Artur Boruc w opasce kapitana wyprowadza Legię - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

King`s Party

"Last Dance" Boruca

Wiśnia, źródło: Legionisci.com

King`s Party, czyli ostatni mecz Artura Boruca w bogatej karierze piłkarskiej. W środę na stadionie przy Łazienkowskiej 3 będzie okazja po raz ostatni zobaczyć w akcji 65-krotnego reprezentanta Polski, 2-krotnego mistrza Polski, zdobywcę Pucharu Ligi, 3-krotnego mistrza Szkocji i 2-krotnego zdobywcę Pucharu Szkocji.

Wyczekiwany powrót

Artur Boruc po raz drugi w karierze trafił do Legii latem 2020 roku. Jego powrót do stołecznej drużyny po 14 latach odbił się szerokim echem w piłkarskiej Polsce. Utytułowany bramkarz miał dać stołecznej drużynie przede wszystkim ogrom cennego doświadczenia, co poskutkowałoby spokojem w szeregach defensywy, z czym legioniści mieli trochę kłopotów. Boruc niemal od razu wskoczył między słupki bramki. Zadebiutował w pucharowym starciu przeciwko GKS-owi Bełchatów, w którym nie udało mu się zachować czystego konta. Mimo wszystko już wtedy zapisał się jako najstarszy zawodnik grający w historii Legii, a z biegiem czasu ten rekord zdołał jeszcze poprawić. Cztery dni później skończył już jednak mecz na zero z tyłu, nie dając się pokonać zawodnikom Linfield FC.



Na początku sezonu 2020/21 w lidze Legii nie szło zbyt kolorowo. Dobre mecze były przeplatane ze złymi, aż w konsekwencji po wysokiej porażce z Górnikiem Zabrze z posadą trenera pożegnał się Aleksandar Vuković. Wówczas można było się zastanawiać, jak nowy szkoleniowiec będzie spoglądał na wiekowego już Boruca. Nie można było przecież wykluczyć, że Czesław Michniewicz zdecyduje się na ogrywanie w bramce młodszego zawodnika, co mogłoby przynieść wymierne korzyści w przyszłości. Tym bardziej, że już w w drugim spotkaniu pod wodzą nowego szkoleniowca stało się jasne, że w dalszej części sezonu na mistrzów Polski czekać już będzie jedynie gra na krajowym podwórku. Legia musiała bowiem uznać wyższość Qarabagu FK, z którym przegrała aż 0-3. Boruc tamtego wieczoru skapitulował aż trzykrotnie, chociaż kilkukrotnie pokazał, że dalej ma "to coś".



Do końca roku Boruc był jednak pewnym punktem drużyny. Legia dowodzona przez Czesława Michniewicza grała bardzo dobrze, a jedynymi wówczas kamyczkami do ogródka stołecznego klubu były niespodziewane porażki z beniaminkami - Stalą Mielec i Podbeskidziem Bielsko-Biała, przez co koniec roku 2020 i początek 2021 nie wyszedł w wykonaniu "Wojskowych" najlepiej. Na początku roku 2021 roku Boruc doznał kontuzji, a kilka dni potem świętował swoje urodziny. Razem z nimi uczcili je zarówno kibice przed stadionem (zabrakło ich na trybunach z powodu restrykcji), jak i w szatni piłkarze.



Nieudane puchary

Na początku maja 2021 roku Boruc przedłużył kontrakt z Legią, choć przez moment nie było to wcale takie pewne. Ostatecznie decyzja o porozumieniu ucieszyła kibiców, bo przecież już niedługo stołeczny klub miał ponownie zawalczyć o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W ostatnim spotkaniu sezonu 2020/21 Boruc zagrał 45 minut. W spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała w drugiej połowie zastąpił go Radosław Cierzniak, który tego dnia miał okazję pożegnać się z kibicami. Zdobyte mistrzostwo było dla Artura pierwszym krajowym trofeum po 19 latach i z całą pewnością smakowało mu wyjątkowo.

- W 2002 roku byłem małolatem, który zupełnie nie doceniał tego co miał. Tak mi się przynajmniej wydaje. To jest o tyle smaczniejsze, że zdobywam je w wieku w którym jestem. Okazuję się, że to wcale nie musi przeszkadzać, a często wręcz pomaga. W końcu to doświadczenie z wiekiem zbieramy. Nie chcę tu znowu rzucać jakimiś wyświechtanymi powiedzeniami, bo już pewnie ktoś to mówił, ale bramkarz z wiekiem nabiera niezbędnego doświadczenia. Wróciłem tu po to, żeby grać z Legią w Europie. Wiedziałem, że prędzej czy później zdobędziemy to mistrzostwo. Choć miałem wrażenie, że będzie to nieco wcześniej.
- powiedział Artur Boruc dla Legia.com.

Doświadczony bramkarz już wtedy jednak miał na horyzoncie inny cel - minimum faza grupowa Ligi Europy. Sam zapowiadał, że zrobi wszystko, aby odpowiednio zmotywować swoich kolegów, aby Legia wreszcie spełniła się na arenie międzynarodowej. W sezonie 2021/22 sztuka awansu do Ligi Mistrzów ponownie się nie udała. Legioniści na początku wyeliminowali co prawda groźne FK Bodø/Glimt, ale już w kolejnej rundzie przeciwko Florze Tallin pojawiły się pierwsze problemy. Pomimo wygrania w pierwszym meczu u siebie 2-1, postawa zawodników była na tyle rozczarowująca, że wieczorową porą Boruc nagrał na Instagramie krótkie wideo. Poruszył w nim temat zaangażowania, którego jego zdaniem było na poziomie nie aspirującym do gry w Europie.


Mniej więcej od tego momentu Boruca było w Legii coraz mniej. Nie był już taką ostoją bramki, jak wcześniej. Miesiąc po przegranej z Dinamem, kiedy legionistów trapiło sporo problemów natury sportowej, bramkarz pozwolił sobie na dosadny wpis w mediach społecznościowych, który uderzał w sędziego po meczu ze Śląskiem Wrocław. Tamto spotkanie nie obyło się bez kontrowersji, jednak zachowanie Boruca nie spodobało się Komisji Ligi, która wezwała go do złożenia wyjaśnień.



Do końca roku Boruc był co prawda podstawowym zawodnikiem drużyny, jednak nie omijały go kontuzje. Z tego też powodu już w listopadzie 2021 roku zaczęły pojawiać się informacje o tym, że mistrz Polski poszukuje jego następcy. Nie jest również tajemnicą, że w tamtym okresie głośno było o sporze na linii Boruc - Legia. Zdaniem "Przeglądu Sportowego", jedną z kości niezgody były pucharowe premie. Drugą fakt, że musiał zaleczyć plecy i wypadł na blisko 2 miesiące. Niefortunnie jego pauza w grze przypadła jednak na okres, kiedy z klubem było mu wyjątkowo nie po drodze, a wyniki były coraz gorsze.

Smutny koniec

Koniec sezonu dla Bouca nastąpił niespodziewanie szybko, bo już w połowie lutego. 13 lutego bramkarz wyleciał z boiska z czerwoną kartką za niesportowe zachowanie względem zawodnika Warty Poznań. Za to otrzymał dodatkowo karę od Komisji Ligi, która nałożyła na niego absencję trzech meczów za odepchnięcie rywala. Początkowo wydawało się, że po wymuszonej przerwie Boruc wróci między słupki, jednak dosyć niespodziewanie swoją szansę wykorzystał Cezary Miszta. Młody golkiper przekonał do siebie trenera Aleksandara Vukovicia, który przestał Boruca zabierać na mecze nawet jako rezerwowego. Zdaniem ówczesnego trenera Legii, 42-latek niezbyt dobrze zniósł fakt posadzenia go na ławce zmienników. - Być kibicem a być zawodnikiem w szatni to są zupełnie inne sytuacje. Zawodnik z taką renomą - siadając na ławkę - ma prawo mieć swoje humory. Ważna jest reakcja młodych zawodników na to, że on jest w takiej pozycji, a nie w takiej, jak by się wszyscy spodziewali. To trudna decyzja i dla mnie, i dla Artura, ale jedyna, jaką mogłem wtedy podjąć. Tego będę się trzymał. - mówił w wywiadzie dla meczyki.pl "Vuko".

Nieoficjalnie mówiło się, że Boruc ponownie poróżnił się z klubem o pieniądze. Tym razem nie do końca jasnym było, kto ma zapłacić karę 25 tys. zł dla Komisji Ligi. Ostatecznie z powodu nieuregulowania płatności Boruc został mimowolnie wykluczony z gry w Ekstraklasie - tak przynajmniej głosi wersja nieoficjalna. Nieoficjalnie przegrywał na treningach już nie tylko z Misztą, ale i z Richardem Strebingerem, który bronił, kiedy Miszta zmagał się z kontuzją. Jak wszyscy się spodziewali, tak też się stało. Boruc nie pojawił się już na boisku do końca sezonu, chociaż swoją obecnością raczył nawet kibiców, którym towarzyszył w Częstochowie i Poznaniu. 21 maja przy okazji ostatniego meczu sezonu Artur Boruc został pożegnany przez kibiców na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej podczas ostatniej ligowej kolejki. Wtedy otrzymał od nich pamiątkową szablę. Na oficjalne pożegnanie z klubem przyszło czekać mu trochę dłużej, bo aż do dziś. Mecz zapowiadany jako "King'sParty" odbędzie się w środę, a transmisje z niego przeprowadzi Canal+ Sport. Przeciwnikiem Legii tego dnia będzie drużyna, w której Boruc również uchodzi za legendę - Celtic FC.

Cały czas można kupować bilety na ten mecz, wystarczy dla wszystkich chętnych (na środę rano zajętych jest ok. 11 tysięcy miejsc) - bilety.legia.com.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

+dodaj komentarz
Olek Kibolek - 20.07.2022 / 20:31, *.249.174

No Artur, widzisz jakie tu komentarze, sam przemyśl dlaczego tak się stało.
Bez nienawiści ale i bez uwielbienia.
Tak po Polsku. Po męsku. Dzięx i Żegnaj -
ale jednak bez łez z mojej strony.

odpowiedz
TwardzieL - 20.07.2022 / 15:25, *.206.164

Czy celtic będzie wyjaśniany na mieście, bo nie wiem na co się szykować?

odpowiedz
dino - 20.07.2022 / 16:01, *.plus.pl

@TwardzieL:
Tak idź i wyjaśniaj

odpowiedz
kontroler_biletow - 20.07.2022 / 15:13, *.151.139

kiedyś musiał nadejść

odpowiedz
olew - 20.07.2022 / 14:25, *.vectranet.pl

Już po kąpieli, ubieram się stopniowo, rower napompowany, czapeczka i szalik czekają. Mecz z Celtami to Święto ! ponadto chyba wygramy, bo nam leżą, choć szczęścia do nich nie mamy... Brawo Legia !

odpowiedz
Jaro - 20.07.2022 / 14:46, *.centertel.pl

@olew: o tak, kąpiel to podstawa!

odpowiedz
Bonner - 20.07.2022 / 15:14, *.chello.pl

@Jaro:
szczególnie w taki upał - żeby potu nie było na stadionie bo można paść

odpowiedz
Hmmm???? - 20.07.2022 / 14:13, *.play-internet.pl

Ciekawe czy kazdy mądry w tych wypowiedziach będzie jak miał by to w oczy powiedzieć na trybunie. Albo jakby spotkał Boruca to o da byście mu robili żeby zdjęcie sobie zrobić z nim. Internetowi mędrcy ????????????

odpowiedz
Jkm - 20.07.2022 / 14:26, *.plus.pl

@Hmmm????: a w czym problem, spokojnie bym mu powiedział co myślę, zapytałbym też czy w autokarze spał? A coś by mi groziło? Może pan Artur by mnie pobił za tak zuchwale pytania lub skarcił, albo wyśmiał, czy też poniżył, albo olał? Nie miałem okazji, ale jak bym spotkał to bym mu powiedział prosto w twarz co myślę. A na trybunie to pełno klakierów, karków i gwardii przybocznej jest przy nim, typów, które są na tyle nieobliczalne, że szkoda zdrowia.

odpowiedz
Xyz - 20.07.2022 / 14:44, *.t-mobile.pl

@Hmmm????:
A ciekawe czy ty byś powiedział kibicowi innej drużyny prosto w oczy to samo co śpiewasz na jego klub z trybun.
Ps. Odpowiedź dostosowana do poziomu Twojego pytania.

odpowiedz
Ale upał - 20.07.2022 / 13:54, *.plus.pl

Własnej wody wnieść nie można, a te napoje na stadionie będą cztery razy droższe niż w handlu, a tu taki skwar. Sam bilet to mocno cena netto. Kto wymyślił granie o 18.00 w największy upał.

odpowiedz
Hubbard - 20.07.2022 / 13:52, *.chello.pl

nie King's Party tylko "the Glutton's Party" - tak chyba lepiej brzmi

odpowiedz
wojti - 20.07.2022 / 13:30, *.chello.pl

Jedna kwestia....Jaka legenda....Legenda jest się wtedy gdy reprezentuje sie dany poziom w jednym klubie....to ze byl i wrocił by dorobic to nie legenda to snobizm ale dzis sa takie czasy ze pilkarz jest jak ku...wa...idzie tam gdzie kasa bez zbednych emocji....Artur ok dobry bramkarz ale nie jako legenda.....szanujmy go za caloksztalt w Legii ....nic ponad to....pozdrawiam kumatych....

odpowiedz
WIelkopolska - 20.07.2022 / 12:48, *.centertel.pl

Jaki boruc taki pożegnanie,

odpowiedz
PawLo - 20.07.2022 / 12:43, *.mm.pl

Boruc hmm...Zostaje w domu za mało kasy strzelam focha nie mogę pomóc drużynie i plecki nagle mnie rozbolały oj oj oj gdzieś to już było :)

odpowiedz
Jkm - 20.07.2022 / 12:38, *.centertel.pl

Dance Macabre

odpowiedz
Peter - 20.07.2022 / 11:19, *.vectranet.pl

Cóż, ja też zostaję w domu. do zobaczenia w sobotę.

odpowiedz
Kolega po szalu - 20.07.2022 / 10:58, *.plus.pl

Kto będzie na meczu to będzie co tu wyjaśniać. Boruc i legenda? Coz zdobył 2 mistrzostwa parę meczów wybronił posiedział u pokibicowal na trybunach z kibicami i tyle. W najważniejszym momencie kryzysowego sezonu zamiast przemawiać w szatni wolał przez Instagrama a kiedy pobito Luqinhasa siedział cicho w autokarze- no zachowanie godne legendy rzeczywiście.

odpowiedz
PABLO - 20.07.2022 / 10:54, *.centertel.pl

Legendą Legii to jest Pan Lucjan Brychczy!

odpowiedz
Reader - 20.07.2022 / 13:54, *.chello.pl

@PABLO:
a chłop nie miał żadnego meczu pożegnalnego z Legii tylko pamiętam Kazik Deyna versus Man City
w 1979; może jeszcze ktoś; nie wiem dlaczego Boruc dostał taki zaszczyt

odpowiedz
Heh - 20.07.2022 / 10:50, *.geckonet.pl

Nie idę na artura b(or)uca.

odpowiedz
UrsynówLegionista - 20.07.2022 / 09:46, *.206.165

Do Boruca nie mam nic. Nawet szacunku.

odpowiedz
Haha - 20.07.2022 / 18:10, *.t-mobile.pl

@UrsynówLegionista: :D

odpowiedz
matus007 - 20.07.2022 / 09:28, *.orange.pl

Raz dobrze, raz źle, ale mino wszystko ARTURO POWODZENIA i dzięki za te wszystkie lata !

odpowiedz
Misza_Praga - 20.07.2022 / 09:19, *.plus.pl

Żadna to Legenda, nigdy nie uważałem go za kogoś nad wyrost w tym Klubie, zwykły przeciętny Kopacz który niczego w Legii nie dokonał, uważam ten cały jego mecz pożegnalny za SZOPKĘ i ŻENADĘ.

odpowiedz
AdamJ - 20.07.2022 / 08:54, *.chello.pl

Ciekawe, czy Boruc znowu rzuci piłką w naszego obrońcę...

odpowiedz
Władeczek - 20.07.2022 / 08:53, *.105.239

Zgodnie z radą Artura zostanę w domu i będę bawił się dobrze. A maciorka będzie czekała schłodzona na inne wydarzenia kibicowskie.

odpowiedz
Hugon - 20.07.2022 / 08:13, *.chello.pl

Trzeba mieć naprawdę nie po kolei w głowie żeby się wybierać na ten mecz. Legenda, która od samego początku mówiła ze wraca do Legii tylko dlatego ze zaczęła się pandemia i żona otwiera w Polsce biznes. Gdyby nie to, żadnego powrotu by nie było. Ostatnio filmik czy post o cenie biletow. Powazny mąż i ojciec ktory naokoło opowiada ze wyprowadza się do USA, a po miesiącu spędzonym w Kalifornii dochodzi do wniosku ze tam jednak nie jest tak kolorowo i Europa lepsza. Lider szatni, ktory chyba tylko na instagramie potrafił nim byc. Wypowiedzi publiczne takie ze nie da się ich słuchać.
Szacunek za dokonania piłkarskie i fajna karierę, byc może prywatnie dobry kolega, ale na linii piłkarz - kibic zero emocji, a jeśli już to raczej negatywne.

odpowiedz
SzB - 20.07.2022 / 09:16, *.ip-185-138-239-104-macrosat.pl

@Hugon:
Celne spostrzeżenia. Wiadomo, że skład wyjdzie pewnie rezerwowy, ale jeszcze tylko kolejnych kontuzji do szczęścia brakuje.

odpowiedz
Bojkot meczu - 20.07.2022 / 08:06, *.167.173

Boruc się niestety skompromitował

odpowiedz
(L) - 20.07.2022 / 08:04, *.plus.pl

Szkoda.....
Ale co tu k..... wyjaśniać. Nie idę...

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.