Kosta Runjaić - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Konferencja

Runjaić: Mam nadzieję, że nasze marzenia się spełnią

Woytek, źródło: Legionisci.com

- FC Midtjylland jest wysokiej jakości drużyną, ma jakościowych młodych zawodników z dużymi możliwościami. Umieją grać na wysokiej intensywności i dobrze utrzymują piłkę. Tak jak Austria grają prostopadłe piłki do przodu. Musimy być tego świadomi i zagrać kompaktowo oraz bardzo uważać w linii defensywy - mówi przed czwartkowym meczem w Danii trener Legii, Kosta Runjaić



- Prawdopodobnie mają więcej jakościowych zawodników, którzy mogą zrobić różnicę niż Austria, ale tylko gdy się im na to pozwoli, jak wejdą dobrze między wolne przestrzenie. Dlatego balans jest bardzo ważny oraz to, by kontynuować to co jest dobre w naszym stylu gry.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że awansowaliśmy do play-off i naszym marzeniem jest awans do fazy grupowej. Chcemy jutro osiągnąć dobry wynik, który da nam szansę na awans w spotkaniu rewanżowym.

- Po meczu w Wiedniu, gdzie były wzloty i upadki, chyba nic lepszego mnie nie spotka. Jestem już zrelaksowany, wiem, że mogę polegać na każdym zawodniku. Wiemy, że to będzie ekscytujące i trudne spotkanie, nie tylko dla nas, ale i dla rywali. Dla mnie osobiście to nowe doświadczenie trenerskie. Lubię grać co 3-4 dni. To jest coś innego jeżeli chodzi o organizację pracy. Nie mam uczucia, że to zła rzecz. Wręcz przeciwnie, to bardzo dobra rzecz.

- Awans do fazy grupowej będzie bardzo ważny dla rozwoju klubu, także w aspektach finansowych. Jesteśmy mocno skupieni na jutrzejszym meczu. Na początku przygotowań rozmawialiśmy na ten temat. Robimy co możemy - jesteśmy już blisko, ale jednocześnie bardzo daleko. Przed nami dwa najważniejsze mecze. W takich spotkaniach potrzebna jest też odrobina szczęścia. Kto mnie zna, wie że jestem pozytywnie nastawiony. Mam nadzieję, że nasze marzenia się spełnią.

fot. Woytek / Legionisci.comfot. Woytek / Legionisci.com

O ofensywie
- Nadal jesteśmy na początku sezonu i mamy komfortową sytuację w linii ataku. Nie chodzi tylko o rywalizację pomiędzy Gualem i Mucim. Mamy też Rosołka i Pekharta. Jak decyduję kto zagra? To kwestia poczucia i pomysłu na to, jak mamy grać. Może się zdarzyć, że obaj wystąpią. Może dopiero jutro podejmę decyzję, który z nich zagra. Najważniejsze, że dzięki nim mamy silną nie tylko wyjściową jedenastkę, ale i ławkę. To nam daje moc i potrafi być "game changerem". Nie lubię porównywać zawodników między sobą - obaj są fajnymi chłopakami, Muci jest nieco mniej doświadczony i młodszy. W meczu z Austrią Wiedeń plan był taki, że zagramy nieco inaczej niż u siebie i oczekiwaliśmy bardziej fizycznej gry od samego początku, dlatego zdecydowałem się zagrać Gualem i Pekhartem.
Jutro? Jeszce nie wiem. Będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać. Zawsze mamy 2-3 scenariusze na stole. Oczekuję bardzo intensywnego meczu.

- Od początku sezonu gramy mniej więcej tym samym składem, by uzyskać większe zrozumienie między zawodnikami. Można spodziewać się podobnego składu jak w meczu... z Koroną Kielce (śmiech).

O Kapuadim
- Podoba mi się jego styl gry. Dla mnie to wciąż młody zawodnik ze sporym potencjałem. Chcemy wprowadzić go na kolejny poziom. Dobrze gra lewą nogą. Wiecie, że mamy za mało środkowych obrońców. Grając trójką w takim rytmie meczowym, potrzeba jakości, rywalizacji i rotacji. Ponadto Kapuadi jest wysoki, więc będzie wzmocnieniem przy walce w powietrzu. Nie mogę się doczekać współpracy z nim. Zna Ekstraklasę - oczywiście wiem, że spadł z ligi z Wisłą Płock, ale pamiętacie jaki początek miała Wisła. Grali świetnie i byli liderem. Nie chcę zagłębiać się w ich problemy.

- Duże znaczenie miało i ważne dla mnie było to, że zawodnik chciał do nas przyjść, to dobry znak. Na pewno będzie potrzebował trochę czasu na adaptację i dostrojenie się. W ostatnich tygodniach nie trenował na takim poziomie, na jakim my trenujemy. Będzie z nami w treningu od poniedziałku.

O Bartoszu Kapustce i sytuacji zdrowotnej
- Bartek miał badania w ostatnich dniach. Potrzebuje jeszcze kilku tygodni, by dojść do dyspozycji. Jest w dobrych rękach. Liczę na niego za kilka tygodni. Jego historia jest pełna cierpienia i dla niego nie jest to najlepszy moment, ale wspieramy go. Jest wojownikiem i zrobi wszystko, by wrócić jak najszybciej.

- W drużynie nie ma innych większych urazów - mogę liczyć na wszystkich.

Zdrowie trenera
- Nie wszystko jest dobrze, ale krok po kroku jest coraz lepiej. Mam ból w biodrze i mam problem z poruszaniem się, a także odczuwam silny ból podczas chodzenia. Przy tylu meczach to piłkarze powinni mieć takie problemy, a tymczasem to trener okazał się najsłabszym ogniwem. Jestem pod opieką naszych fizjoterapeutów. Jeżeli jutro będę na konferencji prasowej po meczu, to znaczy, że zrobiłem kolejny krok do wyzdrowienia.


SONDAJak oceniasz pracę Kosty Runjaicia na stanowisku trenera Legii?

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.