Sandro Kulenović - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Pod lupą LL! - Sandro Kulenović

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Od wielu tygodni jednym z głównych tematów wokół klubu jest sytuacja Carlitosa oraz Sandro Kulenovicia. Ten pierwszy otrzymuje mało szans, natomiast ten drugi jest podstawowym napastnikiem Legii. W pierwszym meczu przeciwko Rangers FC zagrał Chorwat. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się jego występowi.

Od początku meczu Sandro starał się walczyć z defensorami Rangers i zabierać ich ze sobą bardziej do środka boiska. Zostawiał tym samym trochę więcej miejsca skrzydłowym Legii oraz Walerianowi Gwili. Kulenović starał się być pierwszym obrońcą w tym meczu, często angażując się w defensywne zadania zespołu. Cofał się do linii środkowej, naciskając zawodników rywali, by odebrać futbolówkę.

W 9. minucie Luis Rocha dośrodkował piłkę w pole karne, ta jednak ugrzęzła pod nogami młodego napastnika i z tej wydawało się dobrej sytuacji nic nie wyszło dla zespołu z Warszawy. Dodatkowo sędzia odgwizdał spalonego. Pomimo bardzo dobrych warunków fizycznych Sandro często przegrywał pojedynki główkowe z rosłymi obrońcami Rangers. W pierwszej odsłonie gry udało mu się zwyciężyć w pojedynku główkowym, piłka dotarła do Luquinhasa, którego uderzenie do boku sparował bramkarz rywali.

Można było odnieść wrażenie, że 19-letni Chorwat był w paru fragmentach gry spóźniony. Kilka razy nie wyskoczył do główki, tuż po przerwie natomiast zbyt długo zwlekał z oddaniem piłki i stracił ją w bardzo prosty sposób. W 62. minucie gry bardzo dobrą akcję przeprowadził wspomniany wyżej brazylijski skrzydłowy, który zagrał w pole karne, ale wzięty pod naszą lupę młody napastnik był w tej sytuacji wyraźnie spóźniony i dobrą interwencję zaliczył defensor zespołu ze Szkocji. Najlepszą sytuację Sandro stworzył w 72. minucie. Po przyjęciu piłki, odwrócił się przodem do bramki, zagrał do wybiegającego za obrońcy Luquinhasa, który uderzył nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Allana McGregora.

Był to średni występ Kulenovicia jeśli chodzi o zadania defensywne, natomiast słabiej wyglądało to w ofensywie. Koledzy nie stworzyli wielu sytuacji bramkowych dla Chorwata, on sam także był bardziej skupiony na defensywie i próbach odebrania futbolówki jak najbliżej pola karnego przeciwników. Jedni stwierdzą, że napastnik już powinien być pierwszym defensorem, a inni, że bardziej powinien skupiać się na tworzeniu sytuacji sobie, jak i kolegom z drużyny. Niewątpliwie cała otoczka wokół Sandro nie jest dla niego łatwą sytuacją. Brakuje mu pewności siebie, co przekłada się na grę oraz ocenę jego występów w ostatnich meczach.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.