fot. Nieznani Sprawcy

Zapraszamy na Ł3!

Cel: Pełna Żyleta. Jutro rusza sprzedaż biletów!

Bodziach

Do meczu Legia - Cracovia zostało coraz mniej czasu. Celem, jaki nam przyświeca jest wypełnienie Żylety do ostatniego miejsca i jak najszybsza sprzedaż wszystkich biletów na trybunę najbardziej zagorzałych fanatyków Legii. Sprzedaż biletów na to spotkanie rozpocznie się we wtorek o godzinie 13:00.

Do zapełnienia Żylety, liczącej 8184 miejsca, gorąco zachęcają Nieznani Sprawcy. Ultrasi zapewniają, że 17 lutego przy Łazienkowskiej będzie się działo. Poniżej apel NS-ów:

Drodzy Kibice!

Postawiliśmy sobie za cel by wypełnić Żyletę do ostatniego miejsca na meczu z Cracovią. Jak się pewnie domyślacie liczba ze zdjęcia to pojemność naszej trybuny. Dużo?

Biorąc pod uwagę, fakt, że w samej Warszawie mieszka prawie 2000000 ludzi, a mniej więcej 400 000 osób ma wyrobione karty kibica, wydawałoby się, że cel nie jest specjalnie ambitny. Jednak co z przykrością da się zauważyć, biorąc pod uwagę kilkanaście ostatnich meczów, Żyleta bywa pełna bardzo rzadko, a bilety schodzą opornie i powoli.
Sprzedaż biletów rusza już jutro.

W sekrecie możemy Wam zdradzić, że absolutnie nie warto tym razem czekać z zakupem tiketu do ostatniej chwili, co więcej warto jutro koło 13 uważnie śledzić internety.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

+dodaj komentarz
Gogin - 07.02.2019 / 20:28, *.plus.pl

Faktycznie doping należy zmodyfikować do sytuacji co śię aktualnie dzieje na boisku, rzut rożny a nasi śpiewają- nie poddawaj się......., strzał nad poprzeczką a nasi - chałupy- śp.Zb. Wodeckiego coś się kupy nie trzyma,

odpowiedz
News⚽️Legia - 06.02.2019 / 01:23, *.188.162


Niech powrócą najlepsze lata " ŻYLETY " - 4 godziny temu, *.206.103
Ważne , aby porozmawiać i nie tylko w gronie tzw. "kumatych" bo oni nieraz i najbardziej się panoszą po trybunie zakrapiając % i gwiazdorząc tylko sami za wiele w doping wiele nie wnoszą a celebrują ino własną osobę . Przywrócić normalność na Żylecie i wyciągnąć wnioski z tego co nie jest tak na żylecie , bo danie bo pysku tym co nie śpiewali przez moment nie jest żadnym rozwiązaniem - Niech wrócą najlepsze Lata Żylety
odpowiedz

odpowiedz
Niech powrócą najlepsze lata " ŻYLETY " - 05.02.2019 / 21:08, *.206.103

Ważne , aby porozmawiać i nie tylko w gronie tzw. "kumatych" bo oni nieraz i najbardziej się panoszą po trybunie zakrapiając % i gwiazdorząc tylko sami za wiele w doping wiele nie wnoszą a celebrują ino własną osobę . Przywrócić normalność na Żylecie i wyciągnąć wnioski z tego co nie jest tak na żylecie , bo danie bo pysku tym co nie śpiewali przez moment nie jest żadnym rozwiązaniem - Niech wrócą najlepsze Lata Żylety

odpowiedz
RobL - 05.02.2019 / 19:30, *.chello.pl

My nigdy nie byliśmy potęgą kibicowska!!.na przełomie lat 80/90 było totalne dno( byłem na Wiśle 80 osób. byłem na Zabrzu 160 osób. przypominam mecz 1/2 PZP z Man.Utd na stadionie 11000!!!.Nawet na sławnym rewanżu z panatinajkisem 8000!!Meczem który był przełomem to Valencia 2000 wtedy dopiero poszliśmy do przodu. ad rem musimy się cieszyć z tego co jest i walczyć o lepszą przyszłość

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.02.2019 / 09:22, *.play-internet.pl

@RobL: Zgadzam sìę z Tobą w zupełności.Trzeba jeszcze dodać,że latach 90-tych frekwencja w CAŁEJ KOLEJCE LIGOWEJ wynosiła.....ok 20.000 kibiców,czyli tyle ile dzisiaj na Legię potrafi przyjść.Na wyjazdach też przecież "szału nie było".Jeździliśmy w miare stałą ekipą w ok 300 osób,poza Łodzią i Płockiem,gdzie było nas po ok 1.000 osób a na Ł.K.S w 2.000 pojechaliśmy.Ale np na Hutnik Kraków w....60 byliśmy.Pomijam frekwencję na meczach P.P,bo tam to dopiero w kilkanaście osób jeździliśmy.I to po dziurach typu Brzozów,czy innych Krosnach,gdzie wyjazd i powrót stamtąd to 2 dni w drodze.Reasumując.To nie w liczbach jest zaklęta jakość dopingu,tylko w charakterze ludzi,którzy w nim biorą udzial.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.02.2019 / 17:15, *.play-internet.pl

@RobL: Aczkolwiek nie mogę się z Tobą zgodzić z tezą,że "nigdy nie byliśmy potęgą kibicowską".Otóż właśnie byliśmy i to taką,że w całej Polsce nas się bali,No chyba,że miałeś na myśli "potęgę frekwencyjną"to może i racja,ale weź pod uwagę,że w tamtych czasach każdy klub marzył,żeby na ich mecze przychodziło po 6.000 kibiców.Więc poniekąd masz rację,ale nie uwzględniłeś czasów i realiów ówcześnie panujących.A może tematykę z lat80-90-tych znasz z opowieści starszych kolegów?.Cóż,takie są plusy(i minusy) internetu,że mozesz być "kim chcesz".

odpowiedz
Kowa(L)sky - 05.02.2019 / 13:27, *.chello.pl

Wszyscy na mecz!!

odpowiedz
Roma - 05.02.2019 / 10:09, *.plus.pl

Ale się tu wszyscy postarzeli i tylko wspominają : kiedyś to było! Było i już nie wróci. Było fajnie, bo po prostu byliście młodsi. A takie porównania do dawnych czasów to trochę bez sensu. Frekwencja w latach 80 - 90 porównywalna może być tylko z najgorszymi wynikami obecnie. Rekordy to padały jak jeszcze były drewniane ławki i nikt nie liczył ile biletów sprzedano, bo można było dać parę złotych na bramce i wejść bez biletu ( albo przez płot ). Ktoś wspomina powroty autobusowe - tak, ale autobus był jeden na godzinę i wszyscy chcieli się zmieścić.

odpowiedz
Kamil - 05.02.2019 / 09:52, *.191.60

Już widzę te kolejki pod Torwar za biletami... tylko się nie pchać proszę:)

odpowiedz
Rafał N. - 05.02.2019 / 03:11, *.t-mobile.pl

Szczerze wątpię, że uda się wypełnić Żyletę. Wiadomo - zimno, drogo, tylko Cracovia, a nie Wisła Kraków, a tym bardziej Lech Poznań, słaba gra Legii i coś tam jeszcze... Ci, którzy chodzą na wszystkie mecze i tak będą, a więc... do zobaczenia za niecałe dwa tygodnie! :-)

odpowiedz
(L) - 05.02.2019 / 13:21, *.tpnet.pl

@Rafał N.: uda sie

odpowiedz
Lotek - 04.02.2019 / 22:48, *.plus.pl

Pamiętam koniec lat 90 jak z kumplami przychodziło się na Żyletę około 4 godziny przed meczem. Jeszcze kasy nie były otwarte a ludzie stali już w kolejkach. Pod "york'iem" na starym G prawie wszyscy się znali a człowiek pierwsze pół godziny to piątki przybijał i gadał o życiu.. W czasie meczu nie trzeba było nikomu przypominać czy ma śpiewać czy nie bo każdy darł ryja (najlepsze były akcje podczas deszczu i gradobić). Osobiście po 15 latach na Żyletę zmieniłem sektor (rodzina, dzieci, wygoda) niemniej jednak zwróćcie uwagę na chłoptasiów w rurach i różowych koszulkach . Szanuje NS i resztę robotnych ludzi ale zróbcie porządek z tymi fraglesami. Połowa ludzi nie śpiewa, przychodzi na Żyletę bo to najtańsze bilety. Kiedyś najtańsze były na łuk - kto nie chciał się wydzieram to szedł na łuk i spokojnie sobie siedział. Niestety każdy to chodziło na starą Żyletę przyzna, że po za ultrasowską sceną reszta jest gorsza od tego co było. Niestety czasy się zmieniły... Pozdrawiam starą gwardię!

odpowiedz
daniel - 05.02.2019 / 05:12, *.chello.pl

@Lotek:
Dokladnie bylo tak jak mówisz. A pamietam jeszcze, ze jak sie na mecz jechało to caly autobus juz byl wesoły. Stare ikarusy 162 z pętli na tgk. Tam sie zbieraliśmy zeby razem jechać.

Co do tych fraglesow o których wspomniałeś to szczerze nie problem. Bo oni czasami słówka czasami nie. Z drugiej strony czasami sobie niektórzy przerwe robia bo ile można wałkować " Nie poddawaj sie". Po 20 minutach to i dla mnie nudne sie robi i po prostu juz sie potem nie spiewa tego tylko mamrocze.
Tak jak przedmowcy słusznie zauważyli to problem jest w tych rowniejszych. Bo to oni stoja i niby pilnuje zeby inni spiewali samemu nie robiąc nic...

odpowiedz
Seba - 05.02.2019 / 13:39, *.chello.pl

@Lotek:
Zgadzam się Z Tobą w 100 % .

odpowiedz
olo88 - 04.02.2019 / 22:23, *.com.pl

" Żyleta bywa pełna bardzo rzadko, a bilety schodzą opornie i powoli." I tak, niestety, pozostanie. Kiedyś ta trybuna żyła, każde wydarzenie na boisku to reakcja i nikt nikomu nie musiał pokazywać kiedy gwizdać a kiedy bluzgnąć. Każda niemalże sytuacja wiązała się z okazjonalną przyśpiewką wymyślaną na poczekaniu. Ludzie się śmiali i darli wniebogłosy. Był spontan, akcja-reakcja, wulkan!!! A teraz coby się nie działo to my paparapa, paparapa, paparapa................. i tak 90 minut. Ciężka sprawa.

odpowiedz
Wojtek - 07.02.2019 / 12:52, *.86.232

@olo88: Coś w tym jest. Poniekąd staliśmy się trochę przeszkoloną armią.
Nie chcę powielać tego co już napisane, ale faktycznie 90te już chyba nie wrócą. Chyba, że wyciągniemy wnioski..

odpowiedz
Kibic - 04.02.2019 / 22:01, *.206.115

Dokładnie , może warto przeanalizować dlaczego tak słabo jest z frekwencją ? I wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość . A dwa to przywrócić poziom " Żylety " Jak za najlepszych jej lat .

odpowiedz
Seba - 04.02.2019 / 21:27, *.play-internet.pl

Z tym 400 tyś to chyba kogoś poniosło napewno mniej niż więcej.......

odpowiedz
Cult⚽️Legia and Friends Forever! - 04.02.2019 / 21:24, *.215.66

8184!Gardeł!Musi!być!Super!Doping!Oprawa!Meksyk!Na!Trybunach!Karnawał!Tańce!

odpowiedz
.. - 04.02.2019 / 21:18, *.centertel.pl

Mam złą wiadomość, teraz już tak będzie, że najpierw zapełniają się trybuny inne niż żyleta.

odpowiedz
Fan Club - 05.02.2019 / 11:09, *.ciechanow24.pl

Dawać WSZYSCY na ten mecz !!!

odpowiedz
SEBO(L) - 04.02.2019 / 21:09, *.chello.pl

Ciężko zmotywować do przyjścia ludzi,którzy mają w perspektywie kilkunastominutowe śpiewy,niepasujące do wydarzeń na boisku.Kiedyś,gdy mieliśmy rzut rożny czy wolny,Kryta i Otwarta ruszały ze skandowaniem "Legia!Legia!".Teraz nierzadko zdarza się "Nie poddawaj sie"... Coraz częściej jest hałas dla hałasu,niż wspierający naszych doping. O deprymowaniu gości nie wspomnę nawet...

odpowiedz
jo - 04.02.2019 / 20:58, *.centertel.pl

Dobrze byłoby wrócić do tradycji pełnego stadionu - wiem poziom sportowy.... ale jak sobie przypomnę mecze z lat 80/90-tych gdzie nie my byliśmy dominantem a na godzinę przed meczem potrafił być komplet to wiem, że można.

odpowiedz
daniel - 04.02.2019 / 20:55, *.centertel.pl

"Żyleta bywa pełna bardzo rzadko, a bilety schodzą opornie i powoli.", moze warto sie zastanowic dlaczego tak jest?

Podpowiem, ze tutaj nie chodzi o ceny.

Wiekszym problemem sa te trybunowe pseudo szeryfy...

odpowiedz
Lukasz - 04.02.2019 / 20:26, *.plus.pl

Witam,nawet niewiecie jakie Macie szczescie ze Mozecie byc na kazdym meczu Legii,ja z rodzina bylem dwukrotnie na wakacjach w Warszawie i 3/4 pobytu spedzilem wokol Ł3 ,zaliczylem tez final PP.Milosc moja do (L) trwa juz 22 lata ,ktos powie i co ztego? Mieszkam na Slasku i kazdy czas spedzony na Ł3 jest niezapomniany poznalem juz osobiscie praktycznie cały sklad druzyny oprocz gwiazdora Rado nie znalazł czasu by dac autograf ,wielkie dzieki i pozdro dla Sagana zaczepilem go na treningu Clj i znalazl czas porozmawial przybil piatke dal autograf (szacunek mistrzu!)

odpowiedz
DawidL - 04.02.2019 / 23:36, *.play-internet.pl

@Lukasz: Dokladnie ile ja bym dał żeby być na każdym meczu.Ludzie którzy mieszkają w Warszawie albo okolicach nie potrafią tego docenić.Pozdrawiam wszystkich kibiców Legii którzy mieszkają daleko od stolicy .Czesto wyjazd na jeden mecz jest większy niż koszt karnetu .Sam mam ponad 300 km i niestety większość meczy oglądam w tv bo nie wyrobił bym z urlopem i hajsem pozdro (L)

odpowiedz
Nie wygląda to najlepiej - 04.02.2019 / 20:08, *.206.115

Kiedyś nie było problemów aby zapełnić cały stadion . Dziś zmartwieniem jest zapełnienie jednego sektoru w komplecie .

Kiedyś na Legii był pełem Fanatyzm a dziś … ?

odpowiedz
dabuel brd - 04.02.2019 / 21:40, *.chello.pl

@Nie wygląda to najlepiej :

A dzis gimbaza stoi w korytarzach i pali jednego fajka na trzech i mysla ze sa gangsterami. Do tego pseudo szeryfy ktore zamiast doingowac, spiewac, klaskac to patrza kto tego nie robi zeby sie przyjebac bo mysla ze zablysna. Nikt nie rozumie ze meczace jest spiewac 15 minut jedna piosenkę...

Dlatego dluuuugo nie bedzie pelnej zylety.

Ryba psuje sie od glowy.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.