Radość po zdobyciu mistrzostwa w sezonie 2015/16 - Pogoń Szczecin - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Kartka z kalendarza: 15 maja

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

Co działo się 15 maja? Rok temu legioniści mocno skomplikowali sobie sprawę mistrzostwa. Cztery lata temu wygrali z Pogonią, dzięki czemu zostali mistrzem Polski! Za to dziesięć lat temu zajęli dopiero czwarte miejsce w ligowej tabeli, a kibice urządzili manifestację.
Mecze

Sezon 2018/19 Ekstraklasa: Jagiellonia Białystok 1-0 Legia Warszawa
1-0 28’ Mateusz Wieteska (sam.)

Skład Legii: Radosław Majecki - Paweł Stolarski (51’ Carlitos), Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Adam Hlousek - Dominik Nagy, Domagoj Antolić (64’ Jarosław Niezgoda), Cafu, Marko Vesovićl, Sebastian Szymański - Kasper Hamalainen (86’ Miroslav Radović)
Trener: Aleksandar Vuković

Już w 15. minucie niezłą szansę miał Ivan Runje, który uderzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak dobrą interwencją popisał się Radek Majecki. W 29. minucie prawą stroną ruszył Marko Poletanović, po czym dograł futbolówkę w pole karne. Tam doszło do nieporozumienia między Mateuszem Wieteską a Radkiem Majeckim. „Wietes” na wślizgu wpakował piłkę do własnej bramki. W 35. minucie odpowiedział Paweł Stolarski, ale golkiper białostoczan poradził sobie z tą „bombą” piłkarza grającego z "eLką" na piersi. Już kilkadziesiąt sekund później Radek Majecki wygrał pojedynek z rozpędzonym Patrykiem Klimalą. Chwilę po zmianie stron stuprocentową szansę miał Dominik Nagy, jednak nie dał rady pokonać Grzegorza Sandomierskiego. W 57. minucie zza szesnastki huknął Patryk Klimala, ale „Wojskowych” uratowała poprzeczka. Później jeszcze technicznym uderzeniem zza pola karnego bramkarza gospodarzy chciał zaskoczyć Carlitos, lecz strzał był zdecydowanie za lekki. Niestety ten rezultat bardzo mocno przekreślił szanse legionistów na mistrzostwo. Nie byli już zależni tylko od siebie.





Sezon 2015/16 Ekstraklasa: Legia Warszawa 3-0 Pogoń Szczecin
1-0 14’ Jakub Czerwiński (sam.)
2-0 83’ Nemanja Nikolić
3-0 86’ Kasper Hamalainen

Skład Legii: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Guilherme, Tomasz Jodłowiec, Ariel Borysiuk, Michał Kucharczyk, Kasper Hamalainen (90’ Marek Saganowski) - Nemanja Nikolić (90’ Michaił Aleksandrow)
Trener: Stanisław Czerczesow

Biletów na to spotkanie nie było już kilka dni przed meczem. Wszyscy kibice oczekiwali na mistrzostwo swoich ulubieńców. Pierwsza choreografia przygotowana przez Nieznanych Sprawców ukazała się naszym oczom na wyjście zawodników. Pomiędzy dwiema kondygnacjami Żylety rozwinięty został malowany transparent "Przyjdź królestwo Twoje", na trybunach powiewało kilka tysięcy flag na kijach, poleciały serpentyny i konfetti, a całość uzupełniły setki rac oraz białe świece dymne. Tuż po przerwie oglądaliśmy kolejną prezentację ultras. Na Żylecie odpalone zostały czerwone, białe i zielone świece dymne, a chwilę później na dachu, z dwóch stron boiska, Nieznani Sprawcy odpalili ponad 100 rac. Mecz z powodu zadymienia został przerwany na kilkanaście minut. Później jeszcze kilkakrotnie pirotechnika była odpalana bo bramkach warszawiaków.

W 14. minucie zza pola karnego uderzył Tomasz Jodłowiec. Piłka odbiła się od Jakuba Czerwińskiego, co zupełnie zmyliło szczecińskiego golkipera. Futbolówka „wturlała” się do siatki, a fani mogli radować się pierwszym trafieniem w tym meczu. Później zaskoczyć Jakuba Słowika zza szesnastki chciał Guilherme, jednak Brazylijczyk chybił. W 31. minucie świetną interwencją popisał się Arek Malarz, który obronił główkę Wladimera Dwaliszwiliego. Pierwsza część meczu zakończyła się skromnym prowadzeniem gospodarzy. Po zmianie stron gra nieco „siadła”. W 83. minucie dobry pressing legionistów poskutkował odebraniem rywalom piłki na ich własnej połowie. Po chwili oko w oko z Jakubem Słowikiem stanął Nemanja Nikolić. Węgier ze stoickim spokojem uderzył, a futbolówkę nad szczecińskim golkiperem podbił Jakub Czerwiński. Stoper ponownie skutecznie zmylił swojego bramkarza, który nie dał rady dosięgnąć piłki. Kilka minut później było już 3-0! Guilherme piętą zagrał do Kaspera Hamalainena, który skierował piłkę w światło bramki. Tam przypadkowo jej kierunek lotu zmienił Ricardo Nunes, co po raz trzeci utrudniło interwencje Jakubowi Słowikowi. LEGIA MISTRZEM POLSKI! Kibice wbiegli na murawę, później odbyła się dekoracja, a potem zaczęło się wielkie świętowanie. Wszyscy udali się na starówkę, gdzie zabawa trwała bardzo długo.














Sezon 2009/10 Ekstraklasa: Legia Warszawa 2-2 GKS Bełchatów\
1-0 20’ Maciej Iwański
1-1 55’ Zbigniew Zakrzewski
1-2 81’ Bartłomiej Bartosiak
2-2 83’ Maciej Iwański

Skład Legii: Jan Mucha - Wojciech Szala, Jakub Rzeźniczak, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak - Miroslav Radović, Maciej Iwański, Ariel Borysiuk (75’ Maciej Górski), Maciej Rybus (46’ Tomasz Jarzębowski) - Bartłomiej Grzelak (60’ Sebastian Szałachowski), Marcin Mięciel
Trener: Stefan Białas

Kibice Legii przed meczem urządzili manifestację, o której możecie przeczytać w poniższym fragmencie relacji z trybun:

”Za nami najgorszy sezon od kiedy ITI przejęło Legię. Najgorszy pod każdym względem - sportowym i kibicowskim. Godzinę przed meczem z GKS-em naprzeciwko trybuny Krytej fani przeprowadzili legalną pikietę przeciwko działaniom właścicieli klubu. Pod stadionem zebrał się spory pluton policji, ale do interwencji nie doszło - fani zaprezentowali transparenty, przez godzinę śpiewali i skandowali hasła, odpalili pirotechnikę i udali się do Źródełka i na stadion. W pikiecie wzięło udział około 1,5 tysiąca osób. Podobna liczbowo grupa osób zajęła przed pierwszym gwizdkiem miejsca na stadionie. Tłumów z meczu z Wisłą nie było widać. Wzdłuż ulicy Łazienkowskiej pikietujący kibice trzymali flagi fanklubów oraz kilka transparentów: "Precz z komuną i jej spadkobiercami", "Miejsce kibiców Legii jest na stadionie, nie jest na łubiance! Truskawkowe pole rośnie wokół nas", "Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował", "Klub piłkarski to nie warzywniak", "Chińskie truskawki są rakotwórcze!!!", "Zamiast kusić truskawkami, kupcie piłkarzy z jajami", "Legia naszą dumą, skończyliśmy z trumną", "Oddajcie Legię Warszawiakom", "Walter grabarzem wielkiej Legii". „

W 20. minucie legionistom dał prowadzenie Maciej Iwański, który zmieścił piłkę w okienku bramki. Wcześniej na boisku nie działo się dosłownie nic. Kilka minut później przed szansą stanął Maciej Rybus, ale piłka po jego mocnym strzale wylądowała na bocznej siatce. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem Legii, jednak „Wojskowi” mieli okazje, aby zdobyć kilka bramek więcej. Po zmianie stron do wyrównania doprowadził Zbigniew Zakrzewski. Później dwa razy golkipera przyjezdnych nie dał rady pokonać Sebastian Szałachowski. Stare porzekadło mówi „Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić”, jak to często bywa, w tej sytuacji również się sprawdziło. Bartłomiej Bartosiak stanął oko w oko z Janem Muchą, dla którego był to ostatni mecz z „eLką” na piersi. Zawodnik GKS-u minął golkipera i umieścił futbolówkę w bramce. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Maciej Iwański, który strzałem z rzutu wolnego pokonał Łukasza Sapelę. Legioniści tylko zremisowali z bełchatowianami, przez co musieli zadowolić się czwartym miejscem w lidze i brakiem gry w eliminacjach do europejskich pucharów.






REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.