Biblioteka legionisty: Legia mistrzów

Fumen, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

100-lecie Legii Warszawa to idealna okazja, żeby poznać lub przypomnieć sobie historię naszego klubu. Piotr Jagielski skupił się jedynie na fragmencie bogatej przeszłości zespołu z Łazienkowskiej opisując czas, kiedy to Legia występowała w elitarnej Lidze Mistrzów. Na szczęście nie jest to bynajmniej opis samych spotkań oraz przytoczenie suchych statystyk.

"Piotr Jagielski (ur. 1986 w Warszawie), dziennikarz muzyczny..." tak zaczyna się krótka notka na temat autora. Od razu zrodziły się we mnie obawy, co gość dwa lata młodszy ode mnie, na dodatek zajmujący się na co dzień muzyką, może pamiętać z czasów Ligi Mistrzów? Jak w ogóle może odnosić się do okresu, który choć zostawił we mnie i mych rówieśnikach pewien ślad, to sporo wspomnień i faktów spowiła już gęsta mgła. A jednak... Z tym większym zaciekawieniem sięgnąłem po pozycję autora.

Jagielski przyjął ciekawą formę rozpoczynając i kończąc książkę rewanżowym meczem Legii z Panathinaikosem Ateny. Najpierw otrzymujemy zapiski z pierwszej połowy ćwierćfinałowej potyczki Ligi Mistrzów, żeby po zakończeniu 45 minuty przenieść się w czasie. Autor wykorzystuje piętnastominutową przerwę na opis tego, co poprzedzało ów pojedynek. Opis odnosi się nie tylko do samego klubu z Łazienkowskiej czy rodzimego futbolu. 30-latek stara się spojrzeć nieco szerzej. Patrzy przez pryzmat Warszawy ulegającym przemianom pierwszej połowy lat 90. Odnajdujemy tu obraz nie tylko Jarmarku Europa, ale również bazarowych szczęk pod Pałacem Kultury i Nauki. Można jedynie się przyczepić, że krajobraz naszego kraju, naszego miasta i naszego klubu jest wałkowany przez dobrych naście stron. Temat jest holowany niczym futbolówka przez flegmatycznego piłkarza. Jagielski szuka coraz to bardziej wyszukanych metafor, sili się aby oddać klimat tamtej Warszawy. Oczywiście sam pomysł ukazania szerszego kontekstu jest sam w sobie zdecydowanie na plus, ale już wykonanie.. Cóż, można było zamknąć na kilku stronach, zamiast poświęcać temu oddzielny rozdział.

Po pierwszych dwóch rozdziałach "akcja" zaczyna nabierać tempa. Do gry wchodzą bohaterowie dawnych lat - Leszek Pisz, Marek Jóźwiak, Maciej Szczęsny, Marcin Jałocha, Paweł Janas, Jacek Bednarz, Cezary Kucharski, Tomasz Wieszczycki oraz Jerzy Podbrożny. Każdemu z nich poświęconych jest kilka stron. Czytelnik ma okazję poznać ich przeszłość, nie tylko za sprawą mniej lub bardziej znanych faktów. Jagielski oddaje głos samym zainteresowanym (poza Piszem). W efekcie każdy z nich z własnej perspektywy dzieli się swymi przeżyciami, historiami, a także relacjami w szatni, które miały miejsce. Całość wpisuje się w narrację autora, który sukcesywnie prowadzi przez słynny "Garaż" oraz sezony poprzedzające awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Samo clou stanowią mecze w Champions League. Spotkanie po spotkaniu. Bramka po bramce. Od Warszawy przez Moskwę, Blackburn i Trondheim. Oczywiście nie brakuje wspominek zawodników przy jednoczesnych retrospekcjach autora, który przytacza szczegóły tamtych dni, jakby się wydarzyły wczoraj. Warto zaznaczyć, iż widać, że książka była pisana relatywnie niedawno. Przykład? Stanisław Czerczesow, który na kartach książki przedstawiony jest nie tylko jako bramkarz Spartaka Moskwa, ale również... obecny trener Legii. Co osobiście odbieram jak najbardziej na plus.
Po euforii spowodowanej wyjściem z grupy, przychodzi czas na drugą odsłonę spotkania w Atenach. Tym samym klamra, którą zastosował Piotr Jagielski, domyka się, spina całą historię w jedną całość. Historię, która przyniosła kibicom stołecznego klubu wiele chluby oraz radości.
Książkę kończą nie tylko suche fakty - mecz po meczu, składy, minuty, bramki, ale również rozdział "Gdzie oni są?", co stanowi ciekawą lekturę losów bohaterów z połowy lat 90. Jednocześnie pozwala czytelnikowi na mniej lub bardziej optymistyczną refleksję.

"Legia mistrzów" może nie porywa czytelnika od pierwszych stron. Tu anegdota nie goni anegdoty, a żarty nie sypią się z każdej kartki. Owszem, można żałować, że autor dotarł tylko do części oczywistych postaci tamtego okresu. Brakuje relacji kibicowskich, wypowiedzi innych osób, które były związane z klubem, czy to umową o pracę czy to całym sercem i zaangażowaniem. Nie ma nikogo, kto z boku pokusiłby się o komentarz czy ocenę. Czy to dobrze? Osobiście czułem pewien niedosyt. Niedosyt, bo sama książka na swój sposób oddaje ducha czasów i daje możliwość w każdej chwili odbyć podróż do Legii i Warszawy z lat 90.

Tytuł: Legia mistrzów
Autor: Piotr Jagielski
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 272

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.

fot. Książka
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.