Igor Lewczuk - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Pod lupą LL! - Igor Lewczuk

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Niedawno zastanawialiśmy się, kto powinien obok Artura Jędrzejczyka występować na środku obrony. Trener Aleksander Vuković od meczu ligowego ze Śląskiem Wrocław postawił na Igora Lewczuka. Ten odwdzięcza się bardzo dobrą grą, natomiast jak wypadł w meczu rewanżowym Ligi Europy przeciwko Rangers FC? Postanowiliśmy wziąć pod lupę tego doświadczonego defensora.

Od początku spotkania do ataku śmielej ruszyli piłkarze gospodarzy, a ich ataki musieli powstrzymywać obrońcy Legii, którzy niepewnie rozpoczęli ten mecz. W 10. minucie po dośrodkowaniu jednego z piłkarzy ze Szkocji, w znakomitej sytuacji znalazł się Alfredo Morelos, ale uderzył obok bramki. W tej sytuacji nie popisał się Igor Lewczuk, który odpuścił krycie przeciwnika. Czternaście minut później doświadczony obrońca próbował wprowadzić piłkę i ta sytuacja skończyła się jego stratą.

34-letni zawodnik, jednak zaliczył wiele bardzo dobrych interwencji. W pierwszej odsłonie gry wygrał pojedynek z zawodnikiem Rangers, natomiast po chwili wrócił do defensywy i czysto odebrał futbolówkę Morelosowi. Najlepsze interwencje zaliczył w ciągu sześciu minut w drugiej połowie. W 52. minucie, wślizgiem uchronił Legię przed stratą bramki, blokując uderzenie Morelosa. Sześć minut później na piątym metrze zaliczył kolejną świetną interwencję wślizgiem. W 65. minucie gry później w ostatniej chwili zdjął piłkę z głowy napastnikowi gospodarzy. Ten doświadczony defensor w samej końcówce meczu mógł zaliczyć także asystę. W 90. minucie posłał długą piłkę w stronę Jarosława Niezgody, ten zmylił obrońcę, ale uderzył za lekko by zaskoczyć bramkarza Rangers.

Lewczuk rozegrał dobre zawody przeciwko zespołowi ze Szkocji. Zaliczył kilka kluczowych interwencji, które o wiele wcześniej mogły zakończyć to spotkanie. Jednak w paru sytuacjach zabrakło koncentracji, jak na przykład w 10. Minucie, kiedy odpuścił krycie napastnika rywali. Razem z Arturem Jędrzejczykiem tworzą bardzo dobry duet środkowych obrońców, którzy nie dopuszczają do wielu sytuacji podbramkowych. Niestety w rewanżowym meczu dopuścili do sytuacji z ostatnich minut meczu, gdzie Morelos wpakował piłkę do siatki, jednocześnie rozwiewając marzenia Legii o fazie grupowej Ligi Europy.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.