fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Media o meczu z Termaliką

Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Legia Warszawa po raz kolejny w tym sezonie zawiodła na całej linii. Tym razem mistrzowie Polski przegrali w Niecieczy z Termaliką, oblewając tym samym ostatni sprawdzian przed pierwszym spotkaniem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Parasol ochronny nad Besnikiem Hasim się skończył, a obiecanej poprawy wyników jak nie było tak nie ma. Zapraszamy do przeczytania medialnych relacji po tym pojedynku.

Sportowe Fakty: Nieciecza koszmarem Legii! Mistrz Polski znów poległ z Bruk-Bet Termaliką!

Legia nie rezygnowała, walczyła do samego końca i w doliczonym czasie cudownym strzałem z rzutu wolnego bramkę zdobył jeszcze Nikolić. Trudno ją było jednak nazwać golem kontaktowym, to było raczej zmniejszenie rozmiarów porażki, bo na cokolwiek więcej mistrzowi Polski zabrakło już czasu.

Marnie zaprezentowali się podopieczni Besnika Hasiego na kilka dni przed pierwszym występem w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ich ataki były całkowicie bezproduktywne i gospodarzom do sięgnięcia po pełną pulę wystarczyła tylko dobra organizacja w defensywie. Trzeba jednak przyznać, że pod tym względem Bruk-Bet Termalica spisała się wyśmienicie.

Onet.pl: Legia Warszawa znów przegrała w Niecieczy

Po zesłaniu do zespołu rezerw po feralnym meczu z Arką do pierwszego składu wrócił Jakub Rzeźniczak. Stoper warszawian miał dostać przerwę na odpoczynek, trening i przemyślenie różnych spraw. Ten czas był chyba za krótki, bo w 19. minucie kapitan stołecznego zespołu zagrał piłkę w polu karnym ręką. Sędzia Bartosz Frankowski wskazał bez wahania na 11. metr. Stały fragment wykorzystał Vlastymir Jovanović, chociaż Arkadiusz Malarz miał już futbolówkę na rękawicy.

Sport.pl: Legia wciąż zawodzi. Mistrzowie Polski przegrali z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza

Kiedy na dwie minuty przed końcem doliczonego czasu gry gola na 1:2 strzelił Namenja Nikolić radości w szeregach warszawiaków nie było. Chociaż reprezentant Węgier pokonał Krzysztofa Pilarza pięknym uderzeniem z rzutu wolnego, to zdobytej bramki nie celebrował. Legioniści zabrali tylko piłkę i szybko chcieli wznowić grę. Czasu na doprowadzenie do remisu jednak już nie mieli. Mistrzowie Polski w Niecieczy przegrali po raz trzeci w tym sezonie ekstraklasy. Tym razem 1:2.

Spotkanie z Bruk-Betem Termalicą było dla Legii generalnym sprawdzianem przed środowym spotkaniem z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów. Test ten piłkarze Hasiego boleśnie jednak oblali. I to mimo faktu, że albański szkoleniowiec w Niecieczy wystawił bardzo mocny skład. W podstawowej jedenastce znaleźli się m.in. Miroslav Radović, Nemanja Nikolić, Guilherme czy sprowadzony z Pogoni Szczecin Jakub Czerwiński.

Przegląd Sportowy: Mistrz oblał próbę generalną. Legia znów przegrała w Niecieczy!

Druga połowa upłynęła już pod znakiem mozolnego bicia Legii w pomarańczowy mur. Defensywa Bruk-Betu była doskonale zorganizowana. Momentami linię obrony tworzyło aż siedmiu zawodników. Pojedyncze błędy pozostawały bez znaczenia, bo świetnie funkcjonowała asekuracja. Bardzo dobre zawody rozgrywał Artiom Putiwcew. Legii brakowało kreatywności, by wymanewrować zasieki rywali. Jakby mistrz miał mało problemów, w końcówce Bruk-Betowi udał się jeden z nielicznych kontrataków. Wojciech Kędziora łatwo ograł Jakuba Czerwińskiego, który sfaulował rezerwowego napastnika niecieczan. Rzut karny wykorzystał sam poszkodowany. Legię było stać tylko na honorowego gola w doliczonym czasie gry, którego zdobył z rzutu wolnego Nemanja Nikolić. Bruk-Bet Termalica Nieciecza już w trzecim kolejnym meczu, pod wodzą trzeciego trenera, pozostaje dla Legii przeszkodą nie do przejścia. A przeciwko Borussii Dortmund raczej łatwiej nie będzie.

Piłka Nożna: Tak w Lidze Mistrzów grać nie można

Jedynym, na co stać było graczy Hasiego, była bramka honorowa z doliczonego czasu gry. Wynik ustalił Nikolić. W środę warszawian czeka mecz z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów. Co prawda podopieczni Thomasa Tuchela też się dziś w lidze nie popisali (przegrana 0:1 z RB Lipsk), ale mimo wszystko polskie rozgrywki trudno porównywać z niemieckimi. Co zobaczymy przy Łazienkowskiej?

Weszło: Bruk-Bet Mountain

Dawno, dawno temu, gdy chcieliśmy pochwalić przeciwników Legii za dobry mecz, pisaliśmy: zagrali bez kompleksów. Dziś, choć lada moment warszawski klub wystąpi w Lidze Mistrzów i organizacyjnie odjedzie reszcie ligi, kompleksów wobec drużyny Besnika Hasiego nie musi mieć żadna z pozostałych piętnastu ekip Ekstraklasy. To, patrząc na postawę i styl gry Legii, byłoby najzwyczajniej w świecie głupie. Napiszemy więc po prostu, że w meczu dwóch drużyn o zbliżonej w tym momencie klasie, lepsza okazała się Bruk-Bet Termalica.









REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.