REKLAMA
REKLAMA

Powiedzieli pod szatniami

Fumen, źródło: własne - Wiadomość archiwalna

Łukasz Surma (Legia): Kolejny raz nie umiemy utrzymać prowadzenia. Później zrobił się remis, po chwili 2-1 i już nie istnieliśmy na boisku. Aczkolwiek sądzę, że po strzelonej przez nas bramce mogliśmy się lepiej zachować i przynajmniej utrzymać ten rezultat do przerwy. Owszem Szachtar kontrolował przebieg gry, bo byliśmy od nich za daleko, nie mogliśmy zdążyć, ale nie sądzę, żeby mieli miażdżącą przewagę w dzisiejszym spotkaniu.
Bali się rewanżu i widać było, że są spanikowani tą straconą bramką. Niestety po chwili nas skontrowali i to dodało im skrzydeł. Szkoda, bo byli naprawdę do ogrania. Teraz musimy pójść do domu i odpocząć, bo w sobotę czeka nas mecz z Górnikiem, a w lidze też nie idzie nam najlepiej.

Dawid Janczyk (Legia): Sądzę, że gdybyśmy dowieźli 1-0 do przerwy, to byłyby szanse na korzystny rezultat, który dałby nam awans. A tak... w drugiej odsłonie gra wyglądała tak jak wyglądała. Nam jeszcze udało się strzelić bramkę i przegraliśmy tylko 2-3. Nad tą ofensywną taktyką pracowaliśmy ostatnio, a z racji tego, że jesteśmy zawodnikami na I-ligowym poziomie po prostu musimy umieć grać różnego rodzaju wariantami.

Brandao (Szachtar): Zagraliśmy dobre spotkanie i teraz możemy cieszyć się z awansu do Ligi Mistrzów. Owszem, sam nie zdobyłem gola, ale w Szachtarze jest wielu dobrych zawodników, którzy potrafią to robić. Jeżeli chodzi o oba spotkania to dla mnie nie ma rozróżnienia na lepsze i gorsze. W obu potyczkach ograliśmy Legię i nieważne są rozmiary – czy 1-0 czy też 3-2. Liczy się awans. Natomiast o drużynie z Warszawy muszę powiedzieć to, że ma naprawdę bardzo dobrych kibiców.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.