Oprawa kibiców Legii podczas meczu z Górnikiem Zabrze 25 kwietnia 2004 roku - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Kartka z kalendarza: 25 kwietnia

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

Co działo się 25 kwietnia? 16 lat temu legioniści wygrali z Górnikiem Zabrze, a na trybunach pojawiło się wiele pirotechniki oraz chorografii. 17 lat temu "Wojskowi" 3-0 zwyciężyli z GKS-em Katowice, a Cyberf@ni przygotowali na prawdę niezłe "show". Równo 20 lat temu Legia przegrała na własnym stadionie w finale Pucharu Ligi z Polonią 1-2, a decydującą bramkę straciliśmy w 93. minucie, po fatalnym błędzie Zbigniewa Robakiewicza.

Mecze

Sezon 2003/04 Ekstraklasa: Legia Warszawa 2-0 Górnik Zabrze
1-0 13’ Tomasz Sokołowski
2-0 72’ Marek Saganowski

Skład Legii: Artur Boruc - Marek Jóźwiak, Jacek Zieliński, Dickson Choto, Tomasz Sokołowski II (67’ Wojciech Szala), Jacek Magiera, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković, Tomasz Sokołowski (87’ Tomasz Kiełbowicz) - Marek Saganowski (83 Radosław Wróblewski), Piotr Włodarczyk
Trener: Dariusz Kubicki

Dzień przed meczem odbył się I Międzynarodowym Turniej Kibiców o czym mogliście przeczytać we wczorajszej „Karce z kalendarza”. zwieńczeniem pobytu wszystkich ekip w Warszawie miało być wspólne oglądanie niedzielnej rywalizacji Legii z Górnikiem. Na Łazienkowskiej pojawiły się ekipy Pogoni Szczecin, Zagłębia Sosnowiec, Olimpii Elbląg, BKSu Bielsko Biała, FC Den Haag, Zenitu St. Petersburg, Werderu Brema, Juventusu Turyn i Diosgyoru Miszkolc. Na płocie zawisły flagi gości z całej Europy. Dodatkowo przed meczem fani Legii rozdawali tekst „Snu o Warszawie”. Na wyjście piłkarzy na trybunie odkrytej pojawiła się choreografia z balonów i folii tworząca wzór "I [serce] (L)". Z czasem na sektorze przeznaczonym dla przyjezdnych pojawiło się 80 kibiców z Zabrza. Na przywitanie fanów Górnika legioniści zaprezentowali okazjonalną sektrówkę, na której widniał Bart z kilofem, uciekający przed pędzącym metrem. Po zmianie stron pokaz ultras trwał w najlepsze! O czym możecie przeczytać we fragmencie naszej relacji z trybun. Warto dodać, że nasi goście byli zachwyceni tym co na trybunach zaprezentowali legioniści.

II połowę rozpoczynamy od odpalenia na całej długości "Żylety" świec dymnych w barwach. Po opadnięciu dymu wyłaniają się nasze sektorówki. Nie był to bynajmniej ostatni element oprawy tego dnia. Prawdziwy hit miał dopiero nadejść... Wreszcie na 20 minut przed końcem cała odkryta zaczyna odliczanie. Głośne, równe: "10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1..." i nagle... równocześnie zaczyna powiewać kilka tysięcy legijnych flag i transparentów. Pośród nimi odpalone zostały race w liczbie 50 sztuk. Efekt był piorunujący. Istny kocioł! W tym samym czasie na Krytej również pojawia się pirotechnika. Świetna synchronizacja obu trybun! Wspaniały pokaz! Flagi powiewają parę minut... Następnie duże flagi na drzewcach wędrują na murawę i zza linii bocznej kibice machają nimi już do końca spotkania.

Zawodników poniósł głośny kibicowski śpiew i od pierwszej minuty byli stroną przeważającą. W 12. minucie Piotr Włodarczyk uderzył z rzutu wolnego, jednak trafił w bramkarza. Piotr Lech odbił piłkę przed siebie, a Tomasz Sokołowski I mocnym strzałem obok słupka dał Legii prowadzenie. Już chwilę później powinno być 2:0, ale „Włodar” zmarnował stuprocentową okazję strzelając za lekko. Dziesięć minut później legioniści wywalczyli rzut karny, do którego wykonania podszedł Marek Saganowski. „Sagan” fatalnie przestrzelił, a futbolówka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Po zmianie stron nasi rywale wciąż nie istnieli, zabrzanie rzadko kiedy wychodzili z własnej połowy. W 71. minucie „Sagan” wpisał się na listę strzelców, kiedy po zamieszaniu podbił lekko piłkę nad golkiperem Górnika. Piłkarze wynikiem dorównali do tego, co zaprezentowali fani na trybunach!









Sezon 2002/03 Ekstraklasa: Legia Warszawa 3-0 GKS Katowice
1-0 33’ Marek Saganowski
2-0 60’ Marek Saganowski
3-0 84’ Tomasz Jarzębowski

Skład Legii: Artur Boruc - Jacek Zieliński (55’ Dariusz Dudek), Marek Jóźwiak, Ajazdin Nuhi, Tomasz Jarzębowski - Łukasz Surma, Tomasz Kiełbowicz (82’ Tomasz Sokołowski), Cezary Kucharski, Aleksandar Vuković (85’ Mariusz Zganiacz) - Marek Saganowski, Stanko Svitlica
Trener: Dragomir Okuka

Na początek spotkania Cyberf@ni przygotowali oprawę złożoną z kartonów i balonów. Na środkowych sektorach pojawiły się trzy serca w barwach Legii otoczone czarnymi balonami oraz szalikami. Drugą połowę kibice Legii rozpoczęli od odpalenia pirotechniki na "Żylecie". Następnie poszły w górę fajerwerki i racę, a w 75. minucie wystrzelono 550 ogni rzymskich. Później pojawiły się jeszcze wulkany oraz katiusze. Istny pokaz pirotechniczny! Od pierwszych minut przewaga Legii była widoczna gołym okiem. W 29. minucie świetną interwencją popisał się Artur Boruc, który obronił strzał Marcina Bojarskiego. Po chwili legioniści wyszli na prowadzenie. Po ładnej oskrzydlającej akcji strzał oddał Cezary Kucharski, piłkę odbił golkiper, a do bramki wbił ją Marek Saganowski. Do przerwy nie działo się za wiele, ataki Legii znacznie osłabły. Po zmianie stron na boisku wciąż rządzili „Wojskowi”, co potwierdzili bramką w 60. minucie. Prawą stroną popędził Ajazdin Nuhi i kapitalnie dośrodkował prosto na głowę ”Sagana, który nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Kilka minut później na strzał w okolicy 20. metra zdecydował się Tomasz Jarzębowski. Pomimo, że uderzenie nie było najwyższych lotów to fatalnie zachował się golkiper przyjezdnych, który przepuścił piłkę pod brzuchem.




Sezon 1999/2000 finał Pucharu Ligi: Legia Warszawa 1-2 Polonia Warszawa
0-1 - 34' Igor Gołaszewski
1-1 - 38' Sylwester Czereszewski (k.)
1-2 - 93' Przemysław Boldt

Skład Legii: Zbigniew Robakiewicz - Jacek Bednarz (81' Tomasz Cymerman), Tomasz Jarzębowski, Jacek Zieliński, Rafał Siadaczka, Adam Majewski, Tomasz Mazurkiewicz, Tomasz Sokołowski, Marcin Mięciel, Sylwester Czereszewski, Dariusz Solnica (63' Paweł Skrzypek)
Trener: Franciszek Smuda



Sezon 1978/1979 Ekstraklasa: Lech Poznań 2-1 Legia Warszawa
0-1 33’ Krzysztof Adamczyk
1-1 55’ Janusz Woliński
2-1 76’ Marek Skurczyński

Skład Legii: Krzysztof Sobieski - Waldemar Tumiński, Adam Topolski, Paweł Janas, Stanisław Sobczyński - Jerzy Banaszak (56’ Tadeusz Cypka), Janusz Baran, Stefan Majewski (74’ Ryszard Milewski), Lesław Ćmikiewicz - Marek Kusto, Krzysztof Adamczyk
Trener: Andrzej Strejlau

Mecz z poznaniakami był 1000. spotkaniem Legii w najwyżej klasie piłkarskiej. „Wojskowi” przegrali z Lechem 1-2.

Wydarzenia

25 kwietnia 1989 roku klub z jednej sekcji wielosekcyjnego klubu CWKS Legia, przekształcił się w niezależny podmiot Autonomiczną Sekcję Piłki Nożnej. Następnie w 1997 roku klub przekształcono w Sportową Spółkę Akcyjną (SSA) „Legia” Warszawa oraz pozyskano nowego sponsora, koreańską firmę Daewoo.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

+dodaj komentarz
Mojo jojo - 25.04.2020 / 21:34, *.t-mobile.pl

Moj pierwszy Macz na Ł3! Tylko Legia!

odpowiedz
Te wspomnienia - 25.04.2020 / 20:03, *.t-mobile.pl

Pozdrawiam wszystkich z 501 ; )

odpowiedz
Kruszankin do Cyzia cudowna akcja! - 25.04.2020 / 15:35, *.chello.pl

Czarna dupa żółte cyce to GKS Katowice! Tak było, piękne czasy, piekne oprawy.

odpowiedz
Rex - 25.04.2020 / 16:58, *.232.71

@Kruszankin do Cyzia cudowna akcja!:
Oprawy to akurat byly przecietne, dobrze ze jest nowy stadion!

odpowiedz
Peter - 27.04.2020 / 10:17, *.vectranet.pl

@Rex: Oprawy przeciętne? Cyberfani wyprzedzili epokę. Atmosfera była milion razy lepsza niż obecnie. Pomimo fatalnej infrastruktury w całej Polsce (szczytem był chyba stary Lubin, jeszcze przed montażem krzesełek i oświetlenia) wszystko było wtedy lepsze. Poziom ligi, stosunki na linii kibic-piłkarz. Pamiętacie jak można było po meczu iść do baru za Krytą i pogadać sobie z piłkarzami wychodzącymi z szatni? Fantastyczne czasy.

odpowiedz
pełna zgoda - 27.04.2020 / 20:43, *.play-internet.pl

@Peter: stary stadion miał swój klimat, wchodzenie za dychę, kiełba sprzedawana zza płotu, przyjeżdżanie parę godzin przed meczem żeby zająć miejscówki koło gniazda na "G" itp. To se ne vrati, żeby nie było, dobrze że jest nowy stadion bo jednak w pucharach jak przyjeżdżali jacyś holendrzy czy Niemcy to była trochę lipa ale było coś pięknego w tym wszystkim jak zresztą z innymi rzeczami przełomu lat 90/00

odpowiedz
Peter - 27.04.2020 / 21:34, *.vectranet.pl

@pełna zgoda: Faktycznie, tak było. Na "Łuk" można było bezproblemowo wbić się za darmo. Wystarczyło podłączyć się pod jakąś zorganizowaną grupę ;-) Na "G" porozkładane szaliki i ten sam tekst: "Zajęte, 5 miejsc w lewo, 5 miejsc w prawo". Po jakimś czasie gdy poznało się na wyjazdach kilka osób (nie jestem z Warszawy) było już łatwiej o miejscówkę. Pozdro!

odpowiedz
Filip_Legionista - 25.04.2020 / 13:53, *.245.143

Ej kur.o chamie, kopałeś metro w Warszawie!
:)

odpowiedz
Marian - 25.04.2020 / 11:31, *.chello.pl

Te koszulki nike z 99roku to dramat

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.