Leszek Pisz - fot. Fumen / Legionisci.com
REKLAMA

Kartka z kalendarza: 18 czerwca

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

Co działo się 18 czerwca? 23 lata temu legioniści w pięć minut z nieba przenieśli się do piekła. Dwa lata wcześniej "Wojskowi" sięgnęli po Puchar Polski, ogrywając w słynnym decydującym meczu GKS Katowice. W 1994 roku Legia również triumfowała w krajowym pucharze, tym razem wygrywając w finale z ŁKS-em Łódź.

Mecze

Sezon 1996/97 Ekstraklasa: Legia Warszawa 2-3 Widzew Łódź
1-0 12’ Cezary Kucharski
2-0 57’ Sylwester Czereszewski
2-1 88’ Sławomir Majak
2-2 90+’ Dariusz Gęsior
2-3 90+’ Andrij Mychalczuk

Skład Legii: Grzegorz Szamotulski - Igor Kozioł, Jacek Zieliński, Paweł Skrzypek, Tomasz Sokołowski, Sylwester Czereszewski, Ryszard Staniek (k), Dariusz Czykier, Jacek Bednarz, Cezary Kucharski (87. Jacek Kacprzak), Marcin Mięciel (90. Marcin Jałocha)
Trener: Mirosław Jabłoński

Wejściówki na mecz sprzedały się błyskawicznie. Spotkanie miało zaważyć o mistrzostwie Polski, na które szanse miały obie ekipy. Żaden z kibiców nie spodziewał się, że na długo w pamięci zapadnie mu ten dzień, jednak wspomnienia te nie należą do przyjemnych. Mecz dla gospodarzy rozpoczął się znakomicie. Wrzutka Tomasza Sokołowskiego, celna główka Cezarego Kucharskiego, a więc nie minął kwadrans, a „Wojskowi” prowadzili. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej części spotkania. Po zmianie stron trafienie dołożył Sylwester Czereszewski, który popisał się świetnym rajdem, a później równie dobrym strzałem. Następnie dobić przeciwnika powinien Cezary Kucharski, który tylko obił słupek bramki łodzian. Spotkanie zmierzało ku końcowi, na trybunach panowały szampańskie nastroje i wydało się, że legioniści będą świętować ligowy triumf. Niektórzy fani ruszyli w kierunku Starówki, aby zająć miejsce w pubach. W 88. minucie Widzew zdobył bramkę kontaktową. Sławomir Majak wpadł w pole karne i mocnym strzałem pokonał „Szamo”. Minęło zaledwie kilka minut, a Dariusz Gęsiora głową wpakował futbolówkę do naszej bramki. Cały stadion ucichł, z wyjątkiem grupy kibiców Widzewa. Legia rzuciła się do ataku, gdyż warszawiacy wiedzieli, że tylko zwycięstwo zapewni im mistrzostwo. Po chwili piłka zatrzepotała w siatce łodzian! Szał na murawie i trybunach, jednak była to przedwczesna radość. Sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, co oznaczało pozycję spaloną. Następnie była szybka szarża łodzian i gol Andrija Mychalczuka, który dał swojej drużynie zwycięstwo oraz przypieczętował triumf w lidze. W pięć minut z nieba do piekła. Pięć minut, które na zawsze zapadną legionistom w pamięci. Nigdy już takiego spotkania nie było i mamy szczerą nadzieję, że nie będzie.

Więcej o tym spotkaniu przeczytacie tutaj.





Sezon 1994/95 Finał Pucharu Polski: Legia Warszawa 2-0 GKS Katowice
1-0 25’ Leszek Pisz
2-0 89’ Jerzy Podbrożny

Skład Legii: Maciej Szczęsny - Krzysztof Ratajczyk (74’ Radosław Michalski), Jacek Zieliński, Marek Jóźwiak, Grzegorz Lewandowski - Zbigniew Mandziejewicz, Jacek Bednarz, Leszek Pisz, Piotr Mosór - Jerzy Podbrożny, Marcin Mięciel (64’ Adam Fedoruk)
Trener: Paweł Janas

Legioniści wiedzieli, że jeśli wygrają z GKS-em, to sięgną po upragniony dublet. Z początku „Wojskowi” bili głową w mur, ponieważ ich rywale skutecznie się bronili. Wreszcie w 25. minucie fenomenalnie z rzutu wolnego przymierzył Leszek Pisz, a bez szans przy tym uderzeniu był golkiper GKS-u. W końcówce meczu legioniści postawili kropkę nad „i”, a dokładnie zrobił do Jerzy Podbrożny. Legia sięgnęła po Puchar Polski! Po meczu doszło do poważnych zamieszek na płycie boiska. Latały krzesełka, butelki, kamienie czy pręty. Po tych ekscesach stadion przy Ł3 został zamknięty.

Sezon 1993/94 Finał Pucharu Polski: Legia Warszawa 2-0 ŁKS Łódź
1-0 77’ Wojciech Kowalczyk
2-0 87’ Jerzy Podbrożny

Skład Legii: Zbigniew Robakiewicz - Krzysztof Ratajczyk, Grzegorz Wędzyński, Juliusz Kruszankin, Marek Jóźwiak - Adam Fedoruk (73’ Dariusz Szeląg), Marcin Jałocha, Radosław Michalski, Leszek Pisz - Wojciech Kowalczyk, Jerzy Podbrożny
Trener: Paweł Janas

Obie bramki padły dopiero po zmianie stron. Najpierw Andrzeja Woźniaka pokonał Wojciech Kowalczyk, a w końcówce trafienie dołożył Jerzy Podbrożny. Po meczu fani wbiegli na murawę, aby świętować zdobycie Pucharu Polski!




REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

+dodaj komentarz
Jakub - 20.06.2020 / 07:55, *.t-mobile.pl

Do Redakcji: Szanowni Państwo. To ja wczoraj pisałem do Państwa o błędzie dotyczacym meczu Legia-Widzew-2-3 z sezonu 1996/1997. Państwo ten błąd poprawiliście i jest ok. Natomiast ja w tamtym komentarzu również zrobiłem błąd pisząc 2005/2006 i 2006/2007 oczywiście chodziło mi o 1995/1996 i 1996/1997. Czy mają Państwo możliwość poprawienia tych dat w moim wczorajszym komentarzu? Chyba była za wczesna pora dnia. Z góry dziękuję. Przepraszam za kłopot i zamierzenie. Kuba z Warszawy

odpowiedz
WTF - 20.06.2020 / 12:11, *.virginm.net

@Jakub: kogo to obchodzi ziomus...wyloguj sie do zycia

odpowiedz
Drybcio - 19.06.2020 / 22:32, *.awacom.net

Dobrze pamiętam ten mecz. Pogoda piękna, ostre słońce na Żylecie w twarz. Po drugiej bramce dla Legii wszyscy oszaleli że jest już mistrz! Jak Widzew strzelił na 2:1 to kumpel powiedział "no h.... honorowego mogą strzelić". Niestety to nie był tylko honorowy.
Ta kontuzja sędziego i przerwa 5 min w grze to strasznie dziwna sprawa. Po tym się wszystko "posypało". Myślałem że wtedy stadion zrównamy z ziemią ale na szczęście nerwy zostały na wodzy. Niechyba to już pójdzie w niepamięć

odpowiedz
Piotr - 19.06.2020 / 20:35, *.111.202

Bylem widzialem 2:3. Jak mowie kolegom ze sprzedany to mowia ze nie. Tak samo w 96 z Panathinaikosem oddali bez walki bo chlopaki juz wiedzieli ze odejda z Legii razem z Romanowskim.

odpowiedz
mG - 19.06.2020 / 10:00, *.101.17

Zawsze jak przypominam sobie ten mecz, to myślę o każdym sezonie w którym mieliśmy Mistrzostwo Polski na wyciągnięcie ręki...albo 93 ...ech...

Gablota z pucharami powinna być bardziej okazała....

odpowiedz
Pawel - 19.06.2020 / 08:48, *.orange.pl

Do konca zycia bede utwierdzony w przekonaniu ze mecz z Widzewem byl sprzedany!!

odpowiedz
Jet to - 19.06.2020 / 12:32, *.vectranet.pl

@Pawel: wielce prawdopodobne ,

odpowiedz
........ - 19.06.2020 / 12:54, *.t-mobile.pl

@Pawel: był na 100% sprzedany .

odpowiedz
wyjazdowicz - 19.06.2020 / 21:27, *.net.pl

@........: masz dowody na to ze tak jestes pewien na 100%

odpowiedz
FI(L)IP - 19.06.2020 / 07:31, *.amazonaws.com

Dla mnie ten mecz z Widzewem był jak szczepionka. Po nim już nic mnie nie mogło kibicowsko załamać, nawet nasz "wyczyn" z Dudelange dwa lata temu. Od tego czasu wiem też, że dopóki matematyka tego nie potwierdzi, nie można świętować czegokolwiek.

odpowiedz
Jakub - 19.06.2020 / 06:15, *.t-mobile.pl

Do Redakcji: Na początku strony jest błąd. Mecz Legia-Widzew-2-3 to nie sezon 2005/2006 tylko 2006/2007. Mecz odbył się 18 czerwca 1997. Poniżej na stronie jest zamieszczony film z tego meczu z prawidłową datą. Był to mój pierwszy mecz na trybunach przy Łazienkowskiej 3. Wprowadzono wtedy pierwsze karty kibica (identyfikatory) [zielony kolor] po meczu i pożarze stadionu przy Konwiktorskiej 6. Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Kibiców Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Zagłębia Sosnowiec, Olimpii Elbląg, Radomiaka Radom. PS. Wróćmy do oficjalnej zgody z Pogonią Szczecin. Tak postępować nie wolno - być w zgodzie i ją zerwać. To jest skandal i kryminał. Kuba z Warszawy.

odpowiedz
Jakub - 20.06.2020 / 00:15, *.t-mobile.pl

@Jakub: To ja pisałem i sam popełniłem błąd oczywiście chodziło mi o sezony 1995/1996 i 1996/1997. Ale Dziękuję za zrozumienie i poprawienie dat na właściwe. Pozdrawiam Serdecznie, życząc dużo zdrowia oraz wytrwałości i cierpliwości w tym trudnym dla nas wszystkich czasie COVID-19

odpowiedz
Jasio - 18.06.2020 / 23:00, *.telkab.pl

Bosman, o ja cię. Bez komentarza

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.