' - Atak prawym skrzydłem powstrzymany przez gospodarzy
51' - Atak Górnika powstrzymany przez Choto
52' - Legia zaczyna od bramki, wymiana podań między obrońcami
53' - Długie podanie do Kiełbowicza przecięte przez zawodnika z Łęcznej. Piłka wylatuje na aucie
53' - Legioniści zaczęli tą połowę bardzo agresywnie
54' - Kolejna piękna akcja Legii w ostatniej chwili obrońca Górnika wybija piłkę z pod nóg Karwana
56' - Atak Łęcznej, Sokołowski I dośrodkowuje, strzał napastnika Górnika bardzo lekki, Fabiański łapie piłkę bez problemu
57' - Rzut wolny dla Legii 40 metrów od bramki Górnika
58' - Dośrodkowanie Kiełbowicza wybite na aut
58' - Legia dalej atakuje... Karwan w pole karne, w ostatniej chwili obrońcy wybijają piłkę
59' - Kontra Łęcznej lecz podanie bardzo niedokładne Choto przejmuje piłkę
60' - Atak Górnika powstrzymany przez naszych obrońców, lecz Vukowić faulował 30 metrów od bramki
61' - Wędzyński strzela lecz bardzo niecelnie
62' - Długie podanie Szałachowskiego do Sokołowskiego II... strzał niecelny
63' - Gra toczy się na środku boiska żadna z drużyn nie może wyjść z atakiem
64' - Kiełbowicz do Vuko ten dalej do Karwana lecz ten ostatni traci piłkę...
64' - Górnik traci piłkę... Surma do Szałachowskiego, ale kolejna głupia strata Legii
66' - Atak Łęcznej prawą stroną Bronowicki strzela z 30 metrów piłka odbija się od Vukovicia i wylatuje na róg...
67' - Dośrodkowanie wybija obrońca Legii przed pole karne lecz tam pięknie wszedł Tomek Sokołowski I bardzo ładne uderzenie obok bramki
67' - Legia nadal przy piłce Vuko faulowany 30 metrów od bramki
68' - Vuković dośrodkowuje jednak obrońcy są na posterunku
69' - Vuković piękna kiwka w polu karnym strzał piłka odbija się od obrońcy i wylatuje na róg
69' - Zmiana Legia: Sebastian Szałachowski - Dawid Janczyk
70' - Zmiana Górnik Ł.: Sławomir Nazaruk - Łukasz Madej
70' - Rzut rożny dośrodkowanie wybite przez zawodników Górnika... przy piłce nadal Legia
71' - Górnik atakuje prawa stroną dośrodkowanie do Sokołowskiego I a ten powstrzymany przez Choto
72' - Chaotyczna gra z obu stron
73' - Legia uspokoiła grę podanie do Janczyka który strzela...
73' - ...piłka odbija się od obrońców
73' - Piłka trafia pod nogi Włodara ten strzela i piłka znowu odbija się od obrońców i wylatuje za boisko
74' - Rzut rożny piąstkuje bramkarz Łęcznej
74' - Zmiana Górnik Ł.: Tomasz Sokołowski I - Rafał Kaczmarczyk
74' - Atak Górnika Kubica strzela, lecz pewnie piłkę łapie Fabiański
76' - Z trybun rozlega sie głośny okrzyk kibiców Legii "Dzięki za wszystko hej Tomek dzięki za wszystko...." piękne podziękowanie kibiców dla Tomka Sokołowskeigo I wieloletniego piłkarza warszawskiej Legii
76' - Legia wychodzi prawym skrzydłem...
77' - Cofnięcie piłki wymiana podań między obrońcami Legii. Magiera do Surmy lecz tracą piłkę
78' - Przerwa w grze - na boisku leży jeden z zawodników Górnika
79' - Gra wznowiona legioniści przy piłce długie podanie do Włodara lecz ten uprzedzony przez obrońców
79' - Legia dalej przy piłce strzał z 40 metrów prosto w ręce bramkarza
80' - Zmiana Górnik Ł.: Ronald Siklić - Mariusz Pawelec
80' - Dobra akcja Górnika na szczęscie obrońcy z Warszawy byli na posterunku
81' - Rzeźniczak długie podanie do Sokołowskiego II lecz niedokładne
81' - Od bramki Łęczna. Długie podanie przechwycone przez Legię
82' - Ładna wymiana podań między Janczykiem i Włodarem
83' - Legioniści zaczynają z autu. Ładna wymiana pdań lecz tracimy piłkę
84' - Kontra Łęcznej, Madej dośrodkowuje a głową wybija na róg Choto
85' - Włodarczyk ładne podanie do Janczyka lecz ten na spalonym
86' - Atak Sokołowskiego II powstrzymany i z akcją wychodzą Górnicy
86' - Bardzo niecelnie i piłka trafia do Fabiańskiego
88' - Legioniści poraz kolejny wymieniają kilkanaście podań między sobą długie podanie w pole karne lecz bardzo niedokładne
89' - Kaczmarczyk do Andruszczaka, który uderza bardzo ładnie piłka rafia w słupek!!! Fabiański nie miał nic do powiedzenia na szczęście piłka nie wpadła do bramki
90' - Łęczna dalej atakuje, lecz Legia umiejętnie odpiera atak i przejmuje piłkę
91' - Mecz przerwany na boisku wylądowała raca
91' - Rzut sędziowski wygrany przez Legię
92' - Na boisku znowu ląduje petarda
92' - O 2 minuty sędzia przedłuża drugą połowę
92' - Surma do Włodara...
92' - Sokołowski do Vuko...
93' - Podanie do Karwana ten wchodzi w pole karne i traci piłkę
93' - Ostatnie akcje. Rzut rożny dla Łęcznej
94' - Legioniści wybijają piłkę przed pole karne, dośrodkowanie strzał z główki i przepiękna obrona Fabiańskiego!!!
95' - Kolejny rzut rożny wybity przez obrońców Legii
95' - Koniec meczu!





W drugiej połowie Legia zaprezentowała się dużo lepiej, wejście Włodarczyka ożywiło nasz zespół. Trzeba przyznać, że Górnik Łęczna był zespołem lepszym. Legia nadal gra słabo a przynajmniej nie tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Jedynym zawodnikiem, który zasługuje na pochwałę jest młody Łukasz Fabiański - jego fantastyczna interwencja uratowała Legię przed porażką. Wszyscy zgodnie przyznają, że godnie zastępuje swojego starszego kolegę Artka Boruca. Legia nadal nie błyszczy i jest to niestety kolejny remis dla naszego zespołu.

Relacja z trybun

Tropikalna Łęczna

W ostatnią sobotę lipca kibice Legii mieli okazję podziwiać swoich ulubieńców na stadionie GKS Łęczna. Pogoda dopisała na tyle, że można było śmiało mówić o warunkach niemalże tropikalnych. 28 stopni ciepła podczas meczu oraz wilgotność na poziomie 50% jest dla nas czymś niecodziennym. Łęcznianie przystępowali do spotkania w niezłych humorach po remisie z pretendentem do tytułu mistrza Polski - Wisłą Kraków. Legioniści z kolei również w minionej kolejce uzbierali 1 punkt, ale z mniej utytułowanym przeciwnikiem, na dodatek beniaminkiem tego sezonu – Arką Gdynia.
Większość udających się na mecz opuszczała Warszawę zalaną słońcem, aby po kilku chwilach jazdy schować się w cieniu ciemnych, burzowych chmur. Pozwoliły one już na dobre do końca dnia odetchnąć od skwaru. Na miejscu zameldowało się kilka autokarów, spora gromada samochodów osobowych oraz kilka busów. Mecz budził spore zainteresowanie gospodarzy, którzy wypełnili stadion do ostatniego miejsca. Drużynę Legii do gry zagrzewała początkowo niewielka grupka ponad 250 kibiców, aby w przerwie (po pokonaniu problemów z ochroną, policją i dzięki uprzejmości władz klubu GKSu) rozrosnąć się do około 500 fanów.

Przed rozpoczęciem meczu nastąpiło skromne podziękowanie ze strony przedstawicieli Stowarzyszenia Kibiców Legii dla Tomasza Sokołowskiego I za wieloletnią grę w barwach Wojskowych. Było to tym bardziej sympatyczne, że włodarze klubu z Łazienkowskiej zapomnieli o tak oczywistej sprawie. Przypomnijmy, że Tomek (jako kolejny ex-legionista) w tym sezonie stanowi trzon zespołu z Lubelszczyzny.
Początek pierwszej połowy minął na dzieleniu uwagi pomiędzy wydarzenia z płyty boiska oraz te spod bramy wejściowej na sektor gości. Podżegająca do walki ochrona oraz przepychanki z Policją zaowocowały w pierwszej części meczu skromną oprawą w postaci kilku flag oraz co chwilę budzącym się z letargu dopingiem. To właśnie w tym czasie padły skandy ze strony trybuny łęczyńskich ultras, aby „wpuszono kibiców” stojących pod bramą. Bardzo miłym akcentem ze strony gospodarzy było bezpłatne wydawanie w plastikowych kubeczkach wody, która pozwalała choć trochę złagodzić trudy gorąca oraz zmęczenia podróżą.
Pierwsza połowa niestety nie zachwycała grą. Ta w wykonaniu obu zespołów była strasznie ospała i nie obfitowała w pomysły na skuteczne skontruowanie akcji i objęcie prowadzenia. Dobrą grą popisał się nasz młody bramkarz – Łukasz Fabiański. Gdyby nie jego zimna krew i przytomność w trudnych chwilach, to zespół z Łazienkowskiej mógłby schodzić do szatni z bardziej niekorzystnym wynikiem. W przeciwnej drużynie na wyróżnienie na pewno zasługuje Tomek Sokołowski I, który starał się atakować bramkę Łukasza bez sentymentów. Analizując postawę legionistów na boisku trudno zauważyć podstawy obietnic trenera Zielińskiego, że Legia zagra dużo lepiej i ambitniej niż z Arką.
W drugiej połowie pod przywództwem S. doping kibiców drużyny stołecznej stał się już dużo głośniejszy i na pewno dużo bardziej słyszalny przez sympatyków drużyny przeciwnej, jak i samych piłkarzy. Pirotechnika, herb Legii, flagi, baloniki oraz szarfy – to atrakcje, które wzbudziły respekt i podziw wśród miejscowej publiczności. Mogliśmy to oglądać dzięki zaangażowaniu grup kibiców z Mokotowa oraz EastFront '03, przy wsparciu warszawskich ultras. Doping stał na poziomie porównywalnym z prezentowanym przez miejscowych, a momentami wręcz „miażdzący” drużynę przeciwną. Na pewno wspaniałym uczuciem jest słyszeć głośne skandowanie zagrzewające legionistów do gry, a w chwilach na złapanie oddechu jedynie słabą odpowiedź gospodarzy. Taka atmosfera wpływa bardzo budująco na drużynę, której się kibicuje i powoduje choćby małe, ale jednak zjeżenie się kilku włosów u przeciwników.
Pewną świeżość na boisku spowodowało wejście Piotra Włodarczyka, ale niestety nadal warszawska ekipa miała problem ze stworzeniem sobie stuprocentowych sytuacji. Górnik Łęczna skutecznie stawił czoła Legii Warszawa, a momentami silnie nad nią dominował. W Legii widać jeszcze brak pomysłu na konstrukcję akcji ofensywnych. Przyczyny możemy upatrywać się w procesie zgrywania się drużyny, w której w okienku transferowym doszło do sporej rotacji zawodników. Fizycznie też nie przeważaliśmy - sukcesu w postaci zabiegania przeciwnika nie osiągnęliśmy. Na wyróżnienie bezwarunkowo zasługuje Łukasz Fabiański, który jak na razie godnie zastępuje Artura Boruca i który niejeden raz wybawił warszawian z niemałych opałów. Oby słowa Jacka Zielińskiego zapowiadające dobrą w kolejnych spotkaniach grę ziściły się jak najszybciej, bo z obecną formą o tytuł mistrza Polski będzie ciężko walczyć. W niezbyt radosnej atmosferze wszyscy udali się w drogę powrotną, podczas której też czekało nas kilka "atrakcji". Wyłapywanie samochodów na stołecznych numerach oraz "imprezy" z udziałem Policji na stacjach benzynowych stały się już pewnego rodzaju tradycją. O ile o te pierwsze można mieć pretensje do Policji, o tyle te drugie zawdzięczają sobie już tylko sami kibice. Tym sposobem po 1 w nocy pierwsi fani meldowali swą obecność w ukochanym mieście – Warszawie, aby zbierać siły na kolejny wyjazd, który czeka nas już w najbliższy piątek.

PS. W drodze do Łęcznej jeden z busów z kibicami Legii złapał gumę. Podczas naprawy kibic "Sory" został potrącony przez poloneza. Następnie został zabrany do szpitala do Puław. Jest nieprzytomny, stan ciężki, ale stabilny. Lekarze szczerze mówią, że nie
wiadomo jak bedzie. Życzymy mu jak najszybszego powrotu do zdrowia!

Autor: GeoS

Komentarze (0)

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.