Na promenadzie przydałyby się stoliki w okolicach punktów cateringowych - fot. Hagi
REKLAMA
REKLAMA

Stadion: Uwagi i sugestie

Bodziach - Wiadomość archiwalna

Za nami pierwsze spotkanie Legii w nowym sezonie na własnym stadionie. Po dniu otwartym i prezentacji drużyny mieliśmy kilka uwag do infrastruktury stadionowej. Po spotkaniach z Arsenalem i Cracovią wskazać można kolejne rzeczy do poprawienia. Nie ma już problemów z oznaczeniami wejść i sektorów, ale do tej pory np. nie przygotowano profesjonalnego depozytu.

Jak za starych czasów, napoje odebrane kibicom przy wejściu (na stadion nie można wnosić ani butelek plastikowych, ani soków w kartonach) układane są na kupce.

Nie do końca pomyślano o osobach korzystających z punktów cateringowych. Właściwie zjeść w godnych warunkach mogą tylko VIP-y - w specjalnie przygotowanym namiocie. Pozostali nie mają co liczyć na miejsca siedzące, a taki standard był zapewniony nawet na starym stadionie i to zarówno na Żylecie (plastikowe stoły i krzesełka), Krytej (drewniane ławy), jak i w sektorze gości (plastikowe stoły). Obecnie zakupione posiłki można spożywać na stojąco lub na własnym krzesełku, co nie jest wygodne. Proponujemy, aby na promenadzie, gdzie jest sporo miejsca, ustawić stoliki dla kibiców, gdzie mogliby w spokoju zjeść.

Kolejnym utrudnieniem dla kibiców jest sprzedaż napojów. Na meczu z Arsenalem panie w barach przelewały zimne napoje z butelek do plastikowych pojemników, co trwało dość długo. Na kolejnym klub wyciągnął wnioski i kibice otrzymywali butelkę, tyle że bez nakrętki; napoje w puszkach były natomiast od razu otwierane. Chyba najlepszym rozwiązaniem wydaje się wprowadzenie specjalnych dystrybutorów, z których napoje będą nalewane do zamykanych kubków.

W czasie meczów i w przerwie kibice przede wszystkim kupują zimne napoje (szczególnie przy wysokich temperaturach), rzadziej zakupując jedzenie. W punktach cateringowych wyznaczono więc osobne kasy tylko do napojów, dzięki czemu sprzedaż trwa krócej.

Bezpośrednio po otwarciu Sports Baru przy Łazienkowskiej, nie można było w nim jeszcze oglądać transmisji telewizyjnych ani zakupić piwa. Lokal nie miał wówczas odpowiednich pozwoleń. Dziś jest inaczej i nawet w dniu meczu z Cracovią w środku można było kupić piwo. Przed restauracją ustawiono kilka stolików.

Na razie trudno powiedzieć czy rynny i odpływy dachowe funkcjonują prawidłowo, bo w czasie ostatnich dwóch meczów nie padało. Na pewno komfort oglądania meczów z sektorów narożnych znacznie wzrósł po demontażu barierek odgradzających sektory.

Za nami także pierwsze wizyty na stadionie fanów gości. Ci najbardziej narzekali na przepustowość bramek wejściowych. Cracovia przyjechała w skromnej, jak na pojemność sektora, liczbie. 400 osób wchodziło na stadion przez ok. godzinę. Przy większej grupie kibiców ten czas może się znacznie wydłużyć, przed czym ostrzegają innych kibiców krakowianie.
Do dyspozycji przyjezdnych są dwa punkty cateringowe.

P.S. Na prośbę kobiet odwiedzających nasz stadion, pragniemy zauważyć, że w damskich toaletach podczas meczu z Cracovią brakowało papieru toaletowego :)



Obniżone barierki w narożnikach - fot. Mishka

przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.