Jakub Rzeźniczak - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Nasz wywiad

Rzeźniczak: Legia jest na pierwszym miejscu

Fumen i Maciek Frydrych, źródło: Legionisci.com

Jakub Rzeźniczak występuje w Qarabağu Agdam już drugi sezon. Jednak mimo pobytu w Azerbejdżanie, stale śledzi poczynania klubu z Łazienkowskiej, w którym spędził dwanaście sezonów. Korzystając z wizyty "Rzeźnika" w Warszawie na imprezie "PowerUp" zorganizowanej przez Pumę, której jest wieloletnim ambasadorem. Porozmawialiśmy o jego sytuacji w klubie, reprezentacji Polski, a także o Legii Warszawa. Zapraszamy do lektury!

Kuba, zacznijmy od Twojej sytuacji w klubie. Obecny sezon możesz uznać za całkiem niezły w Twoim wykonaniu, mimo że w ostatnich tygodniach częściej siadasz na ławkę.
Jakub Rzeźniczak: Mogę powiedzieć, że sytuacja się powtarza. W minionym sezonie było podobnie, że częściej grałem na jesieni niż na wiosnę. Po odpadnięciu z europejskich pucharów skupiamy się na krajowych rozgrywkach, a należy pamiętać, że w Azerbejdżanie obowiązuje zasada, że na boisku musi być pięciu rodzimych graczy oraz jeden młodzieżowiec. W związku z tym, dla obcokrajowców pozostaje tylko pięć miejsc. Do tego należy uwzględnić podejście trenera, który w ligowych rozgrywkach lubi postawić na ofensywnych graczy. Tym samym ja czy Donald Guerrier mamy nieco utrudnione zadanie w walce o jedno z trzech miejsc w bloku defensywnym. To wszystko wpływa na to, że często siadam na ławce. Przyznam, że byłem poniekąd na to przygotowany, bo rozmawiałem na ten temat ze szkoleniowcem, który stawiał na mnie głównie w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy. Zresztą już jestem w takim wieku, mam taki bagaż doświadczeń, że emocje odgrywają mniejszą rolę. Przyjmuję to na chłodno, bo na pewne rzeczy po prostu nie mam wpływu.

Wspomniałeś o europejskich pucharach. Trzeba przyznać, że było to dla Ciebie ciekawe przeżycie móc się zmierzyć z Arsenalem czy Sportingiem.
- Miałem to szczęście, że w ostatnich trzech latach trafiałem na atrakcyjnych rywali. Najpierw zaczęła się przygoda w Legii i pamiętne mecze z Borussią Dortmund czy Realem Madryt. Później było równie fenomenalnie móc występować przeciwko Chelsea, AS Roma czy Atletico Madryt. Z kolei obecny sezon to wspomniani "Kanonierzy" czy Sporting w Lidze Europy. To są drużyny z europejskiego topu - bez wątpienia będę miał co wspominać i opowiadać wnukom. Szczególnie, że awans do Champions League był dla mnie pewnym maksimum, które mogłem osiągnąć i na swój sposób spina moją przygodę z futbolem.

fot. Woytek / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com

Pobyt w Qarabağu Agdam to nie tylko sfera czysto piłkarska. Na początku często podkreślałeś, że cieszysz się życiem w Azerbejdżanie. Czy po dwóch latach zmieniła się Twoja perspektywa?
- Nadal mogę się wypowiadać tylko w samych superlatywach! Świadczą o tym częste zdjęcia z Baku, które zamieszczam w social mediach. Osoby, które mnie obserwują widzą namiastkę tego, jak mi się tam żyje. Na pewno jest cieplej, częściej świeci słońce niż w Polsce, a do tego mogę spotkać życzliwych ludzi. Oczywiście są różnice kulturowe, ale nie są one bardzo widoczne i uciążliwe. Owszem, islam jest dominującą religią, ale nie spotkałem się ze skrajnymi przypadkami jak w innych państwach. Ot, choćby kobiety, które praktycznie nie zasłaniają swoich twarzy.
Poza tym nie mogę narzekać. Przede wszystkim moje życie się uspokoiło. Mieszkając w Warszawie przez niemal połowę życia, poznałem bardzo dużo osób. W związku z tym często gdzieś jechałem, spotykałem się ze znajomymi. Natomiast po transferze przeżyliśmy z żoną mały szok, że mogliśmy spokojnie wstać, pójść na kawę, usiąść, porozmawiać, a nie jak w Polsce – w biegu, w pośpiechu. Mogłem się poczuć trochę jak na wakacjach. Trening, a później sporo czasu wolnego.

fot. Piotr Galas / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com

Z końcem czerwca kończy się umowa. Aż chciałoby się przedłużyć te wakacje na kolejny sezon, co?
- Jeśli miałbym decydować, to chciałbym. Natomiast zobaczymy jak to będzie. Polityka transferowa przy przedłużaniu kontraktów jest nieco inna niż w Polsce. Zdarza się, że rozmowy z piłkarzami toczą się w ostatnim tygodniu przed wygaśnięciem umowy, a bywało też tak, że obie strony dochodziły do porozumienia, gdy kontrakt już wygasł. Na razie czekam do końca sezonu i czas pokaże co dalej. Być może pojawi się na horyzoncie ciekawa oferta z innego, egzotycznego kierunku. Mógłbym spróbować.

Kierunek "Polska" nie jest egzotyczny, ale zakładając, że na stół dostałbyś propozycję z Legii, to...
- ...na razie nic nie wpłynęło. Zatem nie ma co "gdybać". Obecnie Legia ma dobrą kadrę, dobry zawodników. Oczywiście, że gdyby pojawiłyby się konkrety, to bym rozważył. Serce zawsze będzie biło dla klubu z Łazienkowskiej. Zostawiłem sporo zdrowia na boisku w koszulce z "eLką" na piersi, to też Legia jest na pierwszym miejscu. Jednak życie piłkarza jest takie, że grasz tam, gdzie cię chcą.

Co prawda jesteś najbardziej utytułowanym legionistą, ale byłaby okazja, aby trochę powiększyć swój dorobek.
- Na pewno. Choć jak spojrzę na miniony czas, to najbardziej żałuję, że nie odnosiliśmy sukcesów w Superpucharze. Kilkukrotnie graliśmy o to trofeum i regularnie przegrywaliśmy. Poza tym był taki czas, że przez kilka lat nie odbywał się mecz o ten puchar. Oczywiście zawsze się myśli, że coś można byłoby zrobić lepiej i w pewnych sytuacjach zachować się inaczej, ale miło wspominam czas spędzony w Warszawie. Jak oglądam mecze Legii, to czuję sentyment, ta radość i celebracje po sukcesach pojawiają się przed oczami. To zostanie na zawsze w pamięci.

Inna sprawa, że byłoby to trochę na przekór obecnej polityki Legii, która stara się stawiać na nieco młodszych zawodników niż 30+. Swoją drogą, jak z perspektywy Baku wygląda sytuacja w Warszawie?
- Mówi się, że jest dużo zawirowań Legii, że atmosfera jest różna. Jednak jak spojrzę na minione lata, to zawsze "coś" się działo i różnie się pisało. Niezależnie od tego czy się najpierw wygrało 4-5 spotkań z rzędu, to przy powinięciu nogi atmosfera się zagęszczała od razu. To się nie zmieniło od kilku sezonów. Śledzę to co się pisze w Internecie, czytam, że trener jest taki-owaki... Jednak o tym się pisze, bo to Legia jest najbardziej medialnym klubem w Polsce. Ludzie wolą czytać o szkoleniowcu stołecznego klubu, a nie Korony Kielce czy Miedzi Legnica, oczywiście nikogo nie obrażając. Trzeba spojrzeć na proporcję tych organizacji i ich znaczenie na mapie piłkarskiej Polski. Jednak nie ma co się przejmować, tylko robić swoje. Każdy trener ma swoje zasady, ale koniec końców wszystko weryfikuje boisko. Obecnie Legia wciąż jest w grze o mistrzostwo Polski i jeśli wygra, to poniekąd wyjdzie na to, że Ricardo Sa Pinto miał rację. W przeciwnym wypadku powinno się zastanowić nad ewentualnymi zmianami.

Na razie zmienia się kadra Legii. Twoich kolegów z boiska jest coraz mniej w drużynie. Utrzymujesz jeszcze z kimś kontakt?
- Zgadza się. Szybko to się zmienia. Najczęściej rozmawiam z Radkiem Cierzniakiem czy Konradem Paśniewskim (kierownik drużyny – przyp.red.). Jednak to też nie jest tak, że ich ciągle wypytuję o sytuację w zespole, bo to byłoby niezręczne z mojej i ich strony. Do tego wciąż utrzymuję kontakt z kibicami. Jak to mówią, co mam wiedzieć, to wiem.

Krajowe podwórko to jedno, ale na Legię patrzy się także przez pryzmat występów w europejskich pucharów.
- Owszem, ale, żeby tam się dostać najpierw trzeba coś osiągnąć w lidze. Droga do Ligi Europy wiedzie różnymi drogami, z czego ta przez eliminacje w Lidze Mistrzów jest nieco łatwiejsza. Jednak myślę, że jeśli Legia wygra rozgrywki Ekstraklasy, to musi powalczyć co najmniej Ligę Europy, bo elitarne rozgrywki wydają się poza zasięgiem. Tu musiałby sprzyjać los stołecznej ekipie.

W zespole masz Daniego Quintanę, Donalda Guerriera, a w ostatnim czasie dołączył także Simeon Sławczew. Na brak tematów nie możecie narzekać. Szczególnie, że Legia walczy z Lechią o mistrzostwo, a "Jaga" celuje w miejsce na pudle.
- Oczywiście śledzimy wyniki Ekstraklasy. Mam dobre relacje z Simeonem, który ciepło wypowiada się o Polsce, choć przez kilka miesięcy nie dostawał pensji, ale jak mówi, to dla niego mały minus. Miło wspomina Lechię, a także naszą ligę i atmosferę na trybunach. To będzie pamiętał zawsze. Są Dani z Donaldem, więc zahaczamy też o tematy związane z Jagiellonią czy Wisłą Kraków. Każdy z nich jest na bieżąco. Zresztą Quintana ma żonę z Polski, a Donald narzeczoną z naszego kraju. Poza tym na treningach da się słyszeć pewne polskie słowo. Szczególnie po nieudanych zagraniach.

fot. Woytek / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com

Występujesz w zagranicznym klubie, masz 32 lata... temat "Reprezentacja Polski" uważasz za zamknięty czy jeszcze tli się nadzieja na powołanie?
- Nie myślę o kadrze. Gram, robię swoje, ale uważam, że obecnie środek obrony jest dobrze obsadzony. Jest Kamil Glik, jest Jan Bednarek, a do tego wrócił Michał Pazdan. Umówmy się, ale liga turecka stoi wyżej od polskiej czy azerskiej. Rozmawiałem z moim kolegą Ibrahimem Šehiciem, z którym grałem w Qarabağu, a obecnie występuje w Turcji. Mówił, że Michał zbiera bardzo dobre recenzje i odkąd przyszedł zmienił oblicze Ankaragucu. W związku z tym myślę, że w obecnej sytuacji wspomniana trójka środkowych defensorów w kadrze wystarczy.

Twój licznik występów w pierwszej reprezentacji zatrzymał się na dziewięciu występach. Czujesz niedosyt?
- Na pewno jest żal, to naturalne. Jednak to też poniekąd zależy od czasu i miejsca, w którym się człowiek znalazł. Wcześniej byli trenerzy, którzy mieli inną koncepcję. Z kolei gdy występowałem na prawej obronie naturalnym wyborem był Łukasz Piszczek. Teraz też selekcjoner nie powinien narzekać na niedobór zawodników. Także nie ma co rozpamiętywać, tylko należy zaakceptować ten stan rzeczy. Owszem, można byłoby gdybać, analizować, ale lepiej rozpamiętywać pozytywne wydarzenia.

Mówisz o trenerach w kadrze, którzy mieli swój punkt widzenia. A jeśli skupisz się na Legii, to którego szkoleniowca wspominasz najlepiej?
- Moje TOP3 to Jacek Magiera, Jan Urban oraz Stanisław Czerczesow. Natomiast trenera Henninga Berga chcę wyróżnić za warsztat taktyczny. Był numerem 1. Z kolei, z trenerem Jackiem Magierą mieliśmy kontakt od wielu lat, bo nie tylko szlifował swój warsztat, ale mieliśmy okazję występować razem na murawie. Naszą relację uznałbym za świetną.

W Polsce toczy się rywalizacja Lechii z Legią. W Azerbejdżanie to Karabach jest za plecami Neftczi Baku. Do końca rozgrywek pozostaje jeszcze kilka tygodni. Gdybyś miał wytypować mistrzów w obu rozgrywkach to...
- ...to liczę na to, że legioniści sięgną po prymat w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o ligę azerską, to mamy lepszy skład personalnie od Neftczi. Owszem, grają lepiej w tym sezonie, mają ciekawych graczy, ale przed nami jeszcze kilka spotkań, a ligę zakończy nasz bezpośredni pojedynek. Myślę, że to będzie mecz decydujący o mistrzostwie. Ponadto wciąż liczymy się w krajowym pucharze. Szczególnie, że ekipa z Baku ma ten rozgrywki już z głowy. Nie ukrywam, że liczymy na dublet.

Czego Ci życzyć na najbliższe miesiące? Kończy Ci się kontrakt...
- Zdrowia! Zdecydowanie zdrowie jest dla piłkarza najważniejsze. Jak będzie zdrowie, to już reszta się ułoży.

Rozmawiali Paweł Krawczyński i Maciej Frydrych

REKLAMASklep Imperium
REKLAMA

Komentarze (44)

+dodaj komentarz
mms - 28.03.2019 / 22:08, *.tpnet.pl

Szacun za gre w (L), ale i tak widzewska krew..

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 14:59, *.centertel.pl

@FOREVER LEGIA: Nie no oczywiście nazywanie Rzeźnika legendą jest na wyrost ale reszta wpisu sie zgadza.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 27.03.2019 / 14:48, *.play-internet.pl

@obiektywny: No właśnie dlatego i J.Zieliński i L.Brychczy są ikonami Legii,a nie Igloopolu,czy Ruchu.A co do Deyny,to żeby nie "żelazna kurtyna",to pewnie by w Realu M.grał,tylko mu władza nie pozwoliła opuszczać kraju.Cóż-takie to czasy były.

odpowiedz
Obiektywny - 27.03.2019 / 13:58, *.lsas.aero

@FOREVER LEGIA:
Myśląc twoim tokiem to p. Lucjan wcześniej grał na śląsku, a Jacek Zieliński w Dębicy nie byli wychowankami Naszego Klubu tylko kończyli w Legii kariery... ale takich było więcej i co wszyscy co zakończyli kariery na Ł3 to legendy ???? Kiełbowicz, Sokołowscy Piekarski, Citko i wielu innych ... Przypominam że Kazimierz Deyna też odszedł z Legii do MC dla poprawy swojego bytu ... to może też nie może być w twoich oczach Naszą legendą ???

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 27.03.2019 / 13:42, *.play-internet.pl

@obiektywny:Nie zgadzam się z Tobą,bo to nie jakość gry jest głównym czynnikiem,który określa,czy dany piłkarz jest legendą,czy nią nie jest.To że grał 12 lat w Legii też o niczym nie świadczy.Legendą się zostaje za to,że swoje życie piłkarskie podporządkowuje się jednemu klubowi.Dlatego właśnie Jacek Zieliński,czy też przede wszystkim P.Lucjan Brychczy bezapelacyjnie zasługują na to miano.Reszta niestety może im sznurować korki.

odpowiedz
MLS - 27.03.2019 / 12:42, *.chello.pl

Brawo k... !

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 09:21, *.centertel.pl

@tomiacab: *polałem

odpowiedz
tekken (L) - 27.03.2019 / 09:21, *.230.92

Szacun Kuba.
Za mało był powoływany do reprezentacji. Ciekawe dlaczego.

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 09:20, *.centertel.pl

@obiektywny: juz Ci poałem ;)

odpowiedz
obiektywny - 27.03.2019 / 09:12, *.lsas.aero

Do wszystkich krytykujących Jakuba Rzeźniczaka ....
Jak tacy piłkarze, którzy deklarują miłość do Legii po odejściu z Ł3 nie są legendą to, kto powinien nią być ??? wojtuś kowalczyk, który zawdzięcza wszystko temu klubowi, a wypowiada się , że Legia będzie zgwałcona przez cweltik ???? Chłopak brał udział w akcjach charytatywnych, zachował się charakternie ws ze Staruchem.. zawsze wku... po porażkach... a że popełniał klopsy ... kto grał kiedyś wyczynowo w piłkę to będzie wiedział, że obcinkę obrońcy czy bramkarza się dłużej pamięta niż pudło napastnika...
Zobaczcie kiksy piłkarzy , którzy są legendami w swoich klubach np. Ramos w Realu, Puyol w Barcelonie, Hummels w Bayernie czy Ferdinand w MU...
Ile takich wielkich wpadek maił Kuba 5??? 7??? 10 ??? to na dwanaście lat wychodzi że nie całą jedną w sezonie...
Zna ktoś nieomylnego obrońcę, którego drużyna nie straciła bramki w sezonie????
Pozdrawiam

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 03:26, *.centertel.pl

@tomiacab: myślę ze własnie po zdobytym tytule i odstawieniu na bok, w tej sytuacji Rzeźnika zabolala reakcja trybun najbardziej.

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 03:22, *.centertel.pl

@tomiacab: Rzexnikowi siadła psycha bo czuł się juz Legionistą a kibice ocenili sytuacje nie po tym kim są zawodnicy ktorzy się spieli, tylko to, w jakich wystepują koszulkach. Rzeźniczak miał prawo czuć się wtydy bardziej Legionistą po dwóch latach wystepów w Legii, niż jakiś elton, który miał koszulkę z (L) na sobie moze czwarty raz.

odpowiedz
tomiacab - 27.03.2019 / 03:09, *.centertel.pl

@Pacho: to nie był zaden debiut w Legii. Rzeźnik po wykupieniu z widzewa (chyba rok 2004) miał dobry początek w Legii, ale poźniej przestało mu iść. Został więc wypozyczony do żydzewa i we wspomnianym meczu grał w ich barwach. To byl rok 2006 i czasy Wdowczyka po zdobyciu mistrzostwa. Wtedy Legia ściągnęła Eltona do napadu. Kosa poszła na boisku miedzy własnie Eltonem i Rzeźnikiem.

odpowiedz
Bródno - 26.03.2019 / 23:58, *.chello.pl

@m4: Ale kozak z ciebie, szkoda że tylko przed monitorem

odpowiedz
Rafał N. - 26.03.2019 / 23:43, *.t-mobile.pl

Kuba, ode mnie dla ciebie na zawsze mega szacun za cały twój pobyt w Legii, a także za to, że zawsze byłeś i jesteś normalnym człowiekiem i bardzo w porządku gościem. Powodzenia Kuba i wróć do nas jeszcze. Trzymaj się chłopie.

odpowiedz
maf20 - 26.03.2019 / 22:58, *.legionowodom.pl

Zmarnowany talent i tyle... Od czasu wspólnej gry z Jackiem Zielińskim na środku obrony nie rozwinął się zupełnie. Był diamencikiem, ale szlifowanie nie wyszło. Najbardziej utalentowany zawodnik grający w obronie, nadzieja nie tylko dla Legii, ale nawet reprezentacji. Lata mijały, a Kuba w miejscu. Żadnych poważnych kontuzji, niespecjalnie słychać było by "popłynął" lub hazardem zaraził. O co chodzi?! Nie nauczył się od Ziela, nie załapał niczego od Dicksona. Kuba why? Liczyłem na Ciebie!!!

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 26.03.2019 / 22:40, *.play-internet.pl

Słaby ten Rzeźniczak był.Oj ciężko być kibicem Legii,jak ma się takie "legendy",jak Arek Malarz,czy właśnie Rzeźniczak,że o Kuchym kingu nie wspomnę.Tak naprawdę ostatnim piłkarzem o którym można by powiedzieć,że był/jest ikoną Legii to Jacek Zieliński.Teraz to nawet nie wiadomo z czyim nazwiskiem koszulkę kupić.

odpowiedz
Szaman81 - 26.03.2019 / 21:16, *.174.107

@Bie(L)any: A jak można bić po twarzy?

odpowiedz
Kipkorir - 26.03.2019 / 20:57, *.chello.pl

Były chęci, były łzy, ale po jego błędach i babolach traciliśmy sporo bramek i punktów.

odpowiedz
mrsn - 26.03.2019 / 20:38, *.orange.pl

@Young: Może mnie poniosło ale szanuje Arka

odpowiedz
Pacho - 26.03.2019 / 19:53, *.2.50

@boro: nie wiem czy to nie był jego debiut w Legii. Pozdr.

odpowiedz
matus007 - 26.03.2019 / 19:36, *.play-internet.pl

Rzeźniczak masz u mnie dożywotni szacun za te lata,a bywało różnie

odpowiedz
Zburzony statystyk - 26.03.2019 / 19:34, *.chello.pl

Cios nie ekspert. Nawet mój kot wie, ze teraz na pierwszym miejscu jest Lechia, a Legia na drugim!

odpowiedz
Obiektywny(L) - 26.03.2019 / 19:08, *.vectranet.pl

@M4:
Masz jakiś kompleks
Idź do specjalisty ...
Zawsze kogoś krytykujesz z Legionistów
Chyba jesteś z konfindorskiej ???

odpowiedz
gazza - 26.03.2019 / 18:41, *.inetia.pl

Więcej chyba czasu spędzał u wizażystki niż na boisku...
Do dziś pamiętam te gole jakie padały po jego błędach...
Oby w naszym klubie nie było już nigdy tak słabych zawodników !

odpowiedz
tomiacab - 26.03.2019 / 18:14, *.129.103

@boro: To był mecz z widzewem a Rzeźnik był wtedy na wypożyczeniu i grał w tym meczu przeciwko Legii. Piszarpał sie z Eltonem. Tym od podwójnego gazu.

odpowiedz
Dario - 26.03.2019 / 17:21, *.chello.pl

@m4: ty jesteś zero

odpowiedz
M4 - 26.03.2019 / 17:03, *.51.162

@boro: jaka był pipka ;) chyba

odpowiedz
boro - 26.03.2019 / 16:51, *.inetia.pl

Nie pamiętam w jakim meczu, ale pamiętam jak Rzeźniczak dostał pierwszą czerwoną kartkę w Legii i schodził do szatni z płaczem. To pokazało jakim jest ambitnym zawodnikiem i od tego czasu zyskał moją ogromną sympatię. Pozdrawiam

odpowiedz
Young - 26.03.2019 / 16:01, *.play-internet.pl

@mrsn: Zgadzam się w 90 procentach z tym co napisałeś. Tylko Malarz to żadna ikona.

odpowiedz
Kabanos - 26.03.2019 / 15:59, *.91.50

Kolejna "Legenda"...ehhhh

odpowiedz
Znawca - 26.03.2019 / 15:49, *.centertel.pl

@NAS: skąd wiesz że ma jaja

odpowiedz
Obserwator - 26.03.2019 / 15:45, *.contaboserver.net

LEGIA zawsze na pierwszym miejscu

odpowiedz
mrsn - 26.03.2019 / 15:39, *.orange.pl

Gdyby wszyscy piłkarze byli tacy jak Rzeźnik to Legia co roku była by w LM. Pamiętam słynnego liścia którego wówczas powinni zarobić wszyscy łącznie z trenerem prócz niego. Rzeźnik wtedy jako jedyny zostawiał dusze płuca i serducho. Ale to pokazało również jego charakter że potrafi się postawić. Rzeźnik, Malarz, Boruc, Kuchy, Magiera, Vuko i Rado. Ikony naszego klubu.

odpowiedz
Bie(L)any - 26.03.2019 / 15:06, *.centertel.pl

@m4:
Z liscia to możesz lać swoich kolegów w gimnazjum naucz sie pisać w języku polskim tumanie....
Jak mozna obrażać własnych zawodników którzy deklarują że mają Legię w sercu....

odpowiedz
Gery - 26.03.2019 / 14:53, *.play-internet.pl

Rzeźnik to wa(L)czak z serduchem do gry.

odpowiedz
Arek - 26.03.2019 / 14:33, *.tpnet.pl

@m4: skoro Rzeźniczak to 0, to sam jesteś mniej niż 0. Nie dziękuj pajacu, dobranoc.

odpowiedz
L - 26.03.2019 / 14:25, *.co.uk

Rzeznik jest okay. LEGIA MISTRZ !!!

odpowiedz
Ronny - 26.03.2019 / 14:21, *.chello.pl

Paralityk....... słaby strasznie

odpowiedz
NAS - 26.03.2019 / 14:15, *.centertel.pl

Akurat Rzeźnik to taki piłkarz którego bardzo szanuje i było mi przykro jak odchodził. Facet ma jaja i odwagę by powiedzieć nie jak wszyscy mówią tak. No to zdrówka Rzeźnik

odpowiedz
juhas - 26.03.2019 / 14:12, *.tpnet.pl

Kuba to przynajmniej piłkarz który jest oddany Legii a nie jak niektórzy obecnie u nas grają bankomatowi

odpowiedz
Pedro52 - 26.03.2019 / 13:47, *.chello.pl

Liścia to powinni dostawać tacy niby kibice Legii żeby zastanowili się co bredzą

odpowiedz
L - 26.03.2019 / 13:43, *.axadirect.pl

@m4: Ale Rzeźnika to Ty szanuj , facet bardzo dużo zrobił dla naszej L

odpowiedz
m4 - 26.03.2019 / 13:35, *.51.162

na sama mysl o powrocie powinien liscia dostac na maske nastepne zero..ktoremu sie marzy dalej nic nie robic i zbierac hajsy

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.