Sektor legionistów podczas meczu z Lechem Poznań 9 kwietnia 2017 roku - fot. Mishka / Legionisci.com

Kartka z kalendarza: 9 kwietnia

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

9 kwietnia wspominamy między innymi bramkę Kaspera Hamalainena w Poznaniu. Dodatkowo 14 lat temu "Wojskowi" wygrali z Polonią, a bajeczną bramkę zdobył Edson.

Sezon 2016/17 Ekstraklasa: Lech Poznań 1-2 Legia Warszawa
1-0 82’ Tomasz Kędziora
1-1 87’ Maciej Dąbrowski
1-2 90+’ Kasper Hamalainen

Skład Legii: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Guilherme (58’ Dominik Nagy), Michał Kopczyński (85’ Kasper Hamalainen), Thibault Moulin, Vadis Odjidja-Ofoe, Miroslav Radović - Michał Kucharczyk (77’ Tomasz Jodłowiec)
Trener: Jacek Magiera

Do Poznania pojechało ok. 1800 fanów z Warszawy, sektor gości wypełnił się po brzegi. W końcówce meczu ultrasi zaprezentowali konkretne racowisko, któremu towarzyszyły flagi na kijach. Już w 8. minucie gorąco było pod bramką poznaniaków. Sam na sam z golkiperem wyszedł Vadi Odjidja-Ofoe, jednak uderzał z bardzo ostrego kąta, przez co Matus Putnocky poradził sobie ze strzałem. W 40. minucie świetną okazję miał Maciej Gajos, jednak z mocnym uderzeniem poradził sobie Arek Malarz. Tuż przed końcem pierwszej połowy poprzeczkę strzałem głową obił Miroslav Radović. Niestety w 82. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie Darko Jevticia skutecznie wykorzystał Tomasz Kędziora. Na odpowiedz długo nie trzeba było czekać. Pięć minut później po zamieszaniu w polu karnym sytuacyjnie w kierunku dalszego słupka uderzył Maciej Dąbrowski, który z radości pobiegł pod własną ławkę rezerwowych. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry niemożliwe stało się możliwe. Adam Hlousek dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie do bramki głową wbił ją był były gracz Lecha Kasper Hamalainen. Fin na boisku zameldował się kilka minut wcześniej i zdołał upokorzyć „Kolejorza” oraz sprawić ogromną radość fanom ze stolicy. Po golu sędzia nie wznowił już gry, a w sektorze gości zapanował istny szał! Piłkarze oraz sztab pobiegli do kibiców i kilka dobrych minut świętowali wraz z nimi zwycięstwo nad Lechem. Takich spotkań się po prostu nie zapomina!











Sezon 2015/16 Ekstraklasa: Pogoń Szczecin 0-0 Legia Warszawa

Skład Legii: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź (83’ Bartosz Bereszyński), Artur Jędrzejczyk, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek - Michaił Aleksandrow, Guilherme, Michał Pazdan, Ondrej Duda (78’ Michał Kucharczyk) - Aleksandar Prijović (72’ Kasper Hamalainen), Nemanja Nikolić
Trener: Stanisław Czerczesow

Do Szczecina udało się 700 kibiców ze stolicy, którzy odwiedzili stadion Pogoni pierwszy raz po zakończeniu zgody. W meczu za wiele się nie działo, jednak więcej klarownych sytuacji miała Legia. Najpierw w 16. minucie główka Aleksandara Prijovicia minimalnie minęła słupek, a dziesięć minut później szczeciński golkiper powstrzymał mocne uderzenie Łukasza Brozia. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Legioniści wychodzili do rundy mistrzowskiej jaki lider Ekstraklasy, z jedynym oczkiem przewagi nad Piastem Gliwice.







Sezon 2012/13 Puchar Polski: Ruch Chorzów 0-0 Legia Warszawa

Skład Legii: Wojciech Skaba - Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow, Dickson Choto, Jakub Rzeźniczak (24’ Aleksander Jagiełło) - Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak (60’ Miroslav Radović), Janusz Gol, Tomasz Brzyski - Marek Saganowski (86’ Wladimer Dwaliszwili)
Trener: Jan Urban

Był to pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Polski. Od początku spotkanie kontrolowali legioniści, sytuacja była jeszcze lepsza gdy w 38. minucie drugi żółty kartonik zobaczył grający w Ruchu Igor Lewczuk. Po zmianie stron wciąż gołym okiem widoczna była przewaga warszawiaków. Podczas drugich 45 minut obie ekipy miały swoje okazje, ale żadnej nie udało się pokonać golkipera. „Wojskowi” nie wywieźli z Chorzowa zaliczki bramkowej, więc wynik dwumeczu był otwarty.



Sezon 2010/11 Ekstraklasa: Legia Warszawa 2-2 Zagłębie Lubin
0-1 14’ David Abwo
1-1 45’ Ivica Vrdoljak (k)
1-2 87’ Arkadiusz Wilczek
2-2 90’ Michal Hubnik

Skład Legii: Wojciech Skaba - Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Dickson Choto, Jakub Wawrzyniak - Michał Kucharczyk, Ariel Borysiuk (79’ Ariel Cabral), Ivica Vrdoljak, Miroslav Radović, Maciej Rybus (65’ Felix Ogbuke) - Takesure Chinyama (57’ Michal Hubnik)
Trener: Maciej Skorża

Na trybunach pojawiło się ponad 16 tys. kibiców. Przed wejściem na stadion rozdawano kartki formatu A4. Z jednej strony wyjaśniono co kibice mają do zarzucenia Gazecie Wyborczej, druga strona była żółta. Właśnie tą stroną kartki skierowane w stronę murawy unieśli ku górze kibice na pierwszy gwizdek sędziego. Na wyjście piłkarzy zaprezentowano na Żylecie oprawę. Baloniki utworzyły hasło "Gówno prawda", a z lewej strony powiewały czerwone flagi. Wynik meczu otworzył David Abwo, który płaskim strzałem pokonał Wojciecha Skabę. Na odpowiedz warszawiaków czekaliśmy do końca pierwszej części spotkania. W polu karnym nieprzepisowo zatrzymany został Michał Kucharczyk, który wcześniej trafił w słupek w 100% okazji. Do jedenastki podszedł Ivica Vrdoljak, który wyrównał stan meczu. Bramka do szatni mocno podbudowała legionistów, którzy po zmianie stron z impetem ruszyli do ataku. Pomimo wielu szans, to przyjezdni wyszli na prowadzenie w końcówce. Z linii pola karnego uderzył Arkadiusz Wilczek, futbolówka po strzale odbiła się od Iniakiego Astiza, po czym zaskoczyła warszawskiego golkipera. Na szczęście Legia nie zamierzała składać broni i w doliczonym czasie gry doprowadziła do wyrównania. Ariel Carbral idealnie dośrodkował do Michala Hubnika, który głową wpakował piłkę do siatki. „Wojskowi” zremisowali, jednak gdyby nie słaba skuteczności z pewnością by wygrali.







Sezon 2005/06 Ekstraklasa: Polonia Warszawa 0-2 Legia Warszawa
0-1 60’ Moussa Ouattara
0-2 65’ Luiz da Silva Edson

Skład Legii: Łukasz Fabiański - Wojciech Szala, Dickson Choto, Moussa Ouattara, Luiz da Silva Edson - Łukasz Surma, Roger Guerreiro, Marcin Burkhardt (53’ Aleksandar Vuković), Grzegorz Bronowicki (76’ Bartosz Karwan) - Cezary Kucharski (46’ Sebastian Szałachowski), Piotr Włodarczyk
Trener: Dariusz Wdowczyk

Do meczu legioniści przystępowali jako lider Ekstraklasy, za to poloniści jako ostatni zespół w tabeli. Pierwsza część spotkania była słaba z obu stron, a na pewno więcej można było się spodziewać po „Wojskowych”. Na szczęście gra Legii znacznie się poprawiła po zmianie stron. W 60. minucie płasko z rzutu rożnego dośrodkował Łukasz Surma, jednak błąd popełnił Igor Gołaszewski, który fatalnie skiksował. Do futbolówki dopadł Moussa Ouattara, który z najbliższej odległości głową umieścił piłkę w siatce. Kilka minut później było już 2-0, po fenomenalnym uderzeniu z rzutu wolnego Edsona. Dla Brazylijczyka był to pierwszy gol zdobyty z „eLką” na piersi. Było to szóste z rzędu zwycięstwo ekipy Dariusza Wdowczyka, którzy mieli cztery punkty przewagi nad drugą Wisłą Kraków.





Sezon 2002/03 Ekstraklasa: Wisła Kraków 2-1 Legia Warszawa
0-1 9’ Stanko Svitlica
1-1 28’ Kalu Uche
1-2 60’ Maciej Żurawski

Skład Legii: Zoran Mijanović - Marek Jóźwiak, Jacek Zieliński, Tomasz Jarzębowski, Ajazdin Nuhi (46’ Tomasz Sokołowski) - Łukasz Surma, Dariusz Dudek, Aleksandar Vuković (79’ Adam Majewski), Tomasz Kiełbowicz - Cezary Kucharski (63’ Marek Saganowski), Stanko Svitlica
Trener: Dragomir Okuka

Już w 4. minucie oko w oko z golkiperem stanął Tomasz Kiełbowicz, jednak nie dał rady pokonać Angelo Huguesa. W tej akcji ucierpiał bramkarz, który zszedł z murawy. W 8. minucie świetnie z daleka huknął Łukasz Surma, ale jeszcze lepiej interweniował bramkarz. Po tej robinsonadzie futbolówkę w narożniku ustawił Kiełbowicz, który dośrodkowaniem znalazł Stanko Svitlicę, a ten z najbliższej odległości dał nam prowadzenie. W 29. minucie „Biała Gwiazda” doprowadziła do wyrównania za sprawą strzału Kalu Uche. Po zdobytym golu krakowianie „dostali skrzydeł”, a legioniści za bardzo się cofnęli. Niestety w 60. minucie świetnie z rywalem na plecach obrócił się Maciej Żurawski i strzałem po ziemi dał swojej drużynie prowadzenie. Niestety pomimo niezłej gry warszawiacy musieli uznać wyższość Wisły. Ta porażka oddaliła nas od upragnionego mistrzostwa.






Sezon 1960/61 Liga - Górnik Zabrze 5-1 Legia Warszawa
0-1 - 6' Lucjan Brychczy
1-1 - 24' Ernest Pohl
2-1 - 71' Ernest Pohl
3-1 - 72' Ernest Pohl
4-1 - 81' Edward Jankowski
5-1 - 83' Ernest Pohl

Skład Legii: Stanisław Fołtyn - Henryk Grzybowski, Marceli Strzykalski, Horst Mahseli, Jacek Gmoch, Lucjan Brychczy, Edmund Zientara, Helmut Nowak, Marian Nowara, Jan Boguszewski, Tadeusz Błażejewski
Trener: Kazimierz Górski
Urodziny

9 kwietnia 1984 w Rybniku urodził się były bramkarz Legii Wojciech Skaba. Golkiper zawodnikiem „Wojskowych” był w latach 2007-2014, a z „eLką” na piersi rozegrał 81 meczów. Sięgnął dwukrotnie po mistrzostwo Polski (2013, 2014) oraz czterokrotnie zdobywał krajowy Puchar (2008, 2011, 2012, 2013). W międzyczasie był na wypożyczeniu w Polonii Bytom, a po przygodzie z Legią wzmocnił Ruch Chorzów, a następnie Zagłębie Sosnowiec. Bramkarz zakończył karierę w 2017 roku. Wszystkiego najlepszego!


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

+dodaj komentarz
9 kwietnia będzie zapamiętany - 10.04.2020 / 06:55, *.vectranet.pl

idoL

odpowiedz
Arek - 10.04.2020 / 00:19, *.tpnet.pl

Hitem tamtego meczu na Konwiktorskiej była "ta ostatnia niedziela" hehe. Oni spadli wtedy chyba.

odpowiedz
(L) - 09.04.2020 / 18:28, *.ilabs.pl

A ja z innej beczki choć byłem i w Krakowie i w Poznaniu na opisywanych meczach.
Oprawa na meczu z Lubinem... po roku było euro 2012 i nagonka na nas. Na kiboli.
Gdzie byli wtedy obrońcy porządku i Konstytucji? naprawdę ponure czasy.
PDW!!!

odpowiedz
Krzysiek Okęcie - 09.04.2020 / 18:14, *.play-internet.pl

Pamiętam te derby przy Konwiktorskiej, byłem ze znajomymi na Głównej trybunie KSP, było Nas tam Legionistów konkretna grupa tak z 1/4 trybuny, większość meczu napinka z czarnuchami oraz policją i ochroną, radość po bramkach w tamtych okolicznościach bezcenna a bramkę Edsona pamiętam do dziś.

odpowiedz
Marian - 09.04.2020 / 12:48, *.zus.pl

Po meczu z wisłą ok.30 osób zatrzymanych w tym ja, była selekcja przy wychodzeniu z sektora i ochrona wybierała kogo chciała. Powrót do Warszawy dwa dni późnej oczywiście bez biletu na pociąg:)

odpowiedz
majusL@legionista.com - 09.04.2020 / 11:57, *.plus.pl

Bylem na tym meczu wisla- Legia w 2003 roku. Byl to moj pierwszy mecz na stadionie wisly jako Kibica Legii w sektorze gospodarzy czasy studiow - poszedlem zobaczyc Legie. Pamiętam jsk wokol autobusu Legii w drodze na stadion fruwaly butelki i kamienie , a nawet kosze na śmieci. Pamietam tez jak ublizali Kucharskiemu. Za to nastepny mecz byl bardzo radosny dzieki Jarkowi Niezgodzie. Pozdrawiam

odpowiedz
Gienek - 09.04.2020 / 10:59, *.netfala.pl

Pamiętam mecz w Poznaniu. Pyry chyba dupy bolały przez kolejny miesiąc. Niezapomniana końcówka meczu i późniejszy widok ugotowanych pyr... Bezcenne :-)

odpowiedz
Kurak(L) - 09.04.2020 / 11:46, *.centertel.pl

@Gienek: Euforia po bramce, jaką było dane mi przeżyć w sektorze na stadionie pyrków, po golu Hamy jest nie do opisania :) Normalnie jabyśmy wyszli z grupy LM do fazy pucharowej... :D:D

odpowiedz
Tomek(L) - 10.04.2020 / 09:17, *.chello.pl

@Kurak(L): Masz racje tego gola i radość każdy będzie pamiętał do końca życia ale nic nie przebije bramki Janusz Gola w Moskwie.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.