Radość legionistów! - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Powiedzieli o meczu z Cracovią

Qbas, Wiśnia, Fumen, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Michał Kucharczyk: Jesteśmy zadowoleni. Udało nam się przełamać naszą ekstraklasową niemoc. To dobry początek naszej współpracy z nowym trenerem. U Czerczesowa treningi faktycznie są inne, więcej się na nich biega, ale wiadomo że nie tylko na tym polega piłka nożna i szkoleniowiec doskonale o tym wie. Przez większość czasu na treningach mamy jednak zajęcia z piłkami. Teraz mamy inne założenia taktycznie niż miało to miejsca u poprzedniego trenera.

Dzisiaj wszystko dobrze funkcjonowało. Tomek Jodłowiec został wyżej przesunięty i jak widać, to się opłaciło. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zaliczył trzy asysty. To bardzo dobry zawodnik, który jeszcze może się rozwinąć i na pewno stanowi trzon naszej drużyny. Nie mi jest oceniać mój występ. Od tego jest sztab szkoleniowy.

Dominik Furman: Nie pozwoliliśmy Cracovii na zbyt wiele. W pierwszej połowie podeszliśmy bardzo wysoko, co przyniosło nam pierwszą bramkę. Właśnie tak chcieliśmy zagrać w tym meczu. Wszystkie zdobyte przez nas gole były podobne. Niko jest w takim gazie, że wystarczy mu podać piłkę i on już robi swoje. Wiemy jednak, że nie ustrzegliśmy się błędów. Gdyby Rakelss trochę inaczej się zachował, to mogłoby być różnie. Nie mieliśmy obaw, że nie damy rady pod względem fizycznym. Niektórzy wmawiają nam, że nie chcemy ciężko trenować, a wcale tak nie jest. Jeden trener lubi lżejsze, a inny cięższe treningi. Nie wyobrażam sobie sytuacji, abym mógł dyskutować ze szkoleniowcem na temat intensywności zajęć. Tempo meczu było dzisiaj mocne. Moje bieganie było nieco inne - więcej było sprintów. W środku pola prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Mieliśmy założenie, że to my mamy dominować i to dzisiaj pokazaliśmy. To dopiero pierwszy mecz, zobaczymy jak będzie potem. Do końca sezonu jeszcze daleko, więc za wcześnie jeszcze na wyciąganie wniosków. Trzeba wreszcie nauczyć się grać co trzy dni, bo tego wymaga dzisiejszy futbol. Ten tydzień będzie dla nas mega trudny. Brugge i Lech to naprawdę klasowe zespoły.

Igor Lewczuk: Poczuliśmy różnicę w podejściu. Mieliśmy chodzić agresywnie za napastnikiem również gdy jest nieco dalej od bramki. Wiadomo, że w przypadku błędów mogą być większe konsekwencje, ale mi to pasuje. Owszem, dzisiaj straciliśmy bramkę, więc to jest minus. Chcieliśmy grać na pograniczu faulu i to się opłaciło. Trener nas uczulał, aby zdominować środek pola. Nie chcę porównywać treningów obecnych z tymi, które mieliśmy za trenera Berga. Pod koniec wydawało się, że Cracovia nas przycisnęła. Nie było jednak sytuacji, że straciliśmy siły i nie mogliśmy więcej biegać. Zajęcia z Czerczesowem są super. Każdy jest zadowolony i życzy sobie, aby było ich więcej. Miejmy nadzieję, że w czwartek zaprezentujemy się jeszcze lepiej.

Mateusz Cetnarski (Cracovia): Ten mecz był trochę zwariowany. Nie przyjechaliśmy tu się bronić i siedzieć w okopach. Chcieliśmy zagrać otwartą, swoją piłkę. Nie było naszym zamiarem podporządkować się Legii. Mieliśmy swoją sytuację już w 3. minucie, ale jej nie wykorzystaliśmy. Po naszym błędzie straciliśmy bramkę i Legia zaczęła się rozkręcać. Jeśli takich okazji się nie wykorzystuje, to nie ma co liczyć na zwycięstwo. Wiemy jak klasowym zespołem jest Legia i jakiego formatu graczem jest Nikolić. Wykorzystał nasze błędy bezlitośnie. Musimy to wziąć na klatę. Zrobimy odprawę pomeczową i rozłożymy te sytuacje na czynniki pierwsze.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.